Ostrzeżenie i nadzieja

Bóg jest potężnym władcą świata, panującym nad żywiołami. Ma władzę zesłać kataklizm i ma władzę go uciszyć i zniweczyć.

Reklama

Dobroć Boga i niewierność człowieka. Ten schemat przewija się od samego początku prehistorii biblijnej. Widoczny jest również w kolejnym opowiadaniu – opisie potopu. Poprzedza go fragment, który jest przysłowiową „solą w oku” biblistów. Autor natchniony, przedstawiając dalsze rozprzestrzenianie się zła wśród ludzi pisze:

A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Boga, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały.” (6,1-2)

Kim są owi „Synowie Boga”? Choć na ten temat napisano wiele, nie da się tego dzisiaj jednoznacznie rozstrzygnąć. Niektórzy upatrują w nich aniołów, inni potomków Seta, jeszcze inni twierdzą, że chodzi tutaj po prostu o wszystkich mężczyzn. Nie wdając się w szczegółowe analizy tych koncepcji – wydaje się, że najbardziej prawdopodobna jest ta, według której chodzi o władców i mężczyzn piastujących ważne stanowiska w pierwotnej ludzkości. Takie bowiem określenia funkcjonowały również w czasach kiedy ten tekst był spisywany. Każdy król z rodu Dawida nosił miano „syna bożego” (np. 2 Sm7,14; 1Krn 17,13). Natomiast słowa Psalmu 82,6 „Ja rzekłem: Jesteście bogami i wszyscy – synami Najwyższego”, mówią o sędziach, a więc tych, którzy pełnią ważną i odpowiedzialną funkcję w społeczności. Ponadto obserwując podobne czyny Dawida (2Sm 11,4; 1Krl 1,3) czy Salomona (1Krl 11,1-3) autor mógł wykorzystać je w swoim przedstawieniu postępującego zepsucia pierwotnej ludzkości. Ponieważ pełnili oni szczególne i odpowiedzialne funkcje, zatem również ich grzechy były wśród ogólnego zepsucia szczególnie wymowne.

Z tekstu wynika, że owi „synowie boga” kierując się jedynie wyglądem kobiet, a nie zasadami małżeńskimi ustanowionymi przez Boga, współżyli z nimi w sposób dowolny i nieograniczony. Zatem w porównaniu z nimi żyjący wcześniej potomek Kaina – Lamek, ze swoimi dwiema żonami był bardzo umiarkowanym poligamistą. Postępując wbrew ludzkiej naturze wypaczyli swoje człowieczeństwo. Inaczej zaś mówiąc ich ciało zaczęło górować nad duchem, powodując, że zboczyli z drogi wyznaczonej człowiekowi przez Boga, czyli stali się „zboczeńcami”.

Po pobieżnym przeczytaniu tekstu rodzi się przekonanie, że współżycie „synów boga” z „córkami człowieczymi” powodowało rodzenie się gigantów. Tymczasem fragment ten brzmi:

A w owych czasach byli na ziemi olbrzymi; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach.” (6,4)

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama