W niebie nie będę niechcianym gościem...
Słyszę dziś w Ewangelii, jak Chrystus modli się za swoich uczniów. Także za mnie. Bo przecież ja też jestem tym, który dzięki słowu Apostołów uwierzył w Niego. A modli się, by...
Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata.
Gdzie ja jestem... Nie, nie w Wieczerniku przecież. W domu Ojca, w niebie. Jezus uprzedza to, co ma się stać. To przecież już jest pewne, że będzie Panem nieba. Tam zobaczymy chwałę Chrystusa...
Jakich słów użyć komentując tę prośbę? Wszystkie będą za małe. Ale skoro nie tylko ja chcę być kiedyś w niebie, ale i Chrystus tego bardzo chce, to musi się udać...