Jak mnie widzi Bóg

GN 38/2018 |

publikacja 20.09.2018 00:00

Gdy czytamy błogosławieństwa z Kazania na Górze (Mateusz zapisuje ich osiem, Łukasz tylko cztery, wzmacniając je poczwórnym „biada”), od razu czujemy onieśmielenie.

Jacques Philippe "8 sposobów na znalezienie szczęścia tam, gdzie się go nie spodziewasz". W drodze, Poznań 2018ss. 224 Jacques Philippe "8 sposobów na znalezienie szczęścia tam, gdzie się go nie spodziewasz". W drodze, Poznań 2018ss. 224

Słowa Jezusa wydają się tak proste, zwykłe i codzienne, jak zwyczajne jest życie. Żadnych tajemnych formuł, żadnych cudownych diet ani przepisów na osiągnięcie szczęścia. Jest rzeczywistość otwartych oczu: smutek, ubóstwo, niesprawiedliwość… Błogosławieństwa nie wpędzają jednak w depresję, nie pozostawiają w beznadziei. Przeciwnie: niosą oddech wolności, przynoszą słowa pokrzepienia, umacniają ludzką godność. Nadzieja, którą kreślą, nie należy do taniego poklepywania po plecach w stylu: „każdemu się może zdarzyć”, „no, nie martw się”. Obietnice Jezusa nie mają nic wspólnego z efektowną reklamą. Słowa są spokojne, dostojne, proste. Żeby je zrozumieć, pisze Jacques Philippe, potrzeba czasu. Potrzeba nagromadzenia życiowego doświadczenia, aby zmierzyć się ze słowami mądrości.

Nie powinniśmy traktować błogosławieństw wybiórczo jak recepty na każdą chandrę, ale odczytywać je w kontekście pierwszego z nich. Gdy zastanawiamy się nad ubogimi w duchu, należy wpierw zapytać, w co jestem bogaty. Szybko okaże się, że bogactwo, w które obrastam, jest nie tylko kulą u nogi (nadmiar rzeczy), ale – bardziej jeszcze – kamieniem młyńskim u szyi. Bogaty bogatego nie zrozumie, bo zawsze będzie jeden drugiemu zazdrościł. Czasu, młodszej żony, firmy, samochodu… Ubogi to człowiek przede wszystkim wdzięczny.

Philippe pisze, że człowiekiem błogosławieństw w pełnym sensie tego słowa był Jezus. Czytając Kazanie na Górze, słuchamy Jego bicia serca. Błogosławieństwa to sposób, w jaki widzi mnie Stwórca. Nie będę zdradzał całej skarbnicy mądrości, która u autora idzie w parze ze znajomością duszy człowieka, wyzwań czasu oraz wieloletniego, niespiesznego czytania słowa Bożego.

Marcin Cielecki