Objawienie dla prostaczków

ks. Zbigniew Niemirski

publikacja 09.07.2017 06:00

Mądrość w nauczaniu mędrca jest synonimem przykazań.

Objawienie dla prostaczków HENRYK PRZONDZIONO /Foto Gość Mądry król Salomon

1. Ciekawą rzeczą jest to, że wśród apostołów nie znalazł się żaden uczony w Piśmie. Bo logicznie rzecz biorąc, to przecież w tym gronie powinni się znaleźć ci, którzy doskonale odczytają starotestamentowe proroctwa i rozpoznają Oczekiwanego. Owszem, Mistrza z Nazaretu, o czym pisze św. Jan, odwiedził nocą Nikodem, by rozwiać swe wątpliwości. No i Józef z Arymatei, członek Wysokiej Rady, który zapewnił godny na miarę okoliczności pochówek Zbawiciela. Ale poza nimi reszta znawców ówczesnej teologii nie tylko nie rozpoznała znaków czasu, ale pozostawała w zupełnej opozycji do Jezusa z Nazaretu. I chyba doskonale zdawał sobie z tego sprawę Pan Jezus, gdy mówił: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom”.

2. Prostaczkowie, w greckim tekście Ewangelii nepioi, to ludzie, którzy – zgodnie z etymologią tego słowa – nie byli znawcami starotestamentowego Prawa. I to oni stali się adresatami objawienia, podczas gdy uczeni nie byli w stanie go usłyszeć, przyjąć i zrozumieć. Co stworzyło tak mocną blokadę, że ludzie trawiący swe życie nad lekturą świętych pism nie potrafili rozpoznać „czasu objawienia”? Zdaje się, że była to pycha, która sprawiała, że ówcześni specjaliści od Pana Boga widzieli jedynie słowa, które z pewnością siebie interpretowali, a nie byli w stanie dostrzec ducha i Osoby, która obecna jest w tekście. W konsekwencji nie byli w stanie uznać, że może przyjść moment, gdy zapowiedzi się spełnią, a oni, zamiast być podziwianymi mistrzami interpretacji, powinni stać się sługami Słowa. W efekcie stali się wrogami Tego, na którym proroctwa się spełniły.

3. W określeniu „mądrzy i roztropni” można dostrzec nutę ironii. Bo przeciwnicy Pana Jezusa okazali się niemądrzy i nieroztropni, a prostaczkowie stali się dziedzicami orędzia o zbawieniu. I to oni są „utrudzonymi i obciążonymi”. Ale tutaj Pan Jezus nie mówi o odpoczynku, ale o jarzmie. I dopiero jego świadome przyjęcie i realizacja przyniesie ukojenie. To, co Ojciec objawia „prostaczkom”, jest zadaniem, jakiego nie byli w stanie przyjąć i zrealizować owi „mądrzy i roztropni”.

4. Jarzmo w Biblii pojawia się najczęściej w sensie świeckim, gdy mowa jest np. o jarzmie czyjegoś panowania. Ale w starotestamentowej Księdze Syracha pojawia się określenie „jarzmo mądrości”. Mądrość w nauczaniu mędrca jest synonimem przykazań. Te tworzą drogowskazy, jak mądrze i roztropnie przeżyć doczesność, by osiągnąć szczęście. Pan Jezus nazywa swą naukę jarzmem i mówi, że jest ono słodkie i lekkie. Może takie się stać, gdy mędrzec czy prostaczek przyjmie je jako podpowiedź, a nie obciążenie przychodzące z zewnątrz. I tutaj Chrystusowe nauczanie nie traci nic ze swej aktualności. Nadal, czy to uczeni teolodzy, czy ludzie, którzy na co dzień nie zgłębiają nauk, jakie niesie Boże objawienie, są zaproszeni, by pozbyć się pychy i stawać się „prostaczkami”, którzy uznają, że podpowiedzi nauki Pana Jezusa, owszem, są jarzmem, ale przyjęte na serio, stają się słodkie i lekkie.