Apostołowie zobaczyli, że najważniejsze nie jest to, ile mają, ale czy potrafią to oddać Jezusowi.
Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogóż mam się lękać? Ps 27
Cud rozmnożenia chleba był dla apostołów nie tylko niezwykłym wydarzeniem, ale stał się doświadczeniem, które pomagało patrzeć na rzeczywistość oczami wiary. Gdy stanęli wobec tłumu głodnych ludzi, widzieli jedynie własną bezradność. Pięć chlebów i dwie ryby, to było zdecydowanie za mało dla wszystkich. I właśnie to, co wydawało się niewystarczające, w rękach Jezusa, stało się obfitością dla każdego. To pokazało, że ograniczenia nie są przeszkodą dla Boga, a to, co małe i słabe, może stać się narzędziem Jego działania. Apostołowie zobaczyli, że najważniejsze nie jest to, ile mają, ale czy potrafią to oddać Jezusowi.
Dlatego później, gdy przyszło doświadczenie prześladowań, gdy byli zamykani w więzieniu, mogli zachować wewnętrzną wolność, a nawet się cieszyć z tego powodu. Po ludzku wydaje się to zupełnie nielogiczne. A jednak w doświadczeniu lęku, bezradności i niezrozumienia zrodziła się prawdziwa odwaga. Nie wypływała ona z ich własnej siły, lecz z głębokiego przekonania, że Bóg naprawdę jest z nimi.
Dlatego także w naszym życiu to, co po ludzku małe i niewystarczające, oddane Jezusowi, może stać się przestrzenią, w której Bóg działa zaskakująco obficie i umacnia nas w trudnościach.
Jarosław Piątkowski
Nie bój się - Barbara Gąsienica Giewont