Komentarze 4
  • pytia
    13.11.2014 13:28
    Wszystko fajnie, tylko dlaczego Autor używa, wynalezionego przez ludzi wrogich chrześcijaństwu, określenia "nasza era" - zamiast - co jest standardem wśród ludzi wierzących i myślących - "po Chrystusie"... Warto by się pilnować zwłaszcza w komentarzu biblijnym.
    • vffvdcd
      18.11.2017 11:20
      Ależ mój drogi wszystko jest w porządku. Czas po Chrystusie to nasza era - era ludzi zbawionych. Dzisiaj jeśli umrzesz możesz znaleźć się w królestwie Boga , wówczas musiałeś czekać żeby nasz Pan złożył ofiarę z życia i cię wprowadził do królestwa swojego...
  • Andrzej_Macura
    13.11.2014 15:18
    Wymyślonego przez wrogów chrześcijaństwa? A czemu niby to "nasza" era, a przedtem "nie nasza"? Czy nie z powodu Jezusa Chrystusa? Czy powiedzenie, że żyjemy w erze chrześcijańskiej jest wrogie chrześcijaństwu? Tak obiektywnie, bez uprzedzeń?

    Świadom jakie emocje wzbudza to sformułowanie za pierwszym razem, kiedy pisałem o datowaniu Księgi Przysłów, napisałem "w V wieku przed Chrystusem". Za drugim razem też tak najpierw napisałem. Ale potem poprawiłem. Dlaczego?

    Napisać że 1 list św. Pawła do Tesaloniczan został napisany w 50 roku po Chrystusie może sugerować, ze chodzi o 50 lat po Jego śmierci i zmartwychwstaniu, prawda? Mnie się w każdym razie przy czytaniu tego co napisałem tak skojarzyło. Tymczasem ten list powstał - jeśli przyjąć, ze Pascha Jezusa miała miejsce ok 33 roku - ledwie kilkanaście lat po tych wydarzeniach. Kiedy żyło jeszcze wielu świadków tamtych wydarzeń. Dlatego poprawiłem. Żeby nie zostać opacznie zrozumianym.

    Informacja ta, nieistotna z perspektywy tego co pisałem, ma jednak spore znaczenie jeśli chodzi o wiarygodność przekazu Pisma Świętego. To nie są jakieś legendy spisane w czasach, w których już nikt nie mógł niczego sprawdzić. Niestety, tak się dość często na Pismo Święte patrzy. Przez łatwe do pomylenia "w 50 roku po Chrystusie" z "50 lat po Chrystusie" wolałem użyć bezpieczniejszego w tym kontekście "50 rok naszej ery"
  • Luk
    24.11.2017 10:29
    Lubię czytać te rozważania coniedzielne do liturgii słowa. Chwała Bogu za Autora, który tak przejrzyście i syntetycznie to komentuje i rozjaśnia. Należą się słowa podziękowania i uznania bo wydaje mi się że Słowo Boże jest bardzo mało czytane, rozważane i znan wśród wiernych, a ono jest przecież duchem i życiem. Prawda że jest to duży trud zglębiać Słowo bo na pierwszy rzut oka jest niezrozumiałe albo trudno je odnieść do własnego życia. Trzeba dużego wyciszenia i czytania w kółko. Takie studium słowa dzieci powinny mieć od małego w szkole na religi i nawet poznawać kulturę hebrajską i kontekst Nowego Testamentu. Także dziękuję za te rozważania niedzielne i te objaśnienia z wyd. Sw. Wojciecha. Co do tej Ewangelii to ciekawe jest to że ten sługa mówi ze bał się Pana. Nie tyle mówi że mu się nie chciało. Ciekaw jestem jakie jest znaczenie tego słowa w oryginale, bo to by może bardziej rozjaśnia dlaczego miał obraz Pana jako twardego.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Komentarze do materiału/ów: