Księga starożytności biblijnych

Wydawnictwo WAM

W Biblii wiele miejsc jest niejasnych lub niedopowiedzianych. Fragmenty te pobudzały wyobraźnie, skłaniały do refleksji, były też punktem wyjścia do tworzenia apokryfów, które pisano głównie w starożytności i średniowieczu.

Wśród tego rodzaju tekstów znaleźć można "Księgę starożytności biblijnych", wydaną po raz pierwszy w roku 1527. Autor tekstu, Pseudo-Filon, miał pochodzić z Palestyny, być może z północnej Galilei, ewentualnie z południowej Syrii.

Co zawiera apokryf Pseudo-Filona? To rodzaj parafrazy historii biblijnej od stworzenia świata do śmierci Saula w bitwie z Filistynami pod Afek. Co ważne, tekst inspirował przez wieki, zwłaszcza biblistów i judaistów.

Jego przekład i opracowanie - opublikowane właśnie przez wydawnictwo WAM - to pierwsze w Polsce pełne wprowadzenie w tematykę tego tekstu. Poniżej prezentujemy fragment otwierający rozdział "Początki epoki królów":

W owym czasie synowie Izraela zaczęli pytać Pana i rzekli: „Rzućmy wszyscy losy, by zobaczyć, któż jest tym, kto mógłby panować nad nami jak Kenaz. Może bowiem znajdziemy człowieka, który wybawi nas z naszego ucisku, bo niepodobna, by lud był bez wodza”.

I rzucili losy. A gdy nie znaleźli nikogo, zasmucił się lud wielce i rzekli: „Lud nie jest godny, aby został wysłuchany przez Pana, bo [Pan] nie odpowiedział nam. A teraz losujmy, czy przez pokolenia, czy przez cały [lud] Bóg zostanie przebłagany. Będziemy bowiem wiedzieć, że da się przejednać tym, co Jego godne”. I rzucili [losy] wśród pokoleń, a los nie padł na żadne pokolenie.

Rzekł zatem Izrael: „Wybierzmy sobie z nas samych, przyciśnięci koniecznością. Wiemy bowiem, że Bóg brzydzi się swoim ludem, a Jego dusza wzdraga się przed nami”. A jeden, imieniem Nethez, odpowiedział ludowi: „Nie On sam nas ma w nienawiści, lecz my sami siebie uczyniliśmy  gorzkimi,  więc  Bóg  nas  opuścił.  I  dlatego  nawet  umierając  nie pozostawiajmy Go, lecz uciekajmy się do Niego. Postępując naszymi nieprawymi drogami, nie poznaliśmy Tego, który nas stworzył, i dlatego nasz zamiar pójdzie na marne. Wiem bowiem, że nie odrzuci nas Bóg aż do końca ani na pokolenia nie znienawidzi swego ludu. I dlatego bądźcie mężni i módlmy się dalej, i rzućmy los według miast. Choćby bowiem nasze grzechy pomnożyły się, to nie ustała Jego cierpliwość”.

I rzucili losy według miast, i wylosowane zostało Armathem. A lud rzekł: „Jeśli Armathem zostało uznane za sprawiedliwe spośród wszystkich miast Izraela, to w ten sposób je wybrał ponad wszystkie miasta”. I rzekł każdy do swego bliźniego: „W samym mieście, które wyłoniło się przez losowanie, rzućmy los wśród mężczyzn, a zobaczymy, kogo z niego wybrał Pan”.

I rzucili los pośród mężczyzn, a nikogo nie wskazał poza Elkaną. Ponieważ na niego padł los, lud wziął go i rzekli: „Chodź i bądź naszym wodzem”. A Elkana rzekł ludowi: „Ja nie mogę być wodzem nad tym ludem ani [nawet] rozważyć, kto może być wam wodzem. Lecz jeśli moje grzechy mnie przygniotły, tak że padł na mnie los, ja zabiję się, byście mnie  nie  zniesławili.  Słuszne jest bowiem, bym tylko za moje  grzechy umarł, niż żebym nosił ciężar ludu”.

Lud, widząc, że nie jest wolą Elkany sprawowanie władzy nad nim, modlił się dalej do Pana, mówiąc: „Panie Boże Izraela, dlaczego opuściłeś lud swój przez zwycięstwo nieprzyjaciół [nad nim], a w czasie ucisku pogardziłeś swoim dziedzictwem? Oto i ten, który został wskazany losem, nie wykonał Twego nakazu. Skoro tylko padł na niego los, myśleliśmy, że mamy wodza. A oto także on sam stał się tym, który sprzeciwia się losowi. Kogo teraz przedstawimy albo do kogo się uciekniemy, i gdzie jest miejsce wytchnienia i naszego odpoczynku? Jeśli bowiem prawdziwe są przymierza, które zawarłeś z naszymi przodkami, mówiąc: «Wasze potomstwo rozmnożę» – a wypełni się to – to wtedy o wiele bardziej pomogłaby nam mowa: «Odbieram wasze  potomstwo»,  niż  gdybyś  nie  zważał  na  nasze  pochodzenie”. 

A Bóg rzekł do nich: „Jeśli odpłaciłbym według waszego zła, potrzeba by było, bym zupełnie nie zważał na wasze plemię. Cóż powinienem uczynić, skoro przybyło [do was] moje imię, by między wami było przyzywane? Teraz zaś wiedzcie, że Elkana, na którego padł los, nie może wam przewodzić, lecz raczej jego syn, który narodzi się z niego, on będzie nad wami panował i będzie prorokiem. I odtąd nie zabraknie wodza spośród was na długie lata” 1074 .

I lud rzekł: „Oto, Panie, dziesięciu synów ma Elkana, zatem który z nich będzie przewodzić albo prorokować?”.

I rzekł Pan: „Żaden z synów Peninny nie będzie mógł przewodzić ludowi, lecz urodzony z niepłodnej, którą dałem mu za żonę, ten będzie wobec Mnie prorokiem. I umiłuję go, jak umiłowałem Izaaka, a jego imię przede Mną będzie trwać na zawsze”. I rzekł lud: „Oto może teraz Bóg wspomniał na nas, by wybawić nas z ręki tych, którzy [nas] nienawidzą”. I w tym dniu złożyli ofiary zapokojne i nasycili się w swoich obozach.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama