Długa wymiana zdań nie była słownym sporem, walką na argumenty, ważeniem racji. Była słuchaniem tego, co Duch mówi do Kościoła.
Nic nie było oczywiste. Obrzezanie, przykazania starszych, ochrzczeni poganie, opieka nad wdowami i sierotami. Stare mierzyło się z nowym. Pamiętali, że nowe wino należy lać do nowych bukłaków?
W tej całej nieoczywistości jedno zdumiewa. Słuchali. Długa wymiana zdań nie była słownym sporem, walką na argumenty, ważeniem racji. Była słuchaniem tego, co Duch mówi do Kościoła.
W tej całej nieoczywistości objawia się mądrość Kościoła: „sądzę, że nie należy nakładać ciężarów na pogan nawracających się do Boga, lecz napisać im, aby się wstrzymali od pokarmów ofiarowanych bożkom, od nierządu, od tego, co uduszone, i od krwi”.
Nieoczywiste:
Ufając nieoczywistej miłości, rodzącej się w sercu, trwającym w Chrystusie.