Na IV Niedzielę Wielkiego Postu A z cyklu "Wyzwania".
więcej »„Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa” – powiedział Herod do córki Herodiady, zauroczony jej tańcem. A ona poprosiła o głowę Jana Chrzciciela...
Głupota wypływająca z pychy kazała Herodowi coś takiego obiecać. Potem fałszywe poczucie honoru kazało życzenie dziewczyny spełnić. Sprawa przez jakiś czas jeszcze go niepokoiła. Według Ewangelii Marka łudził się nadzieją, że Jezus, o którego cudach słyszał, jest zmartwychwstałym Janem (Mk 6,16). A potem... Pewnie zapomniał. I mogąc uratować Jezusa, gdy Piłat odesłał Go do niego, wzgardził Nim. Taki był ważny, taką miał władzę. Ostatecznie skończył na wygnaniu. Zapomniany, skoro nawet nie wiadomo gdzie....
Pycha zawsze zrodzi jakąś głupotę. A ta zawiedzie na manowce. Warto mieć odwagę patrzyć dalej, niż czubek własnego nosa.