Wniebowzięta

Biblijne podstawy dogmatu o wniebowzięciu Maryi


Fragment książki "Bliżej Bogarodzicy", który zamieszczamy za zgodą Wydawnictwa WAM


Dowód biblijny uzasadniający nowy przywilej Bogarodzicy - Jej Wnie­bowzięcie cielesne, opierał się dotąd w pierwszym rzędzie na tekstach, które przytaczano na poparcie poprzednio zdefiniowanego przywileju - Niepokalanego Jej Poczęcia. Przed zdefiniowaniem zaś Wniebowzięcia przez Piusa XII w dniu 1 XI 1950 bullą Munificentissimus Deus[1] niejednakowo oceniali teologowie to, w jaki sposób zawiera się ta prawda w Biblii. Dawniej dopuszczano w niej tylko podstawę do teologicznych przypuszczeń (innuitur itp.), z czasem uznano, że ta prawda jest objawiona w niej formaliter implicite[2]. Papież w bulli przytoczywszy głosy Tradycji uważa, że ostateczną podstawą ich argumentacji jest Pismo Święte[3].

Protoewangelia pozwala wysnuć wniosek z zupełnego zwycięstwa Niewiasty - Maryi nad grzechem i j ego skutkami. Wyrok rajski karzący węża ujawnił się dopiero w świetle Odkupienia. Potomek Niewiasty - i tylko Jej, bez udziału męża - ugodzony tylko w pięte, skoro po śmierci już trzeciego dnia zmartwychwstaje, godzi w głowę rajskiego węża przez Odkupienie, a więc definitywnie. Udział w tym ma obecna pod krzyżem Maryja, przyj­mując testament Mesjasza w sprawie całego Kościoła (por. s. 18). Rajski wyrok na węża przywraca ludziom stan sprzed upadku tak co do duszy, jak co do ciała. Skoro w tym zwycięstwie Matka Odkupiciela ma tak wielki udział, triumf Jej nad śmiercią będzie pełniejszy niż u innych ludzi. Rajski więc wyrok: W proch się obrócisz (Rdz 3, 19), Jej nie dotyczy. Przywilej Niepokalanej zapewnia ciału Bogarodzicy chwałę przed powszechnym zmartwychwstaniem.

Oba teksty Łukaszowe o Maryi: łaski pełna i błogosławiona między niewiastami potwierdzają wniosek wysnuty z Protoewangelii. Wyjątkowa peł­nia łaski w Maryi przeczy podleganiu przez Nią jakimkolwiek skutkom raj­skiego wyroku[4].

Dogmatyzacja Wniebowzięcia, jak widać choćby z tytułów ogłoszonych po niej publikacji, ożywiła dyskusje w sprawie również biblijnego uzasad­nienia tej prawdy, dawniej opieranej tylko na Tradycji. Wpływ na to bez wątpienia wywarło także oświadczenie Piusa XII o biblijnym fundamencie stanowiska Ojców Kościoła i w tej sprawie.

* * *

Przejdźmy do wysnucia wniosków z nakreślonej argumentacji biblijnej stosowanej w kolejnych etapach rozwoju mariologii, o ile zaznaczył się on w definiowaniu jej dogmatów. Wnioski te można ująć w następujące punkty:

1) Pismo Święte nie jest jedynym źródłem Objawienia, jest nim - zgodnie z postanowieniami II Soboru Watykańskiego - żywe „słowo Boga" do­chodzące do głosu także w Tradycji, której zakres jest szerszy, a posłu­gując się obrazem, są to dwa kręgi współśrodkowe, z których mniejszy to Biblia.

2) Oba Testamenty, Stary i Nowy, stanowią jednorodną całość, co pozwala tak na posługiwanie się typologią, jak wyszukiwanie sensu pełniejszego tekstów starotestamentowych.

3) Urząd Nauczycielski Kościoła jest organem dynamicznej prawowierności[5], co zapewnia autentyczną interpretację Objawienia. Akatolicy niekiedy zarzucali, że Kościół Rzymski zbyt mało się liczy w doktrynie z danymi biblijnymi. Tymczasem na podstawie powyższych zasad okazuje się inna prawda, mianowicie że tylko inaczej rozumie on zakres Słowa Bożego, a uwzględnia w całości depozyt Objawienia, interpretując go autorytatywnie zgodnie z otrzymanym uprawnieniem.

------------------------------------------------

[1] Por. DenzHün 3900-3904; BF 101-105.
[2] Prawda ta „kryła się w jakichś innych prawdach" – J. Drozd, Maryja, Matka Boża i Matka nasza, (Marki-Struga) 1994, s. 182. Autor ten przypomniał, iż definicję tę poprze­dził „sobór korespondencyjny", tzn. zasięgnięcie przez papieża opinii biskupów świata oraz wiernych. Dawniejszą literaturę por. u: M. Jugie, La mort et l'Assomption de la S. Vierge, Citta del Vaticano 1944; E. Dąbrowski, Wniebowzięcie Matki Bożej w świetle Pisma Świę­tego, AK 44 [1947] 417-426; S. Kowalski, Mulier amicta sole, AK 51 [1949] 209-223; L. Stefaniak, Interpretacja 12 rozdziału Apokalipsy św. Jana w świetle historii egzegezy, Poznań 1957; A. Feuillet, Le Messie et sa Mere d'apres le chapitre XII de l'Apocalypse, dz. cyt., s. 55-86; nowszą zaś por. SalvMr 2 [2000]; tam z polskich autorów są A. Tronina, S. Haręzga, s. 11-40.
[3] Przy sposobności wymienia też teksty: Rz 5, 6; 1 Kor 15, 21-26. 54-57; 1 Tm 1, 17.
[4] W XX wieku do dowodów na Wniebowzięcie włączano Niewiastę obleczoną w słońce (Ap 12), wraz z jej ucieczką na pustynię. Egzegezę maryjną symbolu (por. s. 128) popiera obecna mszalna liturgia dnia 15 VIII. Skrajny zwolennik tego argumentu widzi tutaj tylko Wniebowzięcie – T. Gallus, Argumentum pro Assumptione Beatae Virginis ex Protoevangelio hauriendum, VD 28 [1950] 271-281; Tenże, Scholion ad “Mulierem Apocalypseos", VD 30 [1952] 332-340. Stanowisko to pozostało odosobnione i przemilczane w VIII rozdziale Lumen Gentium (§ 59). Ucieczka zaś Niewiasty odnosi się do misterium Kościoła chronionego w tym eonie przez Boga. Natomiast Wniebowzięta jest już niedostępna dla jakiejkolwiek napaści szatana.
[5] O tym pojęciu por. A. Jankowski, „Trwajcie mocno w wierze" (Kor 16, 13). Wołanie Nowego Testamentu o prawowierność, Kraków 1999, s. 180-230.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama