Abraham stał dalej przed Panem (Rdz 18,22)

Modlitwa Abrahama - ojca wszystkich wierzących.

Mircea Eliade – wybitny historyk religii wyraził przekonanie, że człowiek jest z natury religijny; z tej racji określił go mianem „homo religiosus”[1]. Wyraża się to w naturalnym ukierunkowaniu człowieka na rzeczywistość nadprzyrodzoną – na „inną, wyższą Istotę, źródło wszelkiego dobra”[2]. W człowieku zatem w naturalny sposób istnieje „pragnienie Boga”. Wynika ono z istoty Bożego aktu stwórczego, o czym Katechizm Kościoła Katolickiego poucza w następujący sposób: „Pragnienie Boga jest wpisane w serce człowieka, ponieważ został on stworzony przez Boga i dla Boga. Bóg nie przestaje przyciągać człowieka do siebie i tylko w Bogu człowiek znajdzie prawdę i szczęście, których nieustannie szuka” (KKK 27)[3]. W kontekście wykładu o modlitwie Katechizm, kontynuując niejako tę myśl, stwierdza: „Nawet po utracie podobieństwa do Boga na skutek popełnionego grzechu człowiek pozostaje obrazem swego Stwórcy. Zachowuje pragnienie Boga, który powołuje go do istnienia. Wszystkie religie świadczą o tym poszukiwaniu właściwym dla ludzi” (KKK 2566). Ten „wyraz pragnienia Boga, jakie odczuwa człowiek” św. Tomasz z Akwinu – jak przypomina Benedykt XVI w katechezie o modlitwie – określił mianem modlitwy[4]. I chociaż to „pragnienie Boga”, wyrażane w modlitwie, jest charakterystyczne zarówno dla dawnych kultur, jak i współczesnych, to – jak poucza Benedykt XVI – „tylko w Bogu, który się objawia, poszukiwania człowieka osiągają swój cel. Modlitwa, w której serce otwiera się i wznosi do Boga, staje się osobistą więzią z Nim. I choć człowiek zapomina o swoim Stwórcy, żywy i prawdziwy Bóg jako pierwszy wzywa nieustannie człowieka na tajemnicze spotkanie w modlitwie. Jak stwierdza Katechizm, «w modlitwie wierny Bóg zawsze pierwszy wychodzi z miłością do człowieka; zwrócenie się człowieka do Boga jest zawsze odpowiedzią. W miarę jak Bóg się objawia i objawia człowieka samemu człowiekowi, modlitwa ukazuje się jako wzajemne przyzywanie się, jako wydarzenie Przymierza. Wydarzenie to, przez słowa i czyny, angażuje serce. Ujawnia się w całej historii zbawienia»” (n. 2567)[5].

W różnych opracowaniach naukowych można spotkać rozmaite definicje modlitwy. W Encyklopedii Katolickiej znajduje się następujące wyjaśnienie: „Modlitwa, osobowe spotkanie człowieka z Bogiem, mające charakter nadprzyrodzonego dialogu prowadzącego do komunii; przybiera formy (dziękczynienie, uwielbienie, prośba, przebłaganie) i rodzaje (adoracja, modlitwa Jezusowa, rozmyślanie, kontemplacja) zależnie od wiary, świadomości religijnej, zdolności intelektualnych i duchowych, sytuacji życiowej, a zwłaszcza udzielonej łaski”[6]. Z kolei w Encyklopedii Chrześcijaństwa Enzo Bianchi podał  następujące określenie: „Modlitwa jako podstawowa postać kontaktu człowieka z Bogiem, stanowi centralny element we wszystkich systemach religijnych. Jej formy i treść zależą zasadniczo od konkretnych wyobrażeń o Bogu i człowieku, właściwych poszczególnym religiom”[7]. Wyjaśniając natomiast specyfikę modlitwy biblijnej, Enzo Bianchi stwierdza: „Modlitwa biblijna kształtuje się [...] jako relacja «ja – ty», jako dialog, jako słuchanie słowa Bożego i odpowiedź na to słowo na wiele sposobów. Słowo (hebrajskie dabar) Boga przekazuje się człowiekowi w dziejach, w wydarzeniach historycznych (również dabar) i wzbudza, dzięki słuchaniu, modlitwę – odpowiedź wiary, ukształtowaną wokół dwóch zasadniczych biegunów: wysławiania i błagania. Modlitwa jest więc wyrazem wiary”[8].

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama