Chwalebny Różaniec

Czyli biblijne podstawy „różańcowej chwały” - część II.

Reklama

Wniebowstąpienie. Słowo mówiące samo za siebie. Jezusa nikt do nieba na siłę nie „wciągał”. Sam, własną mocą (jest w końcu Bogiem-Człowiekiem) przeszedł do niebieskiej chwały.

Trochę inaczej niż Maryja. Matka Boga nie jest Bogiem, więc trzeba było jej pomóc. Chociaż bardzo tego chciała, nie była w stanie sama, o własnych siłach, wejść po „duchowej drabince” do nieba.

Co nam pokazuje biblijna scena Wniebowstąpienia Jezusa? Wydaje się, że wskazuje prawidłowy kierunek naszego, chrześcijańskiego życia. Mimo tego, że pozornie jesteśmy mocno przywiązani do ziemi, naszym głównym portem jest niebo. Ku niemu zdąża cała nasza osoba.

Widać to namacalnie, wraz z „mijaniem kolejnych wiosen”. Człowiek obserwując zmiany w swoim organizmie, zaczyna powoli rozumieć, że „nie zagości” tutaj zbyt długo. Co prawda, nie jest to przyjemne doświadczenie, ale pozwala ukierunkować życie na bardziej „pobożne tory”.

Warto z tej wiedzy skorzystać o wiele głębiej niż tylko „na poziomie strachu”. Ze świadomości o „nieuchronnym końcu ziemskiego padołu” można wyciągnąć praktyczniejsze wnioski niż to, że po drugiej stronie czeka nas Bóg z „wielkim kalkulatorem”, który nie omieszka obliczyć surowej kary za wszystkie nasze grzechy .

Aby nie musieć przeżywać gehenny na koniec, lepiej systematycznie, krok po kroku, „odwiązywać się” od tego, co jest (tylko i wyłącznie) ziemskie. Rozważając drugą Tajemnicę Chwalebną Różańca, obok medytowania pięknych obrazów autorstwa Benvenuto Tisi, Purugino i innych, cennym okazuje się więc „wzięcie na warsztat” naszych przywiązań. Przechodząc od najmniejszych, do coraz większych, możemy powoli zbliżać się do „boskiego” patrzenia na otaczającą nas rzeczywistość. Bardzo mocne słowa w tej sprawie wypowiedział Jezus w Ewangelii według świętego Łukasza: "Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże!” (Łk 9,60).

Te mocne słowa usłyszał człowiek chcący iść za Jezusem, ale „pod pewnym warunkiem”. Chrystus „nie obwijając zatem w bawełnę” jasno postawił sprawę. Lepiej zainwestować w sprawy wieczności niż w to, co umiera. Stwierdzenie, że „umarli będą grzebać umarłych” jest również bardzo wymowne (i jakże zachęcające do radykalizmu). Oznacza ono nic innego, jak fakt, że ci, którzy całkowicie oddadzą się głoszeniu Ewangelii, wcale nie zachwieją funkcjonowaniem ludzkiej społeczności. Jest tylu ludzi nie interesujących się sprawami nieba, że całkowite zorientowanie (niektórych) na królestwo niebieskie nie zaburzy funkcjonowania tradycji i schematów świata.

Stoi więc przed nami pytanie: jakie życie wybieramy? Wieczne, czy ziemskie? Maryja może nas tutaj wiele nauczyć. Tak mocno pragnęła spotkania z Bogiem, że aż zabrano ją do nieba. Módlmy się, by i po naszej śmierci (bo dla nas zapewne nie jest przewidziane wniebowzięcie) Bóg nie miał wątpliwości, którą opcję wybraliśmy…

***

Autor jest redaktorem portalu Ewangelizuj.pl

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • uczennica6
    23.10.2014 11:53

    "Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych..."  Słowa te mają głęboki sens. Z jednej strony są umarli, z drugiej żywi. Umarły stanął przed Bogiem by zdać rachunek  ze swojego życia ziemskiego. Nie chodzi tu o ciało, gdyż ciałem zajmą się ludzie. Jezusowi chodzi o relacje z Bogiem. Jeśli chcesz iść za Jezusem to wybierasz życie, jeśli nie interesuje cię Bóg  - umierasz. Jest to bolesna prawda, ale każdy człowiek winien być tego świadomy. 

    Co do wniebowzięcia Maryi to człowiek obarczony grzechem musi oczyścić duszę, by wstąpić do Nieba. Matka Boża od poczęcia do śmierci była przeniknęta Bogiem, dlatego została wzięta do Nieba. Nie musimy się tym powodem aż tak bardzo martwić, gdyż każdemu Pan Bóg dał łaskę oczyszczenia się na ziemi z grzechów. W chwili śmierci ciała Bóg zabiera naszą duszę w taki sam sposób jak Matki Bożej.  Ciało Matki Bożej Pan Bóg zabrał obejmując Go tajemnicą.

    Tematy z duchowości człowieka:

    1. Umarły nie żyje z Bogiem

    2. Każdy kto żyje z Bogiem idzie do Nieba.

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama