Sanhedryn

Andrzej Dańkowski

publikacja 21.04.2026 11:35

Nie był tylko siedliskiem samego zła. Należeli do niego także ludzie prawi. Św. Paweł, Nikodem, Józef z Arymatei...

Złożenie Chrystusa do grobu. HENRYK PRZONDZIONO / Foto Gość Złożenie Chrystusa do grobu.
Wśród widocznych postaci m.in. Nikodem i Józef z Arymatei. Na pierwszym planie Maria Magdalena.

Niedawno przeżywaliśmy Święta Wielkanocne. Wsłuchując się w czytania Wielkiego Tygodnia, z łatwością mogliśmy zauważyć jaką kluczową rolę w procesie i skazaniu Jezusa odegrała rada starszych, czyli Sanhedryn lub Wysoka Rada. Wielokrotnie wspominane w Ewangeliach i w Dziejach Apostolskich. Wplecione w życie rodzącego się Kościoła, wręcz niezbędne, bez niej historia Jezusa nie mogłaby się wydarzyć.

Czym był Sanhedryn? Był najważniejszym organem społeczności żydowskiej, namiastką autonomii pod rzymską okupacją. Wysoka Rada była połączeniem parlamentu, Kurii i sądu najwyższego. Należeli do niej kapłani, lewici, uczeni w Piśmie, wpływowi saduceusze i faryzeusze.

Dominującą rolę odgrywali saduceusze powiązani z Drugą Świątynią. W skład Sanhedrynu wchodziło 70 osób plus przewodniczący, zazwyczaj najwyższy kapłan – Annasz i Kajfasz w czasach Jezusa. 70 osobowy skład rady ma swoje korzenie w Księdze Liczb, Mojżesz dobrał sobie 70 mężów, aby odciążyć go w zarządzaniu narodem żydowskim. Obrady Sanhedrynu odbywały się w sali przylegającej do Świątyni. Co ciekawe, debatowano i wydawano wyroki prawie codziennie, z wyjątkiem świąt.

Oprócz Wysokiej Rady w Jerozolimie, poszczególne miasta na prowincji miały swoje własne rady Sanhedrym. Te z kolei liczyły tylko 23 członków. Ten specyficzny system prawny działał na przestrzeni wielu wieków w czasach Drugiej Świątyni, a potem aż do roku 425 AD, kiedy został ostatecznie rozwiązany. Jedną z ostatnich wielkich i historycznych decyzji, była modyfikacja kalendarza hebrajskiego w IV wieku naszej ery.

Sanhedryn zajmował się interpretowaniem prawa, w tym przede wszystkim prawa Mojżeszowego zapisanego w Pięcioksięgu, zagadnieniami kultu, sprawami kryminalnymi. Przed obliczem starszyzny Izraela stawał nie tylko Jezus. Dzieje Apostolskie wspominają o Piotrze, Janie i Pawle, którzy podobnie jak Chrystus byli sądzenie przez Sanhedryn.

Kim byli sędziowie tej instytucji, która chrześcijanom kojarzy się jak najgorzej. Byli elitą intelektualną, przywódcami religijnymi. Byli bardzo bogaci i nie zawsze uczciwi. Ale nie wszyscy. Jednym z członków Wysokiej Rady był Nikodem, który przyszedł do Jezusa nocą. Innym znanym przypadkiem jest osoba Józefa z Arymatei, który zadbał o godny pogrzeb Chrystusa. Co więcej, Józef z Arymatei jako członek Sanhedrynu prawdopodobnie sam brał udział w procesie Jezusa. Święty Paweł być może także był jednym z mędrców zasiadających w Sanhedrynie, na pewno miał bliskie związki z Radą przed swoim nawróceniem.

W Wysokiej Radzie ścierały się dwie wielkie frakcje religijno-polityczne, saduceusze i faryzeusze. W ewangeliach czytamy najczęściej o przewrotnych faryzeuszach. Ale wydaje się, że to nie oni byli główną siłą skazującą Jezusa na śmierć. Prawdopodobnie byli nią saduceusze. To oni mieli najwięcej do stracenie. Faryzeusze byli nadgorliwi w interpretacji Prawa i o to się spierali z Mesjaszem, ale Jezus tak bardzo im nie zagrażał. Dzieje Apostolskie przedstawiają lidera faryzeuszy i członka Wysokiej Rady Gamaliela w bardzo pozytywnym świetle. To on stanął w obronie apostołów Piotra, Jan, Pawła i uchronił ich od skazania na śmierć.

Tak więc Sanhedryn nie był tylko siedliskiem samego zła. Należeli do niego także ludzie prawi. Św. Paweł, Nikodem, Józef z Arymatei. Co ciekawe, najpierw byli sędziami i politykami, świętymi zostali znacznie później. Nie odwrotnie. Nie weszli do świata wielkiej polityki w aureoli. Najpierw zrozumieli swój błąd. Zrzekli się władzy i zaszczytów, aby podążać drogą świętości. Czy to by znaczyło, że na salony władzy nie wchodzi się z czystym sercem?

Zawsze można zawrócić.

Andrzej Dańkowski - autor książki KSIĘGI MĄDROŚCI