III.5. Bł. Bernard Lichtenberg

Kontynuujemy kolejną edycję Szkoły Słowa Bożego, którą prowadzi ks. Jan Kochel. Zapraszamy do aktywnego udziału

Reklama

Podczas pierwszej wizyty Benedykta XVI do stolicy Niemiec Papież wspominał pochodzącego z Oławy na Dolnym Śląsku ks. Bernarda Lichtenberga. Homilię na berlińskim stadionie rozpoczął od wspomnienia wizyty Jana Pawła II w Berlinie w 1996 r.: „Piętnaście lat temu po raz pierwszy papież przybył do stolicy federalnej – Berlina. Wszyscy żywo pamiętamy – ja także – wizytę mego czcigodnego poprzednika, bł. Jana Pawła II, i beatyfikację proboszcza katedry berlińskiej, Bernharda Lichtenberga, razem z Karolem Meisnerem, która odbyła się właśnie tu, w tym miejscu” – przypomniał (por. Berlin, 22 września 2011 r.). Kapłan i męczennik z Dolnego Śląska oddał życie podczas transportu do obozu koncentracyjnego w Dachau.

CZYTAJ!
J 15, 1-11

Ja jestem prawdziwym krzewem winorośli, mój Ojciec zaś jest hodowcą winnej latorośli. Każdą gałązkę, która nie owocuje we Mnie, odcina. Tę zaś, która rodzi owoce, oczyszcza, aby dawała ich jeszcze więcej. Wy już jesteście oczyszczeni dzięki nauce, którą wam przekazałem. Trwajcie we Mnie tak, jak Ja w was. Podobnie jak winna gałązka nie może owocować sama z siebie, gdy nie trwa w krzewie, tak też i wy, jeśli nie będziecie trwać we Mnie. Ja jestem krzewem winorośli, a wy gałązkami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi obfity owoc, gdyż beze Mnie nic nie możecie uczynić. Jeśli ktoś nie trwa we Mnie, będzie odrzucony, jak gałązki i uschnie. Zbiera się je, wrzuca w ogień i spala. Jeśli będziecie trwać we Mnie i jeśli moja nauka będzie w was trwać, proście, a spełni się wszystko, cokolwiek tylko pragniecie. Przez to bowiem doznał chwały mój Ojciec, że przynosicie obfity owoc i jesteście moimi uczniami. Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w mojej miłości. Będziecie zaś trwać w mojej miłości, jeśli zachowacie moje przykazania, podobnie jak Ja spełniłem przykazania mojego Ojca i trwam w Jego miłości. Powiedziałem wam to, aby wypełniała was moja radość i aby ta radość była doskonała.

Dodaj :. odnalezione przez ciebie teksty paralelne do rozważanych fragmentów.

ROZWAŻ!

Alegoria o prawdziwym krzewie winnym posługuje się znanym i popularnym obrazem biblijnym (por. Iz 5, 1-7; Jr 2, 21; Mt 20, 1n), w którym Jezus zachęca uczniów, aby byli zjednoczeni z Nim, jak latorośl trwa w winnym krzewie: „Podobnie jak winna gałązka nie może owocować sama z siebie, gdy nie trwa w krzewie, tak też i wy, jeśli nie będziecie trwać we Mnie (…). Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi obfity owoc, gdyż bez Mnie nic nie możecie uczynić” – przekonuje (J 15, 4n).

Pracownik winnicy wie dobrze, że potrzeba wiele trudu, aby uzyskać dobry plon. Niektóre latorośle należy przycinać, aby usunąć to, co suche i bezowocne, a słodki nektar uzyskuje się w tłoczni, gdzie wyciska się sok z winogron. Obfity plon wymaga ciężkiej i systematycznej pracy oraz mądrej i wytrwałej uprawy.

Benedykt XVI wskazał wiernym we wspomnianej homilii, że „niekiedy w chwilach trudności czujemy się tak, jakbyśmy trafili pod tłocznię, niczym kiście winogron, które są całkowicie miażdżone. Wiemy jednak, że gdy jesteśmy zjednoczeni z Chrystusem, stajemy się dojrzałym winem. Bóg potrafi przekształcić w miłość także ciężkie i przygnębiające nas życiowe sprawy”, tak jak z męczeńskiej śmierci ks. Bernarda powołał nowych wyznawców Chrystusa. „Ważne jest, abyśmy «trwali» w winnym krzewie, w Chrystusie” – przypomniał Benedykt XVI swoim rodakom.

„Trwanie w Chrystusie oznacza (…) również trwanie w Kościele. Cała wspólnota wierzących jest mocno złączona z Chrystusem, winnym krzewem. W Chrystusie my wszyscy jesteśmy zjednoczeni. W tej wspólnocie On nas podtrzymuje, a jednocześnie wszyscy członkowie wspierają się nawzajem. Razem przeciwstawiamy się burzy i nawzajem otaczamy się opieką. Nie wierzymy samotnie, ale wierzymy wraz z całym Kościołem…” – mówił Benedykt XVI. Na koniec zapewnił współczesnych mieszkańców Berlina i przybyłych pielgrzymów: „Kościół jest zatem najpiękniejszym darem Boga (…). Ten, kto wierzy w Chrystusa, ma przyszłość. Bóg nie chce bowiem tego, co jest jałowe, martwe, sztuczne, co ostatecznie jest odrzucone, ale chce tego co płodne i żywe, życia w obfitości, i On daje nam życie w obfitości” (por. OsRomPl 12/2011, 18n).
 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama