Pan, który potęguje liczbę i miłość

ks. Zbigniew Niemirski

dodane 24.01.2019 08:31

Tesaloniczanie byli pierwszymi odbiorcami Pawłowej korespondencji.

Grecja EntaXoyas / CC-SA 3.0 Grecja
Okolice Salonik

Przyjęli orędzie ochoczo, ale zbytnia otwartość na orędzie o bliskości powtórnego przyjścia Pana Jezusa sprawiła, że wśród niektórych członków wspólnoty pojawiła się bierność w spełnianiu codziennych obowiązków. Co więcej, niektórzy zaczęli żyć daleko od przykazań. Stąd apostoł upomina: „Powstrzymajcie się od rozpusty, aby każdy umiał utrzymywać własne ciało w świętości i w czci, a nie w pożądliwej namiętności, jak to czynią nie znający Boga poganie. Niech nikt (…) nie oszukuje brata swego w tej sprawie (…). Nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do świętości”. Właśnie dlatego św. Paweł osobną część listu poświęca kwestii czasu powtórnego przyjścia Pana Jezusa. I tę sprawę stara się oddzielić od doczesnych obowiązków oraz od zobowiązań, jakie płyną z Bożych przykazań i orędzia Ewangelii. Te są treścią konieczną w życiu, niezależnie od tego, czy nadejście Pana jest dalekie, czy bliskie.

Czytając najstarsze teksty św. Pawła, można dojść do przekonania, że on sam wierzył w to, że jeszcze w czasie ziemskiego życia doczeka powtórnego przyjścia Pana Jezusa. Mimo to nie uległ jakiejś presji zdystansowania się od codziennych obowiązków. Co więcej, perspektywa powrotu Mesjasza była dla niego dodatkową inspiracją do tym większego zaangażowania się w dzieło ewangelizacji, bo „dzień Pana jest bliski”. Bliskość dnia Pańskiego to także tym większa potrzeba budzenia wzajemnej miłości, stąd apostoł poucza i życzy, a właściwie się modli: „Pan niech pomnoży was liczebnie i niech spotęguje miłość waszą nawzajem do siebie i do wszystkich, jaką i my mamy dla was; aby serca wasze utwierdzone zostały w nienagannej świętości wobec Boga, ojca naszego, na przyjście Pana naszego, Jezusa, wraz ze wszystkimi Jego świętymi”.

Czas miał pokazać, że paruzja (powtórne przyjście Pana) nie nadeszła za życia pierwszego pokolenia chrześcijan ani w kolejnych stuleciach. Ale można na paruzję spojrzeć z perspektywy konkretnego ludzkiego życia. W jakimś sensie paruzją jest śmierć każdego z nas, a tutaj czas zawsze jest nieznany, może być bardzo bliski. Jeśli tak spojrzymy na Pawłowe pouczenia wysłane do wspólnoty w Tesalonikach, odbierzemy je jako zaadresowane do nas.