Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych

oprac. ks. Adam Sekściński

dodane 30.10.2011 09:58

Komentarze biblijne do czytań liturgicznych.

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych Henryk Przondziono /Foto Gość Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni. Oczyma ciała będę widział Boga.

Dzięki uprzejmości Oficyny Wydawniczej „Vocatio” i Księgarni św. Wojciecha (www.mojeksiazki.pl), które wyraziły zgodę na publikację fragmentów wydawanych przez nie pozycji, przedstawiamy czytelnikom cykl: „Zrozumieć Słowo”. Będziemy starali się ukazywać w nim fragmenty Pisma Świętego przewidziane w Liturgii w kontekście historycznym, kulturowym i teologicznym.
Mamy nadzieję, że pomoże to czytelnikom w pełniejszym przeżywaniu spotkania z Chrystusem podczas Eucharystii oraz w coraz lepszym odczytywaniu skierowanego do nas Słowa Bożego i wprowadzaniu go w życie. Zapraszamy do lektury i refleksji.

WSPOMNIENIE WSZYSTKICH WIERNYCH ZMARŁYCH

Pierwsza Msza Święta

PIERWSZE CZYTANIE
Nadzieja Hioba

Czytanie z Księgi Hioba

Hiob powiedział:
„Któż zdoła utrwalić me słowa, potrafi je w księdze umieścić? Żelaznym rylcem, diamentem, na skale je wyryć na wieki?
Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni. Potem me szczątki skórą odzieje, i oczyma ciała będę widział Boga. To właśnie ja Go zobaczę”.

Hi 19,1.23-27a

NADZIEJA OGLĄDANIA BOGA (19,23-27).
Nawet ten ostatni apel okazał się daremny, co widać po mowie, która teraz nastąpi. Obecnie Hiob jest zupełnie sam, został porzucony przez rodzinę, przyjaciół - ludzi i zdawałoby się, że także przez Boga. Jednak z głębi rozpaczy (jak w Hi 16,18) wykonuje „skok wiary". Jeśli i teraz Bóg nie przemówi, z pewnością uczyni to w przyszłości. To właśnie do przyszłości Hiob się odwołuje. Ponieważ wkrótce umrze, pragnie, by spisany został jego testament, z myślą o dniu, gdy jego sprawa trafi na wokandę sądową. Zapis ten musi mieć formę inskrypcji, całkowicie trwałej i niezniszczalnej.


23. ”utrwalić me słowa”: Hebrajskie słowo sēper jest zwykle używane na oznaczenie zwoju ze skóry lub papirusu, może też jednak znaczyć wszystko, co zostało spisane, inskrypcję; „utrwalić" znaczy tutaj dosłownie „wypisać dłutem" lub „wyryć". Zatem ww. 23 i 24 dotyczą tego samego procesu (H.S. Gehman JBL 63 [ 1944] 303-307).

24. ”rylcem”: Słowo to można wyjaśnić, sięgając do praktyki perskiej, np. do inskrypcji Dariusza I w Behistun: „kliny... wycięte w skale były wykonane za pomocą rylca" (G.G. Cameron, NatGeog 98 [ 1950] 844; K. Galling, WO2 [ 1954] 3-6). 25-27. Te właśnie słowa (w. 23a) mają zostać pieczołowicie spisane. Niestety, tekst został skażony, szczególnie w. 26a, i przekład jest przedmiotem wielu dyskusji (zob. H.H. Rowley, BJRL 91 [1958] 203-205 na temat przeglądu, a także N. Habel na temat ostatnio podejmowanych prób).

”Wybawca”: Hebrajskie słowo gô`ēl oznacza najbliższego krewnego, którego obowiązkiem było wyratowanie od ubóstwa, wykupienie z niewoli lub pomszczenie śmierci (A.R. Johnson w: Congress Volume: Copenhagen 1953 [VTSup 1; Leiden, 1953] 67-77). Przypuszczalnie chodzi o Boga, jednak opinie komentatorów różnią się w tej kwestii (por. Hi 16,19). Czy Hiob ma nadzieję na swoje uniewinnienie przed śmiercią, czy po niej? Jeśli po, to jak mógł pojąć swój stan w owym czasie? Pierwsze rozwiązanie wydaje się nieprawdopodobne, zważywszy na nieustanne oczekiwanie przez niego nieszczęśliwej śmierci, a także na poprzedzający fragment o „inskrypcji". Jeśli prawdziwe jest drugie przypuszczenie, 'wówczas Hiob oczekiwałby, iż otrzyma w podziemnym świecie (czy z niego) wizję Boga, oznajmiającego jego uniewinnienie „w prochu", tj. na ziemi (?). Myśl taka wydaje się dziwna, jest jednak spójna z tym, co wcześniej Hiob powiedział i jest też najbardziej prawdopodobną interpretacją,

”żyje”: Lub „jest żyjący". W będącym przedmiotem licznych dyskusji ugar. tekście religijnym czytamy: „Wiem, że [on jest] żyjący, wszechmogący Ba'al!" (ANET 140; por. E.G. Krae-ling, The Book of the Ways of God [NY, 1939] 89), lecz ta paralela może być przypadkowa. Bliższy związek jest z wiarą Izraela, która podkreślała, że Jahwe był „żywym Bogiem", a ten dynamizm wydaje się łączyć z Hiobową „świadomością przetrwania" po śmierci. Moc Bożego życia jest tak wielka, że sprawi, iż nawet w podziemnym świecie Hiob otrzyma choćby chwilową wiedzę (lub raczej wizję) tego, co dzieje się na ziemi. (Podobna linia argumentacji, czerpiąca z natury „Boga żywych", zostanie znacznie bardziej rozwinięta w argumentacji Chrystusa co do zmartwychwstania patriarchów; Mt 22,32). Nie wolno nam jednak (jak to uczynił Hieronim w Wulgacie) wczytywać w ten tekst jakiejkolwiek idei aktualnego „zmartwychwstania ciała", nawet jeśli ograniczymy je do przypadku Hioba,

”ostatni”: Hebrajskie 'āhǎrôn może też pełnić rolę rzeczownika, gdy mowa o Bogu (Iz 44,6).

Wersety 26-27 mają pięć stychów, lecz jedynie następujące frazy są pewne: „...ciałem swym Boga zobaczę... moje oczy ujrzą, nie kto inny! Moje uczucia kotłują się we mnie". Słowo „zobaczę" odpowiada hebr. hāzâ, czasownikowi używanemu w wizjach. To oglądanie Boga, podkreślone trzykrotnie, jest tym, czego Hiob naprawdę pragnie (por. Hi 42,5).

 

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

24. Żelazny rylec. Sądzi się, że w tekście mowa o rylcu, którym żłobiono litery. Żelaznym rylcem wyżłobiona została zapewne inskrypcja króla perskiego Dariusza I z Behistun. Co więcej, rylcem do żłobienia glinianych tabliczek posługiwali się nie tylko Chetyci, lecz również Grecy i Rzymianie.

Komentarz Historyczno-Kulturowy do Biblii Hebrajskiej, John H. Walton,
Victor H. Matthews, Mark W. Chavalas, Oficyna Wydawnicza "Vocatio", Warszawa 2005
:.

PSALM RESPONSORYJNY

Refren: W krainie życia ujrzę dobroć Boga.

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym czuć trwogę?
Refren.
O jedno tylko proszę Pana, o to zabiegam,
żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu,
przez wszystkie dni życia, abym kosztował słodyczy Pana,
stale się radował Jego świątynią.
Refren.
W krainie życia ujrzę dobroć Boga.
Usłysz, o Panie, kiedy głośno wołam,
zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie.
Będę szukał oblicza Twego, Panie.
Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy.
Refren.
Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny,
nabierz odwagi i oczekuj Pana.
Refren.

Ps 27,1.4.7 i 8b i 9a.13-14

Ps 27. Utwór złożony z psalmu ufności (ww. 1-6), lamentacji jednostki (ww. 7-12) i zakończenia (ww. 13-14). Zawiera liczne paralele do Ps 23.

1. W tradycji biblijnej "światło" łączy się z "życiem" (zob. w 1b), "szczęściem" itd. (por. Ps 13,4).

3. ”ufności”: Główny temat psalmu (por. "wierzę" w w. 13).

4-6. Pragnienie zamieszkania w domu Bożym wiąże się ściśle z wcześniejszym fragmentem o wrogach. Świątynia była par excellence miejscem ucieczki.

4. ”abym zażywał łaskawość Pana”: Por. w. 13; przypuszczalnie emfatyczne wyrażenie "widzenia" Boga.

”radował jego świątynią”: Tekst trudny, tłumaczenie przypuszczalne.


8. ”mówi moje serce < Zob. Ps 11,7.

12. świadkowie”: Rzadkie słowo, zidentyfikowane na podstawie dokumentów ugar.; por. także Prz 14,5.

13. ”Wierzę, że będę oglądał dobra Pańskie ...”: Tekst trudny.

”ziemi żyjących”: Albo "ziemi życia"; w licznych tekstach poetyckich wyrażenie odnosi się do świątyni (Ps 52,7; 56,14; 116,9; Iz 38,11). Utwór kończy wzmianka o świątyni - dominujący motyw ww. 1-6.


14. Prawdopodobnie późniejszy dodatek do psalmu.

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

DRUGIE CZYTANIE
W Chrystusie wszyscy będą ożywieni

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:
Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. Ponieważ bowiem przez człowieka przyszła śmierć, przez człowieka też dokona się zmartwychwstanie.
Jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia. Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu.
Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć. Wszystko bowiem rzucił pod Jego stopy.
Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który Mu wszystko poddał. A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.

1 Kor 15,20-24a.25-28

We fragmencie tym Paweł ukazuje Koryntianom korzyści płynące z jego przyjęcia prawdziwości zmartwychwstania.


20. ”jako pierwszy”: dosł. „jako pierwociny”. Pierwociny były początkiem żniw w Palestynie (znane ze starotestamentowego święta pierwocin, Pięćdziesiątnicy - Kpł 23,15-21) oraz gwarancją rychłego zebrania pozostałych zbiorów.
To, co spotkało Chrystusa, może również spotkać innych - dobroć Boża wskazuje, iż tak się stanie.


21-22. Paweł może tutaj nawiązywać do tradycji żydowskiej wywodzącej się spoza Palestyny (poświadczonej przez Filona), być może przejętej przez niektórych chrześcijan w Koryncie, według której idealny duchowy człowiek, utworzony w Rdz 1,26-27, różnił się od cielesnego Adama, stworzonego w Rdz 2,7.
Paralela między Adamem i Chrystusem oparta jest na idei przynależności (do Adama przez naturę; do Chrystusa przez decyzję) i przyczynowości (przez Adama, który zaraził ludzkość grzechem i śmiercią; przez Chrystusa, który daje życie).


23-24. Chociaż język, którego Paweł tutaj używa, jest niejasny, może oznaczać, że apostoł, podobnie jak wielu ówczesnych pisarzy żydowskich, przyjmował istnienie pośredniego okresu mesjańskiego pomiędzy obecnym wiekiem i wiekiem przyszłym

„w czasie Jego przyjścia”: Powszechne zmartwychwstanie nastąpi w czasie powtórnego przyjścia Chrystusa (1 Tes 4,16).


24-26. Wywyższony jako Pan przez zmartwychwstanie (15,45; Rz 1,3-4; 14,9), Chrystus musi kontynuować swoje dzieło, niszcząc wrogie moce (2,6b), które trzymały żyjących w niewoli, a następnie śmierć, która jest władczynią umarłych. Królestwo Boże nie jest jeszcze doskonale, zaś Koryntianie jeszcze nie panują (4,8).

„wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc”: Mitologiczny opis sił wrogich prawdziwej ludzkości. Zob. Rz 8,38; por. Kol 1,16; 2,10; Ef 1,21

”Trzeba bowiem, ażeby królował”: Konieczność ta wypływa z Bożego planu, któryz został objawiony w Ps 110,lb, cytowanym tutaj w sposób pośredni

Personifikacja śmierci jest dobrze poświadczona w ST, np. Ps 33,19; 49,15; Jr 9,20-22; Ha 2,5; Wielu filozofów odrzucało żałobę, nie traktowało też śmierci jako wroga. Pisarze żydowscy przeważnie ukazywali śmierć jako nieprzyjaciela, czasami jako anioła posłanego przez Boga, nigdy jednak nie odnosili się do niej pozytywnie. Paweł traktuje śmierć jako ostatniego wroga, którego należy pokonać. Zmartwychwstanie będzie więc ostatecznym wydarzeniem, które poprzedzi nadejście królestwa Chrystusa.


27-28. Podobnie jak teksty ze Starego Testamentu, Paweł powiada tutaj, że Syn będzie panował nad wszystkim jako Boży Pomazaniec, będzie jednak poddany pod względem roli Ojcu (Ps 110,1; 1z 9,6-7; Dn 7,14). Gdyby Paweł był stoikiem, słowa "wszystkim we wszystkich" mogłyby oznaczać, że wszystkie byty zostaną ponownie pochłonięte przez pierwotny ogień. Jednak słowa te napisane przez żydowskiego autora znaczą, że Bóg jest Stwórcą i Panem wszystkiego (Syr 43,27).

27. Ps 8,7 łączy się również z Ps 110, w Ef 1,20-22. W obydwu cytatach psalmów akcent pada na „wszystko”, co pozwala na rozciągnięcie go także na śmierć, może jednak stwarzać pewne nieporozumienia. Dlatego Paweł kontynuuje: „Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego [Boga], który Mu [Chrystusowi] wszystko poddał”.

28. ”sam Syn”: W ramach historii świata Chrystus sprawuje suwerenne Boże panowanie, kiedyś jednak historia dobiegnie kresu (w. 24a) i nie będzie już więcej zmagań (w. 24b), Chrystus przekaże w ręce swego Ojca władzę, którą otrzymał do wypełnienia misji zbawienia. Podporządkowanie się Chrystusa Bogu (3,23) stwarza pewne problemy dla teologii dogmatycznej.

WIĘCEJ :.

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

Historyczno Kulturowy Komentarz do Nowego Testamentu,
Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2000
:.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Jezus Chrystus jest pierworodnym spośród umarłych,
Jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ap 1,5-6

 EWANGELIA
Śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek.
Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego”. Po tych słowach wyzionął ducha.
Był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Wysokiej Rady. On to udał się do Piłata i poprosił o Ciało Jezusa. Zdjął Je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany.
W pierwszy dzień tygodnia niewiasty poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężów w lśniących szatach.
Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał”.

Łk 23,44-46.50.52-53;24,1-6a

44-45. Boże stworzenie i żydowska świątynia poświadczają znaczenie śmierci Jezusa.

44. Określenie „cała ziemia" oznacza „cały kraj". „Godzina szósta" mijała tuż przed południem, „godzina dziewiąta" - na krótko przed trzecią po południu. Ukrzyżowani rzadko umierali tak szybko. Pora, w której Jezus oddaje życie, bliska jest czasowi składania wieczornej ofiary w Świątyni. Ciemność była jedną z plag egipskich (Wj 10,22) i pojawia się u proroków jako znak sądu w czasach ostatecznych (często spowodowana chmurami deszczowymi, szarańczą, dymem itd.; Iz 13,10; Ez 30,3.18; 32,7-8; Jl 2,2.10.31; 3,15; Am 5,18; Za 14,6).

”mrok”: W Jl 3,4 i Am 8,9 Dzień Pański, dzień sądu, nadciągnie wraz z nastaniem ciemności. W Am 8,9 ciemności zapadają w południe. W śmierci Jezusa objawia się Boży sąd nad złem.


45. „Zasłona" lub „kotara" oznacza przypuszczalnie tę, która odgradzała miejsce Najświętsze (Święte Świętych) - zamieszkane jedynie przez Boga, gdzie nie miał wstępu nikt oprócz arcykapłana, który czynił to raz do roku - od sanktuarium, gdzie pełnili swoją posługę kapłani (Wj 26,33). Chociaż rozdarcie zasłony może oznaczać, że Bóg daje teraz dostęp do siebie wszystkim ludziom, chodzi przypuszczalnie raczej o odejście Boga ze Świątyni, podobnie jak w Ez 10-11.

”zasłona przybytku rozdarta się przez środek”: Ponieważ Łukasz ma pozytywny stosunek do świątyni, werset ten nie może oznaczać zniszczenia owego świętego miejsca. W chwili śmierci Jezusa zewnętrzna zasłona świątyni, oddzielająca wszystkich z wyjątkiem kapłana od Boga, rozdarła się na dwoje. Teraz w Jezusie wszyscy mają dostęp do Boga. Inny pogląd zob. w: D.D. Sylva, JBL 105 (1986) 239-250. 193


46. Cytat pochodzi z Ps 31. Psalm ten był zwykle recytowany podczas wieczornej ofiary - około czasu śmierci Jezusa. (Rzymscy czytelnicy mogli, choć przypuszczalnie tego nie czynili, odczytywać ten werset w kontekście rzymskiego zwyczaju, zgodnie z którym najbliższy krewny umierającego otrzymuje jego oddech, co miało zapewniać przetrwanie jego ducha.)

”Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego”: Modlitwa Jezusa nawiązuje do słów innego psalmu (Ps 31,6), opisującego niezawinione cierpienia sprawiedliwego. Głęboko wierząc swojemu łaskawemu Ojcu, który przywraca do życia umarłych, Jezus kończy życie posłuszny woli Bożej. Wypił kielich, który przygotował mu Ojciec (zob. 22,42).


50-51. Łukasz, którego czytelnicy nie mieli konfliktów z przywódcami Żydów z Palestyny (jak czytelnicy Ewangelii Mateusza), jest bardziej skłonny do wyróżnienia różnych stronnictw wśród żydowskiego przywództwa. W czasach Jezusa judaizm był bardzo zróżnicowany, żadna bowiem z istniejących jego obrębie grup nie mogła ubiegać się o pełnię władzy. Jednak po r. 70 po Chr., gdy znaczna część konkurentów została wyeliminowana po zniszczeniu Świątyni (na której saduceusze opierali swój autorytet) i rozproszeniu innych grup, pewni przywódcy palestyńscy usiłowali skonsolidować swoją władzę religijną.

50. ”Wysokiej Rady”: Mimo 22,70 i 23,1 potępienie Jezusa przez przywódców religijnych nie było jednogłośne.

52-53. Skazani przestępcy nie otrzymywali zwykle tak zaszczytnego pochówku. Jednak czyniono wyjątki wskutek wstawiennictwa zamożnej rodziny lub przyjaciół zmarłego, co poświadcza szkielet ukrzyżowanego człowieka odnaleziony w jednym z arystokratycznych grobów pochodzących z tego okresu.

53. W czasach Łukasza płótno było symbolem nieśmiertelności, wytwarzano je bowiem z lnu, który wyrastał z życiodajnej ziemi. Zob. J. Quasten, AJP 63 (1942) 206-215. Oczekujący zmartwychwstania Józef owinął ciało Jezusa w płótno. W 24,12 Piotr ujrzy w grobie jedynie same płótna. Symbol zmartwychwstania do życia zapowiada zmartwychwstałego Pana Jezusa, który objawia, co Bóg przygotował dla całego stworzenia,

”nikt jeszcze nie był pochowany”: Ukrzyżowany Jezus - niewinny i sprawiedliwy - nie został pochowany w zbiorowym grobie, lecz miał pogrzeb godny Mesjasza Bożego, Wybranego, i Króla Żydów.


1. Szabat dobiegł końca w sobotę wieczorem. Wraz z pierwszymi promieniami słońca (około szóstej rano o tej porze roku) kobiety wyruszyły do grobu. (Zgodnie z ludowymi przesądami noc była niebezpieczną porą, którą władały złe duchy. Być może kobiety nie wyszły w nocy, ponieważ trudno byłoby wówczas odnaleźć grób.)

”skoro świt”: Moc ciemności (22,53) ustępuje przed światłem poranka ogłaszającego zwycięstwo Jezusa nad śmiercią (zob. 1,78-79).


2-3. Kamień był przypuszczalnie dużym głazem o kształcie dysku, który zsuwano specjalnym wyżłobieniem, tak by zamykał wejście do grobu. Jego odsunięcie wskazywało na naruszenie grobu lub jego obrabowanie, choćby w środku nie znajdowało się nic wartościowego.

4-5. W Starym Testamencie (np. Joz 5,13) aniołowie często przybierali postać ludzką, pojawiali się odziani w jaśniejące szaty lub mieli świetlistą postać (por. 2 Krl 6,17; Dn 10,5-6). Jako jaśniejące postacie pojawiali się szczególnie w ówczesnych tekstach żydowskich.

6. ”Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał”: Wypełniając obietnicę zmartwychwstania (9,22) Bóg wzbudził swojego wiernego, niewinnie cierpiącego sprawiedliwego Syna Jezusa - taka właśnie jest treść wielkanocnej Ewangelii.

WIĘCEJ :.

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

Historyczno Kulturowy Komentarz do Nowego Testamentu,
Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2000
:.

 

Druga Msza Święta

 PIERWSZE CZYTANIE
Powszechne zmartwychwstanie

Czytanie z Księgi Proroka Daniela

Ja, Daniel, płakałem i usłyszałem to słowo Pańskie: „W owych czasach wystąpi Michał, wielki książę, który jest opiekunem dzieci twojego narodu. Wtedy nastąpi okres ucisku, jakiego nie było, odkąd narody powstały, aż do chwili obecnej. W tym czasie naród twój dostąpi zbawienia, każdy, kto się okaże zapisany w księdze. Wielu zaś, co posnęli w prochu ziemi, zbudzi się: jedni do wiecznego życia, drudzy ku hańbie, ku wiecznej odrazie. Mądrzy będą świecić jak blask sklepienia, a ci, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości, jak gwiazdy przez wieki i na zawsze”.

Dn 12,1-3

Wspaniała poetycka konkluzja objawień przedstawionych w rozdz. 10-11. Pomimo wielkich cierpień w okresie eschatologicznego kryzysu, wybrani Boży, którzy „zapisani są w księdze" (por. Wj 32,32-33; Ps 69,29), zostaną wybawieni,
”posnęli”: Eufemizm oznaczający „umarli" (por.J 11,11-13).

”zbudzi się”: Powróci do życia. Fragment ten jest najdawniejszą jasną wzmianką wyrażającą wiarę w zmartwychwstanie umarłych (zob. B. Alfrink, Bib 40 [ 1959] 355-371

”jedni do wiecznego życia”: Dosłownie: „niektórzy do życia wiecznego" (lěhayye 'ôlām) -pierwsze użycie tego terminu w Biblii. (Zob. M.S. Moore, TZ39 [1983] 17-34.)

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

12,1. Michał. Zob. komentarz do Dn 10,13.

12,1. Księga. Wydaje się, że jest to nawiązanie do Księgi Życia. W Księdze Wyjścia 32,32-34 Mojżesz wyraża gotowość wymazania swojego imienia z księgi - działania, które doprowadziłoby do jego śmierci. Jahwe odpowiada, że z księgi zostanie wy­mazane imię tego, kto dopuszcza się grzechu. Jest to metafora księgi głównej, która zawiera imiona wszystkich żyjących. Księgę tę można porównać do księgi z imionami przeznaczonych na śmierć, którą Enkidu ujrzał w swoim widzeniu podziemnego świata. Gdy grzechy człowieka domagają się sądu, jego imię zostaje wymazane z księgi, co prowadzi do śmierci. Obrazuje to związek pomiędzy Księgą Życia a Księgą Sądu (zob. komentarz do Dn 7,10). Księga, o której tutaj mowa, przepowiada dalsze życie, bowiem zapisani w niej ludzie zostaną wyba­wieni od prześladowań. Nie jest to jednak jeszcze księga życia wiecznego.

12,2. Koncepcja życia pośmiertnego. Posiadamy dowody wskazujące na istnienie kilku różnych wy­obrażeń życia pośmiertnego na Bliskim Wscho­dzie. Najbardziej podstawowy charakter miała koncepcja nieprzerwanego istnienia w podziem­nym świecie podobnym grobowi, w którym tak samo traktowano sprawiedliwych i nieprawych. Izraelici nazywali to miejsce Szeolem (zob. komen­tarz do Iz 14,9), wierzyli też, że przebywanie tam wyklucza jakikolwiek kontakt z Bogiem. W Kanaanie i Mezopotamii istniały podziemne bóstwa rzą­dzące tym rejonem. W Egipcie życie pośmiertne było przyjemniejsze dla tych, którzy pomyślnie przeszli sąd i wkroczyli w granice podziemnego świata. Ci, którzy nie zostali przyjęci, byli pożerani. Żadne z tych wyobrażeń nie zawierało idei zmar­twychwstania z podziemnego świata umarłych. Ogólnie, w myśli starożytnej jedynym przebudze­niem było wezwanie duchów zmarłych (nie był to jednak stan trwały, pozbawiony był też elementu cielesnej obecności) lub przebudzenie się bóstw płodności towarzyszące cyklicznym zmianom za­chodzącym w przyrodzie. Bóstwa owe umierały co roku wraz z zakończeniem cyklu rolniczego oraz „zimowały" w podziemnym świecie. Później, na wiosnę, dokonywało się ich rytualne przebudzenie. Żadne z owych wyobrażeń nie jest podobne do teo­logicznej doktryny zmartwychwstania. Nie można też do niej porównać okazjonalnych przypadków ponownego ożywienia (przywrócenia życia poje­dynczych jednostek) lub znaków ponownego oży­wienia narodu (wyschłe kości z wizji Ezechiela). W pełni rozwinięta doktryna zmartwychwstania, w dzisiejszym rozumieniu, zawiera sześć elemen­tów. Ma charakter: (1) indywidualny, nie narodo­wy; (2) materialny, nie duchowy; (3) uniwersalny, nie jednostkowy; (4) dokonujący się poza światem umarłych; (5) prowadzący do trwałego osiągnięcia nieśmiertelności oraz (6) wprowadzający podział na sprawiedliwych i nieprawych. Wydaje się, że zo-roastryzm posiada wszystkie wymienione elementy, jednak charakter materiałów źródłowych sprawia, że trudno jest ustalić, jak wcześnie Persowie rozwi­nęli tę koncepcję zmartwychwstania (na temat do­datkowych informacji zob. komentarz do Iz 26,19).

12.3. Będą świecić jak gwiazdy. Gwiazdy i aniołów łączy to, że jedne i drugie byty określane były mianem zastępów niebieskich (zob. komentarz do Dn 8,10). W ówczesnej myśli greckiej oraz w międzytestamentalnej literaturze apokaliptycz­nej sprawiedliwi stają się gwiazdami lub aniołami. Daniel dokonuje jedynie porównania, nie zaś utoż­samienia.

Komentarz Historyczno-Kulturowy do Biblii Hebrajskiej, John H. Walton,
Victor H. Matthews, Mark W. Chavalas, Oficyna Wydawnicza "Vocatio", Warszawa 2005
:.

PSALM RESPONSORYJNY

Refren: Boga żywego pragnie moja dusza.

Jak łania pragnie wody ze strumienia,
tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego,
kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?
Refren.
Rozpływa się we mnie moja dusza,
gdy wspominam, jak z tłumem kroczyłem do Bożego domu.
W świątecznym orszaku,
wśród radości i chwały.
Refren.
Ześlij światłość i wierność swoją,
niech one mnie wiodą.
Niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą
i do Twoich przybytków.
Refren.
I przystąpię do ołtarza Bożego,
do Boga, który jest moim weselem i radością.
I będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni,
Boże mój, Boże.
Refren.

Ps 42,2-3.5; Ps 43,3.4

Ps 42-43 Lamentacja jednostki. Refren (42.6.12; 43,5) i inne połączenia (np. 42,10; 43,2) prowadzą do wniosku, że Ps 42-43 tworzą jeden utwór (niesłusznie podzielony, podobnie jak Ps 9-10).


2-3. ”Dusza moja pragnie”: Por. podobne następstwo idei w Ps 63,2-3. Wybijający się obraz wody został wprowadzony w w. 2-3 i ujęty jako łzy psalmisty (w. 4) oraz zagrażające życiu morze (w. 8).

”ujrzę oblicze Boże”: Oznacza wejście do świątyni. W tekście hebr. czasownik został zmieniony na formę bierną: „Kiedy będę widziany/ pojawię się przed obliczem Bożym?".


4. we dnie i w nocy”: Nieustanny lament psalmisty dopełnia jego stałe doświadczenie miłości Jahwe (hesed) w w. 9.

5. Wspomnienie przez psalmistę radosnego uczestniczenia w obrzędach świątynnych w przeszłości. Wspomnienia odpowiadają modlitwie o możliwość uczestniczenia w kulcie w przyszłości.

6. ”Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo”: Lub „Czemu lamentujesz, duszo moja?"

”zbawienie mojego oblicza”: Dosł. Oznacza to: „mój osobisty zbawca”. Ps 42,6 po raz pierwszy wprowadza refren.


11. Znaczenie dwóch pierwszych słów jest niezrozumiale.

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

42,1. Tytuł. Synowie Koracha. W przypisach do Ps 42; 44 - 49; 84 - 85 oraz 87 - 88 pojawia się określenie „synowie Koracha". Korachitów wymie­niono po raz pierwszy w Lb 26,58 obok innych naj­ważniejszych rodów lewickich. W opisie biurokra­cji świątynnej podanym w 1 Krn 24 - 26 Korachici wymienieni zostali jako „odźwierni" (1 Krn 26,1). Ich związek z wielbieniem Pana w 2 Krn 20,19 może stanowić również przyczynę nawiązania do tego rodu w Księdze Psalmów oraz element kulto­wej psalmodii.

42,1. Jeleń/dusza. Na kilku rytych pieczęciach z Judy, pochodzących z VIII i VII w. przed Chr., widnieje błąkająca się łania (szukająca wody?). O. Keel sugeruje, że popularność tego motywu ar­tystycznego jest następstwem metafory zastosowa­nej w tym psalmie.

42,2. Dusza. W hebrajskim Starym Testamencie słowo tłumaczone jako „dusza" to nephesh. Ozna­cza ono człowiecze „ja" lub „wewnętrzne jeste­stwo" (zob. Rdz 2,7), lecz nie „nieśmiertelną duszę", która pojawia się w Nowym Testamencie. Nie ma więc tutaj żadnego przeczucia na temat nephesh istniejącej po śmierci człowieka. Słowo to jest pokrewne akadyjskiemu napasu, które odnosi się do karku lub gardła, zatem, przez rozszerzenie, również do oddechu. W języku hebrajskim nie ma odróżnienia pomiędzy ciałem i elementem życia, dlatego w takich fragmentach jak 1 Krl 19,4 ne­phesh oznacza „życie". Fizycznej energii lub życio­wej siły można pozbawić przez „wylanie duszy" (1 Sm 1,15; Ps 42,5), podobnie jak ma to miejsce w tej lamentacji. W myśli egipskiej ba jest ożywioną siłą witalną, ukazywaną pod postacią człowieka z głową ptaka. W chwili śmierci nieśmiertelne ba oddzielało się od ciała. Jego miejsce było raczej w niebie niż w podziemnym świecie, w którym przebywało ciało. W starożytnej literaturze egip­skiej zachował się utwór zatytułowany ,i>Spór czło­wieka z jego Ba. Są to rozważania o sensie samobój­stwa. W przeciwieństwie do tego, ka bardziej przypomina cień, który pozostaje po człowieku, gdy ten umiera. Ka zamieszkuje posągi pogrze­bowe i otrzymuje ofiary składane zmarłym, dlatego oznacza ducha zmarłych. W Mezopotamii duch ten był nazywany etemmu. Otrzymywał on ofiary i lu­dzie musieli go przebłagać. Często utożsamiano go ze zjawą. Inny element ludzkiego bytu był w Mezo­potamii nazywany zaqiqu i właśnie on wydaje się najbliższy naszemu wyobrażeniu duszy. Podobnie jak etemmu istnieje on po śmierci człowieka, nie­wiele jednak na ten temat wiadomo. W terminolo­gii stosowanej przez Izraelitów duch zmarłych na­zywany był elohim, na przykład duch Samuela (1 Sm 28,13).

42,5. Świąteczne procesje. Chociaż rzadko wspo­mina się o takich procesjach, umieszczona tutaj wzmianka odnosi się przypuszczalnie do świątecz­nych obchodów opisanych w Ps 68,24, kiedy to pro­cesja prowadzona przez kapłanów, przy akompa­niamencie śpiewaków i muzyków grających na instrumentach strunowych, zdążała w stronę wej­ścia do świątyni w Jerozolimie. Psalm 118,27 odno­si się również do świątecznej procesji, której uczestnicy niosą gałązki w rękach, tańcząc „aż do rogów ołtarza" (zob. komentarz do tego tekstu).

42,7. Hermon. Opis geograficzny dokonany przez Psalmistę wydaje się wychodzić od ogólnego okreś­lenia „ziemia Jordanu", później zaś stopniowo na­bierać coraz większej szczegółowości, dochodząc w końcu do „wzgórz Hermonu" [BT: „ziemi Hermonu"]. Pasmo Antylibanu jest zwykle uważane za pomocną granicę obszaru pozostającego pod kon­trolą Izraela (Joz 11,17), zaś góra Hermon, jego najwyższy szczyt, wznosi się na wysokość przeszło 2700 m n.p.m. Na zboczach Hermonu archeolodzy odkryli ruiny ponad dwudziestu świątyń. To do­wód szczególnego znaczenia przypisywanego te­mu miejscu oraz wyżynom, na których czczono bo­gów.

42,7. Góra Misar. Dokładne położenie tego miej­sca nie jest znane. Jego nazwa oznacza „małe wzgórze", dlatego może się odnosić do jednego ze szczytów pasma Hermonu. Jednak zależy to od perspektywy geograficznej oraz poetyckiego zamy­słu autora. Całkiem możliwe, że Psalmista określa górę Hermon jako „małą" pod względem świętości w porównaniu ze świętym wzgórzem Jahwe, Syjonem (Ps 43,3)

Komentarz Historyczno-Kulturowy do Biblii Hebrajskiej, John H. Walton,
Victor H. Matthews, Mark W. Chavalas, Oficyna Wydawnicza "Vocatio", Warszawa 2005
:.

DRUGIE CZYTANIE
Jeżeli umarliśmy z Chrystusem, z Nim również żyć będziemy

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:
Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Przyjmując więc chrzest zanurzający nas w śmierć, zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie, jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie.
To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu.
Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy.
Rz 6,3-9

1-5. Dla Żydów chrzest był obrzędem, w wyniku którego nie-Żyd nawracał się na judaizm - oznaczał ostateczne usunięcie pogańskiej nieczystości. W świetle żydowskiego prawa, przyjmując chrzest, człowiek porzucał dawny styl życia w pogaństwie i stawał się nową osobą. Człowiek, który szedł za Jezusem, podobnie porzucał dawne życie. Przez włączenie w śmierć Chrystusa, powiada Paweł, faktycznie umiera dla dawnego życia w grzechu, które zostało ukrzyżowane wraz z Chrystusem.
Starożytne religie z obszaru Bliskiego Wschodu miały długą tradycję dotyczącą bóstw, które umierały i powracały do życia; np. bóstwa związane z cyklem natury odradzały się co roku na wiosnę. Pewne starożytne źródła, szczególnie wczesnochrześcijańskie interpretacje tych religii, podają, że osoby przyjmujące inicjację do różnych religii misteryjnych, "umierały i powstawały do życia" wraz z bóstwem. Uczeni z początku XX w. upatrywali w tej tradycji tło dla Pawłowej terminologii. Nadal trwają dyskusje nad tym, czy w religiach misteryjnych istniał odpowiednik jednorazowej śmierci i powstawania do życia, podobny do chrztu przedstawionego przez Pawła. Niewykluczone, że dopiero w okresie, gdy chrześcijaństwo stało się znaczącą siłą religijną w cesarstwie rzymskim, inne nurty religijne zaczęły je naśladować. Co ważniejsze, pogląd wczesnych chrześcijan na zmartwychwstanie zaczerpnięty został z pewnością raczej z nauki żydowskiej, niż z odpowiadającego cyklicznym zmianom pór roku motywu bóstw, które wracają do życia w greckich kultach religijnych.


3. ”Czyż nie wiadomo wam”: Rzymscy chrześcijanie, pouczeni w apostolskiej katechezie, powinni wiedzieć o oczyszczających skutkach chrztu.

”my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest”: W NT słowo baptizein odnosi się do żydowskich obmywań rytualnych (Mk 7,4; Łk 11,38), do chrztu Jana Chrzciciela lub do chrztu chrześcijańskiego (J 1,25.28; Ga 3,27). W tym miejscu najlepiej przyjąć, iż Paweł ma na myśli chrzest w ostatnim znaczeniu, dokonany przez zanurzenie, nie ma jednak pewności, czy wczesnochrześcijański chrzest miał taką właśnie formę

”w Chrystusa”: Zwrot eis Christom nie stanowi jedynie odzwierciedlenia zanurzenia, nie jest też tylko wyrażeniem zapożyczonym z księgowości (eis to onoma Christom, "na imię, na konto Chrystusa"), tak jakby chrzest rodził Chrystusowe prawo własności do ochrzczonej osoby. Podobnie jak w innych Pawłowych zwrotach przyimkowych, słowo wskazuje raczej na związek łączący chrześcijanina z Chrystusem, pojawia się zwykle z wyrazami "wiara" lub "chrzest" i oznacza włączenie "w Chrystusa", dzięki któremu człowiek rodzi się do nowego życia.

”zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć”: Obrzęd chrześcijańskiej inicjacji jednoczy człowieka z cierpieniem i śmiercią Chrystusa. Słowa Pawła są śmiałe - pragnie on pokazać, że chrześcijanin nie utożsamia się jedynie z "umierającym Chrystusem", który odniósł zwycięstwo nad grzechem, lecz uczestniczy w samym wydarzeniu, dzięki któremu zwycięstwo to zostało osiągnięte. Chrześcijanin "umarł dla grzechu" (6,11), łącząc się z Chrystusem dokładnie w tym momencie, w którym stal się on formalnie Zbawicielem.


