Jezus zwycięża, a my możemy zwyciężać w Nim i z Nim nasze lęki, ciemności, bezradność i duchowe strapienia.
Dotknięty spojrzeniem Jezusa nie myśli o wilkach. Nosi w swoim sercu Jego obraz. Właśnie ten obraz uwalnia od lęku.
W obliczu aktualnej sytuacji w świecie zastanawiamy się, pełni obaw i lęków o jutro, jaka będzie nasza przyszłość.
Przyjąć w „łodzi życia” Jezusa to otworzyć się na wiarę, która wyzwala z lęku i daje nadzieję.
Lęk jest czymś normalnym wobec sytuacji zagrożeń, jakie stają przed człowiekiem. Pan Jezus, dodając otuchy swym uczniom, odwołuje się do Bożej Opatrzności.
Jezus wie, że inni będą żerować na cudzym lęku, podszywając się pod Niego, proponując łatwe rozwiązania i dając rozmaite wskazówki...
Ewangelia odnosi się do infekcji duchowej, wskazując na „wirusy”, czyli obłudę i lęku. Z nimi to próbuje walczyć Syn Boży...
Proroctwo nie po to zostało dane, by paraliżować lękiem. Obietnica nie jest dla żyjących w strachu. Bóg nie chce niewolników.
Iluż było przed nami, jest pośród nas, będzie przyszłości, takich, którzy nie poddali się duchowi lęku i niemocy...?
Tym, co burzy nasz pokój z Bogiem, jest doświadczenie grzechu. Powoduje to lęk i oddala nas od boskiego źródła wody żywej.
Żyjmy tak, by w dzień sądu nie musieć się wstydzić.
O Bogu, o człowieku i o nadziei. W rytmie czytań roku liturgicznego.
Garść uwag do czytań na I niedziele Adwentu roku A z cyklu "Biblijne konteksty".
Komentarze biblijne do czytań liturgicznych.