Apokalipsa dziś. Nierządnica pijana krwią świętych i świadków

Bezbożne państwo? Bez szerokiego społecznego poparcia taka władza szybko by upadła.

Apokalipsa dziś. Spis treści

Zło przegra – głosi objawiający się Janowi Chrystus w 16 rozdziale Apokalipsy. Już przegrało, gdy ukrzyżowany Chrystus zmartwychwstał i wstąpił do nieba. Otrzymało jednak jeszcze od Boga czas. Po to, by wypróbować wiarę klękających przed Bogiem i by dać szansę nawrócenia tym, którzy, oszukani, zaczęli czcić Bestię. Przy końcu czasów ten czas dany złu definitywnie się skończy. Przedtem zło wybuchnie jeszcze w wielkiej eksplozji. Zdawać się będzie, że zwycięża, ale nie pokona Boga; dzień Har-Magedonu okaże się dniem jego ostatecznej klęski. Nie będzie już nań miejsca. Przynajmniej nie tam, gdzie będą sprawiedliwi...

W kolejnych rozdziałach Apokalipsy to, co ogólnie zapowiedziano w rozdziale 16, zyska dokładniejsze wyjaśnienie. Choć ciągle, jak to w Apokalipsie, w obrazach. Bibliści wyjaśniają, że dotyczyć będą one trzech tematów: upadku Wielkiej Nierządnicy – Babilonu, odnowienia stworzenia przez pokonanie zła i ustanowienie Nowego Jeruzalem oraz chwały owego Nowego Jeruzalem. Potem będzie już tylko kończący dzieło epilog... Zróbmy więc kolejny krok: przyjrzyjmy się Wielkiej Nierządnicy. 

Przyjrzyj się Wielkiej Nierządnicy. Poznajesz?

Wyjaśnijmy na samym początku, lepiej będzie się czytać: w tej wizji Niewiasta, Wielka Nierządnica, Babilon, to Rzym; Rzym w czasach, gdy powstawała Apokalipsa mocno już prześladujący chrześcijan. Jednocześnie jednak ów Rzym jest typem (obrazem, zapowiedzią) każdego w dziejach bezbożnego mocarstwa. Mocarstwa niekoniecznie tylko w znaczeniu politycznym; każdą siłę wrogą Bogu, jaka by nie była silna, czeka ten sam koniec... Upadek tego symbolicznego Babilonu został już zapowiedziany przez drugiego  z lecących środkiem nieba aniołów (14,8). Zasygnalizowano go też w poprzedniej wizji, gdzie zmuszony jest pić z kielicha zapalczywości Bożego gniewu (16,19) Teraz czas przedstawić to konkretniej. 

Potem przyszedł jeden z siedmiu aniołów, mających siedem czasz, 
i tak odezwał się do mnie: 
„Chodź, ukażę ci wyrok na Wielką Nierządnicę, 
która siedzi nad wielu wodami, 
z którą nierządu się dopuścili królowie ziemi, 
a mieszkańcy ziemi się upili 
winem jej nierządu”. 
I zaniósł mnie w stanie zachwycenia na pustynię. 
I ujrzałem Niewiastę siedzącą na Bestii szkarłatnej, 
pełnej imion bluźnierczych, 
mającej siedem głów i dziesięć rogów. 
A Niewiasta była odziana w purpurę i szkarłat, 
cała zdobna w złoto, drogi kamień i perły, 
miała w swej ręce złoty puchar pełen obrzydliwości 
i brudów swego nierządu. 
A na jej czole wypisane imię - tajemnica: 
"Wielki Babilon. 
Macierz nierządnic i obrzydliwości ziemi". 
I ujrzałem Niewiastę pijaną krwią świętych i krwią świadków Jezusa, 
a widząc ją bardzo się zdumiałem. 

Mało to może istotne, ale ta wizja to „wizja w wizji”. Jan widzi przychodzącego anioła, jednego z tych, który wylewał na świat czasze Bożego gniewu. I „w stanie zachwycenia”, czyli jakiegoś uniesienia prorockiego, „innej świadomości”, przenosi go w inne miejsce; na pustynię. Najpierw jednak oznajmia, co mu pokaże: wyrok na Wielką Nierządnicę. Czyli to, co się z nią stanie, co stanie się z mocarstwem prześladującym chrześcijan. Że faktycznie chodzi o Babilon mówi nam to, że owa Wielka Nierządnica siedzi „nad wielu wodami”. Starożytny Babilon leżał nad Eufratem, od którego odchodziło w tym miejscu wiele irygacyjnych kanałów. Niemal dokładnie tak samo pisał o Babilonie prorok Jeremiasz: „Ty, co mieszkasz nad wielkimi wodami” (Jr 51,13). Dlaczego jednak anioł mówi, że królowie dopuścili się z nią nierządu? 

Prorocy Starego Testamentu opisując relacje Boga i Izraela posługiwali się czasem obrazem relacji oblubieńczej. Podobnie zresztą czyta się dziś jedną z ksiąg mądrościowych, Pieśń nad Pieśniami. Izrael odwracający się do Boga przedstawiany był jako oblubienica niewierna, nierządnica właśnie. Tak jest u Izajasza, Jeremiasza, Ezechiela, Ozeasza i innych. Tu, zauważmy, nie chodzi jednak o Izraela, ale o Babilon, w domyśle Rzym, czyli miasto, państwo pogańskie. Także i ten obraz zaczerpnięty jest jednak od proroków. Izajasz nazwał nierządnicą potowy Tyr (23,15-18), bogacący się dzięki szerokim kontaktom handlowym z innymi narodami. Nahum zaś (Na 3) określił tak Niniwę: jemu chodziło z kolei chyba bardziej o szeroko rozumiane wpływy kulturowe. W obrazie Apokalipsy chodzi zapewne i o jedno i o drugie: wielkie znaczenie wśród narodów. Dodajmy, wielkie znaczenie także w narodach podbitych. Ot, jak na ziemiach dawnego Izraela, gdzie Herod i jego potomkowie mieli jakiś skrawek władzy dzięki łasce Rzymu... Chodzi generalnie o wpływ, jaki wywierał Babilon – Rzym na te narody; na życie, kulturę, handel – wszystko. Ci, którzy w grę Rzymu grali, którzy te wpływy przyjmowali, korzystali z nich, są przez Jana określeni jako ci, którzy dopuścili się z tę Babilonem – Rzymem nierządu albo jako ci, którzy winem nierządu się upili. Dokładnie królowie tych narodów dopuścili się nierządu, a „mieszkańcy ziemi” pili wino nierządu, czyli też jakoś z tego przyjmowania wpływów Rzymu korzystali. Tę właśnie Nierządnicę chce teraz pokazać Janowi anioł; chce pokazać jej prawdziwe, ohydne oblicze. Zabiera go więc „w stanie zachwycenia” na pustynię. 

Nierządna symbioza

Zaraz: na pustynię? Nie tam zbiegła Niewiasta – Kościół w wizji z 12 rozdziału Apokalipsy? Tak, ale to nie ta sama Niewiasta: to jej przeciwieństwo. Symbolizuje „nie lud Boży”. Pustynia dla tej Niewiasty nie jest czasem próby, ale raczej, jeśli już, szansą na oczyszczenie. Jan widzi ją jako „siedzącą na Bestii szkarłatnej, pełnej imion bluźnierczych, mającej siedem głów i dziesięć rogów”. Już tę Bestię znamy, prawda? To pierwsza Bestia z 13 rozdziału Apokalipsy:

I ujrzałem Bestię wychodzącą z morza,
mającą dziesięć rogów i siedem głów,
a na rogach jej dziesięć diademów,
a na jej głowach imiona bluźniercze.
(...)
 Smok dał jej swą moc, swój tron i wielką władzę. 

Przypomnijmy: morze jest tu zapewne synonimem siedliska zła, piekła. Siedem głów wskazuje na pewną doskonałość, dziesięć rogów – na władzę, moc ale ani nie doskonałą (byłoby 7) ani nie pełną (byłoby 12): to władza i moc ludzka, jak 10 palców u rąk człowieka. Diademy zaś – przypomnijmy, choć w 17 rozdziale o diademach mowy nie ma – to symbol władzy królewskiej. A owe bluźniercze imiona to najpewniej boskie tytuły, które sobie uzurpuje. 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg