Dla człowieka

z cyklu "Perełki Słowa"

Reklama

Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat wśród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze rzekli do Niego: Patrz, czemu oni robią w szabat to, czego nie wolno?... To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu (Mk 2,23n.27).

Szabat – święty dzień odpoczynku Boga. Człowiek ma prawo wtedy odpocząć. Prawo tak wielkie i święte, że jest obowiązkiem – już nie tylko wobec samego siebie, z troski o zdrowie i siły. Bóg odpoczął, zatem wobec Boga i człowiek winien w szabat odpoczywać. Wielkie prawo szabatu. I małe prawo zaspokojenia głodu – dlatego uczniowie zrywali kłosy, by surowym ziarnem oszukać żołądki. To małe prawo też jest wielkie i święte, bo stoi na straży życia. Pomiędzy jednym i drugim prawem nie może być sprzeczności, bo oba są od Boga. Jeśli jednak wydaje się, że jakieś dwa Boże przykazania sprzeciwiają się sobie, to znaczy, że albo czegoś nie rozumiemy, albo ktoś nam w głowach namącił. Boże przykazania są krótkie, zwięzłe, a życie skomplikowane. Potrzeba więc interpretacji przykazań. Każde przykazanie tego potrzebuje. Ludzkie wyjaśnienia są jednak przemijające, jako że zmieniają się warunki życia, codzienne obyczaje, sytuacje są ciągle inne. Stróżowie moralności chcieliby ludzkie zasady postawić na równi z Bożym prawem – to właśnie są faryzeusze. Nie ze złej woli, z gorliwości. Był to problem w czasach Jezusa. Jest to także problem naszych czasów. Nie jest dobrze, gdy ludzki obyczaj przesłania Boże zamysły.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama