Najświętszej Trójcy - rok B

oprac. ks. Adam Sekściński

dodane 28.05.2012 10:09

Komentarze biblijne do czytań liturgicznych.

Najświętszej Trójcy - rok B Henryk Przondziono /Foto Gość Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, Bogu, który jest i który był, i który przychodzi.

Dzięki uprzejmości Oficyny Wydawniczej „Vocatio” i Księgarni św. Wojciecha (www.mojeksiazki.pl), które wyraziły zgodę na publikację fragmentów wydawanych przez nie pozycji, przedstawiamy czytelnikom cykl: „Zrozumieć Słowo”. Będziemy starali się ukazywać w nim fragmenty Pisma Świętego przewidziane w Liturgii w kontekście historycznym, kulturowym i teologicznym.
Mamy nadzieję, że pomoże to czytelnikom w pełniejszym przeżywaniu spotkania z Chrystusem podczas Eucharystii oraz w coraz lepszym odczytywaniu skierowanego do nas Słowa Bożego i wprowadzaniu go w życie. Zapraszamy do lektury i refleksji.

UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ TRÓJCY – Rok B

Czytania mszalne

PIERWSZE CZYTANIE
Bóg jest jeden

Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa

Mojżesz tak powiedział do ludu:
„Zapytaj dawnych czasów, które były przed tobą od dnia, gdy Bóg stworzył na ziemi człowieka, czy zaszedł taki wypadek od jednego krańca niebios do drugiego jak ten lub czy słyszano o czymś podobnym? Czy słyszał jakiś naród głos Boży z ognia, jak ty słyszałeś, i pozostał żywym? Czy usiłował Bóg przyjść i wybrać sobie jeden naród spośród innych narodów przez doświadczenia, znaki, cuda i wojny, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem, dziełami przerażającymi, jak to wszystko, co tobie uczynił twój Pan Bóg w Egipcie na twoich oczach?
Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu, że Pan jest Bogiem, a na niebie wysoko i na ziemi nisko nie ma innego. Strzeż Jego praw i nakazów, które ja dziś polecam tobie pełnić, by dobrze ci się wiodło i twym synom po tobie; byś przedłużył swe dni na ziemi, którą na zawsze daje ci Pan, twój Bóg”.
Pwt 4,32-34.39-40

Wyjątkowość powołania Izraela (4,32-40).

Fragment jest jednym z punktów kulminacyjnych księgi.


32. Dla tradycji mądrościowej, wyraźnie tutaj obecnej, poszukiwanie wskazówek w dniach minionych oraz w porządku stworzenia było oczywiste. Użycie czasownika bārā, „stworzyć" ponownie wskazuje na okres wygnania (por. Iz 45,12.18).

34. Posługując się językiem Wyjścia, autor mówi o wyjątkowości powołania Izraela połączonej z wyjątkowością samego Jahwe; zob. też Dt-Iz.

40. Zakończenie mowy tworzące inkluzję z 4,1.

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

32-34. Wyjątkowe doświadczenia Izraela z Bo­giem.
Dwa aspekty, które tekst biblijny ukazuje jako wyjątkowe, to jednocześnie dwa główne rysy przymierza: wybranie (w. 34 i 37) i objawienie (w. 33 i 35). Za pomocą tych dzieł Jahwe odróżnił się od innych bogów Bliskiego Wschodu. Bogowie czasami wybierali jednostki lub rodziny, by obda­rzyć je swoim błogosławieństwem. Zwykle byli to królowie, który powiadali, że dane bóstwo jest ich opiekunem. Jednak bez objawienia takie „wybra­nie" było jedynie domysłem lub czystą propagandą. Bogowie Bliskiego Wschodu nie objawiali się zwyk­le śmiertelnikom, nie zdradzali też tego, co wzbu­dza ich upodobanie/odrazę. Wszystko to czciciele musieli sami wywnioskować lub wydedukować. W przeciwieństwie do nich, Jahwe postanowił ob­jawić się w Prawie („Bądźcie świętymi, ponieważ Ja jestem święty!", Kpł 11,44) i swoich dziełach (przy­mierze z praojcami, plagi egipskie, wyjście z Egip­tu, przyprowadzenie Izraelitów do Ziemi Obieca­nej itd.).

Komentarz Historyczno-Kulturowy do Biblii Hebrajskiej, John H. Walton,
Victor H. Matthews, Mark W. Chavalas, Oficyna Wydawnicza "Vocatio", Warszawa 2005
:.

PSALM RESPONSORYJNY

Refren: Szczęśliwy naród wybrany przez Pana.

Słowo Pana jest prawe,
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość,
ziemia jest pełna Jego łaski.
Refren.
Przez słowo Pana powstały niebiosa,
wszystkie gwiazdy przez tchnienie ust Jego.
Bo przemówił i wszystko się stało,
sam rozkazał i zaczęło istnieć.
Refren.
Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
aby ocalił ich życie od śmierci
i żywił ich w czasie głodu.
Refren.
Dusza nasza oczekuje Pana,
On jest naszą pomocą i tarczą.
Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska,
według nadziei, którą pokładamy w Tobie.
Refren.
Ps 33,4-5.6 i 9.18-19.20 i 22

Ps 33. Hymn.

Struktura:
ww. 1-3 (wstępna zachęta do wielbienia Boga);
ww. 4-9 (stwórcze słowo Boże);
ww. 10-15 (Bóg jest Władcą narodów na ziemi);
ww. 16-19 (tylko Bóg jest Zbawcą);
ww. 20-22 (zakończenie).

1. Wstęp przypomina Ps 32,11.

3. ”pieśń nową”: Pewne ryty określały, że trzeba używać „nowych" rzeczy (por. l Sm 6,7; 2 Sm 6,3); analogicznie należałoby ofiarować Bogu „nową pieśń" chwały (por. Ps 96,1; 98,1; Ap 14,3).

13-19. Znikomość istot ludzkich widoczna z miejsca, gdzie przebywa Bóg (por. Iz 40,22). Tylko Bóg jest obiektem godnym ludzkiego zaufania.

17. ”W koniu”: Nie chodzi o środek komunikacji, lecz wykorzystanie go w czasie wojny.

18. Por. Ps 34,16. Temat wszechwidzącego Boga został wprowadzony w ww. 13-15. Ten sam Bóg, którego „oczy są nad" wszystkimi ludźmi, jako ich najwyższy sędzia, patrzy na swoich wiernych również ze współczuciem.

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

33,2. Harfa, lira [BT: „cytra, harfa"]. Są to typowe instrumenty muzyczne tamtych czasów, co po­twierdzają starożytne teksty Bliskiego Wschodu oraz reliefy i malowidła, począwszy od III tysiącle­cia przed Chr. Nadal jednak istnieją pewne roz­bieżności w sprawie tego, które z hebrajskich słów oznacza „harfę", a które „lirę". Sądzi się, że słowo tłumaczone jako „lira" wskazuje na dziesięciostru-nowy instrument, zaś „harfa" ma mniejszą liczbę strun. Obydwa instrumenty miały drewnianą ramę, którą grający trzymał w rękach. W Ugarit odkryto tekst muzyczny, który rzuca światło na muzykę z okresu późnego brązu. W utworze tym zapisano akordy grane podczas akompaniowania na lirze wykonaniu religijnego hymnu Hurytów.

Komentarz Historyczno-Kulturowy do Biblii Hebrajskiej, John H. Walton,
Victor H. Matthews, Mark W. Chavalas, Oficyna Wydawnicza "Vocatio", Warszawa 2005
:.

DRUGIE CZYTANIE
Otrzymaliśmy ducha przybrania za synów

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:
Wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: „Abba, Ojcze!” Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale.
Rz 8,14-17

14. Stary Testament często powiadał, że Bóg „wiódł" Izraela przez pustynię (Wj 15,13; Pwt 3,2; Ps 77,20; 78,52; 106,9; 136,16; Jr 2,6.17; Oz 11,4; Am 2,10; na temat nowego Wyjścia z Egiptu, zob. Iz 48,20-21; Jr 23,7-8) i nazywał Izraela Jego „synami" lub „dziećmi", gdy wyprowadził go z Egiptu (Wj 4,22; Pwt 14,1; 32,5.18-20; Ps 29,1; Iz 1,2.4; 43,6; 45,11; 63,8; Jr 3,19.22; Oz 1,10; 11,1.10). Zarówno w języku religijnym, jak historycznym, Boże prowadzenie było czasami łączone z Jego Duchem (Ne 9,20; Ps 143,10; Iz 63,14).

15. Paweł ponownie nawiązuje tutaj do obrazu Wyjścia z Egiptu — Boża chwała wiodła Jego lud ku wolności, nie zaś do nowej niewoli (por. Wj 13,21; Ne 9,12; Ps 78,14; na temat nowego Wyjścia, zob. Iz 58,8; Za 2,5). Bóg adoptował ich jako swoje dzieci (por. Rz 9,4). Na temat słowa „Abba", zob. komentarz do Mk 14,36. Chociaż jedynie nieliczni chrześcijanie w Rzymie posługiwali się językiem aramejskim, szczególny sposób, w jaki Jezus zwracał się do swojego Ojca (dosł. „tatusiu"), stał się imieniem Boga we wczesnochrześcijańskich modlitwach (Ga 4,6), być może zgodnie z zamysłem Jezusa (Mt 6,9). U Rzymian adopcja — można było adoptować kogoś niezależnie od wieku — unieważniała wszystkie poprzednie zobowiązania i związki, określając przybranego syna wyłącznie w kategoriach jego nowej relacji z ojcem, którego dziedzicem się stawał.

”Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli”: Paweł wykorzystuje grę słów, nawiązując do różnych znaczeń słowa pneuma (Duch/duch). Chrześcijanie otrzymali Ducha (Chrystusowego lub Bożego), lecz nie jest to „duch" w znaczeniu wewnętrznej postawy czy sposobu myślenia właściwy niewolnikowi. Ożywieni przez Bożego Ducha chrześcijanie nie mogą przyjmować postawy niewolnika, bowiem Duch niesie ze sobą wolność. To prawda, że czasami Paweł nazywa chrześcijanina „niewolnikiem" (6,16; l Kor 7,22), lecz jedynie w celu podkreślenia swej myśli. W rzeczywistości Paweł uważa chrześcijan za synów (por. Ga 4,7), którzy otrzymali od Ducha moc, by zwracać się do Boga jak do Ojca.

”ducha przybrania za synów”: Lub „Ducha adopcji". Ponieważ Paweł wykorzystuje podwójne znaczenie słowa pneuma, trudno rozstrzygnąć, o który z aspektów chodzi mu w tym przypadku; być może w grę wchodzą obydwa znaczenia. Duch czyni z chrześcijan przybranych synów, dzięki szczególnej relacji z Chrystusem, wyjątkowym Synem, oraz Ojcem. Słowo hyiothesia, „przybranie", zostało użyte w odniesieniu do Izraela w 9,4, ze szczególnym nawiązaniem do jego wybrania przez Boga (por. Wj 4,22; Iz 1,2; Jr 3,19;Oz 11,1); nie występuje ono jednak w LXX, przypuszczalnie dlatego, że przybranie nie było rozpowszechnioną instytucją wśród Żydów. Paweł zapożyczył to słowo z ówczesnej greki prawników i zastosował wobec chrześcijan. Oznacza ono, że ochrzczony wierzący włączony został do Bożej rodziny i ma w niej określoną pozycję - nie jest to pozycja niewolnika (który faktycznie należał do starożytnego domu), lecz syna. Postawa chrześcijanina powinna zatem odpowiadać godności, którą się cieszy,

”w którym możemy wołać”: Dosłownie „w którym (lub przez którego) wołamy". Czasownik krazein jest używany w LXX na określenie różnych życiowych sytuacji, w których ktoś wzywa imienia Bożego (Ps 3,5; 17,6; 88,2.10); oznacza również „głośno wołać", by coś oznajmić (Rz 9,27). O to właśnie znaczenie może tutaj chodzić: przez Ducha chrześcijanin oznajmia, że Bóg jest Ojcem.

”Abba, Ojcze!”: Zob. komentarz do Ga 4,6. Wołanie Jezusa w chwili największej ufności pokładanej w Bogu (Mk 14,36) zostało utrwalone przez pierwszą palestyńską wspólnotę; u Pawła przerodziło się w charakterystyczny dla chrześcijan sposób zwracania się do Boga, nawet w kościołach o pogańskim rodowodzie.


16. Filozofowie mówili o potwierdzeniu udzielanym przez świadectwo sumienia (por. Rz 2,15; 9,1), Żydzi wierzyli, że Duch, który działał przez proroków, świadczył o Bożej prawdzie zarówno Izraelowi, jak i innym narodom. Tutaj jednak prorockie świadectwo Ducha jest dobrą nowiną w sercu chrześcijanina. Jako czynność prawna, rzymska adopcja (por. Rz 8,15) musiała być potwierdzona przez dwóch świadków. Duch pełni tutaj rolę świadka, który potwierdza, że Bóg adoptował wierzących w Jezusa, uznając ich za własne dzieci.

”Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha”: Czasownik symmartyrein znaczy „składa świadectwo razem z" lub po prostu „zaświadcza, poświadcza". Drugie znaczenie wskazywałoby, że to Duch sprawia, iż chrześcijanin jest świadomy swego przybranego synostwa: „świadczy naszemu duchowi, że...". Pierwsze znaczenie lepiej jednak współgra ze złożonym Pawłowym czasownikiem. Pawłowi nie chodzi o to, że człowiek nie odrodzony, pozbawiony mocy Ducha, może uzyskać wiedzę na temat przybranego synostwa, w taki sposób Duch współdziałałby z duchem ludzkim w poznaniu tego faktu. Kontekst poprzedzający wskazuje, że ożywiające działanie Ducha samo w sobie wytwarza więź synostwa i udziela mocy niezbędnej do jej rozpoznania. Teraz Paweł idzie o krok dalej, podkreślając, że Duch współdziała z chrześcijaninem, gdy ten rozpoznaje lub powołuje się w modlitwie na ten szczególny rodzaj związku z Ojcem. Paweł wykracza poza to, co napisał w Ga 4,6.


17. Bóg przyrzekł Izraelowi „dziedzictwo" w Ziemi Obiecanej. Żydzi mówili o „odziedziczeniu świata w przyszłości". Na temat dziedzictwa i adopcji, zob. komentarz do Rz 8,15. Wielu Żydów wierzyło, że objawienie się Bożej chwały w czasach ostatecznych będzie poprzedzone okresem ucisku.

”jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami”: Chrześcijanin, jako przybrany syn Boży, został nie tylko przyłączony do Bożej rodziny, lecz z powodu owej darmowej adopcji uzyskał prawo do części majątku Ojca. Chociaż nie miał do tego żadnego naturalnego prawa, nabył je przez adopcję (por. Ga 4,7).

”współdziedzicami Chrystusa”: Chrystus, wyjątkowy Syn Boży, już otrzymał część majątku Ojca (chwałę); przeznaczeniem chrześcijanina jest również dostąpienie w przyszłości Bożej chwały (zob. komentarz do 3,23). Zwróć uwagę na potwierdzony pośrednio związek między męką Chrystusa a jego zmartwychwstaniem. Dwukrotne użycie czasowników złożonych, powstałych przez dodanie innego członu do syn-, „razem z”, potwierdza uczestnictwo chrześcijanina w zbawczym dziele Chrystusa.

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

Historyczno Kulturowy Komentarz do Nowego Testamentu,
Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2000
:

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu,
Bogu, który jest i który był, i który przychodzi.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja
Ap 1,8

EWANGELIA
Chrzest w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Jezus ukazawszy się Jedenastu powiedział do nich:
Jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili.
Wtedy Jezus zbliżył się do nich i przemówił tymi słowami: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem.
A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.
Mt 28,16-20

Nakaz misyjny (28,16-20). Zob. Mk 16,14-18; Łk 24,36-49; J 20,19-23; Dz 1,9-11. Krótkie zakończenie księgi jest tak bogate w treść, że trudno byłoby wyrazić więcej za pomocą tak niewielu słów. Fragment ten nazwano zapowiedzią paruzji, częściowym wypełnieniem wizji Daniela dotyczącej Syna Człowieczego. Fragment łączy w sobie elementy starotestamentowych tekstów ukazujących osadzenie na tronie z apostolskim posłannictwem.

16. W tradycji biblijnej Bóg często objawiał się na górach, szczególnie w narracji o Mojżeszu.

”Jedenastu zaś uczniów”: Liczba apostołów nawiązuje do smutnego końca Judasza,

”na górę, tam gdzie Jezus im polecił”: Góra przemienienia (17,1), na której Jezus dotknął uczniów (17,7).


17. Niektórzy świadkowie zmartwychwstałego Jezusa okazywali zwątpienie, być może dlatego, że Jego pojawienia się nie odpowiadały ówczesnym oczekiwaniom dotyczącym czasów ostatecznych - wszyscy umarli mieli zostać wzbudzeni jednocześnie, nic zaś Mesjasz pierwszy.

”ujrzeli”: Uczniowie zobaczyli postać zmartwychwstałego Jezusa; Mateusz akcentuje jednak bardziej jego słowa niż wygląd. Nie ma wzmianki o wniebowstąpieniu, ponieważ wydarzenie to było jednoczesne ze zmartwychwstaniem. Oddanie pokłonu jest wyrazem wiary, z którą łączy się jednak pewne zwątpienie - częste przeżycie, będące dla współczesnych źródłem nadziei.


18-20.. Słowa pożegnania wypowiedziane przez Jezusa można podzielić na trzy części odnoszące się odpowiednio do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

18. Jezus nawiązuje do tekstu Dn 7,13-14.

”Dana Mi jest wszelka władza”: W oryginale czas przeszły oraz teologiczna strona bierna (ZBG § 236); to Bóg udzielił boskiej władzy Jezusowi jako Synowi Człowieczemu. Władza jest związana z królestwem Bożym (por. Dn 7,14; 2 Krn 36,23; Mt 6,10).


19. „Nauczanie" (dosł. „czynienie uczniami”) przypominało to, co robili rabini, lecz naśladowcy Jezusa mieli czynić uczniów dla Jezusa, nie zaś dla samych siebie. Uczniami czyniono w następujący sposób:(1) przez udzielanie chrztu, który był aktem nawrócenia (udzielano go poganom przyjmującym judaizm), oznaczał wiec przyprowadzanie ludzi do wiary; (2) przez nauczanie przykazań Jezusa zapisanych w Ewangelii Mateusza. Rabini czynili uczniów przez nauczanie nowych adeptów. Wielu Żydów żyjących poza obszarem Palestyny zabiegało o nawróconych spośród „narodów” (słowo „narody” można także tłumaczyć jako „poganie”). Jednak bardzo niewielu takich nawróconych pobierało nauki u rabinów, dlatego idea czynienia pogan pełnymi uczniami - wyznawcami Jezusa, którzy będą się od Niego uczyli i służyli Mu - wykracza poza tę żydowską tradycję. Izajasz przepowiadał, że Izrael będzie świadectwem dla (lub przeciwko) narodów w czasach ostatecznych (np. Iz 42,6; 43,10; 44,8).
Literatura żydowska tylko Boga nazywała wszechobecnym. Twierdzenie Jezusa, że będzie z nimi zawsze, w połączeniu z wymienieniem Jego imienia obok imienia Ojca w chrzcie (Żydzi nie udzielali chrztu w imieniu ludzi), stanowi proklamację Jego Bóstwa.

”Idźcie więc”: Wielkie posłannictwo, nakaz misyjny dotyczy głównie teraźniejszości. Zawiera ogólne polecenie, by iść i czynić uczniów; dwa człony podrzędne wyjaśniają, w jaki sposób zadanie to ma zostać wykonane,

”wszystkie narody”: Uniwersalne posłannictwo odnosi się do wszystkich ludów i kultur, w tym także Żydów, którzy nie zostali jeszcze uczniami. Po wybiórczym podejściu w 10,6 w 15,24 pada zaskakujące polecenie, mimo że aluzje do misji wśród pogan odnaleźć można w 2,1-12; 4,15.16.23-25; 8,5-13; 10,18; 15,21-28; 22,1-10; 24,14; 25,32; 26,13.

”Ojca i Syna, i Ducha Świętego”: Ta potrójna formuła może mieć starotestamentowe korzenie w apokaliptycznej trójcy Boga, Syna Człowieczego i Wybranego (Anioła), pojawiającej się w Dn 7; Ez l (por. 1 Hen 14). Brak wzmianki na temat obrzezania, przypuszczalnie z powodu Dz 15,1-29.


20. ”Ucząc je zachouywać wszystko, co wam przykazałem”: Uczniowie mają kontynuować Jezusową służbę nauczania, kładąc w ten sposób podwaliny pod chrześcijańską edukację, teologię i dzieła intelektualne. Tematem nauczania mają być wielkie mowy zawarte w Mt, szczególnie Kazanie na Górze, wyjaśniające naukę ST. Zadanie to jest tak ogromne, że ostatni werset zawiera obietnicę udzielenia wsparcia w przyszłości.

”Ja jestem z wami”: Jestem i nadal będę z wami. Ta formuła przymierza tworzy inkluzję z l,23;por. 18,20. Jezus jest Emanuelem, Bożą obecnością (szekina) pośród swojego ludu, gdy ten będzie podejmował decyzje, badał Pisma, modlił się, zwiastował, chrzcił i nauczał. Dar Ducha Świętego nie jest wymieniany wprost, w przeciwieństwie do J 20,22; Dz 2,1-4, lecz w pismach św. Pawła Duch jest obecnością Jezusa pośród wierzących (2 Kor 3,17).

”aż do skończenia świata”: Słowa te odnoszą się do nastania królestwa Bożego w całej jego pełni.

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

Historyczno Kulturowy Komentarz do Nowego Testamentu,
Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2000
:

Tekst i komentarz z Komentarza Żydowskiego do Nowego Testamentu. David H. Stern. Oficyna Wydawnicza Vocatio. Warszawa 2004

II CZYTANIE

Wszyscy prowadzeni przez Ducha Bożego są synami Bożymi. Bo nie otrzymaliście ducha niewoli, aby was z powrotem pogrążył w lęku; przeciwnie, otrzymaliście Ducha, który czyni nas synami i którego mocą wołamy: „Abba!” (czyli „Kochany Ojcze!"). Sam Duch zaświadcza wraz z naszym własnym duchem, że jesteśmy dziećmi Bożymi;17 a jeśli jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Boga i współdziedzicami z Mesjaszem, pod warunkiem, że cierpimy wraz z Nim, aby też razem z Nim dostąpić uwielbienia.

(Rz 8,14-17)

14a. Pewność wynika przede wszystkim z tego, że ów Duch jest Duchem Bożym, Tym, który poruszał się nad powierzchnią wód w pierw­szym dniu Stworzenia (Rodzaju 1,2), który da­wał natchnienie prorokom (np. Izajasz 61,1). To przez Niego, równego Bogu Ojcu i Jeszui Synowi (Mt 28,19zK; 2 Kor 3.17-18K), jeste­śmy prowadzeni.
14b-17 Po drugie, nasza pewność wynika z przy­brania nas za synów Bożych. Nie stajemy przed Nim w duchu niewoli, jak obcy, ale w bardzo osobistej bliskości, jak dzieci, które pieszczotliwie zwracają się do Ojca „Tato” - bo to właśnie zna­czy słowo Abba (zob. Mk 14,36K). Ponadto sy­nowska więź z Ojcem ma charakter nie tylko oso­bisty, ale i prawny, tak że jesteśmy dziedzicami Boga i współdziedzicami z Mesjaszem, naszym bratem (w. 29; zob. też Ef 3,6).
Przybrania za synów Bożych dostępują jedy­nie prowadzeni przez Ducha Bożego, czyli ci, którzy złożyli ufność w Jeszui, bo to On posy­ła Ducha (J 14,26). Ci, którzy nie mają Jeszui, nie mają też Ojca (l J 2,23). W wypadku nato­miast wierzących sam Duch Boży zaświadcza wraz z naszym własnym duchem, że jeste­śmy dziećmi Bożymi. Proces usynowienia zo­stanie uwieńczony w chwili, gdy „całość nasze­go ciała" zostanie „odkupiona i wyzwolona" (w. 23). Inne fragmenty o usynowieniu: J 1,12; Ga 4,4-5; Ef 1,5. Usynowienie wraz z pojednaniem to jeden z aspektów przywrócenia nas, niedaw­nych wrogów, do łask u Boga (5,10-11).
W wielu społeczeństwach zachodnich dzieci adoptowane są w jakiś sposób napiętnowane, jed­nakże Boże podejście do adopcji jest pozytywne: usynowieni wierzący stają się synami pierwszej kategorii, mało tego - wręcz współdziedzicami z Mesjaszem. Co więcej, bardzo pozytywne musiało być również postrzeganie usynowienia w I stuleciu, w przeciwnym wypadku passus ten nie przemawiałby do wyobraźni czytelników. Gdyby ta biblijna perspektywa cieszyła się dziś większym uznaniem, adopcja mogłaby rozwią­zać problem aborcji. Konfrontacja między sta­nowiskami ruchu obrony życia i ruchu prawa do wyboru nie zanikłaby zupełnie, ale jej ska­la uległaby znacznej redukcji. Ciężarne kobiety, niezdolne do wychowania dziecka albo niechcące go, byłyby wdzięczne rodzicom skłonnym do adopcji i społeczeństwu, które zmieniło swój sposób myślenia, za stworzenie tej możliwości ocalenia życia. Dzieci mogłyby przychodzić na świat i dorastać z dumą, że zostały przez kogoś wybrane na jego własne dziecko, tak jak wierzą­cy są wdzięczni za usynowienie i przeniesienie ze śmierci do życia wiecznego przez Boga Ojca, którego powinniśmy naśladować (Mt 5,48).


EWANGELIA
A jedenastu talmidim poszło na wzgórze w Galii, gdzie Jeszua kazał im się udać. Kiedy Go zobaczyli, padli przed Nim na twarz, ale niektórzy wahali się. Jeszua pod­szedł i rozmawiał z nimi. Powiedział: „Dana mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi. Dlatego idźcie i z ludzi spośród wszystkich narodów czyńcie talmidim, zanurzając ich w rzeczywistość Ojca, Syna i Ruach Ha-Kodesz i nauczając ich posłuszeństwa wszystkie­mu, co wam nakazałem. I pamiętajcie! Będę z wami zawsze, tak, aż do końca tej epoki".

(Mt 28,16-20)

18. Dana mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi. Zob. Daniel 7,14.

19. To Wielkie Posłanie wypowiedziane przez Jeszuę zostało odnotowane z rozmaitym roz­łożeniem akcentów jeszcze w Mk 16,15-20; Łk 24,46-49; J 20,21-23 i Dz 1,8.

Z ludzi spośród wszystkich narodów czyń­cie talmidim. Musiało to być szokiem dla słu­chaczy, z pewnością przekonanych, że Mesjasz przyszedł jedynie - bądź przede wszystkim - dla Żydów. Dziś sytuacja się odwróciła - wielu chrześcijan uważa, że błędem jest ewangelizowa­nie Żydów. Ale w takim stanowisku jest niekon­sekwencja - jeśli bowiem rzeczywiście szanu­ją Jeszuę, powinni być posłuszni Jego nakazowi czynienia talmidim z ludzi spośród wszystkich narodów, Żydów zatem nie wyłączając.

Zanurzając ich (zob. 3,1 K) w rzeczywistość Ojca, Syna i Ruach Ha-Kodesz. BT ma w tym miejscu: „Udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego". Chrześcijanie przywykli trakto­wać te słowa jako formułę chrztu, którą należy wy­powiadać podczas czyjegoś chrztu. Takie rozumie­nie tego fragmentu rodzi wiele pytań, np. jak brzmi owo imię Ojca, Syna i Ducha? Jahwe, Jehowa? Je­zus (por. Dz 2,38; 8,16)? Czy może jeszcze inaczej? Czy żeby chrzest był ważny, trzeba koniecznie wy­mienić wszystkie trzy Osoby Boskie? Moim zdaniem pytania te nie dotykają isto­ty rzeczy. Po pierwsze, greckie eis - „w" - ma sens „do środka", „do wewnątrz". Po drugie, choć rzeczywiście dosłownym znaczeniem greckie­go onoma jest „imię", to „zanurzanie w imieniu" („zanurzanie do wnętrza imienia") nie opisuje w sposób dosłowny żadnej możliwej do wyko­nania czynności. Moje tłumaczenie oddaje to, co w moim przekonaniu jest zamierzonym sen­sem tych słów, ponieważ w Biblii słowo „imię" oznacza de facto rzeczywistość kryjącą się za tym imieniem. I choć „w imieniu" może też oznaczać „z upoważnienia", w tym miejscu ta­kie rozumienie wydaje się słabo uzasadnione, chodzi tu bowiem o coś więcej niż o określenie, kto jest mocodawcą tego zanurzenia. Możliwe, że greckie sformułowanie „w imieniu" miało być tłumaczeniem hebrajskiego laszem - „dla, ze względu na, z odniesieniem do", a jeśli tak, to NTPŻ dobrze oddaje tego sens.

Ojciec, Syn i Ruach Ha-Kodesz. To najdobitniejszy w całym Nowym Testamencie przy­kład sformułowania tezy, w myśl której JHWH, Adonai, jedyny Bóg Awrahama, Jic'chaka i Ja'akowa, składa się z Ojca, Syna i Ducha Święte­go (por. 2 Kor 13,14). W Nowym Testamencie nie znajdziemy słowa „Trójca". Zostało ono wymyślone znacznie później przez teologów usiłujących wyrazić głębię tego, co Bóg obja­wił nam o sobie. Nowy Testament nie naucza tryteizmu, czyli wiary w trzech bogów. Nie nau­cza też unitarianizmu, który przeczy boskości Jeszui-Syna i boskości Ducha Świętego. Nie na­ucza również modalizmu, wedle którego Bóg występuje czasami jako Ojciec, czasami jako
Syn, czasami zaś jako Duch Święty, niby ak­tor zmieniając role. Nietrudno jest pobłądzić i dojść do absurdów w naszym myśleniu o Bo­gu, ponieważ Jego drogi nie są naszymi droga­mi, a Jego myśli nie są naszymi myślami (Izajasz 55,8). Niektórzy Żydzi mesjaniczni używają określenia „trójjedyność", rozmyślnie unikając słowa „trójca" o brzmieniu tak obcym Żydom, za to ugruntowanym w tradycj i chrześcij ańskiej. Podkreślają przez to jedyność Boga, ogłoszoną w Sz'ma, nie ignorując zarazem prawdy, na któ­rą zwraca uwagę ten werset. Generalnie jednak ważniejsze jest, aby wierzyć słowu Bożemu i ufać Bogu, niż spierać się o szczegóły doktry­nalne czy o formułowanie słów mających opi­sać naturę Boga.
Mamy tu również do czynienia z problemem tekstowym. Choć prawie wszystkie manuskrypty starożytne zawierają tę formułę trynitarną, to Euzebiusz, historyk Kościoła, który sam być może nie był zwolennikiem koncepcji Trójcy, w swych pismach sprzed soboru nicejskiego w 325 roku n.e. cytuje ów werset bez tych słów. Zdaniem większości badaczy słowa te są orygi­nalne, ale w pracach Hansa Kosmali (The Conc­lusion of Matthew, „Annual of the Swedish Theological Institute", 4 [1965], s. 132-147) i Davida Flussera (The Conclusion of Matthew in a New Jewish Christian Source, tamże, 5 [1966-1967], s. 110-119) znajdujemy przeciwny pogląd.