4. ”razem z Nim pogrzebani”: Obrzęd chrztu w sposób symboliczny przedstawia śmierć, pogrzeb i zmartwychwstanie Chrystusa; wierzący zanurza się w wodzie chrztu, ukryty pod jej powierzchnią, po czym wynurza się do nowego życia. Przez ten akt wierzący doświadcza śmierci dla grzechu, pogrzebu i powstania z martwych, podobnie jak Chrystus. Paweł posługuje się jednym ze swych ulubionych czasowników złożonych synthaptein, powstałego z syn, "razem" ("pogrzebany razem"). Wyraża w ten sposób, że chrześcijanin żyje ze zmartwychwstałym Chrystusem w jedności, która znajdzie swe spełnienie, gdy pewnego dnia znajdzie się "wraz z Chrystusem" w chwale.

”dzięki chwale Ojca”: Skuteczność dzieła zmartwychwstania została przypisana Ojcu (zob. komentarz do 4,24), szeczególnie zaś Jego doxa, "chwała". Podobnie jak cuda ST (Wj 15,7.11; 16,7.10) związane z Wyjściem Izraelitów zostały przypisane kābôd Jahwe (zob. komentarz do 3,23), tutaj przypisuje się je zmartwychwstaniu Chrystusa. I rzeczywiście, doxa Ojca jaśnieje na twarzy zmartwychwstałego Chrystusa (2 Kor 4,6) i obdarza go "mocą" (Rz 1,4), która "ożywia" (1 Kor 15,45). Prowadzi to do przemiany chrześcijanina (2 Kor 3,18), który jest wraz z Chrystusem otoczony chwałą (Rz 8,17).

abyśmy i my wkroczyli w nowe życie”: Dosłownie "abyśmy mogli chodzić w nowości życia" Chrzest prowadzi do utożsamienia chrześcijanina z uwielbionym Chrystusem, czyniąc go zdolnym do prowadzenia życia samego Chrystusa (Ga 2,20); zawiera się w tym "nowe stworzenie". "Postępować" jest innym ulubionym wyrażeniem Pawła, zaczerpniętym ze ST (2 Krl 20,3; Prz 8,20) dla opisania świadomego etycznego postępowania chrześcijanina. Zjednoczony z Chrystusem przez chrzest może teraz prowadzić nowe świadome życie, w którym nie ma grzechu.


5. ”Jeżeli bowiem”: Wersety 5-8 stwierdzają co do ochrzczonego wierzącego to, co Paweł powie o samym Chrystusie w ww. 9-10, Późniejsza wypowiedź dostarczy chrystologicznego uzasadnienia prawdy wypowiedzianej na temat chrześcijańskiego życia.

”podobną do Jego śmierci”: Dosłownie "na podobieństwo Jego śmierci", celownik oznaczający środek. Chrzest (6,3) 5 nowi środek, dzięki któremu chrześcijanin wzrasta razem z Chrystusem, który umarł i zmartwychwstał jeden raz za wszystkich. Niektórzy komentatorzy uważają, że celolownik tō homoiōmati odnosi się bezpośrednio do symfatoi i tłumaczą: "jeśli zostaliśmy ukształtowani na podobieństwo Jego śmierci...", tj. jeśli zostaliśmy z nim zjednoczeni w obrzędzie przypominającym pogrzeb. Z gramatycznego punktu widzenia takie rozumienie jest dopuszczalne; w jaki jednak sposób człowiek wzrasta na czyjeś podobieństwo, upodabniając się do jego obrazu? Według Pawła chrześcijanin jest zjednoczony z samym Chrystusem (lub z jego "Cialem"), nie zaś z obrazem wydarzenia zbawczego.

”zostaliśmy z Nim złączeni w jedno”: Zaimek "nim" został dodany jako logiczne uzupełnienie słowa symfytoi,"złączeni w jedno" - jak młoda gałązka zaszczepiona w drzewo wzrasta wraz z nim i jest przez nie odżywiana. Ten śmiały obraz wyraża jedność życia Chrystusa i chrześcijanina.

”tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie”: Dosłownie "wówczas będziemy (wzrastali wraz z nim) także przez (podobieństwo) zmartwychwstania". Ponieważ kontekst opisuje aktualne doświadczenia chrześcijanina, czas przyszły ma przypuszczalnie jedynie sens logiczny, wyrażający logiczne następstwo po pierwszej części wersetu, bowiem chrzest nie z tylko łączy człowieka ze śmiercią Chrystusa, lecz również z jego zmartwychwstaniem. Jednak czas przyszły może się także odnosić do udziału wierzącego w eschatologicznym przeznaczeniu.


6-7. Określenie "dawny człowiek" oznacza życie w Adamie, w przeciwieństwie do życia w Chrystusie (Rz 5,12-21). Kiedy pogański niewolnik uciekał od żydowskiego właściciela, nawracał się na judaizm i przyjmował chrzest, wtedy zgodnie z żydowską teorią prawną jego nowy stan uwalniał go od roszczeń dawnego pana.

6. ”dawny nasz człowiek”: Dosłownie „stary człowiek”, ludzkie „ja” znajdujące się pod panowaniem grzechu i wystawione na działanie Bożego gniewu, w przeciwieństwie do „nowego człowieka”, który żyje w jedności z Chrystusem i dzięki niemu wyzwolony jest od grzechu.

”dla zniszczenia grzesznego ciała”: Dosłownie „ grzechu”. Zwrot ten oznacza nie tylko materialną część ludzkiego bytu, w odróżnieniu od duszy, lecz całe jego ziemskie jestestwo, poddane władzy grzechu (jak to pokaże reszta wersetu). W 7,24 Paweł będzie mówił o „ciele śmierci” (por. Koi 1,22). Dopełniacz oznacza ten element natury człowieka, który dominuje w ziemskim, naturalnym życiu.

”został razem z Nim ukrzyżowany”: Zob.Ga.2,20; 5,24; 6,14.

”byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu”: Prawdziwa odpowiedź na zarzut postawiony w 6,1. Zniszczenie grzesznego „ja” przez chrzest i włączenie w Chrystusa oznacza wyzwolenie z niewoli grzechu. Dlatego wierzący nie może już dłużej koncentrować się na grzechu.


7. ”Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu”: Istnieją dwa wyjaśnienia trudnego czasownika dedikaiōtai. W pierwszym znaczeniu oznacza on, że z prawnego punktu widzenia człowiek, który umarł, jest uwolniony od odpowiedzialności lub uniewinniony, w tym sensie, że nie wysuwa się już przeciwko niemu żadnych roszczeń i nie prowadzi wobec niego postępowania. Być może Paweł nawiązuje do żydowskiej zasady: śmierć winnego kończy postępowanie sądowe prowadzone przeciwko niemu. Inne wyjaśnienie podejmuje próbę interpretacji czasownika bez odwoływania się do jego prawnej konotacji: człowiek, który umarł, nie posiada już możliwości grzeszenia, "ciała śmierci", jest więc w sposób ostateczny uwolniony od grzechu. Niezależnie od obranej interpretacji, werset zakłada zmianę sytuacji człowieka - w chrzcie-pogrzebie dawny stan dobiegł końca i rozpoczął się nowy.

8-11. Żydowscy nauczyciele wierzyli, że "złe skłonności" (zob. komentarz do Rz 7,14-25) będą problemem nawet dla najbardziej pobożnych aż do czasu przyjścia Mesjasza. Wtedy dopiero zostaną unicestwione. Dla Pawła Mesjasz już przyszedł, zaś potęga grzechu została złamana. Wskutek dzieła dokonanego przez Chrystusa chrześcijanin już umarł dla grzechu i teraz musi to jedynie uznać - uwierzyć, czyli przez wiarę "poczytać" za fakt dokonany (Rz 6,11; jest to ten sam termin, jaki został użyty na oznaczenie "poczytania [Abrahama] za sprawiedliwego przez Boga w Dz 4,9). Taka wiara w dokonane dzieło Boże nie była czymś częstym w starożytnych religiach, nie jest też zjawiskiem powszechnym w religiach występujących obecnie.

8. Umarliśmy razem z Chrystusem”: Tj. przez chrzest.

”wierzymy”: Nowe życie chrześcijanina nie jest przedmiotem zmysłowego doświadczenia, nie jest też bezpośrednio poddane świadomości; może być postrzegane jedynie oczami wiary, na znak której udzielono chrztu.

”z Nim również żyć będziemy”: Paweł ma na myśli przede wszystkim przyszłą i ostateczną formę nowego życia syn Chritō, "z Chrystusem". Jednak chrześcijanin już teraz ma udział w tym życiu, na co wskazuje 6,4 (2 Kor 4,10-11).


9.”już więcej nie umiera”: Zmartwychwstanie Chrystusa przeniosło wierzącego w sferę "chwały", wyzwalając go ze sfery grzechu i śmierci. Chociaż Chrystus przyszedł w ciele podobnym do grzesznego ciała (8,3), zniszczył panowanie grzechu przez własną śmierć i zmartwychwstanie. To zwycięstwo stanowi fundament wyzwolenia ochrzczonych wierzących. Chrystus został bowiem wzbudzony z martwych nie tylko, by uczynić dobrą nowinę powszechnie znaną lub by potwierdzić swą mesjańską rolę, lecz by umożliwić ludziom nowy sposób życia i udzielić nowego żywotnego źródła - Ducha.

”śmierć nad Nim nie ma już władzy”: Tj. stawszy się Kyriosem poprzez zmartwychwstanie (Flp 2,9-11), to on, nie zaś Thanatos, śmierć, sprawuje całkowitą władzę.


WIĘCEJ :.
 

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

Historyczno Kulturowy Komentarz do Nowego Testamentu,
Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2000
:.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego;
każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
J 3,16

 EWANGELIA
Wskrzeszenie Łazarza

Słowa Ewangelii według świętego Jana

Gdy Maria, siostra Łazarza, przyszła do miejsca, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go upadła mu do nóg i rzekła do Niego: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł”.
Gdy więc Jezus ujrzał, jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: „Gdzie go położyliście?”
Odpowiedzieli mu: „Panie, chodź i zobacz”.
Jezus zapłakał. A Żydzi rzekli: „Oto jak go kochał!”
Niektórzy z nich powiedzieli: „Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?”
A Jezus ponownie okazując głębokie wzruszenie przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus rzekł: „Usuńcie kamień”. Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: „Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie”. Jezus rzekł do niej: „Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?”
Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: „Ojcze, dziękuję Ci, żeś Mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał”. To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: „Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!” I wyszedł umarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą.
Rzekł do nich Jezus: „Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić”. Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
J 11,32-45

Jezus miłował Łazarza (11,28-37).

Ewangelista ukazuje scenę drugą, w której Maria przychodzi do Jezusa. Powtórzenie wprowadzających uwag Marty wyznacza ramy, w których ukazane zostaną głębokie uczucia Jezusa (ww. 33b, 35). Czasownik embrimasthai (w. 33b) odnosi się do uczucia gniewu, być może związanego z tym okazanym opłakującym żałobnikom, który został opisany w materiale źródłowym. Ewangelista rozumie je jako wewnętrzny gniew lub poirytowanie. Nawet zgromadzone tłumy mogły rozpoznać, że Jezus „miłował" Łazarza (w. 36).

Przybycie z daleka znanego nauczyciela i pocieszenie udzielone przez niego miało zapewne znaczenie szczególne, aczkolwiek miejscowi uczniowie i nauczyciele Prawa przyłączali się do procesji pogrzebowych, gdy było to możliwe. Greccy i rzymscy filozofowie podkreślali, że należy zachować trzeźwość umysłu i spokój, mimo śmierci bliskiej osoby. Jezus wyraża smutek w tradycyjny żydowski sposób.



Jezus wskrzesza Łazarza (11,38-44).

38. Ludzi często chowano w pieczarach, które zamykano za pomocą kamieni, zwykle w kształcie dysku, przytaczanych przed wejście do grobu, by chroniły jego wnętrze przed zwierzętami, siłami przyrody i rabusiami.

39. Ciało zawijano w lniane prześcieradła i kładziono na posadzce w przedsionku grobowca. Po upływie roku, gdy ciału uległo już rozkładowi, członkowie rodziny zmarłego wracali, by umieścić jego kości w specjalnej skrzyni, którą następnie umieszczano w niszy w ścianie grobu. Po upływie czterech dni (J 11,17) proces rozkładu był już zaawansowany, zwłaszcza że zima już przeminęła (J 11,55). Niezależnie od ziół, których użyto w celu usunięcia odoru rozkładającego się ciała (por. komentarza do Mk 16,1), po upływie tego czasu utraciły już swoją skuteczność.

