B

BABEL To hebrajska nazwa Babilonu, stolicy mocarstwa zagrażającego Izraelowi, i symbol obcej potęgi politycznej, religijnej i językowej. Podobieństwo brzmienia z hebrajską formą czasownikową balbel, która oznacza wielkie pomieszanie, wzmacniało te negatywne skojarzenia. Dzisiaj różnorodność języków to znak wielości kultur oraz wyraz bogactwa intelektualnego ludzkości. Biblia nie nadawała temu zjawisku znaczenia pozytywnego. Istnienie na świecie rozmaitych języków było objawem wrogości ludzi do siebie: „Nie ujrzysz już ludu zuchwałego, ludu o niewyraźnej mowie, nie do uchwycenia uchem, o bełkotliwym i niezrozumiałym języku” (Iz 33,19). Babel stał się symbolem dążenia do jedności, potęgi i samowystarczalności. W tym dążeniu wrogość ludzi do Boga nie jest walką wprost przeciwko Niemu, ale wyraża się ona w lekceważeniu Jego panowania, polega na przekonaniu o możliwości życia w zupełnej niezależności od Niego. Realizacja pierwszego projektu jedności bez Boga skończyła się zupełną klęską ludzkości. Zamiast zjednoczenia powstały podziały, zrodziły się nieporozumienia, wybuchły konflikty. (za: Gość Niedzielny Nr 23/2003)

BARANEK to nowotestamentalny obraz Chrystusa paschalnego. Znaczenie tego obrazu związane jest z bogatą symboliką starotestamentalną. Przed wyjściem Izraelitów z Egiptu Bóg polecił zabić o zmierzchu baranka bez skazy, spożyć go wieczorem oraz naznaczyć krwią drzwi domów (Wj 12,5-7). Krwi baranka tradycja żydowska nadała wartość zbawczą, odwołując się do obrzędu zawarcia przymierza synajskiego, dzięki któremu Izrael został wybawiony z niewoli egipskiej i stał się ”królestwem kapłanów i ludem świętym” (Wj 19,6). Obraz baranka posiada drugą perspektywę, wskazującą na prześladowania. Jeremiasz porównuje się z ”barankiem oswojonym, który jest prowadzony na zabicie” (Jr 11,19). Śmiertelnym wrogom proroka przeciwstawiona jest nieświadomość i prostoduszność prześladowanego. Porównanie do baranka prowadzonego na zabicie podejmuje Czwarta Pieśń Sługi Pańskiego: ”Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich” (Iz 53,7). Paschalną interpretację baranka uwydatniają teksty Apokalipsy św. Jana. Mesjasz oczekiwany jako Lew z Judy przychodzi jako Baranek (Ap 5,5). Jego opis ukazuje ostateczne zwycięstwo życia nad śmiercią w paradoksalny sposób: Baranek zwyciężył, dlatego stoi wyprostowany; był jednak też zabity (Ap 5,6). Przeciwstawienie ”był zabity” i ”stoi wyprostowany” wskazuje na objawienie Jezusa, który mówi Janowi o sobie: ”Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków” (Ap 1,18). Odsłania się w ten sposób paradoks objawienia mocy Bożej w słabości i wyniszczeniu aż do śmierci. W śmierci Baranek zwycięża moce zła, uwalniając lud z więzi grzechów i szatana (Ap 5,6; 12,11). Chrystus-Baranek jest pasterzem prowadzącym do źródeł wody życia (Ap 7,17), odbiera chwałę od istot niebieskich (Ap 5,8.13; 7,10) oraz zasiada razem z Bogiem na tronie (Ap 22,1.3). (za: ks. Artur Malina, Gość Niedzielny Nr 15/2004)

BEER-SZEBA widok na dzisiejszą Beer - Szebę najbardziej na południe położona miejscowość w Palestynie, która należała do pokolenia Judy i w której zatrzymywali się wszyscy kupcy podążający do Egiptu. Hodowców bydła i ich trzody radowała zimna woda jej głębokich studni. Przez pewien czas w Beer-Szebie mieszkał Abraham. Stąd wyruszył, aby złożyć w ofierze swego syna Izaaka. Wyrażenie: “od Dan do Beer-Szeby” oznaczało całe terytorium zamieszkane przez Izraelitów (Sdz 20,1).(mb)

BETANIA (hebr. – „dom ubogich”) Sanktuarium Łazarza w Betanii 1) Nazwa miejscowości, położonej przy drodze z Jerozolimy do Jerycha na wschodnim zboczu Góry Oliwnej w odległości 15 stadiów (2775 m) od Jerozolimy (J 11, 18). W Betanii mieszkał Łazarz ze swymi siostrami Martą i Marią (J 11, 1.18; 12, l) oraz Szymon Trędowaty (Mk 14, 3; Mt 26, 6). 2) Miejscowość leżąca na wschodnim brzegu Jordanu. Według J l, 28 i 10, 40 Jan Chrzciciel udzielał tam chrztu. Tam również przebywał przejściowo Pan Jezus (J 10, 40). Niektóre kodeksy nazywają tę miejscowość Betabara lub Betara ba. (za: Gość Niedzielny Nr 11/2002)

BETLEJEM (hebr. Betlehem: dom chleba). Miejscowość w Judzie, leżąca ok. 9 km na południowy zachód od Jerozolimy. Weszło do historii za sprawą Dawida, syna Jessego, i jego rodziny. Tutaj Dawid się urodził i został namaszczony na króla. Z biegiem czasu sława Betlejem powoli zanikała. Wprawdzie po wygnaniu wracały jeszcze do niego rodziny (Ezd 2,21), ale pozostało małą wioską i nie miało większego znaczenia. Prorok Micheasz zapowiada (5,2), że z Betlejem Efrata wyjdzie Mesjasz, „który będzie władał w Izraelu”. Mateusz przytacza jego wypowiedź, wskazując miejsce narodzin Jezusa (Mt 2,5-6). Od II w. uznawane za miejsce narodzin Jezusa. W 330 r. cesarz Konstantyn zbudował bazylikę nad grotą, którą od II wieku wskazuje się jako miejsce narodzenia Jezusa. W ciągu wieków ulegała przebudowom, zniszczeniom i odbudowom, ale przetrwała do dziś. W czasach kananejskich było prawdopodobnie nazywane Bet-Lahmu, czyli „dom Lahmu”. Lahmu to mezopotamskie bóstwo czczone również przez mieszkańców Kanaanu. Kiedy Izraelici zajęli Ziemię Obiecaną, nazwę zmieniono na Bet-Lehem, czyli „dom chleba”. Arabowie słysząc nazwę Bet-Lahm, mają na myśli „dom mięsa”. Rozbieżność znaczeń nie jest tak duża, jak może się wydawać. Semicki źródłosłów LHM oznacza bowiem podstawowy pokarm: wśród ludów pasterskich jest nim mięso, a wśród ludów prowadzących osiadły tryb życia - chleb. Poźniejsze księgi historyczne Starego Testamentu uważają, że mieszkańcy Betlejem pochodzą z rodu Efraty, która była drugą żoną Kaleba (1 Krn 2,50-54; 4,4), dlatego używano również nazwy Efrata. Dla odróżnienia od innego Betlejem w Zabulonie (Joz 19,15), nazywano je Betlejem Judzkim (Sdz 17,7). Znaczenie miejscowości jest różnie przedstawiane w księgach biblijnych. W czasach Starego Testamentu Betlejem było niewielkim osiedlem, liczącym zaledwie kilkuset mieszkańców. Posiadało jednak znaczenie handlowe, ponieważ było położone przy drodze prowadzącej do Egiptu w odległości prawie dziesięciu kilometrów na południe od Jerozolimy. Prawdopodobnie nie byłoby wcale wzmiankowane w księgach biblijnych, gdyby nie mieszkał tam ród Jessego, z którego pochodził Dawid (Rt 1,1; 4,21-22). W ósmym wieku przed narodzeniem Chrystusa prorok Micheasz mówi o „małym Betlejem Efrata” jako miejscu pochodzenia Mesjasza (Mi 5,1). W Septuagincie, czyli w tłumaczeniu greckim Starego Testamentu, czytamy o „najmniejszym Betlejem, domu Efrata”. Od obydwu wersji różni się znacznie Ewangelia Mateusza, cytująca proroctwo Micheaszowe: „A ty, Betlejem, ziemio Judy, żadną miarą nie jesteś najmniejsze” (Mt 2,6). Zmiany cytowanych proroctw nie są czymś wyjątkowym w tekstach Nowego Testamentu. Zwłaszcza Mateusz przytacza teksty starotestamentalne, zmieniając często ich brzmienie, aby ukazać je wyraźniej jako obietnice, które wypełniły się ostatecznie w Jezusie Chrystusie. (za: Gość Niedzielny Nr 51/2001 i 51/2003)

BIBLIA

- JEDNOŚĆ

można w pełni ująć ją poprzez uznanie działania, które doprowadziło do powstania najpierw Izraela, potem Kościoła oraz odpowiednio ich Świętych Pism.

Powstanie w różnym czasie licznych fragmentów, stopniowe ich kształtowanie się aż do osiągnięcia ostatecznej formy, następnie ich zebranie i połączenie w większe części, wszystkie te etapy powstawania Pisma Świętego są świadectwem działania jednego i tego samego Boga. Pomijanie tego nadprzyrodzonego działania w interpretacji tekstów biblijnych powoduje rozluźnienie związków między poszczególnymi częściami Pisma Świętego. W takiej sytuacji zarówno fragmenty tekstów uważanych za kanoniczną całość (Pięcioksiąg, Izajasz, Psalmy), jak i główne części Biblii (Stary i Nowy Testament) oddalają się od siebie i nie są pojmowane jako części większej całości. Natomiast dla ich pełnej interpretacji konieczne jest uwzględnienie całego Bożego działania w historii.

W Chrystusie to Boże działanie osiąga pełnię. Świadectwem tego rozwoju są dwie części Biblii. Stary Testament zawiera niewypełnione obietnice oraz uczy, jak należy żyć z niespełnionymi oczekiwaniami. Nowy Testament objawia spełnienie tych wszystkich obietnic. Wzajemność powiązań polega z jednej strony na ciągłym odnoszeniu się do historycznego sensu tekstów Starego Testamentu, będących świadectwem długiego i stopniowego realizowania się Bożych obietnic, z drugiej strony na uznaniu ich ostatecznego wypełnienia w wydarzeniu paschalnym Chrystusa.

Istnienie niesprowadzalnych do siebie ksiąg Biblii - żydowskiej i chrześcijańskiej - uwydatnia dynamiczny charakter jedności Biblii. Wspólne korzenie obydwu lektur, ale i oddzielenie się od siebie tych interpretacji oraz ich odrębność wskazują na podstawowy i decydujący charakter osoby i wydarzenia Jezusa Chrystusa dla zrozumienia poszczególnych etapów Bożego działania oraz dla odczytania ostatecznego sensu całości tego działania. Poznając niechrześcijańskie interpretacje żydowskie, chrześcijanie mogą pełniej zrozumieć, że podstawą ich tożsamości nie jest wypadkowa oddziaływań historycznych, społecznych i kulturowych, lecz osoba i działalność Jezusa Chrystusa.

(za: Gość Niedzielny Nr 19/2003)

- JĘZYKI BIBLIJNE

to języki oryginalnego tekstu Pisma Świętego. Różne części powstały w różnych językach: księgi Starego Testamentu w hebrajskim, aramejskim i greckim, a Nowego Testamentu tylko w języku greckim.

Pierwsze dwa języki należą do rodziny języków tradycyjnie określanych jako semickie. Na przestrzeni wieków powstały po hebrajsku nie tylko księgi święte Biblii czy spisy żydowskich praw religijnych, jak np. Miszna (najstarsze dzieło literatury rabinicznej), część Talmudu, ale także bogata poezja religijna i świecka, teksty filozoficzne, medyczne, prawne, a także proza świecka. Wielka rola języka hebrajskiego wynika przede wszystkim ze znaczenia świętych pism w religii żydowskiej. Jej fundament stanowi rozumienie Tory i wypełnianie przykazań. Prawo to pierwotnie zostało spisane w tym języku.
Z powodu przemian politycznych świata starożytnego pojawiły się nowe języki w świecie biblijnym. Od połowy pierwszego tysiąclecia przed Chrystusem, kiedy na starożytnym Wschodzie zaczęło dominować imperium babilońskie i perskie, w codziennym użyciu na terenie Palestyny aramejski zastąpił hebrajski. Nigdy jednak nie wyparł go z liturgii synagogalnej.

Język grecki należy do indoeuropejskiej rodziny języków, która wyłoniła się z języka praindoeuropejskiego na przełomie czwartego i trzeciego tysiąclecia przed Chrystusem. Wśród wielu dialektów greckich rozpowszechniła się jedna forma języka. Decydującą rolę odegrał rozwój cywilizacji hellenistycznej od czasów Aleksandra Wielkiego (323 r. przed Chr.). W tym dialekcie, zwanym wspólny (koiné), przetłumaczono Stary Testament z języków semickich. Było to w ogóle pierwsze tłumaczenie jakiegoś dzieła literackiego na język grecki. W tym samym języku powstały pisma Nowego Testamentu i dzieła pierwszych starożytnych pisarzy chrześcijańskich. Grecki nie znikł zupełnie ze współczesnej liturgii. Znakiem tej obecności jest najkrótsza modlitwa błagalna Mszy świętej Kyrie elejson - Panie zmiłuj się.

(za: Gość Niedzielny Nr 21/2003)

- NAZWA

upowszechniła się w środowisku chrześcijańskim, chociaż kiedy po raz pierwszy tego wyrazu użyto, oznaczał on księgi święte znane w środowisku żydowskiej diaspory (1 Mch 12,9). W języku greckim liczba pojedyncza tego rzeczownika brzmi biblíon i oznacza dokładnie książeczki. Wyraz biblía jest natomiast w liczbie mnogiej. Nazwa ta odpowiada materialnej zawartości Pisma Świętego. Określa bowiem nie tyle jedną księgę, co ich zbiór, na który składają się nie tylko księgi czy książki, co krótkie pisma.

W zachodnim cesarstwie rzymskim greka, ustępując miejsca łacinie, pozostawiła część własnego słownictwa. Najczęściej chodziło o słownictwo stosowane tradycyjnie na określenie przedmiotów użytku publicznego. W łacinie liczba mnoga rzeczownika rodzaju nijakiego biblía staje się rzeczownikiem w liczbie pojedynczej: bíblia. Z końcówką -a rzeczownik ma rodzaj żeński i nie wyraża już idei wielu książeczek, ale określa jedną całość rozumianą jako jedna księga. Uznając za natchnione tylko księgi Starego Testamentu, które zostały zachowane w języku hebrajskim, Żydzi posługują się najczęściej terminem Tanak, utworzonym z pierwszych liter słów.

(za: Gość Niedzielny Nr 18/2003)

- ŚWIĘTOŚĆ

jest konsekwencją bezpośrednią jej Boskiego pochodzenia. Nie chodzi w niej o to, że postępowanie bohaterów jej opowiadań jest zawsze przykładne i moralne, a wypełnianie wszystkich dawnych przykazań może doprowadzić dzisiaj do osobistej doskonałości. Świętość Biblii nie polega na tym, że istnieje we wszystkich jej miejscach doskonałe prawo moralne, które musi być stałym punktem odniesienia dla wszystkich naszych sądów i ocen moralnych. Cecha świętości odnosi się natomiast do rzeczywistej bliskości Boga, który w Piśmie Świętym przedziwnie zniża się, byśmy uczyli się o Jego dobroci i o tym, jak bardzo dostosował się do nas. „Słowa Boże, wyrażone językami ludzkimi, upodobniły się do mowy ludzkiej, jak niegdyś Słowo Ojca Przedwiecznego, przyjąwszy słabe ciało ludzkie, upodobniło się do ludzi” (Sobór Watykański II: Konstytucja o Objawieniu Bożym, nr 13).

Biblia to świadectwo Bożej pedagogii względem ludzi. Ukazana jest w niej historia długiego prowadzenia ludzi do jedności z Bogiem, najpierw poprzez uwrażliwianie ich na to, że między nimi a Bogiem istnieje ogromny dystans, potem poprzez ukazanie wielu dróg pokonania tej odległości, a w końcu poprzez objawienie drogi prowadzącej prosto do spotkania z Bogiem. Paweł pisze: „Prawo stało się dla nas wychowawcą, który miał prowadzić ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie. Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy. Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi - w Chrystusie Jezusie” (Gal 3,24-26).

Moralność Starego Testamentu, z prawem odwetu, karą śmierci, rozkazem podboju Kanaanu, rozbudowane prawo z drobiazgowymi przepisami kultu i regulacjami relacji rodzinnych i małżeńskich, to wszystko na pewno nie stanowiło moralności doskonałej. Moralność Starego Testamentu jednak nie była przeciwna Ewangelii, lecz kiedyś prowadziła do niej lud Izraela. Dzisiaj pozwala Kościołowi rozumieć, na czym polega pełnia i doskonałość świętości urzeczywistnionej w Jezusie, jak wielki dystans pokonany został właśnie dzięki Niemu.

(za: Gość Niedzielny Nr 20/2003)

- TŁUMACZENIA

Pierwsze tłumaczenie biblii ograniczało się do Prawa Mojżeszowego, czyli do Księgi Rodzaju, Wyjścia, Kapłańskiej, Liczb i Powtórzonego Prawa. Przekładu dokonano z języka hebrajskiego na grecki w trzecim wieku przed Chrystusem, w Aleksandrii. Później nazwano przekładem Siedemdziesięciu (grecka nazwa brzmi Septuaginta), ponieważ według starożytnej legendy żydowskiej tylu było pierwszych tłumaczy Biblii.

W drugim i trzecim wieku po Chrystusie pojawiły się inne greckie przekłady, niektóre skrajnie dosłowne i polemiczne w stosunku do chrześcijańskiej interpretacji Septuaginty. W tym samym czasie w innych środowiskach żydowskich rozpowszechniły się targumy aramejskie. Były to wolne tłumaczenia tekstu biblijnego, przeplatanego uaktualniającymi interpretacjami i dodatkami. Obok targumów pojawiły się tłumaczenia syryjskie, na ogół wierne Biblii hebrajskiej, dlatego dzisiaj są one wartościowym materiałem dla badaczy historii jej tekstu.

Liczne przekłady łacińskie greckich ksiąg Nowego Testamentu zaczęły pojawiać się od początku trzeciego wieku. Ilość nie oznaczała jakości. Św. Augustyn dwieście lat później opisuje skomplikowaną sytuację w dziedzinie łacińskich przekładów Biblii w Kościele Zachodnim: „Przekłady z języka hebrajskiego na grecki łatwo dają się policzyć, ale nie sposób tego dokonać, gdy chodzi o przekłady z greckiego na łaciński. W pierwszych bowiem wiekach wiary, gdy tylko komu wpadł w ręce kodeks grecki, a wydawało mu się, że posiada jakąś znajomość obu tych języków, zaraz brał się do tłumaczenia”.

Dopiero za sprawą św. Hieronima od końca czwartego wieku rozpoczął się proces ujednolicenia łacińskich przekładów. Na polecenie papieża Damazego św. Hieronim przełożył na łacinę większość ksiąg hebrajskich Starego Testamentu oraz poprawił istniejące tłumaczenia pozostałych ksiąg obydwu Testamentów. Ze względu na powszechne użycie tłumaczenie to nazywano Wulgatą (vulgatus - rozpowszechniony). W 1546 r. Sobór Trydencki uznał Wulgatę za oficjalny tekst Biblii, obowiązujący w całym Kościele katolickim.

(za: Gość Niedzielny Nr 22/2003)


 

BIEDNI I UBODZY
 

zajmują w tekstach biblijnych bardziej wyróżnione miejsce niż to miało miejsce w innych pismach Starożytnego Wschodu. Ubóstwo samo w sobie nie było jednak traktowane jako dobro duchowe. Terminologia hebrajska odzwierciedla negatywną ocenę tego stanu. Obok neutralnego terminu rasz (”ubogi”), występują negatywne określenia: dal (”mizerny”), ’ebyon (”uciśniony”), ’ani / ’anaw (”potrzebujący”).

Traktowanie ubóstwa jako zła było związane z pojmowaniem bogactwa jako znaku Bożego błogosławieństwa i wyboru. Stary Testament uwydatnia bogactwo najważniejszych bohaterów biblijnej historii: Hioba, który przeszedł zwycięsko próbę, patriarchów Abrahama, Izaaka i Jakuba, królów Dawida, Salomona i Ezechiasza. W literaturze mądrościowej zdobycie bogactw jest znakiem pozytywnych postaw: zapobiegliwości, obrotności, realizmu, odwagi i oszczędności. Mędrcy Izraela widzieli w ubóstwie konsekwencje złych cech: lenistwa i nieporządku. Skrajna bieda mogła także pobudzić do grzechu. Dostrzegano jednak względną wartość bogactwa, które jest przyczyną niepotrzebnych trosk i nie może zastąpić ani zapewnić większych dóbr: pokoju, sprawiedliwości, miłości, życia wiecznego.
Negatywna ocena biedy nie oznaczała krytyki biednych. Prorocy uważali, że wielu ubogich to ofiary niesprawiedliwości. Adresatami nauczania proroków potępiających krzywdę społeczną byli najczęściej ludzie zamożni. Nauczanie społeczne zawiera treści aktualne jeszcze dzisiaj. W najstarszych tekstach (u proroków Ozeasza, Amosa, Izajasza i Micheasza oraz w narracji o Eliaszu i Elizeuszu) znajdujemy mocną krytykę oszustw ekonomicznych, kradzieży cudzej własności, nadużywania władzy dla wzbogacenia się, stronniczości sądów i korupcji. Nie była to jednak tylko sama krytyka. Prawo Mojżeszowe nakazywało obronę praw ubogich oraz uczynki miłosierdzia względem biednych (Wj 22,21-26; 23,6; Pwt 15,1-15; 24,10-15; 26,12).

(za: ks. Artur Malina, Gość Niedzielny Nr 39/2004)


 

BLIŹNI
 

tłumaczy grecki rzeczownik plesion, który oznacza osobę bliską, należącą do tej samej wspólnoty sąsiedzkiej lub rodowej. Pierwsi tłumacze Biblii na język grecki przekładali w ten sposób hebrajski termin rea’, który mógł oznaczać rodaka, przyjaciela, towarzysza, sąsiada, kochanka, krewnego lub po prostu kogoś drugiego, innego.

Na niejednoznaczność tego terminu wskazuje pytanie uczonego w Prawie: ”Kto jest moim bliźnim?” (Łk 10,39). Księgi Prawa (w języku greckim nomos), których interpretacją zajmowali się uczeni w Prawie (nomikoi), nazywały bliźnimi zarówno Izraelitów, jak i obcych mieszkających w Izraelu. Przykazaniem miłości bliźniego według Prawa Mojżeszowego powinni być objęci nie tylko ”synowie ludu” (Kpł 19,18), ale także ”przybysze” (proselytoi w Kpł 19,34; Pwt 10,19). Po powrocie z niewoli babilońskiej pojawiła się w judaizmie tendencja zawężająca zasięg miłości tylko do Izraelitów, a wykluczająca cudzoziemców, którzy nie byli prozelitami, czyli nie poddali się obrzezaniu i rytualnemu obmyciu ani nie zachowywali wszystkich przepisów Prawa. W czasach Jezusa nie uznawano za bliźnich nawet niektórych kategorii wierzących w Boga Izraela: Samarytan, grzeszników i całego ”ludu ziemi” (tym terminem określano osoby nieznające wystarczająco Prawa). W dokumencie, który regulował życie wspólnoty żyjącej niedaleko od Jerycha, znalazły się oprócz przykazań miłości także nakazy nienawiści: ”Kochać wszystkich Synów Światłości, każdego odpowiednio do jego działu w radzie Bożej. Nienawidzić Bożą wrogością wszystkich Synów Ciemności, każdego odpowiednio do jego winy”.

Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, który znajdował się na drodze prowadzącej do Jerycha, różni się radykalnie od zasad głoszonych przez uczonych w Prawie, ponieważ włącza wszystkich bez wyjątku do kręgu adresatów i podmiotów miłości bliźniego. Biblijnym uzasadnieniem tego nauczania Jezusa jest rozpoznanie w każdym człowieku obrazu Bożego.

(za: ks. Artur Malina, Gość Niedzielny Nr 28/2004)


 

BLUŹNIERSTWO
 

oznacza obraźliwe mówienie, spotwarzanie, przeklinanie. Obraza jest tym cięższa, im bardziej znacząca jest godność osoby, przeciwko której są zwrócone uwłaczające słowa; dlatego szczególnie wielką obelgą jest bluźnienie przeciw władcy lub bóstwu.

W tekstach biblijnych czasownik „bluźnić” oraz rzeczownik „bluźnierstwo” mogą występować bez dodatkowych określeń, wtedy nazywają czyny skierowane przeciwko Bogu. Niekiedy pojawiają się wyraźne odniesienia, potwierdzające religijny charakter tych najcięższych wykroczeń: „bluźnił przeciw Panu Bogu” (Dn 3,96); „bluźnili imieniu Boga” (Ap 16,9).

Wielkość tego grzechu wynika przede wszystkim z faktu obrazy samego Boga. Czyn tego rodzaju jest przeciwieństwem uwielbienia Jego godności i uznania Jego działania; bluźnierstwo jest zatem znakiem bezbożności. Prawo Mojżeszowe stawiało je na równi z przestępstwami zagrożonymi najsurowszą sankcją: „Ktokolwiek bluźni imieniu Pana, będzie ukarany śmiercią. Cała społeczność ukamienuje go” (Kpł 24,16). W Nowym Testamencie, a zwłaszcza w Ewangelii św. Marka, grecki czasownik „bluźnić” - blasfemein oraz odpowiadający mu rzeczownik blasfemia są używane w znaczeniu religijnym w sposób dość jednorodny i wyraźny.

Określają one wystąpienie przeciw mocy Boskiej poprzez jej odrzucenie lub przypisanie jej komu innemu. Uczeni w Piśmie zarzucają Jezusowi uzurpację tego, co może tylko Bóg: odpuszczenie grzechów (Mk 2,7). On z kolei ostrzega ich przed bluźnierstwem przeciwko Duchowi Świętemu z powodu oskarżenia, że egzorcyzmy dokonywane są mocą szatana (Mk 3,29; por. 3,23-27). Arcykapłan zarzuca Jezusowi bluźnierstwo w kontekście słów o zasiadaniu Syna Człowieczego po prawicy Mocy (Mk 14,64). Rzeczownik „bluźnierstwo” występuje w mowie Jezusa na temat tego, co może uczynić nieczystym (Mk 7,14-23); na koniec w ten sposób jest zakwalifikowane wystąpienie Jego przeciwników, którzy, szydząc wprost z Jego godności Mesjasza i Króla Izraela, nie wierzą w Jego moc zbawiania, objawioną w publicznej działalności (Mk 15,31).

(za: Gość Niedzielny Nr 8/2003)


 

BŁOGOSŁAWIENI (EW.) Kościół na Górze Błogosławieństw
 

W większości tekstów biblijnych słowa błogosławieni, błogosławić, błogosławieństwo wyrażają więź między Bogiem a Jego ludem.

Bóg, błogosławiąc ludowi, okazuje mu swoją łaskę i przychylność. Lud błogosławiący Boga wyraża wdzięczność za dobroć i pomoc swego Pana.

Błogosławiony - to wezwanie skierowane do osoby, w której Bóg zechciał objawić swoją moc i hojność, którą sobie wybrał, by ukazywała Jego niewyczerpaną dobroć.

Według Kazania na Górze błogosławieni, czyli wybrani przez Boga, są "ubodzy w duchu" - czyli dobrowolnie się uniżający, "którzy się smucą" - z powodu zła panującego w świecie, "cisi" - nieskorzy do gniewu, "miłosierni" - gotowi do przebaczenia i miłowania nawet wrogów, "czystego serca" - wierni Bogu i szczerze czczący Go, "którzy wprowadzają pokój" - szeroko rozumiany dobrobyt związany z miłowaniem bliźnich. Oni otrzymają nagrodę w królestwie niebieskim.

Miejsce, gdzie według tradycji Jezus wygłosił Kazanie na Górze, leży nad Jeziorem Galilejskim, między Genezaret a Kafarnaum.
 

(za: Gość Niedzielny Nr 5/2002)


 

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO
(beatitudo - ogłoszenie szczęśliwości; beati sunt - są szczęśliwi).

Ogłaszanie ludzi szczęśliwymi dzięki pomocy Bożej znajdujemy w Starym Testamencie na końcu Księgi Powtórzonego Prawa.

Jest to formuła liturgiczna kończąca uroczyste odczytanie Prawa ludowi. Dwa chóry lewitów czytały: jeden błogosławieństwa (głoszenie szczęśliwości) tych, którzy będą wypełniać Prawo Boże, drugi zaś głosił groźby kary i nieszczęść dla tych, którzy nie będą go przestrzegali.
Te błogosławieństwa i groźby dotyczyły dóbr ziemskich, doczesności: długości życia, dobrobytu lub nędzy, zwycięstw nad wrogami lub klęsk. Dotyczyły one przede wszystkim całego ludu, a w następnej kolejności jednostek.

(za: Gość Niedzielny Nr 22/2002)



zobacz także: PRZEKLEŃSTWO I BŁOGOSŁAWIEŃSTWO :.
 

BOŻE ZAPROSZENIE
 

Złożoną relację między darem Boga a wolnością człowieka ukazują przypowieści Jezusa wygłoszone, według Ewangelii Mateusza, do przywódców ludu: o dwóch synach, o rolnikach zabójcach oraz o uczcie królewskiej (Mt 21,28-22,14). Z ostatniej przypowieści wynika, że Boże zaproszenie nie przychodzi bezpośrednio od zapraszającego, lecz za pośrednictwem Jego sług. Jest ono cierpliwie i wielokrotnie ponawiane, ale nie bez końca. Jego darmowość wcale nie oznacza, że jest ono bezwarunkowe. Decyzja o jego przyjęciu lub odrzuceniu nie jest obojętna dla przyszłości zaproszonego.

Za wykluczenie odpowiada osobiście tylko zaproszony. To właśnie jego postawa, mimo poszanowania jego wolności i zachowania darmowości zaproszenia, przesądza o ostatecznym losie zaproszonego do Bożej wspólnoty życia. Decyduje ona o jego życiu wiecznym, którego obrazem jest uczestnictwo w uczcie przygotowanej przez Boga, albo o śmierci wiecznej, którą przedstawia wytracenie odrzucających Boże zaproszenie i wyrzucenie na zewnątrz tych, którzy nie szanują wielkiej wartości tego zaproszenia.

(za: Gość Niedzielny Nr 41/2002)


 

BÓG OJCIEC
 

W starożytnych religiach ludów sąsiadujących z Izraelem bogowie byli często nazywani ojcami narodów lub królów. Na przełomie trzeciego i drugiego tysiąclecia przed Chrystusem sumeryjski władca Gudea z Lagasz modlił się do miejscowej bogini Gatumdu: „Nie mam matki - ty jesteś moją matką, nie mam ojca - ty jesteś moim ojcem (...) tu mnie zrodziłaś w świątyni”.

W porównaniu z religiami pogańskimi wcześniejsze teksty Starego Testamentu rzadko nazywają Boga ojcem. Dopiero w księgach zredagowanych pod koniec okresu monarchii oraz w literaturze prorockiej po niewoli babilońskiej określenie to pojawia się częściej. Bóg nazywany jest ojcem w tekstach, które są modlitwą, błaganiem ludu lub proroka, albo nawiązujących do modlitwy. Odwołując się do Bożych uczuć ojcowskich, prorocy proszą, aby Bóg wysłuchał błagań ze względu na pamięć o dawnych zbawczych czynach i dobrodziejstwach, a zwłaszcza ze względu na swoje miłosierdzie (por. Iz 63,7-19).

Nazywając Boga ojcem, Stary Testament nie chce powiedzieć za przykładem ludów ościennych, że naród i poszczególni ludzie mogą się szczycić pokrewieństwem z prawdziwym Bogiem. Bóg jest jeden i jego natura jest niepodzielna.

(za: Gość Niedzielny Nr 24/2003)


 

BRACIA JEZUSA
 

wzmiankowani przez pisma Nowego Testamentu: Jakub, Józef, Szymon i Juda (Mt 13,55; Mk 6,3). Ewangelie wymieniają też Jego siostry, ale nie podają ich imion. Trzeba jednak pamiętać, że greckim terminom adelfos oraz adelfe odpowiadają hebrajskie wyrazy ah oraz ahot, które nie zawsze oznaczają rodzonego brata lub siostrę, ale mogą odnosić się do dalszych stopni pokrewieństwa. Na przykład w Księdze Rodzaju bratanek Abrahama, Lot, nazwany jest jego bratem (Rdz 14,14.16). Z tego powodu Biblia Tysiąclecia odchodzi od dosłownego przekładu tych dwóch wierszy. W pierwszym tłumaczy wyraz hebrajski ah jako krewny, natomiast w drugim opuszcza ten termin.

(za: Gość Niedzielny Nr 27/2003)


 

 BARNABA
 

Według Dz 4,36-37 lewita z Cypru imieniem Józef, który został członkiem wspólnoty wczesnochrześcijańskiej w Jerozolimie i otrzymał od apostołów przydomek Barnaba (hebr., „syn zachęty”). Jako Żyd z diaspory (tzn. urodzony poza Palestyną), który mógł przybyć do Jerozolimy w związku ze swoimi powiązaniami kapłańskimi, był kuzynem Jana Marka (Kol 4,10) i wkrótce stał się jednym z przywódców w Kościele. Według Dz 9,27 przedstawił apostołom w Jerozolimie Szawła (Pawła), jako greckojęzycznego Żyda i wyznawcę Jezusa, co sugeruje, że autorowi tej księgi była dobrze znana orientacja Barnaby w działalności ruchu chrześcijańskiego w Syrii, gdzie Szaweł stał się chrześcijaninem.
Po prześladowaniu, jakie w Jerozolimie spotkało hellenistów (judeochrześcijan, których językiem ojczystym był grecki), Barnaba pojawił się w Antiochii nad Orontesem jako przedstawiciel Kościoła jerozolimskiego (Dz 11,19-26). Tu potwierdził działalność misyjną i pracował z Pawłem jako jego starszy towarzysz bądź przełożony misji chrześcijańskiej w Syrii-Cylicji. Dzieje Apostolskie podają, że z Pawłem w czasie głodu przywieźli do Jerozolimy jałmużnę ofiarowaną przez braci z Antiochii (Dz 11,27-30; 12,25). Jeśli dane w Dz są ścisłe, Barnaba musiał mieć wpływ na ukształtowanie się teologicznych poglądów Pawła (ale por. Ga 1,13-17). Teksty Pawła pozwalają wnosić, że Barnaba był jego towarzyszem w pracy apostolskiej (1 Kor 9,3-6; por. Dz 14,4.14). Dzieje Apostolskie też podają, że zarówno Paweł, jak i Barnaba zdecydowali się na zarobkowanie na własne utrzymanie jako rzemieślnicy, choć ich rodziny miały wystarczające środki materialne (por. Dz 4,36; 23,16).
Według Dz Paweł i Barnaba pracowali razem w czasie podróży misyjnej na Cypr i w rejon Ikonium w Azji Mniejszej (Dz 13,1-14,28), razem pojawili się na naradzie w Jerozolimie (Dz 15,1-35), ale potem poróżnili się i rozdzielili nie mogąc dojść do porozumienia w kwestii czy Jan Marek ma im towarzyszyć w drugiej podróży misyjnej (Dz 15,36-41) skoro przedwcześnie wycofał się z pierwszej (13,13). Nie wiadomo dokładnie, jaką rolę odegrał Barnaba w sporze antiocheńskim, dotyczącym kwestii, czy wierzący obrzezani i nieobrzezani mogą wspólnie zasiadać do stołu (Ga 2,11-14). Według Dz 15,1-35, Barnaba był zdecydowanym obrońcą niezobowiązywania nawróconych pogan do obrzezania. Miał jednak wielki szacunek dla Piotra i w dyspucie z Pawłem był po jego stronie (i Marka).
Dz 11,24 mówią o Barnabie, że był „człowiekiem dobrym i pełnym Ducha Świętego i wiary”. Pewne tradycje pozakanoniczne uważają go za autora Listu do Hebrajczyków. Jest mu też przypisywany List Barnaby, choć faktycznie pochodzi on z II w.

(za: EB)


 

 BETSAIDA
(hebr., „dom rybaka”)
 

Miasto położone przy północno-zachodnim krańcu Jeziora Galilejskiego, w pobliżu miejsca, gdzie do niego wpada Jordan; dokładna lokalizacja nie jest jednak znana. Betsaida była zapewne małą wioską rybacką, którą około 2 r. przed Chr. tetrarcha Filip podniósł do rangi miasta i nazwał Betsaida-Julias na cześć córki cesarza Augusta. Tetrarcha Filip rezydował w nim i zmarł w 34 r. po Chr. Z Betsaidy pochodzili apostołowie Piotr, Andrzej i Filip (J 1,44; 12,21). Jezus nakarmił w jej pobliżu pięć tysięcy mężczyzn (Mk 6,45; Łk 9,10-17), uleczył ślepego (Mk 8,22-26), , ale przeklął samo miasto za to, że Go nie przyjęto (Mt 11,21-22; Łk 10,13-14).
 

(za: EB)


 

 BEELZEBUB
 

Bóg czczony przez Filistynów w Ekronie (2 Krl 1,2-16). Pierwotna forma i znaczenie tego imienia nie są pewne. Z początku mogło znaczyć „pan wzniosłości”. Później, ponieważ Izraelici uważali go za nędznego rywala Jahwe, jego imię przekręcono, nadając mu znaczenie „pana much” (Baal-Zebub). Jeszcze później zmieniono je nawet na Beel-Zebul, które znaczyło „pana odchodów” W okresie między testamentowym, kiedy używano wielu imion na oznaczenie wodza złych sił, jednym z nich było Baal-Zebub (względnie Beel-Zebul). W Ewangeliach Jezus zaprzeczył, jakoby wyrzucał demony mocą Belzebuba „księcia demonów” (Mt 12,24-27; Mk 3,22-26; Łk 11,15-19; por. Mt 10,25).

(za: EB)


 

 BEZBOŻNOŚĆ
 

Sposób myślenia lub postępowania, polegający na usuwaniu Boga z życia lub ignorowaniu Go, a niekiedy nawet na rozmyślnym łamaniu praw i nakazów Bożych. Wiele cech może wskazywać na bezbożność człowieka, m.in. brak poszanowania wszelkich wartości, bezwzględność, świętokradztwo, nieprawość, pycha itp.
Różne hebrajskie i greckie słowa odpowiadające terminowi „bezbożny” są często tłumaczone jak „hipokryta”. Hipokryzja jest jedną z form bezbożności, lecz nie powinno się jej utożsamiać z bezbożnością. Zasadniczo rzecz biorąc, bezbożny żyje, działa i myśli tak, jakby Boga można było ignorować lub lekceważyć.
Różne przykłady bezbożności: Pwt 8,11-20; Hi 8,13; Ps 119,51; Rz 1,18-32; 4,5; 5,6; 1 Tm 1,9; 4,7;6,20;2Tm 2,16; 2P 2,5-6; Jud 4,15

(za: EB)


 

 BOŻEK
 

Obraz albo rzeźba bóstwa stanowiące przedmiot kultu religijnego. Polskie słowo "bożek" ma znaczenie pejoratywne i odpowiada różnym wyrazom hebrajskim. Niektóre z nich mają znaczenie neutralne, oznaczając wytwory rzemiosła, np. pesil czy pesel, "rzeźbiony wizerunek", lub masecha "odciśnięty wizerunek". Tłumaczenie takich wyrazów za pomocą słowa "bożek", mającego znaczenie pejoratywne, nie zawsze jest właściwe i niekiedy lepiej je tłumaczyć jako "obraz" czy "rzeźba". Inne hebrajskie słowa używane na oznaczenie rzeźb bóstw są pogardliwe i w tym przypadku jest rzeczą właściwą tłumaczenie ich jako "bożki", np. elilim ("pozbawieni mocy"), gilulim, ("gnój") i szikucim ("rzeczy godne wstydu").
Obrazy czy rzeźby bóstw były powszechną cechą religii starożytnego Bliskiego Wschodu. Nie jest łatwo odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób starożytni wyobrażali sobie obecność swych bóstw w ich obrazach czy rzeźbach. Czasami traktowali obraz czy rzeźbę bóstwa jakby były rzeczywistym bóstwem: myli je, ubierali i karmili. Nie można jednak wyciągać stąd wniosku, że wierzyli, iż obraz czy rzeźba były prawdziwym bogiem. Wydaje się, że byli raczej przekonani, iż wizerunek stanowił niedoskonałe, zmysłowe odbicie niebiańskiej rzeczywistości - podobieństwo sprawiało, że za pośrednictwem obrazu czy rzeźby bóstwo mogło kontaktować się z człowiekiem. Obrazy czy rzeźby bóstw były jedną z form powszechnego w świecie religii zjawiska, polegającego na sporządzaniu ziemskich imitacji rzeczywistości niebiańskiej. Na przykład świątynie były odbiciem niebiańskich pałaców bogów, a obrzędy religijne i liturgia miały naśladować skomplikowane ceremonie obowiązujące na niebiańskim dworze i umożliwiać ziemskim czcicielom uczestniczenie w składaniu czci bóstwu. Izrael mógł przejąć tę cechę religii Bliskiego Wschodu. Świątynia w Jerozolimie była centrum kultowym, o którym Bóg powiedział: "Tam będzie moje Imię", i w którym spotykał się z ludźmi. W pewnych tekstach świątynię przeciwstawia się niebu, w którym Bóg "mieszka" (np. 1 Krl 8,27-53). Przybytek, zbudowany na pustyni, poprzednik świątyni, był wykonany dokładnie według wzoru ukazanego Mojżeszowi na górze Synaj - był kopią przybytku niebiańskiego (Wj 25,9).

Zakaz sporządzania bożków:
Według Biblii, Izraelitów obowiązywał ścisły zakaz sporządzania obrazów czy rzeźb Boga - zakaz, który ich odróżnia od sąsiednich narodów. Tradycja ta wydaje się bardzo dawna i była skutecznie egzekwowana. W miejscach zasiedlenia Izraelitów nie natrafiono na żadne męskie wizerunki, które można by w sposób pewny identyfikować z Bogiem Jahwe. Drugie przykazanie, uważane ogólnie za stosunkowo wczesne, łączy zakaz sporządzania wizerunków z monoteizmem: "Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu (…) ponieważ ja, Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym (…) (Wj 20,3-5; por. Pwt 5,7-9; katolicy i luteranie traktują ten zakaz jako jedno przykazanie; inne tradycje dostrzegają w tym tekście dwa przykazania). Zdanie: "Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie", dotyczyło pierwotnie starożytnych sanktuariów z obszaru Bliskiego Wschodu, w których wyznawcy stawali w obecności obrazów czy rzeźb różnych bóstw. Natomiast Biblia mówiła o Bogu, który w sposób niewidzialny panował, zasiadając na widzialnym tronie w najświętszym miejscu świątyni, w Świętym Świętych.
Zakaz bałwochwalstwa został najdobitniej wyrażony w Księdze Wyjścia, opisującej jak Bóg wyzwolił Hebrajczyków z niewoli w Egipcie i uczynił ich swoim ludem na górze Synaj. Izrael przyrzeka, że będzie oddawał cześć tylko jednemu Bogu (Wj 19-24, zwłaszcza 19,1-8). Odstępstwo ludu od swego podstawowego zobowiązania zostało przedstawione jako kult złotego cielca (Wj 32), którego tekst określa jako bożka (32,8 [BT: bóg]). Z 1 Krl 12,28 dowiadujemy się, że Jeroboam zbudował sanktuaria poza Jerozolimą dla potrzeb tej pierwotnej apostazji. Wielu uczonych uważa, że cielec w Księdze Wyjścia początkowo oznaczał zwierzę służące za tron dla bóstwa, a nie samo bóstwo. Niektóre rzeźby, znalezione w miejscach zasiedlenia zachodnich Semitów, przedstawiają boga dosiadającego zwierzęcia, inne tylko zwierzę. W drugim przypadku wyobrażano sobie, że bóg w sposób niewidzialny zasiada na zwierzęciu jako na tronie. Teksty z Księgi Wyjścia i Ksiąg Królewskich, dotyczące złotego cielca, zdają się interpretować zwierzę jako bóstwo, a nie tron, by wykazać, że kult ten był fałszywy.
W swojej wielkiej mowie Jozue wezwał wszystkich Izraelitów, którzy dopiero co objęli w posiadanie Ziemię Obiecaną: "Usuńcie bóstwa, którym służyli wasi przodkowie po drugiej stronie Rzeki i w Egipcie, a służcie Panu!" (Joz, 24, 14). Orędzie biblijne, głoszone od Mojżesza do czasu wygnania babilońskiego, czerpało m.in. swą moc z wyraźnej alternatywy - z konieczności dokonania wyboru między Jahwe a "innymi bogami". Współzawodnictwo między Jahwe a Baalem, do którego doszło na górze Karmel w IXw. przed Chr. (1 Krl 18), dotyczyło posiadania władzy nad deszczem, a więc prawdziwej boskości. Stąd wezwanie Eliasza: „Jeżeli Jahwe jest prawdziwym Bogiem, to Jemu służcie, a jeżeli Baal, to służcie jemu!” (w. 21). Wybranie innych bogów oznaczałoby oddanie się bożkom. 2 Krl 21,7wspomina, że w okresie wielkiego odstępstwa w Judzie za panowania Manassesa (VII w. przed Chr.), król postawił w świątyni przy ołtarzu posąg Aszery, święty słup.

W okresie wygnania babilońskiego i po powrocie z Babilonu:
Wygnanie do Babilonu w VI w. przed Chr. wyznacza, jak się wydaje, punkt zwrotny w postawie Izraelitów wobec bożków, co być może było rezultatem zdystansowania się społeczności Izraelitów w Babilonie do całkowicie obcej im kultury i religii babilońskiej. Deutero-Izajasz wielokrotnie wyśmiewa bożki Babilonu (40;18-20; 41,5-7.21-29; 44,6-20.40; por. Jr 10,1-16; Ps 115; 135). Według niego bożki te aż za dobrze reprezentują fałszywe bóstwa. Bezwolne i bierne posągi bóstw nie mogą się poruszać, nie mogą słuchać, mówić ani działać; tak samo pozbawione życia i bezsilne są bóstwa. Uczyniony przez ludzi z ziemskiego materiału wizerunek bóstwa w żaden sposób nie przybliża do prawdziwego Boga. Prorok interesuje się bożkami dlatego, żeby przeciwstawić je Izraelowi, który swoim postępowaniem przepojonym wiarą prawdziwie ukazuje swego żywego Boga, Jahwe, i daje o Nim świadectwo. Inny tekst pochodzący z tego samego okresu, Rdz 1,26-27, mówi, że ludzie wypełniający obowiązki wyznaczone im przez Boga są Jego obrazem i podobieństwem. Jeszcze inny tekst, pochodzący zapewne również z tego okresu, Pwt 4,15-18, zawiera podobną refleksję na temat związku między widzialnym wizerunkiem a Bogiem: "Pilnie się wystrzegajcie - skoroście nie widzieli żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety". Począwszy od wygnania babilońskiego teoretyczne podstawy monoteizmu wydają się pewne - pisma powstałe po powrocie z wygnania babilońskiego, nie wykazują tak wielkiego zainteresowania bożkami, jakim odznaczają się wcześniejsze źródła.
Z analizy nauczania Jezusa można wyciągnąć wniosek, że wczesne chrześcijaństwo nie występowało tak gwałtownie przeciwko bałwochwalstwu, chociaż Paweł Apostoł uważa bałwochwalstwo za przyczynę wypaczeń seksualnych i upadku moralności społecznej (Rz 1,22-29) oraz zakazuje chrześcijanom uczestniczenia w obrzędach (mogły to być różne święta publiczne) sprawowanych ku czci bóstw (1 Kor 10,14). Myśl teologiczna Pawła, charakteryzująca się radykalnym dewaluowaniem obecnych czasów w porównaniu z nadchodzącym nowym wiekiem, prowadziła do twierdzenia, że przywiązywanie przesadnej wagi do bogactwa jest bałwochwalstwem (Kol 3,5).
 

(za: EB)


 

 BAAL
 

Bóg kananejski. Słowo semickie Baal znaczy „pan", „właściciel", „mąż". Może być użyte jako nazwa pospolita lub własna. W tym drugim przypadku dotyczy boga Baala. W Biblii nie zawsze jest jasne, który sens jest zamierzony. Inna trudność związana jest z użyciem słowa „baal" jako imienia. Z jednej strony Baal jest szczególnym bóstwem o charakterystycznych atrybutach i funkcjach. Z drugiej - również inne bóstwa niż ten szczególny Baal mogą być nazywane Baalem. Bóg kartagiński Baal Hamon wydaje się mieć cechy bóstwa El. W Biblii El przymierza (Sdz 9,46) i Baal przymierza (Sdz 8,33) oznaczają to samo bóstwo.
Tło kananejskie. Niezależnie od tych problemów, cechy Baala są jasne. Baal jest bogiem pogody, łączonym z burzą. Najlepiej znany jest z literatury z Ras Szamra (Ugarit, XV w. przed Chr.); grecki historyk Filon z Byblos (ok. 63-141 po Chr.) zebrał dodatkowe cenne informacje o Baalu, którego zwał zresztą Zeusem. W Ras Szamra Baal był nazywany synem Dagona, co trudno zharmonizować z ogólniejszym przekonaniem, że ojcem panteonu był El. Baala, znanego też jako Hadd (Hadad - w Syrii), nazywano „Księciem", „Potężnym", Jeźdźcem na obłokach" (określenie raz zastosowane w Biblii do Jahwe, Ps 68,5). W Ras Szamra małżonką, a także siostrą Baala była Anat.
Zjawiska towarzyszące burzy były ściśle łączone z Baalem. Baal miał wyznaczać porę deszczową. Chmury należały do jego orszaku. Piorun był jego bronią, a nawet jego wynalazkiem. Okna pałacu Baala odpowiadały otworom w chmurach, z których spadał deszcz. Deszcz był ważny dla rolnictwa kananejskiego i w konsekwencji, Baal był bogiem płodności - nadzwyczajnym kochankiem i dawcą obfitości.
Literatura ugarycka przechowała cykl mitów, których bohaterem był Baal. Wiążą one Baala z górą Safon. Opowiadają o jego walce z Lotanem (Lewiatanem) i jego zmaganiach z innym wrogiem, zwanym Jamm (Morze) i Mot (Śmierć). Walka Baala z Jammem pozostawiła ślad w piśmiennictwie izraelskim w postaci opowiadań o walce Jahwe z wrogami (potworami) morskimi i aluzji do niej (np. Iz 51,9b-10; Ps 74,13). Dzięki tym walkom Baal zdobył pierwsze miejsce wśród bogów; wprawdzie Baal ginie, ale odżywa, dostarczając literaturze ugaryckiej intrygujących i dramatycznych momentów.
Relacja między El a Baalem w mitologii kananejskiej jest przedmiotem sporu. Istnieją pewne pośrednie świadectwa o antagonizmie między tymi ważnymi bogami, gdyż rywalizowali o pierwsze miejsce w panteonie. Istnieją jednak także świadectwa o panującej między nimi zgodzie. Filon z Byblos donosi o pewnym rozwiązaniu, według którego Baal rządził na ziemi za pozwoleniem El; wielu uznało takie rozwiązanie kwestii relacji między tymi dwoma najważniejszymi bogami kananejskimi za najlepsze.
Baal a starożytny Izrael. Kult Baala był szeroko rozpowszechniony w świecie syropalestyńskim i stał się celem wrogiej krytyki religijnej ze strony Izraela. Małżonką Baala w Palestynie nie była Anat, lecz Aszera (Sdz 3,7) lub Asztarte (Sdz 2,13; 10,6). Synkretyzm zatarł różnice między Anat, Aszerą i Asztarte, które zresztą nie miały znaczenia dla autorów izraelskich. Kult Baala przybierał odmienną formę w różnych miejscach: Baal przymierza w Sychem (Sdz 9,4), Baala z Peor w Szittim (Lb 25,3); Baala „Zebub" („much"?; ale może powinno być „Zebul", „książę") u Filistynów (2 Krl 1,2-3); może jeszcze Baala z Hamon (Pnp 8,11). Izebel wprowadziła do Samarii kult Baala tyryjskiego (1 Krl 18,19). Nie jest całkiem jasne, czy lokalnych baalów uważano za manifestacje jednego wielkiego boga Baala czy za odrębne bóstwa.
Sprzeciw wobec kultu Baala jest stałym tematem piśmiennictwa izraelskiego. Pisma deuteronomiczne wielokrotnie potępiają oddawanie czci Baalowi, mówiąc też czasem o Baalach. Historyk deuteronomiczny pochwala zniszczenie świątyni Baala w Jerozolimie podczas buntu przeciwko Atalii (2 Krl 11,8) i przekazuje dawne opowiadania o konflikcie między czcicielami Jahwe i zwolennikami Baala (Sdz 6,25-32; 1 Krl 18,16-40). Walkę z kultem Baala z wielkim zaangażowaniem wiedli prorocy izraelscy, zwłaszcza w IX w. przed Chr. i później. Stawka była wielka. Kult Baala był bardzo popularny. Wiele imion izraelskich zawierało element „baal" (np. Beeliada). Choć słowo „baal" w tych imionach mogło się odnosić do Jahwe jako Pana, ich obecność świadczy o „erozji" czci należnej jedynie Jahwe. Niektórzy autorzy izraelscy zmieniają element „baal" w imionach na „boszet" („wstyd"), jak np. w imieniu Iszboszet. Skoro Jahwe mógł być nazwany panem, baalem, istniało niebezpieczeństwo, że Bóg Izraela nabierze cech kananejskiego boga pogody. W jakiejś mierze nie musiało to naruszać charakteru Jahwe. Potęga burzy i dar płodności natury można było ujmować również jako przejawy działania Jahwe. Jednak Baal był bogiem współżycia płciowego, a jego kult obejmował akty erotyczne, co raziło Izraelitów; pełna identyfikacja Jahwe z Baalem nie była możliwa. Prorocy Izraela walczyli zatem o zachowanie obrazu transcendentnego Jahwe oraz z kananejską koncepcją Baala jako boga przyrody.
 

(za: EB)


 

 BESTIE
 

Duże zwierzęta, często niebezpieczne.

1. Dzikie, groźne zwierzęta (Ap 6,8).

2. W pejoratywnym porównaniu ludzi do zwierząt (Tt 1,12).

3. Jako nazwa istot mitycznych lub alegorycznych. W Dn 7 cztery różne zwierzęta symbolizują cztery królestwa. W Apokalipsie św. Jana Bestia z morza symbolizuje imperium rzymskie (13,1), Bestia z ziemi – przywódców prowincji Azji (13,11), a Bestia z Czeluści przedstawia Antychrysta (11,7; 17,8).

(za: EB)


 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama