Refleksja na dziś

« » Październik 2012
N P W Ś C P S
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10

Piątek 26 października 2012

Czytania » Pokój Mój wam daję

Gdy idziesz do urzędu ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie pociągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia.

Ciekawe. Nie idę przecież do sądu po to, by przegrać. Jestem pewna swojej racji. Jestem pewna winy drugiej strony. Inaczej by to przecież sensu nie miało. A tu słyszę, że ja mogę być oskarżona? Ja – niewinna – mam iść na ustępstwa? Od tego jest sąd, by sprawiedliwie osądził!

Pojednaj się – nalega Jezus – nawet, gdy zostałeś skrzywdzony. Podejmuj wysiłek pojednania. To jest sprawiedliwe, to twój obowiązek wobec brata. Obowiązek, z którego zostaniesz rozliczony.

Z całą pokorą i cichością, z cierpliwością znoście siebie nawzajem w miłości. - tłumaczy św. Paweł. - Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój. Apostoł doskonale rozumie, jak trudne to zadanie. Mówi o znoszeniu, mówi o cierpliwości wobec brata, którego naprawdę trudno wytrzymać. Ale to nie wszystko. Nalega: najważniejsze, byście zachowali jedność. Nie dzięki jakimś zewnętrznym znakom. Nie dzięki ludzkiej sympatii.

W tej sytuacji – gdy po ludzku można tylko znosić, gdy sympatia dawno zgasła, gdy krzywdy żądają sprawiedliwości, gdy chciałoby się odwołać do sądu i w końcu to ukrócić tylko jedno pozwoli wam zachować jedność. Pokój w waszych sercach. Pokój, który daje sam Bóg.

Bóg doskonale wie, jak bardzo to trudne. Dlatego daje nam siłę, byśmy przetrwali. By ten, który nas tak bardzo skrzywdził, z powodu naszej nienawiści nie stał się kiedyś naszym oskarżycielem.