12.04.2026

Przemieniające spotkanie

Są takie dni, kiedy potrzebujemy dotknięcia i zobaczenia, że to, w co wierzymy naprawdę ma sens.

Pan mój i Bóg mój J 20

Tomasz nie zamknął się na zawsze w swoim niedowiarstwie. On po prostu pragnął prawdziwego spotkania, a nie wyobrażonego. Każdy z nas ma w sobie trochę z Tomasza. Chcielibyśmy wierzyć mocno, spokojnie i bez wahań. Ale są takie dni, kiedy chcemy znaku, potrzebujemy dotknięcia i zobaczenia, że to, w co wierzymy naprawdę ma sens. Czasem Bóg dopuszcza, byśmy poczuli tę tęsknotę, bo właśnie w niej możemy dojrzeć to, czego nie widzieliśmy wcześniej.

Jezus przychodząc do Tomasza nie gani go, nie zawstydza, nie porównuje z innymi. Podchodzi bliżej, pokazuje rany. Tak samo Jezus podchodzi do naszych codziennych rozterek i pytań. Nie po to, by nas zawstydzić, ale by dotknąć miejsc, które bolą, by przemienić je. Może więc nasze własne „niedowiarstwo” nie jest przeszkodą, ale drogą do spotkania głębszego niż to, którego doświadczyli pozostali uczniowie.

 

domon16 Paweł Bębenek - Jezu ufam Tobie