My, sól i światło

Garść uwag do czytań na V niedzielę zwykłą roku A z cyklu „Biblijne konteksty”.

Reklama

Co za różnica, czy bandzior do uduszenia kogoś użyje struny czy różańca?  Doświadczenie zła boli niezależnie od tego, jaką wiarę wyznaje ten, kto się go dopuszcza. I przynosi tej wierze wstyd. Oczywiste? Niby tak. Ale już przeglądając internetowe fora można pomyśleć, że wielu nie zauważa, iż powtarzanie niesprawdzonych zarzutów czy rzucanie obraźliwymi epitetami nawet w najsłuszniejszej sprawie też jest złem. Jeśli my, chrześcijanie nie wyróżniamy się na tle reszty niczym pozytywnym, niczym nie jesteśmy w stanie do siebie przyciągnąć. Niestety, często jesteśmy tylko gorszycielami. Liturgia słowa tej niedzieli przypomina nam, że za deklaracjami o wierze musi iść prawdziwie chrześcijański styl życia. Konkretne dobre czyny. I te dobre czyny przyciągną do Chrystusa bardziej niż najmądrzejsze słowa.

1. Kontekst pierwszego czytania Iz 58,7–10

Nie! Ręka Pana nie jest tak krótka, żeby nie mogła ocalić,
ani słuch Jego tak przytępiony, by nie mógł usłyszeć.
Lecz wasze winy wykopały przepaść między wami a waszym Bogiem;
wasze grzechy zasłoniły Mu oblicze przed wami tak, iż was nie słucha.
Bo krwią splamione są wasze dłonie,
a palce wasze - zbrodnią.
Wasze wargi wypowiadają kłamstwa,
a przewrotności szepce wasz język.
Nikt nie skarży się do sądu według słuszności
i nikt tam szczerze sprawy nie dochodzi:
byleby się oprzeć na fałszu i powiedzieć kłamstwo,
byle uknuć podstęp i spłodzić niegodziwość (Iz 59, 1-4)

Piękne, prawda? To nie jest tak, że Bóg nie może pomóc. Ale jak pomagać niegodziwcom, którzy w swojej niegodziwości nie widzą nic złego? Taka jest główna myśl fragmentu Księgi Izajasza, z której pochodzi pierwsze czytanie tej niedzieli. Warto przytoczyć je w nieco szerszym kontekście (Iz 58, 1-10). Fragment pogrubiony to ten, po lekkim dostosowaniu formy gramatycznej, użyty w czytaniu.

Krzycz na całe gardło, nie przestawaj!
Podnoś głos twój jak trąba!
Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa
i domowi Jakuba jego grzechy!

Szukają Mnie dzień za dniem,
pragną poznać moje drogi,
jak naród, który kocha sprawiedliwość
i nie opuszcza Prawa swego Boga.
Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa,
pragną bliskości Boga:
„Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś?
Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał?”

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama