Pismo Święte w życiu osób konsekrowanych w świetle adhortacji Verbum Domini

Szósta konferencja rekolekcyjna z cyklu "Sztuka czytania Biblii"

Reklama

Temat relacji między słowem Bożym i życiem konsekrowanym jest podjęty w drugiej części adhortacji noszącej tytuł „Verbum in Ecclesia”. Wśród różnych przejawów życia Kościoła zostaje omówione oddzielnie życie konsekrowane (VD 83), jakkolwiek kwestie związane z życiem zakonnym w relacji do Pisma Świętego powracają w kilku innych miejscach dokumentu. Stąd konieczna jest próba całościowego spojrzenia na adhortację, by wydobyć z niej te wszystkie elementy, które stanowią o miejscu słowa Bożego w życiu osoby konsekrowanej. Proponowany tekst składać się będzie z trzech części: pierwsza podejmie kwestię relacji między słowem Bożym i życiem konsekrowany, druga przedstawi sposoby lektury Pisma Świętego wskazywane przez adhortację jako uprzywilejowane w życiu konsekrowanym, trzecia zaprezentuje Maryję jako figurę życia konsekrowanego budowanego na słowie Bożym.

1. Życie konsekrowane a słowo Boże

Numer 93 adhortacji podkreśla, iż „życie konsekrowane rodzi się ze słuchania słowa Bożego” i „przyjmuje Ewangelię jako swoją normę życia”. Takie sformułowanie podkreśla wymiar instytucjonalny powołania do życia konsekrowanego, co wzmacnia kolejne zdanie: „ze słowa Bożego wziął początek każdy charyzmat, a każda reguła chce być tego wyrazem”. Wydaje się jednak konieczne uwzględnienie bardziej osobowego doświadczenia słowa Bożego w powołaniu. Wszak w każdym powołaniu, zanim stanie się one częścią powołania realizowanego we wspólnocie powołanych zbudowanej na słowie Bożym i regule zakonnej, u początku stoi spotkanie ze Słowem-Logosem. To Chrystus powołuje, wzywa, wskazuje na coś więcej w ludzkim życiu. W tajemnice powołania zawsze wpisane jest słowo Boże, które zostaje przyjęte, rozpoznane, usłyszane, pobudza do odpowiedzi. Mimo różnych form życia konsekrowanego ideałem, z którym mierzy się każda osoba powołana jest Słowo Bożego ‒ Chrystus. To Jego osoba jest jakby ponad słowem Pisma, jakby wykracza poza literę Pisma. Miarą życia osoby konsekrowanej jest sam Chrystus: „życie będące naśladowaniem Chrystusa czystego, ubogiego, posłusznego staje się w ten sposób żywą egzegezą słowa Bożego” (VD 83). Podobna myśl pojawia się wcześniej, kiedy ojcowie synodu stwierdzają, iż „świętość w Kościele jest hermeneutyką Pisma; życie świętych stanowi żyzną glebę, na której słowo wydało owoc” (VD 49). Regułą życia zakonnego ma zatem być osoba Chrystusa, zaś życie zakonnego ma przyjmować taką formę, by w niej można było dostrzec żywe Słowo – Chrystusa.

Powołanie nie jest wydarzeniem punktowym, lecz stanowi doświadczenie rozpisane na całe życie osoby konsekrowanej. Stąd też potrzeba stałej obecności słowa Bożego w życiu powołanego. Słowo Boże ma być na stałe miarą, fundamentem, kryterium powołania. Takie jest doświadczenie proroków. Jeremiasz przeżywając swój największy kryzys powołania, kiedy oskarża Boga o bycie dla niego źródłem śmierci (por. „zwodniczy strumień” w Jr 15,18), otrzymuje od Boga odpowiedź w formie słowa powołania, które nawiązuje bezpośrednio do słowa powołania z rozdz. 1: „Jeśli wrócisz, pozwolę, byś stanął przede Mną. Jeśli będziesz czynił to, co dobre, będziesz jakby Moimi ustami” (Jr 15,19). Nie ma zatem możliwości przeżywania swego powołania bezustannego budowania swego życia na słowie Bożym, które było u początków powołania. W ten sposób słowo Boże ma być również zasadą życia osoby powołanej.

Czy chodzi w tym wypadku tylko o charyzmat i regułę zgromadzenia? W dalszej części nr. 83 adhortacja mówi o zgromadzeniach kontemplacyjnych, ale niewątpliwie myśl dotyczy wszystkich form życia konsekrowanego. Chodzi o umiłowanie słowa, którym jest Chrystus. Przychodzi na myśl spotkanie Jezusa z młodzieńcem. On rzeczywiście żyje słowem Bożym, wszak zachowuje przykazania (por. Mk 10,20). Jednakże nie jest to jeszcze miłość, bo ta rodzi się w spotkaniu z miłością, którą jest Jezus. Ewangelista zapisuje, iż Jezus „spojrzał w jego wnętrze i umiłował go”, by zaraz dalej wskazać mu „brak tylko jednego” (Mk 10,21). Brakuje mu doświadczenia miłości Boga. Powołanie jest odpowiedzią na miłość Boga, która przekłada się również na umiłowanie słowa Bożego. I nie jest to doświadczenie właściwe tylko zakonom kontemplacyjnym, jak można by sądzić z adhortacji, w której czyta się, że „nie przedkładają one niczego nad miłość Chrystusa” (VD 83). Ta miłość przeżywana przez osobę konsekrowana karmi się słowem Bożym. Właśnie w słowie Pisma odnajduje ona bliskość Boga, doświadcza jej w rozmowie, milczeniu, medytacji, pytaniu, poszukiwaniu, kontemplacji.

W rezultacie słowo Boże nie ma być czymś zewnętrznym wobec osoby konsekrowanej. Dokument przywołuje przykład Maryi, która „rozważała pilnie słowa i czyny swego Syna” (VD 83). W innym miejscu mówi się, że Maryja „w słowie Bożym czuje się jak u siebie w domu” (VD 28). Maryja zamieszkała w Słowie. To jest jej doświadczenie powołania, o którym mówi Jan Ewangelista, gdy wspomina pierwsze spotkanie uczniów Jana Chrzciciela z Jezusem. Na pytanie: „Nauczycielu, gdzie mieszkasz?”, zostają zaproszeniu do pójścia i zobaczenia. „Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego” (J 1,38-39). Ostatecznie więc słowo Pisma ma stać się domem dla powołanego, miejscem, w którym czuje się bezpieczeństwo, ciepło i miłość. Jak zamieszkać w słowie Bożym, by to doświadczenie nie pozostało tylko idealizującą wizją?

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama