Adwent

Reklama

Zapowiadany - Syn Dziewicy
 

„A wszystko to się stało, by wypełniło się słowo Pana wypowiedziane przez proroka:
Oto dziewica pocznie i porodzi syna
I nadadzą mu imię Emanuel
Co oznacza: Bóg z nami.”
(Mt 1, 22-23)


Przytaczając słowa z księgi Izajasza (7,14) Mateusz wyraźnie daje do zrozumienia, że proroctwo to zostało wypełnione w osobie Jezusa Chrystusa.
Niekiedy można spotkać się z zarzutem, iż wiara w dziewicze poczęcie ma swoje źródło podaniach mówiących o niezwykłych okolicznościach narodzin innych wybitnych postaci, czy to legendarnych czy to historycznych. Jednakże występuje tutaj zasadnicza różnica, albowiem owi herosi, mędrcy czy wodzowie przychodzili na świat na skutek aktu płciowego bóstwa (często pod postacią zwierzęcia) z kobietą. W przypadku Maryi zaś, poczęcie dokonało się dzięki aktowi stwórczemu dokonanemu przez Ducha Świętego w Jej dziewiczym łonie bez ingerencji fizycznej.
O wiele większe podobieństwo niż w przykłady mitologiczne, wykazują sytuacje biblijne, w których Bóg sprawia, iż kobiety bezpłodne poczynają dziecko (Sara – żona Abrahama i matka Izaaka, Anna – matka Samuela, Elżbieta – matka Jana Chrzciciela) z tą jednak różnicą, że dokonuje się to przy współudziale mężczyzny.

Problem stanowi użycie przez Izajasza słowa „alma” (zasłonięta), którym określano młodą kobietę dojrzałą do zamążpójścia, lecz niekoniecznie dziewicę. Ten właśnie fakt, zdaniem niektórych krytyków oznacza, iż nie można upatrywać tutaj dziewictwa. Gdyby bowiem tak miało być, Izajasz użyłby innego słowa, a mianowicie „betula” – oznaczającego właśnie młodą kobietę, dziewicę.
Jednakże należy pamiętać, iż brak dziewictwa po zawartym ślubie był w Izraelu karany śmiercią zgodnie z nakazem Prawa (Pwt 22,20-21). Tak więc, jeśli nie udowodniono inaczej, młoda, niezamężna niewiasta uchodziła u Izraelitów za dziewicę. (por. Pwt 22,13-21, Wj 22,15-16; 2 Sm 13,1; Koh 42,9-14; 2 Mch 3,19; 3 Mch 1,18; 4 Mch 18,7)
Dlatego też młoda, jeszcze niezamężna kobieta, określana w Biblii jako „alma”, jest dziewicą. W Starym Testamencie, występuje przynajmniej jeden bezsporny fragment ukazujący, że terminu „alma” używano do określenia dziewicy. Chodzi mianowicie o 24 rozdział Księgi Rodzaju – w wierszu 16 Rebeka została określona terminem „betula” („dziewica”), zaś w wierszu 43 określono ją terminem „alma”. Widać z tego, że wyrazy „alma” i „betula” były stosowane zamiennie jako synonimy. Skoro zatem nie było, według filologów, jednoznacznego terminu wyraźnie i pewnie określającego kobietę dziewicą, pomocą w zrozumieniu może być grecki przekład Starego Testamentu – Septuaginta. W języku greckim na określenie dziewicy używano słowa „parthenos” i tak właśnie Septuaginta tłumaczy użyty przez Izajasza termin „alma”. (dopiero późniejsze przekłady, począwszy od Akwilli z II w. po Chr. zastępują, zgodnie z zaleceniami synodu faryzeuszów w Jamni 85-90r. – aby wytrącić argumenty z rąk chrześcijan),jednoznaczne „parthenos” słowem „neanis”.)

Za takim rozumieniem tego terminu przez Izajasza, przemawiają również inne przesłanki:
- odkrycia innych semickich tekstów pozabiblijnych w Zendżirli, gdzie w jednym z napisów z IX wieku przed Chrystusem, który to napis został poświęcony pewnemu królowi Kilamu, słowo ‘almah jest bezspornie odniesione do kobiety, która jeszcze nie rodziła, a ponadto do dziewicy
- C.H. Gordon, który w swym słowniku ugaryckim pt. Ugaritic Handbook[12] wykazał, że odpowiadające hebrajskiemu słowu ‘almah ugaryckie glmt wielokrotnie jest utożsamiane z ugaryckim btlt, które odpowiada hebrajskiemu betulah – „dziewica”.
- pewien starożytny napis ugarycki, który brzmiący: hl glmt tld b(n), co się tłumaczy jako: młoda dziewczyna (glmt, któremu odpowiada ‘almah) urodzi syna.
- fenicki napis z Ras Szamra, opublikowany w 1933 roku przez Virolleanda, w czasopiśmie „Syria”. Napis ten brzmi: ast tq hbtk glmt ts rb, co się tłumaczy: weźmiesz niewiastę do swego domu, pannę (glmt) wprowadzisz na swój dziedziniec.
- Hieronim zwraca uwagę, iż w języku punickim słowo alma oznaczało właśnie dziewicę

Innym argumentem przemawiającym jakoby za fizycznym ojcostwem Józefa ma być fakt, iż podane zostały genealogie rodu Jezusa. Nie miałoby sensu, jak twierdzą niektórzy, tworzyć tych list, gdyby krew Dawida nie była rzeczywiście przekazana Jezusowi.

Tymczasem z Pisma Świętego wiemy, że niekoniecznie trzeba było być fizycznie czyimś dzieckiem, aby uznać go zgodnie z Prawem za swego przodka i wpisać do swego rodowodu. Działo się tak w przypadku małżeństw lewirackich (Pwt 25,5-6; Rdz 38,8-10, Rut).
Poza tym prawo żydowskie było tak sformułowane, że – jak podaje Miszna – „Jeśli mężczyzna mówi: to jest mój syn, należy dać mu wiarę” (Bawa Batra 8,6). Tak więc dla uznania dziecka za prawowierne, wystarczyło, że za takie uzna je ojciec.

Na zakończenie jeszcze pewna uwaga. W czasach Jezusa nie oczekiwano, ani nie było to czymś „sine quo non”, że Mesjasza porodzi dziewica. Dlatego też, podobnie jak później w przypadku zmartwychwstania, wymyślanie takiego faktu nie było konieczne i niczemu by nie służyło – wprowadzając jedynie dodatkowe komplikacje i trudności w przekonaniu o tym innych.

«« | « | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Autopromocja

Reklama