Wskrzeszeni

Piotr wskrzesza Dorkas, a Paweł przywraca życie Eutychowi.

Piotr upadł na kolana i modlił się. Po czym zwrócił się do zwłok i rzekł: «Tabito, wstań!». A ona otwarła oczy i zobaczywszy Piotra, usiadła. (Dz 9, 40)

Jeżeli starotestamentowi „Apostołowie”, czyli prorocy Eliasz i Elizeusz, wskrzeszali zmarłych, to nie ma wątpliwości, ze Apostołowie Nowego Testamentu dokonywali jeszcze wspanialszych dzieł.

Kiedy jeszcze za czasów swego życia i swojej działalności Jezus posyłał uczniów, aby nauczali, obdarzył ich ogromną mocą, w tym mocą wskrzeszania umarłych: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy” (Mt 10, 8). Jest bardzo prawdopodobne, ze wszystkich Dwunastu wraz ze św. Pawłem zajmowało się przywracaniem zmarłych do życia. Inaczej nie miałoby sensu to, ze Jezus dał im tę moc, dodając jeszcze: „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”.

Jeśli Ewangelie przedstawiają tylko próbkę cudów Jezusa, gdyż natchnieni autorzy często wspominają: „jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał”, to również w Dziejach Apostolskich znajdujemy tylko wybrane przykłady dokonań Jego uczniów. Pamiętajmy, że chodzi o trzynaście osób, a właściwie niewiele wiadomo o dziełach przeważającej części Apostołów.

Apostoł Piotr podczas jednej ze swoich licznych podróży odwiedził świętych mieszkających w Liddzie na wybrzeżu palestyńskim. Uzdrowił mieszkającego tam sparaliżowanego człowieka, który był przykuty do łóżka przez osiem lat. Zresztą podczas swoich wypraw apostolskich dokonał tak wielu uzdrowień, ze ludzie kładli chorych na poboczach dróg w nadziei na to, że zostaną oni uzdrowieni choćby przez sam jego cień.

Na tym samym wybrzeżu w pobliskiej Jaffie mieszkała nawrócona kobieta imieniem Tabita, po grecku Dorkas, co znaczy „gazela”. Niewiasta ta zmarła, uczyniwszy w życiu wiele dobrego i spełniwszy wiele aktów miłosierdzia. Jej ciało umyto i złożono w pokoju na piętrze. Mieszkający w Jaffie chrześcijanie dowiedzieli się o wizycie św. Piotra w Liddzie i posłali do niego dwóch ludzi z pilną prośbą o przybycie do ich miasta.

Gdy św. Piotr zjawił się w domu zmarłej, płaczące wdowy pokazały mu różne szaty, które utkała dla nich Dorkas. Znalazłszy się przy jej łóżku, Piotr poprosił wszystkich, aby wyszli, ukląkł i pomodlił się, po czym „zwrócił się do zwłok i rzekł: «Tabito, wstań!». A ona otwarła oczy i zobaczywszy Piotra, usiadła” (Dz 9, 40).

Piotr podał Dorkas rękę i pomógł jej wstać. Następnie wezwał żałobników, a wszystkie wdowy bardzo się uradowały, znów widząc ją żywą. Ten cud sprawił, że wielu ludzi w Jaffie uwierzyło.

Podkreślmy jeszcze raz te słowa: „sprawił, że wielu ludzi uwierzyło” – ponieważ refleksja duchowa i nawrócenie są często konsekwencją cudów, zwłaszcza tych naprawdę wielkich. Charyzmat czynienia cudów, którym byli obdarzeni święci i misjonarze, odegrał jedną z najważniejszych ról w nawracaniu pogan oraz wywoływaniu skruchy i pragnienia odnowy u wierzących.

Święty Paweł w czasie jednej ze swoich licznych podróży apostolskich wypłynął z Filippi i po pięciu dniach dołączył w Troadzie do innych uczniów. Pierwszego dnia tygodnia wszyscy zebrali się na łamaniu chleba i Paweł, który planował wyjechać nazajutrz, przemawiał aż do północy. Święty Łukasz zauważył, że w sali na piętrze, gdzie się zgromadzili, pali się bardzo dużo lamp. Kiedy Paweł mówił, pewien młodzieniec imieniem Eutych zasnął, prawdopodobnie pod wpływem dymu i ciepłego powietrza uchodzącego przez okno, na którym siedział. (Niejeden zaś kaznodzieja ucieszy się na wieść, że nawet św. Paweł potrafił uśpić swoich słuchaczy). Eutych, pogrążony w głębokim śnie, wypadł przez okno z trzeciego piętra, uderzając w ziemię.

Kiedy podniesiono młodzieńca, był on już martwy. Święty Paweł dowiedziawszy się o tym, pospieszył na dół, przypadł do niego, objął go i powiedział do ludzi stojących obok: „Nie trwóżcie się, bo on żyje”. (Święci czasami mówią podobne rzeczy, prawdopodobnie po to, aby zamaskować doniosłość swoich cudów i uniknąć uwagi i zaszczytów, które spłynęłyby na nich za ich sprawa). Po wskrzeszeniu Eutycha św. Paweł znów udał się na górę, łamał chleb i przemawiał aż do świtu. Najwyraźniej młodzieniec tym razem już nie zasnął, ponieważ biblijna relacja kończy się słowami: „A chłopca [obecni tam] odprowadzili żywego i doznali niemałej radości” (Dz 20, 12).

Wydawca: Esprit   Wydawca: Esprit Święty Paweł był niezwykłym misjonarzem, uznanym za największego w dziejach; z pewnością jeszcze wielokrotnie wskrzeszał umarłych, choć powyższy przypadek jest jedynym, jaki został opisany. To samo, co Piotr i Paweł, czynili również przez wiele wieków chrześcijaństwa liczni święci żyjący w późniejszych czasach.

*

Powyższy fragment pochodzi z książki o. Alberta J. Heberta „Wskrzeszeni. Udokumentowane historie czterystu przywróceń do życia”, Wydawnictwo Esprit 2015.

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.