”już cuchnie”: Polecenie Jezusa dają ostatnią okazję do przypomnienia czytelnikowi, jak długo Łazarz znajdował się w grobie.


40. ”jeśli uwierzysz”: Jedynie uczniom powiedziano wprost, że śmierć Łazarza jest „ku chwale Bożej" (w. 4). W Mk 5,36 podobne polecenie zostało skierowane do Jaira. 41b-42. Gest Jezusa wyrażający modlitwę jest zawsze podkreśleniem jego związku z Ojcem. Czytelnik wie już, że Ojciec dał Jezusowi „życie". Ewangelista czyni jasnym, że gest Jezusa jest formą pouczenia ludu. Słowa, które wypowiada, przypominają również czytelnikowi o słowach Marty, że Bóg da Jezusowi wszystko, o co poprosi (w. 22) i że Jezus zawsze czyni wolę Ojca.

43-44. Po udzieleniu wyjaśnień cud zostaje opisany jedynie w sposób skrótowy, by zaznaczyć, że faktycznie miał miejsce.

Zmarłych zawijano w długie wstęgi z tkaniny. Ciało było nimi ściśle owinięte, by kończyny pozostały wyprostowane; owijano też policzki, aby usta zmarłego były zamknięte. Chusta kładziona na twarzy zmarłego mogła mieć kształt kwadratu o wymiarach około metr na metr. Takie ścisłe owinięcie ciała powodowało, że żyjącemu trudno byłoby się w czymś takim poruszać. Ta okoliczność jeszcze dobitniej podkreśla cudowny charakter wydarzenia. Mężczyźni nie mogli owijać opaskami ciał kobiet, lecz kobiety mogły przygotowywać do pochówku zarówno ciała kobiet jak i mężczyzn, ciało Łazarza mogło więc zostać przygotowane przez jego siostry.


43. ”zawołał donośnym głosem”: Opisane wydarzenia przypominają J 5,28-29: nadchodzi godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach (tak jak Łazarz), usłyszą jego głos i powstaną - ci, którzy czynili dobro, zmartwychwstaną do życia. W ten sposób czytelnik może odczytać epizod Łazarzu jako wypełnienie wcześniejszych słów Jezusa.

WIĘCEJ :.

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

Historyczno Kulturowy Komentarz do Nowego Testamentu,
Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2000
:.

Trzecia Msza Święta

 PIERWSZE CZYTANIE
Bóg przyjął wybranych jak całopalną ofiarę

Czytanie z Księgi Mądrości

Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju.
Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności. Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich, Bóg ich bowiem doświadczył i znalazł ich godnymi siebie.
Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę. Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę, wierni w miłości będą przy Nim trwali: łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych.

Mdr 3,1-6.9

Cierpienie (3,1-12). Inkluzja: głupich/głupie, ww. 2 i 10; zdało się/zamysłów, ww. 2 i 10; nadzieja, ww. 4 i 11. Chociaż może się wydawać, że sprawiedliwi umarli, w rzeczywistości żyją oni z Bogiem. Ich cierpienia w tym życiu wydają się karą (częste założenie w ST), lecz nią nie są; są jedynie karceniem, korygowaniem i sprawdzaniem wierności, dzięki czemu Bóg rozpoznaje, czy są Go godni. Sprawiedliwi są pełni nadziei nieśmiertelności i na sądzie będą się radowali królestwem Bożym. Bezbożni nie mają nadziei na przyszłość, zaś ich cierpienia są karą, którą Bóg począł wymierzać już w tym życiu.


1. ”w ręku Boga”: Pod Jego opieką (por. Pwt 33,3; Iz 62,3).

”męka”: Po śmierci (por. Mdr 4,19).


2. (BT: boleść): Por. Iz 53,4.

3. ”pokoju”: Zob. Iz 57,1-2. Autor niejasno wypowiada się na temat stanu, w jakim znajdują się dusze sprawiedliwych bezpośrednio po śmierci. Przypuszczalnie sądzono, że przebywają z Bogiem i ze świętymi mają udział (Mdr 5,5).

4. ”skarceniu”: Ich cierpienia w doczesnym życiu dla wielu wydają się karą, lecz w rzeczywistości są nauką (por. ww. 5-6).

”nadzieja”: W czasie ich ziemskiego życia,

”nieśmiertelności”: Chodzi ponownie o życie wieczne z Bogiem; pierwsze pojawienie się tego rzeczownika w ST.


5-6. ”skarceniu”: Autor podejmuje temat przewodni Pwt 8,2-5; Prz 3,11-12; Syr 2,1-6; 4,17-19.

6. ”całopalną ofiarę”: Idea ta została zaczerpnięta z Iz 53,7-10.

9. ”prawdę”: Przypuszczalnie poznanie Boga i niebieskiej mądrości (por. 1QS 4,22)
 

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

PSALM RESPONSORYJNY

Refren: Zbawienie prawych pochodzi od Pana

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.
Refren.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
tak Pan się lituje nad tymi, którzy się Go boją.
Wie On, z czegośmy powstali,
pamięta, że jesteśmy prochem.
Refren.
Dni człowieka są jak trawa,
kwitnie jak kwiat na polu.
Wystarczy, że wiatr go muśnie, już znika
i wszelki ślad po nim ginie.
Refren.
Łaska zaś Boga jest wieczna dla Jego wyznawców,
a Jego sprawiedliwość nad ich potomstwem,
nad wszystkimi, którzy strzegą Jego przymierza
i pamiętają, by spełniać Jego przykazania.
Refren.

Ps 103,8 i 10.13-14.15-16.17-18

Ps 103. Dziękczynienie jednostki, przypuszczalnie za odzyskanie zdrowia (w. 3), którego cechy hymniczne zostały zauważone przez Gunkela i późniejszą krytykę form.

Struktura: ww. 1-5.6-18 (dalej podzielone na 6-14 i 15-18).19-22.

3. Związek między przebaczeniem za grzechy a uzdrowieniem z choroby fizycznej jest motywem występującym w NT (Mk 2,10-11); związek między grzechem i chorobą występuje zarówno w ST (Hi; Ps 32,3-5; 107,17), jak i w NT (J 9; Jk 5,l4-l6).

4. Wybawienie psalmisty „od zguby” (Szeol) kontynuuje temat śmiertelnej choroby.

5. ”On twoje dni nasyca dobrami”: „Dobra” mogą oznaczać ogólnie dobrodziejstwa Boże lub konkretnie Bożą obecność, podobnie jak w Wj 33,19.

7. ”Drogi swoje objawił Mojżeszowi”: Obok cytatu Wj 33,13 w tym wersecie i Wj 34,6 w w. 8 występuje aluzja do Wj 34,9 w w. 3.

9-13. Wersety, które występują tuż po cytacie z Wj 34,6 stanowią jego komentarz; w. 9 charakteryzuje gniew Boży, w. 10 – jego łaskę, w 11. – jego łaskawość wynikającą z przymierza (heses) i w. 13 –Jego miłosierdzie.

15-16. Aluzja do Iz 40,6-8 albo niezależne wykorzystanie częstego motywu. Por. Ps 90,5-6; Hi 14,2; Iz 51,12. „Wiatr” niszczący rośliny to sirocco, wiatr ze wschodu.

17-18. Przeciwstawieniem przemijania życia ludzkiego jest wieczna miłość Jahwe wobec tych, którzy strzegą jego przymierza.

20-21. Psalmista zaprasza wszystkich członków rady Bożej i wszystkie zastępy niebieskie, by przyłączyli się do wielbienia Jahwe, który panuje w niebie.

22. Całe stworzenie przyłącza się do chóru chwały. Psalm kończy się powtórzeniem słów wstępu.

 

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

 

103,12. Jak jest odległy wschód od zachodu.
W egipskim hymnie na cześć boga Amona-Re bó­stwo chwali się tym, że sądzi ludzkie winy. W re­zultacie sądu Bożego winni odesłani zostają na wschód, zaś sprawiedliwi na zachód.

103,20-21. Aniołowie, wszystkie Jego zastępy.
Określenie „zastępy niebieskie" w kręgu kultury Bliskiego Wschodu oznacza zgromadzenie bogów, z których wielu symbolizowały ciała niebieskie (planety lub gwiazdy). Biblia posługuje się czasami tą frazą na oznaczenie niedozwolonego kultu owych bóstw (zob. komentarz do Pwt 4,19). Kiedy indziej zwrot ten oznacza anielską radę Jahwe (zob. komentarz do 2 Krn 18,18). W trzecim ze znaczeń termin ten nawiązuje do zbuntowanych aniołów (być może w Iz 24,21; zjawisko występują­ce powszechnie w literaturze międzytestamentalnej). Na koniec, może zwyczajnie oznaczać gwiaz­dy bez łączenia ich z nadprzyrodzonymi postaciami (Iz 40,26). W kręgu kultury Bliskiego Wschodu wszystkie ważne decyzje zapadały podczas zgromadzenia bogów. Bóstwa zasięgały nawzajem rady oraz wymieniały informacje i opinie. Znany obraz niebie­skiego tronu otoczonego przez zgromadzenie bo­gów często pojawia się w tekstach ugaryckich (naj­wyraźniej w eposie o Kerecie), chociaż owa kananej-ska rada składała się z.bogów panteonu. Wśród in­nych przykładów można wymienić inskrypcję Jehi-milka umieszczoną na budowli z Byblos oraz stelę Azitawadda z Karatepe. W akadyjskim Enuma Elisz to właśnie zgromadzenie bogów wybiera na swojego przywódcę Marduka. W skład owego zgromadzenia wchodziło pięćdziesięciu bogów, spośród których siedmiu stanowiło wewnętrzny krąg. W systemie re­ligijnym Izraelitów bóstwa zostały zastąpione przez anioły lub duchy - synów Bożych lub zastępy niebie­skie. Jahwe jest często ukazywany jako „Pan Zastę­pów" - dowódca wojsk niebieskich.

Komentarz Historyczno-Kulturowy do Biblii Hebrajskiej, John H. Walton,
Victor H. Matthews, Mark W. Chavalas, Oficyna Wydawnicza "Vocatio", Warszawa 2005
:.


DRUGIE CZYTANIE
To, co widzialne, przemija, to, co niewidzialne, trwa wiecznie

Czytanie z Drugiego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia.
Jesteśmy przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. Wszystko to bowiem dla was, ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu.
Dlatego to nie poddajemy się zwątpieniu, chociaż bowiem niszczeje ten człowiek zewnętrzny, to jednak ten, który jest wewnątrz, odnawia się z dnia na dzień. Niewielkie bowiem utrapienia nasze obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku dla nas, którzy się wpatrujemy nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie.
Wiemy bowiem, że jeśli nawet zniszczeje nasz przybytek doczesnego zamieszkania, będziemy mieli mieszkanie od Boga, dom nie ręką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie.
2 Kor 4,14 - 5,1

14. W judaizmie wierzono w zmartwychwstanie w czasach ostatecznych, kiedy wszyscy wskrzeszeni staną przed Bogiem na sąd (por. 2 Kor 5,10). Chociaż uznawali dokonane w przeszłości zmartwychwstanie Chrystusa, niektórzy chrześcijanie w Koryncie okazywali sceptycyzm wobec przyszłego zmartwychwstania i sądu, szczególnie ciała. Idea ta była zupełnie obca myśli greckiej (zob. komentarz do 1 Kor 15).

”przywróci życie także nam”: Myśl o śmierci prowadzi Pawła do myśli o nagrodzie zmartwychwstania, pozbawiającej śmierć jej władzy.


15. Stary Testament zapowiadał, że w czasach ostatecznych również poganie będą składać dziękczynienie Bogu, Paweł zaś z niecierpliwością oczekuje wypełnienia się tego proroctwa w swoich czasach (2 Kor 1,11).

Dziękczynienie, składane przez wspólnotę, wzrasta proporcjonalnie do rosnącej liczby wierzących, którzy przyjmują Pawłowe przesłanie łaski (3,5-6) i są w stanie przynosić chwałę Bogu (zob. 1 Kor 2,7).


16. Idąc za przykładem Platona, niektórzy greccy myśliciele (i kilku pisarzy grecko-żydowskich) czynili rozróżnienie między rozkładem fizycznego ciała a dalszym istnieniem duszy. Mędrcy stoiccy podkreślali, że prawdziwe znaczenie mają wewnętrzne wybory człowieka, nie zaś zewnętrzne okoliczności jego życia. Wykorzystując tam, gdzie było to celowe, greckie słownictwo Koryntian, Paweł stara się przekonać ich, że chwała przyszłego zmartwychwstania jest obecna nawet w obecnym umieraniu na co dzień (zob. komentarz do 2 Kor 4,7-12).

”nie poddajemy się zwątpieniu”: Zob. komentarz do 4,1.

”człowiek zewnętrzny/ten, który jest wewnątrz”: Człowiek jako całość jest rozpatrywany pod kątem tego, co widzialne (w. 18). Słabnące siły Pawła są wyraźnie widoczne, nie widać jednak z zewnątrz jego wzrastającej wiary i nadziei. Użycie terminu „wewnętrzny człowiek" w Rz 7,22 ma inne znaczenie.


17-18. Platon i wielu filozofów późniejszych słusznie przeciwstawiało to, co doczesne, temu, co wieczne. (W czasach Pawła wielu filozofów ze szkoły platońskiej sądziło, że byty cielesne były ciężkie i przytłaczały sobą duszę, która była lekka. Uwolniona po śmierci ciała, przenikała do czystego nieba, z których wzięła swój początek. Paweł odwraca tutaj ten obraz, lecz czyni to może częściowo w celu utworzenia gry słów, którą uchwycić mogła garstka jego czytelników - Żydów wprawnych w hebrajskiej sztuce interpretacji tekstów: „chwała" i „waga, ciężar" to jedno hebrajskie słowo.)
Platon wierzył, że świat idei był światem prawdziwym, niezmiennym, zaś świat doczesny, zmienny świat wiedzy zmysłowej, był jedynie bytowaniem cieni. Paweł nie zaprzecza realności świata rzeczywistego, zgadza się jednak, że podlega on zniszczeniu, podczas gdy świat niewidzialny jest wieczny. Wypowiadając to stwierdzenie, Paweł nadal jednak porównuje swoją posługę z posługą Mojżesza - apostoł nie naucza zewnętrznego Prawa zapisanego na kamiennych tablicach, lecz Prawa zapisanego w człowieku wewnętrznym przez Ducha (rozdz. 3-4).


17. Olbrzymia dysproporcja między upokorzeniem i nagrodą została wyrażona w kategoriach czasu i wagi.

18. ”to, co widzialne/to, co niewidzialne”: Rozróżnienie między tym, co nieważne (tj. zewnętrznym wyglądem), na którym koncentrowali się przeciwnicy Pawła (5,12), a sprawami, które są naprawdę istotne (Flp 1,10).

5,1. Greccy autorzy opisywali ciało jako naczynie, dom, namiot, często też jako grób - Paweł powiada, że czeka na nas lepsze ciało.

Wiemy bowiem”: Dalszy tekst dostarcza wyjaśnienia wersetu 4,18. Istnieje alternatywa dla ziemskiego istnienia,

”zniszczeje”: Z powodu śmierci, stanowiącej kulminację cierpienia (4,8-9.16).

”przybytek doczesnego zamieszkania”: Pawłowy przykład podkreśla nietrwałość i kruchość ludzkiego ciała, „glinianego naczynia" z 4,7.

”mieszkanie od Boga”: Antytetyczny obraz Pawłowy mógł powstać pod wpływem idei eschatologicznej świątyni (2Apoc. Bar. 4,3; 4 Ezd 10,40-57), do czego mógł się przyczynić tekst Mk 14,58 i J 2,19-21. „Mieszkanie" symbolizuje raczej nowe życie (Flp 3,12-21) niż ciało po zmartwychwstaniu.


WIĘCEJ :.
 

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

Historyczno Kulturowy Komentarz do Nowego Testamentu,
Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2000
:.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
To jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto wierzy w Syna, miał życie wieczne,
a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

J 6,40


EWANGELIA
W domu Ojca jest mieszkań wiele

Słowa Ewangelii według świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przybędę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę”.
Odezwał się do Niego Tomasz: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?”
Odpowiedział mu Jezus: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”.
J 14,1-6

Jezus jest drogą do Ojca (14,1-11).
Ramy tej części księgi tworzą dwa bardzo dobitnie wyrażone przykazania wiary w Boga i w Jezusa (ww. 1, 11). Zawierają stwierdzenie, że jeśli ktoś nie wierzy słowom Jezusa, wówczas niezbędnego dowodu, że on i Ojciec stanowią jedno, powinny dostarczyć jego „dzieła" (por. J 10,37-38).


1. Słowo „wasze" ma formę liczby mnogiej, Jezus zwraca się więc do wszystkich uczniów. W Starym Testamencie Bóg często zachęcał swoich wybranych, by się nie lękali. Jednak zestawienie wiary w Jezusa z wiarą w Boga brzmiałoby jak bluźnierstwo dla większości starożytnych żydowskich słuchaczy (chociaż mogliby znaleźć sposób mniej obraźliwego interpretowania tego zwrotu; zob. 2 Krn 20,20).

2. „Dom Ojca" mógłby oznaczać świątynię (J 2,16), w której Bóg na wieki zamieszkiwałby ze swoim ludem (Ez 43,7.9; 48,35; por. J 8,35). „Mieszkanie" może nawiązywać do szałasów wznoszonych w czasie Święta Namiotów, przypuszczalnie jednak chodzi raczej o „pokoje" w nowej świątyni, gdzie będą mogli przebywać tylko nieskalani kapłani (Ez 44,9-16; por. 48,11). Jan zapewne używa tego słownictwa w znaczeniu przenośnym, by opisać przebywanie z Chrystusem w miejscu Bożej obecności (J 2,21). W Nowym Testamencie użyto tego słowa na oznaczenie „mieszkań" lub „pokoi" jedynie w J 14,23, gdzie odnosi się ono do wierzącego jako miejsca przebywania Boga (por. też czasownik „mieszkać" - J 15,4-7).

”mieszkań wiele”: W tradycyjnej symbolice niebo określano mianem „domu Ojca" (por. Filon, De somn. 1.256). Tradycja apokaliptyczna niebiańskich podróży opisywała „miejsce zamieszkiwania Świętego" w niebie (zob. 1 Hen 39,4; 41,2; 45,3). 4 Ezdr powiada, że niegodziwi „ujrzą miejsca zamieszkania sprawiedliwych strzeżone przez aniołów i pogrążone w głębokim pokoju" (7,85).


3-4. W tym kontekście Janowi chodzi przypuszczalnie nie o drugie przyjście Chrystusa, lecz o Jego powrót po zmartwychwstaniu w celu udzielenia Ducha Świętego (J 14,16-18). W nauczaniu żydowskim zarówno zmartwychwstanie umarłych (które zapoczątkował Jezus), jak i udzielenie Ducha, będą zwiastunem nowej ery królestwa. W J 14,6-7 Jezus wyjaśni, dokąd idzie i w jaki sposób dotrą tam również Jego uczniowie.

5. Uczniowie zadawali pytania 'rabinom, by lepiej zrozumieć ich naukę. Cztery pytania należały również do rytuału wieczerzy paschalnej sprawowanej w żydowskich domach, lecz może to być zwykły zbieg okoliczności (J 13,36-37; 14,5.8.22).

”Tomasz”: Zob. J 11,16; 20,24-28.


6. ”Ja jestem drogą i prawdą, i życiem”: Sam Jezus, nie zaś jakiś szlak przebiegający w apokaliptycznej geografii nieba, jest „drogą". „Prawda" i „życie" określają bliżej tę „drogę" za pomocą dwóch soteriologicznych obrazów typowych dla J. Jezus nie jest jedynie przewodnikiem wiodącym do zbawienia - jest źródłem życia i prawdy (J 5,26; 10,10.28; 11,25-26; zob. I. de la Potterie, NRT 88 [ 1966] 907-942). Werset 6b jest przypomnieniem Janowego tematu, że do Boga można przyjść jedynie przez Jezusa (J 1,18; 3,13).

Słowo „droga" w wielu tekstach żydowskich oznacza sprawiedliwy sposób postępowania, tutaj może jednak nawiązywać do Izajaszowej drogi powrotnej do Nowej Jerozolimy, która wiodła przez pustynię (por. J 1,23). W takim przypadku na pierwszy plan wysuwałaby się wyrazistość użytego obrazu. Odpowiedź, której Jezus udzielił Tomaszowi brzmiałaby: Ojciec jest miejscem, do którego zmierzam, ja zaś jestem drogą, którą możecie tam dotrzeć.
W okresie późniejszym „prawda" stała się żydowskim tytułem Boga, nie ma jednak pewności, czy był on już wówczas stosowany. Główny sens wersetu polega na tym, że Jezus stanowi ucieleśnienie prawdy, Bożej wierności przymierzu (J 1,17), która w Starym Testamencie wyrażała się Jego „słowem" (J 17,17; Ps 119,142.151). Podobnie jak judaizm podkreślał, że jest tylko jeden Bóg i jedna właściwa droga - Jego Prawo (czy to w skróconej wersji przykazań danych Noemu, przeznaczonej dla pogan, czy też w pełnym brzmieniu dane Izraelowi). Jezus stwierdza tutaj, że jest on jedyną drogą prowadzącą do jedynego Boga


WIĘCEJ :.
 

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

Historyczno Kulturowy Komentarz do Nowego Testamentu,
Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2000
:.

Tekst i komentarz z Komentarza Żydowskiego do Nowego Testamentu. David H. Stern. Oficyna Wydawnicza Vocatio. Warszawa 2004 


Pierwsza Msza Święta

II CZYTANIE

Tymczasem faktem jest, że Mesjasz został wskrzeszony z martwych, pierwociny tych, którzy umarli. Bo skoro śmierć przyszła poprzez człowieka, również zmartwychwstanie przyszło poprzez człowieka. Bo jak w związku z Adamem wszyscy umierają, tak w związku z Mesjaszem wszyscy będą ożywieni. Ale każdy według porządku: Mesjasz to pierwociny; potem ci, którzy należą do Mesjasza, w chwili Jego przyjścia; potem uwień­czenie, kiedy przekaże On Królestwo Bogu Ojcu. Bo musi On panować, aż położy wszystkich wrogów pod swymi stopami. Ostatnim wrogiem, który zostanie usunięty, będzie śmierć; bo „wszystko poddał pod stopy Jego". A kiedy mówi się, że „wszystko" zostało poddane, nie obejmuje to oczywiście Boga - On sam jest Tym, który poddaje wszystko Mesjaszowi. A gdy wszystko zostanie poddane Synowi, wtedy On podda siebie Bogu, który wszystko Mu poddał; tak aby Bóg był wszystkim we wszystkich.

(1 Kor 15,20-24a.25-28)
 

20 Sza'ul pisał ten list prawdopodobnie po­między Pesach (5,6-8) a Szawu'ot (16,8), w cza­sie, gdy do Świątyni przynosi się pierwociny zbiorów (Kapłańska 23,9-15). Ponieważ wie­my, że Sza'ul dostrzega w wydarzeniach i przepisach zapisanych w Tanach symbole, przy­kłady i ostrzeżenia wskazujące ku późniejszym dziełom Bożym w historii (9,9-10; 10,1-11; Ga 4,21 -5, l), nic dziwnego, że w zmartwychwstaniu Jeszui widzi pierwociny nadchodzącego więk­szego żniwa (w. 23; J 14,3.19b-20; Rz 8,29).

21-22. Podobne porównanie między Adamem a Jeszuą znajdziemy w Rz 5,12-21 zK. Porówna­nie to ma dalszy ciąg w w. 45-49.

24. Potem uwieńczenie (gr. telos; zob. Rz 10.4K), które - ponieważ jest to już drugie „potem" - musi nastąpić po powrocie Jeszui.

25. Aż położy wszystkich wrogów pod swy­mi stopami. Współbrzmienie z Psalmem 110,1 („aż uczynię Twoich nieprzyjaciół podnóżkiem dla Twoich stóp") i Psalmem 8,7 (6) (cyt. w w. 27, a objaśniane w Żm 2,5-18).

26. O śmierci jako ostatnim wrogu - zob. w. 50-57.

27-28. Wersety te charakteryzują okres, o któ­rym mowa w Tanach u Zachariasza 14,9 („Adonai będzie królem nad całą ziemią; w owym dniu Adonai będzie Jeden i imię Jego Jedno") i u Daniela 7,14, gdzie mówi się o Mesjaszu („Jego panowanie panowaniem wiecznym, któ­re nie przeminie"). W swoich wielu książkach konserwatywny uczony chrześcijański George Ladd porównuje brzask Królestwa Bożego pod­czas Pierwszego Przyjścia Jeszui dwa tysiące lat temu z jego przyszłą pełnią, wypełnieniem, kiedy Bóg będzie wszystkim we wszystkich (KJV: all in all [podobnie BW: „wszystkim we wszystkim"]). Używając innej terminologii i in­aczej rozmieszczając akcenty, ortodoksyjny Żyd Pinchas Lapide i uczony chrześcijański Jürgen Moltmann mówią mniej więcej to samo, okre­ślając erę obecną jako praeparatio messianica (Jewish Monotheism and Christian Trinitarian Doctrine, Fortress, Philadelphia 1981, s. 80-81). Pod koniec dziejów wieczna władza Mesjasza, w której Wspólnota Mesjaniczna ma uczest­niczyć, złączy się z władzą Boga Ojca. W ten sposób podsumowuje Sza'ul ostateczny skutek zmartwychwstania.
 


 

EWANGELIA

Było już około południa i ciemność zakryła całą Ziemię aż do godziny trzeciej po południu; słońce nie świeciło. Także parochet w Świątyni rozdarł się na pół. Woła­jąc głośno, Jeszua powiedział: „Ojcze! W Twoje ręce powierzam mego ducha". Z tymi słowami oddał ducha.
Był tam mąż imieniem Josef, członek Sanhedrinu. Był to człowiek dobry, caddik. Człowiek ten poszedł do Piłata i poprosił o ciało Jeszui. Zdjął je, owinął w lniane płótno i położył w grobowcu wykutym w skale, w którym jeszcze nikogo nie pochowano.
Ale pierwszego dnia tygodnia, kiedy było jeszcze bardzo wcześnie, wzięły przy-!szykowane wonności, poszły do grobu i zastały kamień odsunięty z grobu! Gdy weszły, spostrzegły, że ciało Pana Jeszui znikło! Stały tak, nie wiedząc, co o tym myśleć, gdy nagle stanęło koło nich dwóch mężów w olśniewająco białych szatach. Osłupiałe z przerażenia, pokłoniły się twarzami do ziemi. Dwaj mężowie powiedzieli im: „Czemu szukacie żywego pomiędzy umarłymi? Nie ma Go tu, zmartwychwstał.

(Łk 23,44-46.50.52-53;24,1-6a)
 

44. Ciemność. U Amosa 8,9 czytamy:

W owym dniu - mówi Adonai, Bóg - sprawię, że słońce zajdzie w południe i pogrąży w ciemności ziemię w biały dzień.

To jedno z kilku w Tanach odniesień do ciem­ności jako symbolu i elementu sądu Bożego; in­ne podobne miejsce jest u Joela 2,31 (3,4), cyt. w Dz 2,20.1 por. J 3,19. W chwili śmierci Jeszui Bóg dokonywał sądu nad grzechem.

45. Zob. Mt 27,51 K.

parochet - zasłona oddzielająca Miejsce Najświętsze od reszty Świątyni

50. caddik - człowiek sprawiedliwy

46. Jeszua cytuje z Psalmu 31, który jest modlitwą o uwolnienie od kłopotów i wrogów. Bóg odpo­wiedział na tę modlitwę nie w ten sposób, że zapo­biegł śmierci Jeszui, która ze względu na nas była konieczna, ale że wskrzesił Go z martwych.

Oddał ducha. W świetle poprzedniego cy­tatu takie tłumaczenie będzie właściwsze niż - w równym stopniu możliwe - „wydał ostat­nie tchnienie" (hebr. ruach i gr. pneuma mo­gą oznaczać zarówno „ducha" jak i „oddech"). I w jednym, i w drugim wypadku sens jest taki sam: w tym momencie Jeszua umarł.

53. Owinął w lniane płótno. Zob. J 19,39b-40K.

 

Tekst i komentarz z Komentarza Żydowskiego do Nowego Testamentu. David H. Stern. Oficyna Wydawnicza Vocatio. Warszawa 2004

Druga Msza Święta

II CZYTANIE

 

Czyż nie wiecie, że ci z nas, którzy zostali zanurzeni w Mesjasza Jeszuę, zostali zanurzeni w Jego śmierć? Przez zanurzenie w Jego śmierć zostaliśmy wraz z Nim pogrzebani; aby jak przez chwałę Ojca Mesjasz został wskrzeszony z martwych, tak byśmy i my mieli nowe życie. Bo jeśli staliśmy się jedno z Nim w śmierci takiej jak Jego śmierć, to będziemy też jedno z Nim w zmartwychwstaniu takim jak Jego. Wiemy, że nasze stare ja zostało uśmiercone razem z Nim na palu egzekucyjnym, tak aby zniszczeniu uległo całe ciało z naszymi grzeszny­mi skłonnościami i abyśmy nie byli już niewolnikami grzechu. Bo ten, kto umarł, został uwolniony od grzechu.8 A ponieważ umarliśmy z Mesjaszem, to ufamy, że będziemy też żyć razem z Nim. Wiemy, że Mesjasz został wskrzeszony z martwych i nigdy już nie umrze; śmierć nie ma nad Nim władzy.

(Rz 6,3-9)
 

3-6. „Zanurzeni" to tłumaczenie słowa pocho­dzącego od gr. czasownika baptizō, które prze­kłada się zwykle jako „ochrzczeni". Pierwotne znaczenie baptizō to „zamaczać", „nasączać", „zanurzać" w cieczy, tak że zanurzona rzecz nabiera cech tego, w czym ją zanurzono - jak np. tkanina zanurzana w farbie czy skóra w barwniku (zob. Mt 3,1K). Dlatego zanurzenie w Mesjasza Jeszuę (w. 3) jest tożsame z tym, że stajemy się jedno z Nim (w. 5). Te wersety wskazywałyby na fakt, że zanurzenie jest prefe­rowaną formą chrztu, bo chrzest porównuje się tu do pogrzebania, a pogrzeb przypomina raczej zanurzenie niż spryskanie lub polanie wodą. O palu egzekucyjnym - zob. Mt 10.38K.

7. Dosłownie: „Bo ten, kto umarł, został uspra­wiedliwiony [albo »uniewinniony«] z grze­chu". W wyznaniu na łożu śmierci z Sidduru znajdujemy takie słowa: „Niech śmierć moja będzie przebłaganiem za wszystkie grzechy, nieprawości i przewinienia, których jestem winien przed Tobą" (wyd. Hertza, s. 1064-1065), co nawiązuje do modlitwy w Talmudzie (B'rachot 60a) i Misznie (Sanhedrin 6,2). W Jomie 86a również mowa o śmierci jako za­kończeniu kary za grzech; cytuje się tam Izajasza 22,14: „Z pewnością nieprawość ta nie będzie przebłagana [hebr. j'chupar - »zakryta«], aż umrzesz". Sza'ul czerpie tu z żydowskiej tradycji, wedle której śmierć samego grzesznika stano­wi przebłaganie za jego grzech. Sza'ul stosuje tę ideę w stwierdzeniu, że nasze zjednoczenie z Mesjaszem i Jego śmiercią (w. 3-6) oznacza, iż de facto umarliśmy - umarliśmy poprzez na­sze zjednoczenie ze śmiercią Mesjasza - a to stanowi przebłaganie za nasz grzech.

8. Skoro życie jest silniejsze niż śmierć, dostrze­gamy tu też argumentację kal w'chomer (Mt 6.30K): ponieważ umarliśmy z Mesjaszem, to o ileż bardziej ufamy, że będziemy też żyć razem z Nim!

9. I nigdy już nie umrze. Jeszuą wskrzeszał lu­dzi z martwych, podobnie czynili Elijahu i Elisza; tamci wskrzeszeni ponownie jednak umarli. Zmartwychwstanie Jeszui stanowi pierwociny nowego stworzenia (1 Kor 15,20.23), w którym wierzący mają udział (2 Kor 5,17; Ga 6,15; Jk 1,18), nowego stworzenia, z którego śmierć zo­stała usunięta (1 Kor 15,50-57; Ap 20,14; 21,4). Mechilta do Wyjścia 20,19 głosi:

Gdyby można pozbyć się anioła śmierci, uczyniłbym to. Lecz postanowienie dawno zostało postanowione. Po­wiada Rabbi Josi: „Pod tym to warunkiem stanął Izrael na górze Synaj, pod warunkiem, że anioł śmierci nie bę­dzie panował nad nimi. Bo powiedziano: »Rzekłem: Bogami (Elohim) jesteście itd.«. Lecz swe postępowanie skalaliście. »Z pewnością jak ludzie poumieracie« (Psalm 82,6-7)".

Jeszuą poszedł dalej - pokonał śmierć, tak że śmierć nie ma nad Nim władzy ani nad ty­mi, którzy są jedno z Nim.

 


 

EWANGELIA

Kiedy Miriam przyszła tam, gdzie był Jeszua, i ujrzała Go, upadła do Jego stóp i po­wiedziała do Niego: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł". Kiedy Jeszua zobaczył, jak płacze i jak płaczą Judejczycy, którzy z nią przyszli, bardzo się wzruszył i też zasmucił. Rzekł: „Gdzie go pochowaliście?". Powiedzieli: „Chodź, Panie, i zobacz". Jeszua płakał, dlatego Judejczycy mówili: „Patrzcie, jak go kochał!". Ale niektórzy mówili: „Otwo­rzył oczy ślepemu. Czy nie mógł uchronić tego od śmierci?".
Jeszua, znów mocno wzruszony, podszedł do grobu. Była to grota, a u jej wejścia leżał kamień. Jeszua powiedział: „Odsuńcie ten kamień!". Marta, siostra zmarłego, po­wiedziała do Jeszui: „Jego ciało musi już cuchnąć, bo minęły cztery dni od jego śmierci!" Jeszua rzekł do niej: „Czy nie mówiłem ci, że jeśli nie przestaniesz ufać, ujrzysz chwałę Bożą?" I odsunęli kamień. Jeszua spojrzał w górę i powiedział: „Ojcze, dziękuję Ci, że mnie wysłuchałeś. Sam wiem, że zawsze mnie wysłuchujesz, ale mówię to ze wzglę­du na ten tłum wokół, aby mogli uwierzyć, że mnie posłałeś". Powiedziawszy to, zawo­łał: „El'azarze! Wyjdź!". Człowiek, który umarł, wyszedł, z rękami i nogami owinięty­mi kawałkami lnu i twarzą zakrytą płótnem. Jeszua powiedział do nich: „Odwińcie to i uwolnijcie go!" Na to wielu Judejczyków, którzy przyszli odwiedzić Miriam i widzieli, co zrobił Jeszua, zaufało Mu.

(J 11,32-45)
 

39. Zanim medycyna nauczyła się dobrze od­różniać śpiączkę od śmierci, zdarzało się, że grzebano ludzi żywcem. Żydowskie zwyczaje pogrzebowe starały się wyeliminować tę ponu­rą groźbę. Potalmudyczny traktat zredagowany w VIII wieku podaje:

Przez okres trzech dni chodzimy na cmentarz i badamy zmarłych [żeby sprawdzić, czy może jeszcze żyją i czy nie pogrzebano ich przez pomyłkę], a nie lękamy się podej­rzeń o hołdowanie postępkom Amorytów [czyli prakty­kom zabobonnym]. Pewnego razu, zbadawszy mężczyznę pogrzebanego, znaleziono go żywego; i żył on jeszcze 25 lat, a potem umarł. Inny taki człowiek żył i nim umarł, miał jeszcze pięcioro dzieci (S'machot 8,1)

Tytuł tego traktatu to liczba mnoga od simcha („radość"), a jest to eufemizm na oznaczenie opła­kiwania zmarłych.
Uwaga Marty potwierdza zatem fakt, że utra­ciła już nadzieję, iż jej brat jednak żyje - upły­nął wszak ów okres trzech dni, bo minęły cztery dni od jego śmierci.

41. Jeszua spojrzał w górę. Modlił się z otwar­tymi oczami, jak to czynią Żydzi i dziś. Chrze­ścijanie modlą się zwykle z oczami zamknięty­mi, tłumacząc to najczęściej chęcią uchronie­nia się przed rozpraszaniem uwagi tym, co się widzi, i skupienia się na Bogu. Co jest lepsze - to kwestia indywidualnego wyboru. Biblia nie stawia tu żadnych wymagań.
 

 

Tekst i komentarz z Komentarza Żydowskiego do Nowego Testamentu. David H. Stern. Oficyna Wydawnicza Vocatio. Warszawa 2004

Trzecia Msza Święta

II CZYTANIE

 

Wie­my bowiem, że Ten, który wskrzesił Pana Jeszuę, wskrzesi też nas wraz z Jeszuą i wpro­wadzi nas wraz z wami przed swoje oblicze. Wszystko to ze względu na was, aby dzię­ki łasce płynącej ku coraz większej liczbie ludzi dziękczynienie obfitowało i przynosi­ło chwałę Bogu.
Dlatego nie tracimy odwagi. Choć nasze zewnętrzne ja zmierza ku zniszczeniu, na­sze wewnętrzne ja codziennie się odnawia. Bo te nieuciążliwe i chwilowe uciski pro­wadzą nas ku wiekuistej chwale o nieopisanej wspaniałości. Skupiamy się nie na tym, co widoczne, ale na tym, co niewidoczne, bo rzeczy widoczne są doczesne, ale rzeczy nie­widoczne są wieczne.
Wiemy, że gdy zużyje się ten namiot, w którym mieszkamy tu na ziemi, będziemy mieli trwały budynek od Boga, budynek wykonany nie rękami ludzkimi, w którym zamieszkamy w niebie.

(2 Kor 4,14 - 5,1)
 

4,13-5,8 Moc Boża za sprawą Ducha nie tylko uzdolnią nas do wytrwania w przeciwnościach, ale Duch uzdolnia nas również do ufania (w. 13), a głównym przedmiotem tego ufania jest nasze przyszłe zmartwychwstanie. Spełnie­nia tej nadziei na razie jeszcze nie oglądamy, ale będzie ono trwało wiecznie (w. 18). Trzy inne fragmenty zawierające podobne idee to 1 Kor 15,35-52; Rz 8,17b-28 i Flp 1,18b-30.
 


 

EWANGELIA

Niech nie dręczy was niepokój. Ufajcie Bogu i ufajcie mnie. W domu mojego Ojca jest wiele miejsc do zamieszkania. Gdyby tak nie było, byłbym wam powie­dział. Bo idę tam, aby przygotować dla was miejsce. A skoro idę przygotowywać wam miejsce, to wrócę, aby zabrać was ze sobą, tak abyście też byli tam, gdzie ja jestem. Poza tym wiecie, dokąd idę, i znacie drogę".
T'oma powiedział do Niego: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz, więc jak możemy znać drogę?". Jeszua rzekł: „JAM JEST Drogą i Prawdą, i Życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przeze mnie.

(J 14,1-6)
 

5. T'oma, który ufa tylko temu, co widzi (11,16; 20,24-29), kwestionuje wyzwanie z poprzednie­go wersetu: „Znacie drogę".

6. Jeszua rzekł: „JAM JEST Drogą i Prawdą, i Życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przeze mnie". Odmawianie Jeszui przez niemesjaniczny judaizm roli mesjańskiego Pośrednika otrzymuje tutaj cios w samo serce. Niektórzy usiłują zignorować to wyzwanie, pod­ważając jego autentyczność - według nich albo Ewangelia Jochanana jest historycznie niewia­rygodna, albo też tych słów nie wypowiedział Jeszua, tylko zostały Mu one włożone w usta przez pierwszych teologów Kościoła. Taki po­gląd przeczy, rzecz jasna, Boskiemu natchnieniu Nowego Testamentu.
Ciekawsza jest natomiast teologia dwóch przymierzy, stworzona przez Rabbiego Moszego Ben-Majmona („RaMBaM", Majmonides, 1135-1204), spopularyzowana w XX wieku przez niemesjanicznego filozofa żydowskiego, Franza Rosenzweiga (1886-1929), a od tego czasu rozwijana przez takich liberalnych teolo­gów chrześcijańskich, jak Reinhold Niebuhr czy James Parkes. Według tej teorii naród żydowski został przywiedziony do Boga dzięki przymie­rzu z Awrahamem oraz Torze Moszego, nie po­trzebuje już zatem przychodzić do Ojca, czy to przez Jeszuę, czy przez kogokolwiek innego, po­nieważ już z Nim jest. Stąd też te słowa Jeszui nie są skierowane do Żydów, ale do nie-Żydów i na­leży rozumieć je w ten sposób: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem; i żaden nie-Żyd nie przychodzi do Ojca inaczej jak przeze mnie".
Teorię dwóch przymierzy można by uznać za współczesny wariant pewnej doktryny talmudycznej, według której Żydzi są związani Torą Moszego, ale nie-Żydzi mogą mieć udział w przyszłym świecie, jeśli zachowają siedem „praw Noego", danych po potopie Noemu dla całej ludzkości - są to zakazy bałwochwalstwa, morderstwa, kazirodztwa, kradzieży, bluźnier-stwa oraz spożywania mięsa żywego zwierzęcia, nakazem pozytywnym jest natomiast szerze­nie sprawiedliwości, czyli utworzenie władzy (Sanhedrin 56a, cytowany i omówiony w Dz 15.20K).
Teoria dwóch przymierzy pozwala społecz­ności żydowskiej żyć we względnym pokoju (przynajmniej z jednej strony) z chrześcijań­skimi sąsiadami, bo uchyla obecną w juda­izmie wzgardę dla Jezusa, Nowego Testamentu i chrześcijaństwa, Żyd niemesjaniczny może bo­wiem teraz powiedzieć: „My, Żydzi, mamy swoją drogę, judaizm, a wy, nie-Żydzi, macie swoją, chrześcijaństwo. Każdy z nas będzie służył Bogu najlepiej, jeśli podąży wyznaczoną mu drogą. To przejaw Bożej łaski, że dał wam, nie-Żydom, Je­zusa, a nam, Żydom, Torę". Jezus może zatem cieszyć się nawet estymą, bo Jego twierdzenia przestaje się traktować jako zagrożenie dla gma­chu judaizmu niemesjanicznego.
Niestety, teoria ta w ogóle nie przystaje do faktów podanych w Nowym Testamencie. Wy­nikająca z niej tolerancja dla chrześcijaństwa nie jest bynajmniej tolerancją dla tej prawdy, którą głosi Nowy Testament. Bo Jeszua był Ży­dem, który objawił siebie Żydom, a Żydzi ci, zaufawszy Mu, nadal pozostali Żydami. Rzad­ko głosił Ewangelię nie-Żydom, a Jego żydow­scy uczniowie z wielkimi oporami i dopiero po nadprzyrodzonej interwencji z nieba uświado­mili sobie, że nie-Żydzi mogą dołączyć do lu­du Bożego bez nawracania się na judaizm, je­śli tylko zaufają Jeszui (zob. Dzieje 10-11; 15). Pierwsze kazanie Kefy w Dziejach Apostolskich ukazuje Jeszuę Żydom jako żydowskiego Me­sjasza (Dz 2,14-40; 3,12-26; zwłaszcza zaś Dz 2,36zK; 3,25-26), podobnie jak to czyni Sza'ul (Dz 9,20-22; 13,16-43). W Liście do Rzymian Sza'ul stwierdza, że zbawienie przez Jeszuę to Boża Dobra Nowina skierowana „szczególnie [ku] Żydowi"; ponieważ jednak podkreśla on, że również nie-Żydzi mogą należeć do ludu Boże­go, od razu dodaje: „ale w równym stopniu [ku] nie-Żydowi" (Rz 1,16). A zatem zastępowanie słów Jeszui: „Nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przeze mnie" słowami: „Żaden nie-Żyd nie przychodzi" itd. to niewybaczalny gwałt popełniony na oczywistym sensie tego tekstu i na całym Nowym Testamencie.
Zresztą teoria Rosenzweiga odzwierciedla je­go osobiste losy. Ten niemiecki Żyd, wychowany w zasymilowanej rodzinie, poważnie rozważał twierdzenia chrześcijaństwa, zwłaszcza w kore­spondencji z pewnym żydowskim chrześcijani­nem, Eugenem Rosenstockiem. Był już o krok od „nawrócenia się na chrześcijaństwo" (umiesz­czam to wyrażenie w cudzysłowie, aby podkre­ślić, że nawrócenie w rozumieniu europejskim, w kontekście europejskich Kościołów państwowych, nigdy nie mogłoby uchodzić za rzecz bli­ską żydowskiemu sercu), kiedy postanowił, że da jeszcze ostatnią szansę tradycyjnemu judaizmo­wi. Poszedł do synagogi Jom Kipur, doświad­czył poruszającej głębi treści liturgii Machcor (modlitewnika na najważniejsze wielkie święta) i postanowił jednak spleść swoje losy ze swym prastarym dziedzictwem i z własnym narodem. Szlachetny to sentyment, lecz jaka szkoda, że nie istniał w jego społeczeństwie żywy judaizm me-sjaniczny, który Rosenzweig uznałby za równie żydowski jak to, za czym się w końcu opowie­dział, a który byłby wzbogacony tą skuteczną mocą duchową, której Bóg udziela tylko przez Jeszuę, będącego Drogą, Prawdą i Życiem!
Jeśli słowa tego wersetu są autentycznymi słowami Jeszui i jeśli teoria dwóch przymierzy nie przystaje do faktów, to pozostaje nam stwierdzenie, którego bezczelność, tupet, ewi­dentna arogancja i niewyobrażalna wprost chucpa rodzą poważny problem. Bo cóż to za ekskluzywistyczna, cóż za nietolerancyjna reli­gia, która akceptuje twierdzenie Jeszui, według którego jest On jedyną drogą do Boga! Tu trzeba zdecydować - albo uzna się w Jeszui Mesjasza, Syna Bożego, albo też odrzuci się Go jako sza­leńca lub oszusta i odrzuci się jako w najlepszym razie zwodniczą taką religię, która się wokół Nie­go koncentruje. Tu nie istnieje tertium quid (zob. 5.17-18K). Jeśli bowiem ktoś twierdzi, że Jeszua był wielkim nauczycielem, to nie sposób nie zadać pytania: „Dlaczego zatem nie wierzysz i nie po­stępujesz według tej »wielkiej nauki«:»JAM JEST Drogą i Prawdą, i Życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przeze mnie«?".
Judaizm mesjaniczny i chrześcijaństwo, które uznają tę naukę, są rzeczywiście w jakimś sen­sie ekskluzywistyczne, bo zaprzeczają, że jaki­kolwiek inny człowiek, inny przywódca religijny przyszedł od Boga i zapłacił karę za grzechy ludzkości. W tym zatem sensie Jeszua faktycznie jest jedyną drogą. I nieprawdą jest, że wszystkie ścieżki prowadzą do Boga, bo dociera do Niego tylko ścieżka Jeszui. Ekskluzywizm ten łagodzą jednak trzy czynniki:
(1) Ścieżka stoi otworem przed każdym (Rz 10,9-13).
(2) Ścieżka Jeszui nie stawia żadnych warun­ków wstępnych, wyjąwszy odwrócenie się od grzechu i zwrócenie się do jedynego prawdzi­wego Boga. W szczególności nie wymaga ona, aby nie-Żydzi przestali być nie-Żydami, Żydzi zaś Żydami.
(3) Jest to Boża prawdziwa ścieżka, istnieje naprawdę. Znaczy to tyle, że zamiast uskarżać się na ekskluzywizm, należy być do głębi wdzięcz­nym Bogu za zapewnienie nam tej drogi wyjścia z grzechu niewolącego każdego człowieka.
Z faktycznym ekskluzywizmem mielibyśmy do czynienia wtedy, gdyby albo Bóg nie zapew­nił nam żadnej drogi zamiast tej, która nadaje się dla wszystkich, albo też nie zapewniłby tej drogi wszystkim. Domaganie się jeszcze jakiejś innej drogi niż ta, którą Bóg już zaoferował, wy­pada uznać za chęć zabawy w Boga, projektowa­nia własnego remedium na grzech, a w końcu zlekceważenia zła grzechu (na temat nowotestamentowego remedium na grzech - zob. Rz 5,12-21zK). To dopiero jest faktyczna arogancja i chucpa.
Judaizm mesjaniczny i chrześcijaństwo, je­śli właściwie się ich naucza i praktykuje, nie to­lerują grzechu i opisanych właśnie przejawów arogancji i chucpy, nie przejawiają natomiast nietolerancji względem innych religii w takim sensie, jak się to zwykle rozumie. Żydzi mesjaniczni i chrześcijanie nie-Żydzi uznają nie tylko wolność religijną gwarantowaną przez konsty­tucje państw, ale de facto również prawo i zdol­ność każdej jednostki do swobodnego poszu­kiwania prawdy. Inne religie mają prawo do tego, aby w ramach obowiązujących unormo­wań prawnych prezentować swoje stanowiska, szukać wyznawców, pozyskiwać ich i posiadać oraz pełnić względem nich posługę. To jest tolerancja. Ale tolerancja nie oznacza i nie mo­że oznaczać zgodzenia się na to, że inne religie głoszą prawdę.
Pozytywna treść tego wersetu jest dostępna dla każdego. Jeszua jest Drogą, którą każdy mo­że dojść do Ojca. Jego dzieło i Jego osoba ukazu­ją nam i zapewniają wszystko, co jest potrzebne do właściwej, osobistej więzi z Bogiem. Więcej jeszcze - jest On nie tylko drogą, ścieżką, ale samym jej celem - Prawdą i Życiem wiecznym. A jedynym warunkiem dla nas jest trwanie w ufności do Niego, abyśmy mogli zachować Bo­że nakazy.
Więcej na ten temat można znaleźć w bro­szurze autorstwa Żyda mesjanicznego Louisa Goldberga, Are There Two Ways of Atonement?, Lederer Publications, Baltimore 1990.

Tagi: