Pieśń wiary i uwielbienia

Psalm 117 (116) jest zaskakujący pod kilkoma względami. W oczy rzuca się jego zwięzły i krótki tekst.

Reklama

Wszystkiego 2 wiersze (a 4 wersety) poprzedzone w oryginale zawołaniem „alleluja!”. Przywodzi to na myśl pouczenie Jezusa: „Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi”. Na każdej modlitwie, tym bardziej na modlitwie uwielbienia.

Bo cóż możemy dodać naszymi słowami, pieśniami, obrzędami do wielkości Bożej chwały? Czyż ludzkie słowa nieskończoność Boga mogą uczynić większą? Bardziej nieskończoną?

Dlatego krótkość tego psalmu stanowi o jego wielkości. Inne zaskoczenie wywołuje szeroka, uniwersalna, a dziś powiedzielibyśmy jego globalna perspektywa: „wszystkie narody, wszystkie ludy”.

Przyzwyczailiśmy się naród żydowski (a psalmy to wykwit ich wiary i kultury) widzieć w perspektywie jakiejś izolacji i nawet opozycji wobec innych narodów i ich religii. Z czym kłopot był przecież w samych początkach głoszenia Ewangelii. A tutaj ten szeroki oddech: wszystkie ludy i narody!

A może to my, chrześcijanie katolicy, powinniśmy ten psalm śpiewać świadomi, że jesteśmy tylko cząstką wielkiego chóru ludzi wierzących i wielbiących Boga życiem, dobrem i pieśnią?

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama