Nie kręć, nawróć się!

Która władza jest dla mnie bardziej znacząca: Boga czy ludzi? Z kim bardziej się liczę?

1. Łukasz wymienia siedmiu ówczesnych władców świeckich i duchownych, począwszy od rzymskiego cezara Tyberiusza. Wszyscy oni mieli większą lub mniejszą władzę, dysponowali siłą, mogli wpływać na innych. Czy Pan Bóg nie mógł do nich skierować swojego słowa? Czy nie byłoby to skuteczniejsze? Dlaczego wybrał właśnie dziwaka Jana, który na pustyni mógł rozkazywać najwyżej szarańczy? Logika Boga jest inna niż nasza. Być może ewangelista chce zwrócić uwagę, że istnieje specyficzna władza proroka. Ta władza jest częścią władzy samego Boga. Dlatego prorok przychodzi z pustyni. Nie ma nic prócz słowa Boga. Prorocy nie wahali się napominać ziemskich władców. Burzyli spokój na salonach. I często płacili za to najwyższą cenę. Nie zabiegali o przychylność ziemskich potęg, bo wiedzieli, że są w służbie potęgi nie z tej ziemi. Służyli prawdzie, którą objawia Bóg. Święty Jan Chrzciciel wypomniał Herodowi, że żyje w grzesznym związku. Za to poniósł śmierć męczeńską. Jan Chrzciciel był głosem Słowa, kanałem prawdy, narzędziem w ręku Najwyższego. Która władza jest dla mnie bardziej znacząca: Boga czy ludzi? Z kim bardziej się liczę?

2. Misją Kościoła jest także funkcja prorocka. Kościół jako całość powinien być jak Jan Chrzciciel, czyli głosem słowa Bożego wołającym na współczesnych „duchowych” pustyniach. Kościół musi powtarzać ludziom wątpiącym w istnienie obiektywnej, niezmiennej prawdy, że ta prawda istnieje. Jest nią Bóg, który jest u początku świata jako jego źródło. I zarazem jest Tym, który nadchodzi, czyli jest celem wszystkiego. Zadaniem Kościoła jest bycie sumieniem dla polityków i polityki, bycie głosem przypominającym, że granic dobra i zła nie ustalają ani parlamenty, ani „pojedyncze” sumienia ludzi, ale że pochodzą one od Boga.

3. „Drogi kręte staną się prostymi”. Pan Bóg nie lubi kręcenia. Szuka prostych ludzi, którzy szukają Jego dróg. Bóg ma moc naprawiania pokręconych ścieżek ludzkiego życia. Warunkiem jest zawsze otwarcie się na prawdę, czyli nawrócenie. „Veritatis splendor” – blask prawdy. To tytuł encykliki Jana Pawła II. Jej profetyczne światło jaśnieje w dzisiejszych ciemnościach. Przypomina wołanie Jana Chrzciciela na pustyni. To upomnienie się o prawdę w obszarze moralności. Święty papież przypomina, że indywidualne sumienie, choć ma autonomię, to jednak nie jest Bogiem. Sumienie nie jest źródłem prawdy, ale narzędziem do jej odczytania. Jan Paweł zauważa, że dziś „sumieniu indywidualnemu przyznaje się prerogatywy najwyższej instancji osądu moralnego (…). Do tezy o obowiązku kierowania się własnym sumieniem niesłusznie dodano tezę, wedle której osąd moralny jest prawdziwy na mocy samego faktu, że pochodzi z sumienia”. Papież uznaje za błędne tak zwane rozwiązania „pastoralne”, usprawiedliwiające „»twórczą« hermeneutykę, według której poszczególna norma negatywna bynajmniej nie we wszystkich przypadkach jest wiążąca dla sumienia”. Jan Chrzciciel nie znieczulił sumienia Heroda, ale go napomniał. Drogi naszych sumień niech się staną prostymi, aby mógł chodzić po nich Pan, a nie nasze egoistyczne zachcianki. •

«« | « | 1 | » | »»