Rodzina "szkołą Słowa Bożego"

Ks. Jan Kochel

dodane 06.05.2005 15:39

W Roku Jubileuszowym za przykładem Ojca św. uroczyście intronizowano księgę Pisma Świętego w katedrach Kościołów lokalnych i w wielu świątyniach parafialnych. Kolejnym miejscem, do którego "z odnowionym zapałem" powinna powrócić Biblia, są "kościoły domowe" - rodziny chrześcijańskie (KK 11, FC 49-64).

Jak wprowadzić do domów rodzinnych Słowo, które pragnie "zamieszkać wśród nas" (J 1,14), które chce "rozbić namiot pośród swego ludu" (Wj 25,8)? Jak znaleźć dla Niego miejsce we współczesnej hałaśliwej, pluralistycznej i medialnej rzeczywistości? Jak zastąpić w naszych domach "ołtarzyk" dla telewizora, przynajmniej podobnie wyeksponowanym miejscem dla świętej Księgi?
Św. Ambroży zachęcał swoich wiernych nie tylko do częstego czytania Biblii, ale i do przyjacielskich odwiedzin Chrystusa na kartach Pisma Świętego, pytał więc: "Czy nie mógłbyś Chrystusa odwiedzić z Chrystusem rozmawiać, Chrystusa słuchać? (...). Rozmawiamy z Nim, gdy się modlimy, słuchamy Go, gdy czytamy Słowo Boże" (De officiis ministrorum I, 20, 88). Jeśli można odwiedzać Boga na kartach Pisma Świętego, to konieczna jest również "rewizyta" żywego Słowa w domach rodzinnych - w kościołach domowych. Wzorem jest postawa Maryi, która przez swoje fiat zaprosiła żywe Słowo do nazaretańskiego domu. Ona nosiła Je w sobie, "chowała wiernie", "rozważała w swoim sercu" (Łk 2,19.51). Tak jak Ona każdy chrześcijanin, każda rodzina może w ten sam sposób "ugościć" Słowo Boże w swoim domu. Służy temu szereg inicjatyw związanych z intronizacją Biblii w rodzinach oraz promocja czytania Pisma Świętego w rodzinie. W nowe tysiąclecie – zgodnie ze wskazaniem Jana Pawła II - winniśmy wejść "z księgą Ewangelii!". Papież zachęcał w Pelplinie: "Niech nie zabraknie jej w żadnym polskim domu! Czytajcie i medytujcie! Pozwólcie, by Chrystus mówił" (6 czerwca 1999).

W Nim [w Chrystusie - Słowie] żyjemy, poruszamy się i jesteśmy
Św. Paweł przemawiając na ateńskim Areopagu mówił o Bogu, który jest blisko człowieka: "W rzeczywistości jest On niedaleko każdego z nas. Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy" (Dz 17,27-28). Boże Słowo "nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem – przypomina autor Księgi Powtórzonego Prawa. Nie jest w niebiosach, by można było powiedzieć: «Któż dla nas wstąpi do nieba i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełniać je» (...) Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełniać" (Pwt 31,11-14). "Słowo stało się Ciałem i zamieszkało między nami" (J 1,14). "Słowo wyszło z milczenia, z ukrycia i przyszło do nas" – jak pisze św. Ignacy Antiocheński (Do Kościoła w Magnezji 8,2). A zatem Słowo nosi imię, stało się Osobą, obrazem Boga niewidzialnego (Mdr 7,26; Kol 1,15). "Nie ma już nic w Pismach, co by nam nie mówiło o Chrystusie" – stwierdza św. Augustyn (Objaśnienia psalmów 139,3).
Słowo Boga nie jest jakąś książką czy zbiorem pism, lecz nasieniem (Mt 13,19), czymś, co zawiera w sobie życie (Pwt 32,47); rozrasta się w historii, w życiu osobistym każdego człowieka (E. Bianchi). Ono jest "żywe, skuteczne, ostre, przenikające (...) zdolne osądzić pragnienia i myśli serca" (Hbr 4,12). Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina, że "wiara chrześcijańska nie jest «religią Księgi». Chrześcijaństwo jest religią Słowa Bożego: Słowa nie spisanego, lecz Słowa Wcielonego i żywego" (KKK 108). Kiedy otwieramy stronnice czy to Starego czy Nowego Testamentu, stajemy wobec jednej tylko Księgi, "a tą jedyną Księgą jest Chrystus, ponieważ całe Pismo Święte mówi nam o Chrystusie i całe Pismo w Chrystusie się wypełniło" (św. Hugo od Wiktora, De arce Noe morali II, 8). I dlatego tak wiążące dla wszystkich chrześcijan są słowa św. Hieronima, że "nieznajomość Pisma świętego jest nieznajomością Chrystusa" (Comm. in Is., Prol.: PL 24,17).
Chrześcijańska lektura Biblii polega zatem na szukaniu Chrystusa: "to Jego szukam w Twoich Księgach" – pisze św. Augustyn (Wyznania 11,2,3-4). Zapraszając Biblię do domów rodzinnych, zapraszamy Chrystusa; czytając, rozważając, modląc się słowami Pisma Świętego, słuchamy Chrystusa i rozmawiamy z Nim. Tę prawdę trzeba na nowo wydobyć z "Bożego skarbca" i wcielić w życie Kościoła – w życie "domowych kościołów".

Intronizacja Biblii w rodzinach chrześcijańskich
Pierwszym krokiem biblijnej odnowy wspólnot powinna być intronizacja Pisma Świętego w rodzinach katolickich. Biblia musi powrócić "z wygnania" i odzyskać centralne miejsce w życiu. Naglący jest soborowy postulat "szerokiego dostępu wiernych do Pisma Świętego" (KO 21) i "zachęta do pobożnej – modlitewnej lektury Biblii" skierowana w pierwszym rzędzie do "wszystkich wiernych" (KO 25). Potrzeba nawet – do czego wzywał bł. papież Jan XXIII – pewnego "kultu Bożej księgi" (VD 40/1962, 329). Chrystus jest obecny w słowie Pisma, dlatego "Kościół zawsze czcił Pismo Święte, podobnie jak Ciało Pańskie" (KO 21). Ojcowie soborowi wyeksponowali powszechny szacunek Kościoła do Pisma Świętego, a jednocześnie ukazali paralelę podobnej czci Kościoła do Biblii i do Ciała Chrystusa. Jest to bardzo stare porównanie mające podstawę w VI rozdziale Ewangelii św. Jana, gdzie Jezus nazywa siebie Chlebem z racji na przekazywaną naukę Ojca (J 6,32-33). Porównanie to szeroko rozwinęli Ojcowie Kościoła (por. Hieronim, Comm. in Eccles. 3,13; Augustyn, Sermo 56,19; 57,7; 58,IV,5), a klasyczny wyraz znalazło w "Naśladowaniu Chrystusa" Tomasza a Kempis (księga IV, rodz. XI). Omawiana analogia jest bardzo trafna i szczęśliwa, gdyż w Eucharystii obydwa te pokarmy są podawane wiernym razem jakby z jednego, wspólnego stołu. Dlatego Sobór mówi dalej, że Kościół nie przestaje, "zwłaszcza w Liturgii św., (...) brać i podawać wiernym chleb żywota tak ze stołu słowa Bożego, jak i Ciała Pańskiego" (KO 21). Nie można jednak ograniczyć kontaktu ze Słowem Bożym do spotkań liturgicznych. Biblia musi być czytana i rozważana także poza liturgią, poza świątynią - w domach chrześcijan. Św. Jan Chryzostom († 407) zachęca wiernych: "Kiedy wracacie do domu powinniście brać Pismo i wraz z żoną, dziećmi odczytywać i wspólnie powtarzać usłyszane w kościele Słowo" (Wykład Ewangelii św. Mateusza V, 1). A w innym dziele zachęca, aby w domu były "dwa stoły", z których powinna karmić się rodzina chrześcijańska: "Wracajcie do domu i przygotujcie dwa stoły, na jednym z nich będzie pokarm, na drugim Pismo Święte; mąż niech powtórzy to, co było czytane w kościele (...). Uczyni z waszego domu kościół" (In Genesim VI, 2). Pilnym zadaniem Kościoła jest więc otwarcie na nowo skarbca Pisma Świętego, potrzeba "podniesienia" – intronizacji Biblii w rodzinie.

Na czym powinna polegać intronizacja? Chodzi w niej o uczczenie i zwrócenie szczególnej uwagi na rolę Pisma Świętego w życiu codziennym i przywrócenie mu właściwego miejsca w liturgii. Zewnętrznie wyrażamy to przez wyeksponowanie Biblii, umieszczenie jej na widocznym, łatwo dostępnym miejscu w domu rodzinnym, a w czasie liturgii poprzez procesjonalne przeniesienie Ewangeliarza, w asyście świec, na ołtarz lub specjalne podium (tron), następnie poprzez okadzenie, ucałowanie oraz znak krzyża czyniony księgą po lekturze Ewangelii.
Praktyka intronizacji pojawiła się w Kościele już w IV w. Wówczas była to reakcja na błędne nauki arian, którzy zaprzeczali boskiej naturze Chrystusa. Na soborach powszechnych intronizowano na specjalnym tronie Ewangeliarz, co miało przypominać o obecności Chrystusa: "Ewangelia na tronie to Chrystus jako Głowa, Przewodniczący i Serce soboru" (B. Nadolski). Zwyczaj ten przeniósł się z auli soborowej do kościołów, kaplic, a także domów prywatnych. Intronizację w rodzinach propagowała Liga Ewangelii i Katolickie Międzynarodowe Towarzystwo Biblijne (EK t. II, 430).
Akt "rodzinnej intronizacji" winien obejmować:
- poświęcenie lub pobłogosławienie księgi Pisma Świętego,
- wspólną modlitwę,
- czytanie tekstu przez ojca rodziny,
- komentarz kapłana,
- wyznanie wiary,
- ucałowanie księgi i przekazanie jej innym członkom rodziny,
- przyrzeczenie składania czci świętej Księdze i regularnej lektury.
Ks. S. Szczepaniec w programie duszpasterskim 2000/2001 omawiał ryt intronizacji w parafii i w rodzinie, odwołując się do materiałów opracowanych przez Wydawnictwo św. Stanisława BM (Krakowie 1999). Z kolei biblista ks. S. Haręzga proponuje, by uroczysty obrzęd intronizacji Pisma Świętego w rodzinie poprzedzić trzydniowym triduum dla całej parafii. W związku ze złym stanem czytelnictwa religijnego i zanikiem poczucia sacrum w życiu codziennym, konieczne jest odpowiednie przygotowanie i wprowadzenie tej inicjatywy. Cenną pomocą mogą być starannie opracowane dwa tomiki materiałów pełniących rolę "podręcznika wspólnego czytania Pisma Świętego w rodzinie" (abp J. Michalik). Pierwsza część wspomnianych materiałów składa się z czterech rozdziałów: wprowadzenia, rytuału celebracji liturgicznej, określenia metody rodzinnej lektury oraz komentarzy i aktualizacji niedzielnych tekstów Ewangelii w roku C (por. Czytanie Pisma Świętego w rodzinie, Przemyśl 2000). Druga część, oprócz wprowadzenia, proponuje materiał obejmujący przygotowanie do triduum, program trzydniowych spotkań oraz propozycję kontynuacji tej cennej inicjatywy (por. Triduum parafialne z intronizacją Biblii w rodzinach, Przemyśl 2000). Prawdopodobnie jest to pierwsze tego rodzaju opracowanie w Polsce, tym bardziej cenne, że ukierunkowane na całoroczną formację i pogłębioną katechezę rodzinną.
Międzydiecezjalna Komisja ds. Liturgii i Duszpasterstwa Diecezji Gliwickiej i Opolskiej przygotowała materiały służące intronizacji Pisma Świętego w kościele parafialnym i w rodzinie, które preferują odwiedziny duszpasterskie (kolędę) jako odpowiedni moment intronizacji Biblii w rodzinie. Przy tej okazji prezentuje się rodzinie jubileuszowy egzemplarza Nowego Testamentu lub Ewangelii św. Łukasza.
Dla duszpasterzy odwiedziny kolędowe są dobrą okazji, by zorientować się czy w ogóle w domach katolików znajduje się Pismo Święte, a poza tym stwarza się możliwość nauki wspólnej lektury i modlitwy biblijnej. Bez wątpienia taki charakter kolędy nie będzie ograniczał się do poświęcenia mieszkań i załatwienia spraw administracyjnych, ale stanie się autentyczną katechezą i szkołą modlitwy.
Soborowa konstytucja Dei Verbum porównuje Biblię do rodzinnej biesiady, w której Ojciec niebieski prowadzi rozmowę ze swymi dziećmi. "W księgach świętych Ojciec, który jest w niebie, spotyka się miłościwie ze swymi dziećmi i prowadzi z nimi rozmowę" (KO 21). Modlitewna lektura Słowa Bożego staje się tym samym pokarmem i siłą żywotną każdej wspólnoty w Kościele, w tym każdej rodziny chrześcijańskiej.
Istotna jest więc promocja Biblii w rodzinie, np. z okazji I Komunii, Sakramentu Bierzmowania czy Sakramentu Małżeństwa. Najcenniejszym prezentem w tym dniu powinno być więc Pismo Święte.
W rodzinach protestanckich przygotowanie do zawarcia małżeństwa jest połączone z tzw. intronizacją, czyli wprowadzeniem pięknie wydanej Biblii w nowopowstającą rodzinę. Ta tzw. "Biblia rodzinna", pieczołowicie przechowywana, poprzedzona jest specjalnymi stronnicami, na których wypisywano ważne wydarzenia z życia rodziny: imiona przodków, daty chrztu, bierzmowania, ślubu, pogrzebu. Z czasem Księga taka stawała się kroniką rodzinną – księgą życia (tzw. Familien Chronik). W rodzinie katolickiej uroczyste "wniesienie - intronizacja" Pisma Świętego może wiązać się z uroczystym obchodem pierwszej rocznicy ślubu lub z dniem I Komunii św. dziecka.
W 1909 roku w Berlinie ukazała się jedna z pierwszych katolickich wersji takiej Biblii bogato ilustrowanej (por. Katholische Bilderbibel das Alten und Neun Testament). W ostatnich latach we Włoszech, w związku z Rokiem Rodziny, podjęto inicjatywę wydania Biblii dla rodziny. Przekładu tego wydania Biblii na język polski podjęło się Wydawnictwo Jedność z Kielc. Polska wersja nosząca tytuł Biblia dla każdego, wzbogacona jest o komentarze egzegetyczne, wyjaśnienia historyczno-archeologiczne, kolorowe zdjęcia i reprodukcje wielkich dzieł sztuki inspirowanych tekstami Pisma Świętego. Każdy zeszyt kończy dodatek dla dzieci, czyli krótkie opowiadanie – parafraza wydarzeń biblijnych ilustrowana prostymi obrazkami. W roku jubileuszowym wydawnictwo Pallottinium przygotowało bogato ilustrowane Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu (Warszawa – Poznań 2000), które nawiązuje do tradycji "Biblii rodzinnej". Podobnie wydawnictwo św. Krzyża w Opolu przygotowało małe wydanie Nowego Testamentu jako Dar dla rodzin w Roku Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa. Na końcu tego wydania umieszczono cenny dodatek:
- zestaw modlitw: przed i po posiłku, przy stole wigilijnym Bożego Narodzenia i przy stole wielkanocnym;
- kronikę rodzinną, czyli miejsce na pisemne i fotograficzne dokumentowanie najważniejszych wydarzeń z życia rodziny.
W tradycji żydowskiej Biblia zajmowała zawsze wyjątkowe miejsce. Warto w związku z tym przypomnieć słowa R. Brandstaettera: "Biblia leżała na biurku mojego dziadka. Biblia leżała na stołach moich praojców. Nigdy w bibliotece. Zawsze na podręczu. W naszym domu nikt Biblii nigdy nie szukał, nigdy również nie słyszałem, aby ktokolwiek pytał, gdzie ona leży. Wiadomo było, że u dziadka na biurku, u nas na małym stoliku obok fotela, w którym wieczorami zwykł siadywać ojciec. Miejsce, na którym leżała Biblia, było dla mnie miejscem wyróżnionym" (Krąg biblijny, 225). Nie można jednak ukrywać faktu, że w żydowskich domach i rodzinach, a także w szkołach i instytucjach nie wolno korzystać z wydania Biblii, w którym został umieszczony Nowy Testament (W. Chrostowski).
Samo posiadanie Biblii to nie wszystko (obecnie jej kupno - w różnych wersjach - nie stanowi żadnego problemu). Ważniejsze jest rozbudzanie zwyczaju wspólnego czytania Pisma Świętego w rodzinie np. w wigilie wielkich Uroczystości i Świąt lub w każde niedzielne przedpołudnie. W związku z ponowną peregrynacją obrazu jasnogórskiego pięknie rozwija się zwyczaj apelu maryjnego, który można łączyć z lekturą tekstów biblijnych. Podobnie zwyczaj pierwszych piątków i przygotowanie do sakramentu pokuty należy ubogacić o teksty z Pisma Świętego (np. rachunek sumienia oparty na Ewangelii). Wymowny jest również śląski zwyczaj rozmowy rodziców z dziećmi po Mszy św. na temat Ewangelii niedzielnej i usłyszanego kazania. Była to (niestety zwyczaj ten powoli zamiera) autentyczna katecheza biblijna w rodzinie.

Znane ruchy i stowarzyszenia religijne wypracowały wiele ciekawych form pracy z Pismem Świętym. Najstarszym sposobem czytania Pisma Świętego z udziałem świeckich, poza liturgią, jest tzw. godzina biblijna (w formie spotkania w małej grupie). Ramowy program takiego spotkania przedstawia się następująco: a) modlitwa do Ducha Świętego, b) odczytanie perykopy biblijnej, c) objaśnienie tekstu, d) odniesienie tekstu do życia, e) pytania i odpowiedzi uczestników spotkania, f) krótkie streszczenie całości, g) zakończenie modlitwą lub pieśnią. Metoda ta ma pewne cechy wspólne z katechezą, stąd też musi zachować niektóre wymogi pedagogiczne, np. jedność tematu i specyficzną metodę kręgów koncentrycznych (P. Parsch) polegającą na tym, że podaje się najpierw krótki, schematyczny zarys całości perykopy i podział logiczny na punkty, a potem wyjaśnia się poszczególne jej części i wypracowuje wnioski praktyczne dla życia.
Inną popularną formą jest metoda kręgów biblijnych. Rozwinęła się ona w środowiskach francuskiego JOC (Jeuneuse Ouvriére Chrétienne) i niemieckiego CAJ (Christliche Arbeiter-Jugend Deutschlands), a opiera się na rozmowie, dyskusji w określonych grupach nad tekstami ewangelicznymi, z których wyprowadza się wnioski dla chrześcijańskiego życia. W pracy kręgów można wyodrębnić dwa etapy: egzegetyczne wyjaśnienie tekstu drogą pytań i odpowiedzi oraz zastosowanie rozważnych tekstów w życiu. Pracą w kręgu kieruje duszpasterz lub animator świecki. Szczególną formą pracy w ramach kręgów biblijnych jest metoda Västers (od nazwy szwedzkiego miasta). Uczestnicy kręgu przy lekturze tekstów biblijnych posługują się trzema znakami graficznymi: znakiem zapytania (?), wykrzyknikiem (!) i strzałką (→). Jeśli w czasie czytania uzna się którąś z prawd za oczywistą, wtedy werset oznacza się wykrzyknikiem. Znak zapytania stawia się przy wersetach, których treść jest niezrozumiała. Strzałką oznacza się werset, których treścią czytający został wewnętrznie poruszony i uważa to za wezwanie skierowanego do niego. Pracując tą metodą pytamy: jaki był sens słów Pisma Świętego dla uczestników spotkania, co te słowa oznaczają dzisiaj i do jakiego działania wzywają obecnie. Wspólnoty Domowego Kościoła wyrosłe z ruchu Światło-Życie posługują się metodą dzielenia się Ewangelią oraz biblijną rewizją życia. Pierwsza z nich polega na dzieleniu się osobistym odbiorem fragmentów Pisma Świętego. Całe wypowiedzi lub jej zakończenie można przedkładać w formie modlitwy nad usłyszanym tekstem biblijnym. Druga metoda polega na omówieniu jakiegoś życiowego zdarzenia w świetle Ewangelii lub całej Biblii. Refleksja przebiega według trzech punktów: widzieć, oceniać, działać.
W Ruchu Focolari propaguje się metodę określaną słowem Życia. To indywidualna medytacja lub praca w grupach. Wybiera się jedną myśl, werset z Pisma Świętego i proponuje krótki komentarz egzegetyczny. Później członkowie ruchu starają się żyć według wskazanej prawdy, realizować przez określony czas wypływające z niej wezwanie. Na zakończenie powinna mieć miejsce relacja o tym, jak udało się zrealizować podjęte zadanie.
Na pewno nie jest to pełna lista znanych form i metod pracy z Pismem Świętym. Renesans przeżywa dziś znana od wieków w Kościele metoda lectio divina (z łac. "czytanie Boże"). Polega ona na takiej lekturze Biblii, która ożywia modlitwę i pomaga wejść w misterium Boga. Najnowsza Encyklopedia chrześcijaństwa zwraca uwagę, że lectio divina różni się od naukowej egzegezy, badań i interpretacji "zwróceniem szczególnej uwagi na dialog wiary między czytającym Biblię a Bogiem, tj. na wzajemną wymianę myśli i uczuć, którą kieruje Duch Święty" (Kielce 2000, 398-399). Właśnie tę metodę kard. Martini uznał za podstawową formę oddziaływania pastoralnego. Warto korzystać z jego cennych doświadczeń i przenieść je na grunt polski. Tym bardziej, że jest on przekonany, że we współczesnym duszpasterstwie uprzywilejowane miejsce powinna zająć biblijna katecheza dorosłych. Arcybiskup Mediolanu idzie tutaj za wskazaniem Jana Pawła II, który podczas Zgromadzenia w Loreto (11 kwietnia 1985 r.) powiedział: "Dziś jest rzeczą pilną podjęcie niemal na nowo implantatio evangelica (...). Stąd pilna potrzeba systematycznej, pogłębionej i szczególnej katechezy dla dorosłych, dającej chrześcijanom świadomość bezcennego dziedzictwa prawdy, której są nosicielami oraz konieczność dawania zawsze wiernego świadectwa własnej tożsamości chrześcijańskiej" (OsRomPol 4-5/1985, 14).

Zakładanie "szkół Słowa Bożego"
Kard. Martini stale powtarza swoim wiernym: "musicie przejść od wiary opartej na tradycjach – nawet dobrych, ale ludzkich – do wiary wewnętrznej, osobistej, opartej na głębokim przekonaniu i zdolnej dawać świadectwo. A taka wiara jest odpowiedzią na Słowo Boga, tak więc musicie rozważać Pismo Święte. To jest podstawowe przesłanie, które kieruję do moich wiernych, mówiąc im: (...) [musicie rozważać Pismo Święte]. Wasze religijne przyzwyczajenia i dobre tradycje, jakie wynieśliście z domów, przestaną istnieć. I kto nie będzie miał świątyni w sercu, nie będzie chodził nawet na Mszę św." (Życie Duchowe 3/1996, 96-97).
Z tego przekonania zrodziła się potrzeba założenia diecezjalnej Szkoły biblijnej, która z czasem przybrała nazwę szkoły Słowa Bożego.
Czym są takie "szkoły"? Czego i według jakiej metody się w nich uczy?
"Szkoła Słowa Bożego" to regularnie prowadzony cykl spotkań biblijnych, pewna forma wspólnotowej, modlitewnej lektury wybranych fragmentów Pisma Świętego. Najlepiej proponować je dla grup jednorodnych wiekowo (np. młodzieży lub dorosłym), raz lub dwa razy w miesiącu.
Inicjatywa powstania "szkoły Słowa" wyszła od mediolańskiej młodzieży, która niedługo po wyborze arcybiskupa C.M. Martiniego przyszła do pałacu biskupiego prosić, by uczył ich modlić się Pismem Świętych. Kard. Martini, jeden z najbardziej znanych biblistów włoskich, odczytał to jako wezwanie do stałej formacji biblijnej swoich diecezjan.
W październiku 1980 roku zainicjował pierwszy cykl spotkań biblijnych, które z czasem okazały się systematyczną "szkoły Słowa Bożego". Pierwsze spotkania odbywały się w katedrze mediolańskiej. Rozpoczynano recytacją psalmu, następnie Arcybiskup podawał wstępne wyjaśnienie dotyczące metody i komentarz do wybranej tematyki rocznego cyklu. Po tym następowała uroczysta intronizacja Biblii i lektura wybranej perykopy biblijnej. Po odczytaniu tekstu prowadzący objaśniał go, aby wydobyć orędzie. Przesłanie tekstu płynące z wyjaśnienia sensu trudnych wyrażeń, odkrycia struktury perykopy i jej kontekstu, było podstawą dla osobistej medytacji. Adoracja odbywała się w całkowitym milczeniu (15 - 20 min.). Spotkanie kończyło się wspólną modlitwą i propozycją konkretnego zadania.

Z powodu stale rosnącej liczby uczestników (300 - 500 - 3000 osób), kolejne spotkania odbywały się nie tylko w katedrze, ale także w 25 innych kościołach Mediolanu (połączonych siecią nadajników radiowych), a później w dziesiątkach parafii, oratoriów i grup w całej diecezji. Całoroczny cykl spotkań "szkoły Słowa" rozpoczynał się w niedzielę palmową w katedrze (inicjowany przez kard. Martiniego), później 70 wybranych "głosicieli" prowadziło spotkania w 16 regionach - dekanatach (per turnum w kolejnych parafiach), na zakończenie cyklu w październiku wszyscy gromadzą się na czuwaniu misyjnym (najczęściej na stadionie piłkarskim - San Siro). Oblicza się, że w roku 1991 w spotkaniach uczestniczyło od 17 - 18 tyś. osób. Obecnie "szkoła Słowa" prowadzona jest w kilku diecezjach włoskich i poza jej granicami, np. w Szwajcarii (kanton Ticino), w USA oraz w kilku ośrodkach w Polsce.
Celem "szkoły Słowa Bożego" jest wprowadzenie w praktykę lectio divina. Istnieje bogata literatura na temat tej praktyki z okresu Ojców Kościoła i z epoki średniowiecza. Najnowszy dokument Papieskiej Komisji Biblijnej określa lectio divina jako "indywidualną lub zbiorową lekturę nieco dłuższego fragmentu Pisma świętego, która pod wpływem działania Ducha Świętego przeradza się w medytację, modlitwę i kontemplację" (IBK IV C, 2-3). Nie chodzi zatem o proste odczytywanie tekstu biblijnego, ale o pogłębianą lekturę Pisma świętego jako Słowa Bożego, a więc lekturę w wierze połączoną z otwarciem się na Ducha Świętego, który w przeszłości działał na autora piszącego, a współcześnie działa na czytającego (J. Kudasiewicz).
Lektura tekstu biblijnego, która powinna stawać się modlitwą i przemieniać życie domaga się regularnej praktyki, ćwiczenia, a nawet pewnego rodzaju dobrze zorganizowanej szkoły. Stąd odnowioną formę lectio divina kard. Martini nazywa "uporządkowanym ćwiczeniem osobistego słuchania Słowa Bożego".
Lectio divina praktykowana w "szkole Słowa Bożego" to ćwiczenie uporządkowane i osobiste. Podjęcie tego rodzaju ćwiczenia duchowego jest w gruncie rzeczy wyborem stałej aktywności w modlitwie i działaniu. Ma ono prostą, wewnętrzną dynamikę, o której nigdy nie wolno zapomnieć.
Klasyczna lectio divina to: czytanie (lectio), medytacja (meditatio), modlitwa (oratio) i kontemplacja (contemplatio). Przypomina to stopniowe "wstępowanie" na kolejne szczeble drabiny duchowej (por. traktat Gwidona, Drabina mnichów). Kard. Martini uważa, że ze względu na bogactwo i złożoność struktury psychologicznej człowieka należy dodać cztery nowe etapy, tym razem "zstępowania": consolatio (podniesienie na duchu - doświadczenie wewnętrznej radości), discretio (pewnego rodzaju wrażliwość na sprawy Boże - umiejętność rozeznania) deliberatio (akt wewnętrznego wyboru tego, co jest zgodne z Biblią) oraz actio (konkretne działanie - życie według Pisma Świętego).
Ewangeliczną ilustracją tej drogi duchowej są słowa z Ewangelii św. Mateusza: "Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie a otworzą wam" (Mt 7,7). Modlitewną lekturę Biblii musi poprzedzać prośba do Ducha Świętego (proście). Następnie, kto szuka w lekturze, znajdzie w medytacji, a dla kołaczącego na modlitwie otworzy się perspektywa kontemplacji Słowa Wcielonego. Podobna jest droga powrotna, która prowadzi do czynu – do działania zgodnego ze Słowem Bożym.
Struktura "szkoły Słowa" oparta jest na schemacie lectio divina i składa się z trzech części:
a) Czas przygotowania do słuchania. Pismo Święte nieustannie wzywa do słuchania. Przed spotkaniem, w miejscu widocznym, należy przygotować ikonę z lampką. Zaś przy wejściu do kościoła lub sali należy umieścić pulpit z księgą Pisma Świętego. Od próby śpiewu przechodzi się w ciszę i mrok (jeśli można – stopniowo) i zapala się lampkę przed ikoną. Przez chwilę trwa milczenie. Następnie rozpoczyna się procesja – intronizacja Pisma Świętego. Po procesji pomocnik głosiciela wprowadza uczestników w modlitwę psalmu, wskazując pewne myśli, które pomogą w modlitwie. Na zakończenie tej części wspólnie czyta się psalm, po czym znów ma miejsce chwila ciszy.
b) Czas słuchania. "Wiara rodzi się z tego co się słyszy, tym zaś, co się słyszy jest słowo Chrystusa" (Rz 10,17) - przypomina św. Paweł. Przygotowanie do słuchania słowa Bożego możliwe jest dzięki łasce Ducha Świętego i poprzez osobiste wyciszenie, które pozwala wejść w centralną część spotkania. Rozpoczyna się ona śpiewem aklamacji, która poprzedza uroczyste odczytanie Ewangelii. Następnie kapłan przekazuje orędzie, wzywając uczestników do osobistej lektury tekstu. Po czym każdy z uczestników sam czyta tekst w świetle podanych wskazówek (osobista lectio divina).
c) Czas modlitwy. Medytacja słowa Bożego nieuchronnie prowadzi do modlitwy, dlatego też w tej części proponuje się następujący układ: po osobistej lekturze i modlitwie zachęca się do krótkich świadectw przeplatanych wspólnym śpiewem pieśni lub kanonów. Następnie "głosiciel" proponuje "przestrzeń" (pole działania), w której każdy ma dokonać konkretnego wyboru. Spotkanie kończy się modlitwą w intencji "szkoły Słowa", wspólnym odmówieniem "Ojcze nasz", błogosławieństwem kapłana (księgą Pisma Świętego) oraz śpiewem pieśni.
Lectio divina praktykowana w "szkole Słowa" uczy przede wszystkim pokornego słuchania, mającego cechy słuchania Maryi, która po Zwiastowaniu powiedziała: "Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według Twego słowa" (Łk 1, 38). Jest to słuchanie w postawie adoracji i oddania. W modlitewnej lekturze Biblii nie powinno się szukać czegoś, co można by powiedzieć innym albo czegoś, co może zainteresować, lecz trzeba pozwolić, by Bóg mówił. W lectio divina przemawia Chrystus - Słowo, które napełnia cały świat (Dz 17,28). Jest to zawsze słuchanie Słowa pisanego z dużej litery. Dlatego św. Paweł zachęcał Filipian: "Trzymajcie się mocno Słowa Życia, abym mógł być dumny w dniu Chrystusa" (Flp 2, 16).
Obecnie "szkoła Słowa Bożego" rozwija się w Polsce w kilku ośrodkach parafialnych i zakonnych. Regularnie ukazują się zeszyty szkoły opracowywane przy współpracy biblisty ks. Antoniego Troniny. Specyficzną formą "szkoły Słowa" są medytacje prowadzone według praktyki lectio divina na łamach "Gościa Niedzielnego", na falach radia Plus i w internecie (por. www.kuria.gliwice.pl./czytelnia). Owocem tej działalności są pierwsze grupy rodzinne i przyjacielskie "szkoły Słowa". Nawiązują one do tzw. grup słuchania ("centra słuchania"), które stanowią nową formę katechezy dorosłych. Grupy te gromadzą się w domach rodzinnych, aby odczytywać życiowe problemy w świetle słowa Bożego, a w konsekwencji opierać na nim dokonywane wybory, uzależniając od Słowa styl swoich postaw i zachowań. Podstawą rozważań w grupach są niedzielne teksty czytań liturgicznych i zeszyt "szkoły Słowa Bożego".
W dobie środków masowej komunikacji słowo Boże można zanieść do wielu ludzi. Trzeba dziś przekazywać słowo Boże również przy pomocy "współczesnej ambony" jaką jest prasa, radio i internet. Wspomniane mass media są jednak tylko narzędziem przekazu. Ziarno słowa Bożego musi znaleźć odpowiednią glebę. Naturalnym środowiskiem rozwoju wiary jest wspólnota: parafia, rodzina, grupy i stowarzyszenia. Dlatego tak ważne jest, by duszpasterze i animatorzy świeccy inicjowali "grupy domowe" czy "grupy parafialne", w których Słowo Boże przyniesie obfity owoc. Spotkania w małych grupach uczą bowiem rozmawiać o Bogu, pomagają we wzajemnym wyjaśnianiu wątpliwości i w rozwiązywaniu problemów egzystencjalnych w świetle Słowa Bożego i Magisterium Kościoła.
W polskich rodzinach Pismo Święte nie może być "księgą zamkniętą". Trzeba pamiętać, że ilekroć czytamy i rozważamy Biblię w rodzinie, wtedy sprawdzają się słowa Jezusa: "Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i wypełniają je" (Łk 8,21). Komunia ze Słowem Bożym czyni nas "krewnymi" Jezusa, wprowadza w krąg przyjaciół i uczniów Boga. Z odnową biblijną rodzin ściśle związany jest rozwój małym wspólnot, ruchów i stowarzyszeń oraz ukierunkowanie działalności pastoralnej na katechezę dorosłych (CT 43). Przy okazji przygotowań do II Kongresu Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich, który odbył się 24 i 25 listopada 2000 r. w Warszawie, przewodniczący Ogólnopolskiej Rady Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich o. Adam Schulz SJ poinformował, że "w Polsce w ruchy i stowarzyszenia katolików świeckich zaangażowanych jest ok. 2,1 mln. wiernych, czyli 5,5 proc. obywateli". Od 1994 r. liczba ta wzrosła o 900 tyś. Jednak, dla porównania z innymi krajami, do różnego rodzaju ruchów i stowarzyszeń należy np. co drugi Amerykanin, 16% Niemców, a 8% Włochów.
Można żywić przekonanie, że wzrost liczby zdrowych wspólnot religijnych ożywi polskie parafie, podniesie poziom wiedzy religijnej, stworzy okazję dla stałej formacji dorosłych oraz biblijnej katechezy rodzinnej.

Tagi: