Utrata nawet nieuczciwie zdobytego bogactwa boli. Ale to szansa, by pomyśleć o uczciwości.
Zatrzymaliśmy się w naszej lekturze Apokalipsy w jej 18 rozdziale. „Wielki Babilon”, „Niewiasta siedząca na Bestii szkarłatnej”, „Wielka Nierządnica”, upadł. To tak pewne, że można już o tym mówić w czasie przeszłym. Ów Babilon, Niewiasta, Nierządnica, to, przypomnijmy raz jeszcze, społeczeństwo wspierające Bestię, czyli państwo uzurpujące sobie bycie bogiem. A wspierające, bo mocno na tej sytuacji korzystające; dzięki niemu, dzięki zgodzie na wielką niemoralność, opływające w wielkie bogactwo. Kościół, przed jej (Nierządnicy) upadkiem, słyszy wezwanie, by w niej wyjść. Nie chodzi o fizyczną ucieczką, ale o to, by lud Boży nie miał nic wspólnego z grzechami, jakich się dopuszczała. Lud Boży, Kościół, żyjąc w tym świecie, ma być inny... To w największym skrócie treść pierwszych ośmiu wersetów osiemnastego rozdziału Apokalipsy. By ten odcinek nie rozrósł się do ogromnych rozmiarów, na tych ośmiu wersach zakończyliśmy nasze rozważania. Teraz czas zatrzymać się na kolejnych....
Zanim jednak do tego przejdziemy, zauważmy jeszcze jedno: co jest narzędziem (nie przyczyną, ale narzędziem, przez które ów upadek się dokonuje) upadku Niewiasty Babilonu. Mowa była o tym w 17 rozdziale tej księgi:
A dziesięć rogów, które widziałeś,
i Bestia -
ci nienawidzić będą Nierządnicy
i sprawią, że będzie spustoszona i naga,
i będą jedli jej ciało,
i spalą ją ogniem,
bo Bóg natchnął ich serca, aby wykonali Jego zamysł,
i to jeden zamysł wykonali -
i dali Bestii królewską swą władzę,
aż Boże słowa się spełnią.
To sama Bestia, łącznie z innymi władcami, miała dokonać spustoszenia Babilonu. Bo sprzykrzył się już im ten sojusz; kłuło w oczy, że popierający ich mieli się już zbyt dobrze; zbyt dobrze się im powodziło. Charakterystyczne dla diabła (w Apokalipsie Smoka) i tych, którzy mu służą: nienawiść do człowieka, nawet do własnych sojuszników. W obrazie tym można się dopatrywać echa pogłoski, że znany z powieści Quo vadis wielki pożar Rzymu spowodowany był podpaleniem miasta przez ludzi mającego megalomańskie plany cesarza Nerona. Tu jednak, jak zobaczymy, pożar spali całe miasto, nie tylko jego część, i to w znacznie krótszym czasie. Słusznie więc, nie przecząc tezie, że wizja ta może jakoś nawiązywać do owego pożaru Rzymu, widzimy to proroctwo szerzej; jako zapowiedź upadku wszystkich w historii Babilonów; narodów, społeczeństw, które rozmiłowane w konsumpcji za nic mają Boga i uciskanego dla pomnożenia zysków człowieka.
Prawda, że ciarki przechodzą, gdy człowiek dziś coś takiego słyszy? Wszak żyjemy w epoce rozbuchanej konsumpcji, która niezbyt się przejmuje, że karmi się wyzyskiem biednych. W dodatku w epoce, w której różnym władcom zaczyna przeszkadzać, że ludzie mają się zbyt dobrze. I dlatego, między innymi, wprowadzają regulacje, które mają społeczeństwa zubożyć. Czy ci władcy to Bestia i jej sojusznicy? A może tą Bestią jest jakiś władca trochę z zewnątrz tego układu? Władca, władcy, odbierający religijną cześć, zastępujący wielu Boga prawdziwego? Lepiej ocenić będziemy mogli to, co dzieje się dziś, gdy spojrzymy na to kiedyś z perspektywy wieczności. Dziś poruszamy się trochę we mgle. Ale prawda, żyjemy w niespokojnych czasach. W świetle lektury Apokalipsy nie byłoby zbyt zaskakującym, gdyby niebawem wydarzyło się coś, co zburzy ten nasz Babilon; ten trwający od dekad spokój i dostatek. A skierowane do ludu Bożego wezwanie, by „wyjść”, by nie mieć w tych nieprawościach udziału, wydaje się wyzwaniem dość palącym. Zwłaszcza gdy nie chodził tylko ogólnie o życie w społeczeństwie korzystającym wyzysku innych, ale bardziej bezpośredni udział w tym wyzysku...
Ale przejdźmy już do dalszej części Janowej wizji. To, w skrócie, lament nad upadkiem Babilonu, Nierządnicy.
Lament nad utraconymi profitami
I będą płakać i lamentować nad nią królowie ziemi,
którzy nierządu z nią się dopuścili i żyli w przepychu,
kiedy zobaczą dym jej pożaru.
Stanąwszy z daleka ze strachu przed jej katuszami, powiedzą:
„Biada, biada, wielka stolico,
Babilonie, stolico potężna!
Bo w jednej godzinie sąd na ciebie przyszedł!”
A kupcy ziemi płaczą i żalą się nad nią,
bo ich towaru nikt już nie kupuje:
towaru - złota i srebra,
drogiego kamienia i pereł,
bisioru i purpury,
jedwabiu i szkarłatu,
wszelkiego drewna tujowego i przedmiotów z kości słoniowej,
wszelkich przedmiotów z drogocennego drewna, spiżu, żelaza, marmuru,
cynamonu i wonnej maści amomum,
pachnideł, olejku, kadzidła,
wina, oliwy, najczystszej mąki, pszenicy,
bydła i owiec,
koni, powozów oraz ciał i dusz ludzkich.
Dojrzały owoc, pożądanie twej duszy, odszedł od ciebie,
a przepadły dla ciebie wszystkie rzeczy wyborne i świetne,
i już ich nie znajdą.
Kupcy tych towarów, którzy wzbogacili się na niej,
staną z daleka ze strachu przed jej katuszami,
płacząc i żaląc się, w słowach:
„Biada, biada, wielka stolico,
odziana w bisior, purpurę i szkarłat,
cała zdobna w złoto, drogi kamień i perłę,
bo w jednej godzinie przepadło tak wielkie bogactwo!”
A każdy sternik i każdy żeglarz przybrzeżny,
i marynarze, i wszyscy, co pracują na morzu,
stanęli z daleka
i patrząc na dym jej pożaru, tak wołali:
„Jakież jest miasto podobne do stolicy?”
I rzucali proch sobie na głowy,
i wołali płacząc i żaląc się w słowach:
„Biada, biada, bo wielka stolica,
w której się wzbogacili wszyscy, co mają okręty na morzu,
dzięki jej dostatkowi,
przepadła w jednej godzinie”.
Dość długi fragment, ale tak łatwiej ogarnąć całość... Zauważmy najpierw, dla porządku, bo nie jest to aż tak istotne, że wizja ta jest nieco podobna do proroctwa z 27 rozdziału Księgi Ezechiela. Tam opłakiwany jest upadek Tyru, fenickiego miasta, zawdzięczającego swoje bogactwo handlowi, zwłaszcza handlowi morskiemu – Fenicjanie uważani byli za świetnych żeglarzy. Powód upadku? Wyjaśniony na początku rozdziału 26: „Synu człowieczy, ponieważ Tyr mówił Jerozolimie: «Ha, oto rozbita została brama ludów: powraca do mnie, ja będę bogaty, ona – pustynią, dlatego tak mówi Pan Bóg: Oto Ja jestem przeciwko tobie, Tyrze!»”. Zwróćmy uwagę: w Apokalipsie powód upadku Wielkiej Nierządnicy jest podobny: walczyła z ludem Bożym. Jak napisał Jan, była pijana „krwią świętych i krwią świadków Jezusa”.
Po drugie, zwróćmy uwagę, że upadek Nierządnicy opłakują trzy grupy ludzi: królowie, kupcy i żeglarze. Dlaczego? To ci, którzy nie będąc członkami społeczności Babilonu najwięcej na kontaktach z nim zyskiwali. Dwie ostatnie grupy, co oczywiste, przez handel z nim. Królowie zaś... Też pewnie bogacili się na podatkach, jakie mogli nałożyć na bogacącym się społeczeństwie własnych krajów, przede wszystkim na owych kupców. Pamiętając jednak jak wyglądały układy w Cesarstwie Rzymskim możemy przypuścić, że obawiają się też o swoją pozycję władców (jak Herod i część jego potomków). Mieli ją przecież z nadania Rzymu; teraz zaś, gdy stracili możnego protektora, ich pozycja staje się bardzo niepewna.
Potwierdza tę intuicję to, co napisał Jan: „I będą płakać i lamentować nad nią królowie ziemi, którzy nierządu z nią (Babilonem-Nierządnicą) się dopuścili i żyli w przepychu, kiedy zobaczą dym jej pożaru. Stanąwszy z daleka ze strachu przed jej katuszami, powiedzą: «Biada, biada, wielka stolico, Babilonie, stolico potężna! Bo w jednej godzinie sąd na ciebie przyszedł!»”.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |