GOSC.PL |
publikacja 07.08.2021 07:46
Według biblijnych przekazów Szebna był zwykłym karierowiczem.
Klucz do kariery? Raczej „Klucz Dawida”, który będzie należał do Mesjasza...
Ivan Radic / CC 2.0
Wstępując na kolejne stopnie, doszedł do funkcji zarządcy królewskiego pałacu. Trudno było wymarzyć sobie coś więcej, nie będąc nominowanym do funkcji następcy tronu. Szebna tak dalece uwierzył w swą wyjątkowość, że przygotował sobie znamienity grób – godny króla. W Izraelu był to znak wielkiej pychy, a często znak sprzeniewierzenia się planom Pana Boga. Wiele wskazuje też na to, że szykując sobie królewski grób, Szebna dopuścił się oszustw finansowych. Na południowy wschód od jerozolimskiej świątyni znaleziono wydrążony w skale grobowiec, który należał do Szebny. Nie wiadomo jednak, czy został on tam pochowany, czy jedynie przygotował sobie to miejsce.
Izajasz, działający za panowania króla Ezechiasza, władcy i reformatora z przełomu VIII i VII w. przed Chr., zapowiada, że urząd pyszałka Szebny zostanie przekazany bogobojnemu Eliakimowi. Ów urzędnik zostaje opisany w taki sposób, że można podejrzewać, iż mamy do czynienia z kolejnym w Starym Testamencie proroctwem mesjańskim.
Położę klucz domu Dawidowego na jego ramieniu; gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy.
Eliakim staje się starotestamentową zapowiedzią czasów mesjańskich. „Klucz Dawida” będzie należał do Mesjasza i do Niego będzie należał również „kołek na miejscu pewnym”. Kołek był niewielkim przedmiotem, ale od niego zależało trwanie namiotu wędrujących przez pustynię Izraelitów, tak by nie zmiotły go żadne wichry.
W tym kontekście Jezus pyta swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?”. Apostołowie odpowiadają, że po kraju niesie się wieść o tym, jakoby był On kimś ważnym z ludzkiej perspektywy. Wobec takich oczekiwań Pan Jezus przypomina, że nie przychodzi jako ktoś po ludzku ważny i wielki, ale jako sługa, który ma wypełnić Boży plan zbawienia.