Niemiłosierny ST?

Stary Testament kojarzy się często z okrucieństwem, przemocą, nietolerancją...

Reklama

Jezus zapowiada, że będziemy sądzeni z uczynków miłosierdzia. Panuje przekonanie, że jest to novum, które niesie ze sobą przesłanie Nowego Testamentu – w odróżnieniu od Starego Testamentu, kojarzonego z okrucieństwem, przemocą, nietolerancją. Czy takie twierdzenie jest jednak zasadne?

W prawodawstwie izraelskim spotykamy wiele przepisów, chroniących osoby i grupy społeczne najbardziej potrzebujące opieki: sieroty, wdowy, ubogich, cudzoziemców. Zakaz stosowania ucisku wobec tych ludzi jest dobitnie artykułowany w tekstach starotestamentalnych: „Nie będziesz gnębił i nie będziesz uciskał cudzoziemców /…/. Nie będziesz krzywdził żadnej wdowy i sieroty” (Wj 22, 20a. 21); „Nie będziesz niesprawiedliwie gnębił najemnika ubogiego i nędznego, czy to będzie brat Twój czy obcy” (Pwt 24, 14a; zob. też Kpł 19, 13a; Pwt 24, 17a). Za złamanie tych reguł groziło przekleństwo: „Przeklęty kto łamie prawo obcokrajowca, sieroty i wdowy” (Pwt 27, 19a). Izraelici bowiem, nie tylko otrzymali zakaz uciskania słabych, lecz także zostali zobowiązani do udzielania im pomocy, wsparcia.

Szczególny obowiązek ciążył na tych, którzy przez Boga zostali obdarzeni jakąś własnością np. ziemią czy pieniędzmi. Właściciel pola winien był wspomagać biednych (Pwt 24, 19a. 20-21; zob. też Kpł 19, 9-10). Poza tym istniały tzw. dziesięciny trzyletnie: „Pod koniec trzech lat odłożysz wszystkie dziesięciny z plonu trzeciego roku i zostawisz w twych bramach. Wtedy przyjdzie lewita, bo nie ma działu ani dziedzictwa z tobą, obcy, sierota i wdowa, którzy są w twoich murach, będą jedli i nasyca się, aby ci błogosławił Pan, Bóg twój” (Pwt 14, 28-29a; zob. też Pwt 26, 12-15). W Prawie izraelskim Izraelita zapisano również obowiązek pomocy drugiemu człowiekowi, poprzez udzielanie pożyczek (Pwt 15, 7-8. 11). Co więcej, pożyczając bliźniemu, nie wolno było od niego wymagać procentów od pożyczonej sumy (zob. Wj 22, 24; Kpł 25, 36n. i in.). Przepisy prawne regulowały też udzielanie pożyczek na zastaw, szczególnie troszcząc się o ludzi najbiedniejszych (Wj 22, 25-26a) – np. nie wolno było brać w zastaw kamienia młyńskiego (zob. Pwt 24, 6) lub odzieży wdowy (zob. Pwt 24, 17b).
Ponadto wymagano troski o rzecz zgubioną przez brata – należało ją zwrócić niezależnie od tego, czy był to wół, płaszcz, bądź jakikolwiek inny przedmiot (zob. Pwt 22, 1-4). Na uwagę zasługuje zasada z Księgi Powtórzonego Prawa: „Gdy wejdziesz do winnicy swego bliźniego, możesz zjeść winogron do syta, ile zechcesz, lecz do swego koszyka nie weźmiesz. Gdy wejdziesz do zboża bliźniego swego, ręka możesz zrywać kłosy, lecz sierpa nie przyłożysz do zboża swego bliźniego” (Pwt 23, 25-26). Przepis ten, z jednej strony był wyrazem miłosierdzia wobec najbardziej potrzebujących, z drugiej zaś przestrzegał przed nadużyciami i ich wykorzystywaniem swojej trudnej sytuacji.
Prawo brało także w obronę najemników wynajmowanych do pracy. Nakazywało dawać godziwe wynagrodzenie za wykonaną pracę i wypłacać je jeszcze przed zachodem słońca (Pwt 24, 14-15). Normowany był również sam czas pracy; obowiązywał zakaz jej wykonywania po zachodzie słońca, a szabat był dla wszystkich, zatem także dla cudzoziemców, dniem święta i wypoczynku (zob. Wj 23, 12).
Wielką troskę o ubogich, których najłatwiej było skrzywdzić i wykorzystać, odnotowujemy w szczególnej dbałości o sprawiedliwy przebieg spraw sądowych w Izraelu (Wj 23, 6-7; zob. też Wj 23, 1-3; Pwt 1,16-17 i in.).
Wśród wielu norm prawnych, zabraniających krzywdzenia słabych i biednych oraz nakazujących okazywania im miłosierdzia, na szczególną uwagę zasługuje prawo goelatu i przepisy o roku szabatowym oraz roku jubileuszowym.

W Starym Testamencie, oprócz norm prawnych, wielokrotnie występują także różnego rodzaju pouczenia i wskazówki mówiące o okazywaniu miłosierdzia bliźniemu. Pierwszy rodzaj takich tekstów to sformułowania negatywne, zakazujące krzywdzenia ubogich: „Nie okradaj nędzarza, ponieważ jest nędzarzem, nie uciskaj w bramie biednego, bo Pan rzecznikiem jego sprawy, wydrze On życie tym, co ich krzywdzą” (Prz 22,22-23); potępiające obojętność wobec bliźniego, będącego w potrzebie: „Kto uszy zatyka na krzyk ubogiego sam będzie wołał bez skutku” (Prz 21,13), „Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem do siebie podobnym, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich własnych grzechów?” (Syr 28,4). Piętnowano także wyrządzanie krzywdy bliźniemu: „Kto ciemięży ubogiego, lży jego Stwórcę, czci Go ten, kto się nad biednym lituje” (Prz 14,31; zob. też Prz 17,5). Z kolei inne teksty, głoszą pochwałę miłosierdzia i tych, którzy je czynią: „Błogosławiony czyj wzrok miłosierny, bo chleb dzieli się z biednym” (Prz 22,9; zob. też Prz 11,17; Dn 4,24 i in.).

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Beszad
    21.11.2011 12:58
    W artykule znalazło się bardzo wiele odniesień dotyczacych miłosierdzia zawartego w Starym Testamencie. Patrząc jednak z perspektywy dzisiejszych czasów, niewątpliwie znajdziemy tam również wiele "okrucieństwa", którego nie da się pominąć. Ale właśnie przemiana mentalności, jaką obserwujemy wśród autorów poszczególnych Ksiąg daje wiele do myślenia - widać tu wyraźny wzrost duchowego uwrażliwienia, który według mnie również należy odczytywać jako znak działania Boga na przestrzeni wieków.

    Dzisiaj przeciwnicy chrześcijan potrafią jednym tchem cytować argumenty przeciwko spójności Boga ujawnionego w NT i ST, traktując te "rozbieżności" jako zafałszowanie (czy przemilczanie) pierwotnego przesłania, opartego na "groźbie i zazdrości". Takie odczytywanie Pisma nie uwzględnia jednak czynnika historycznego. A to właśnie historia pokazuje, jak obfity owoc wydało wierne podążanie za objawionym Bogiem Abrahama... Bóg jawi się człowiekowi na tyle, na ile ten jest w stanie sobie Go przyswoić. Wiek po wieku, tysiąclecie po tysiącleciu...

    Dziękuję za ten ciekawy artykuł - niezwykle bogaty w treść i biblijne odniesienia.
  • gut
    21.11.2011 15:17

    Ale powód dla, którego lud ST był karany bardziej niż lud NT jest oczywisty, otóż za lud ST nie miał kto "pokutować" ponieważ ofiary jakie były składane Bogu w ST były nie wystarczające dla Boga były to namiastki. Mówi o tym wyraźnie Biblia i chociażby Benedykt XVI w "Duch Liturgii". Natomiast za lud NT ma kto "obrywać" z Nim Jezus dlatego na lud NT nie spadają takie kary jak na Lud ST. Ale to paradoksalnie zobowiązuję chrześcijan aby "nie deptać ofiary Zbawiciela" jak mówi św. Piotr ze swoich listów.

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama