Być jak Bóg

Garść uwag do czytań na VII niedzielę zwykłą roku A z cyklu „Biblijne konteksty”.

Reklama

Co to znaczy być świętym? To znaczy być trochę jak Bóg. Oczywiście nie tak jak On wszechmocny i wszystkowiedzący. Chodzi o Jego dobroć. O wyzwolenie się z brudu, w jakim tapla się świat (choć zdaje się tego nie dostrzegać). Święty to ktoś, kto jest inny, lepszy, przekraczający ten świat. Na wzór Boga sprawiedliwy i prawy. I właśnie do stania się jak Bóg wzywają nas czytania tej niedzieli.

Przeczytaj też

1. Kontekst pierwszego czytania Kpł 19,1-2.17-18

Czytany tej niedzieli fragment z Księgi Kapłańskiej pochodzi z tej jej części, która nazywa się „Prawem Świętości” albo „Kodeksem Świętości”. Izrael jest pod Synajem (Horebem). Zawarł z Bogiem przymierze. On obiecał im opiekę. Oni obiecali zachowywać Jego prawo. Bogu nie chodziło o o to, by ich tym prawem uciemiężyć. Mają być inni, lepsi niż dotychczasowi mieszkańcy Kanaanu. Wszystko ma w nich i wśród nich być lepsze. Mają swoją świętością ukazywać świętego Boga.

Sporo przepisów „Kodeksu świętości” może wydawać się nam dziś anachronicznymi. Np. te z Kpł 19,19: „Będziecie przestrzegać moich ustaw. Nie będziesz łączył dwóch gatunków bydląt. Nie będziesz obsiewał pola dwoma rodzajami ziarna. Nie będziesz nosił ubrania utkanego z dwóch rodzajów nici”. Wiele z nich ma jednak zdecydowanie charakter ponadczasowy. Jak choćby poprzedzające to, czytane tej niedzieli (Kpł 19,11).  „Nie będziesz złorzeczył głuchemu. Nie będziesz kładł przeszkody przed niewidomym, ale będziesz się bał Boga twego. Ja jestem Pan!”.

Pierwsze czytanie tej niedzieli to właściwie dwa wyjątki z owej księgi. Najpierw wiersze 1 i 2 z 18 rozdziału księgi, potem z tego samego rozdziału wiersz 17 i 18. Trzeba przyznać, wybór dość trafny, dobrze pokazujący ową nowość, którą mają się cechować Izraelici. I co dla dobierających było chyba najważniejsze, korespondujący z nauczaniem Jezusa z Ewangelii tej niedzieli

Pan powiedział do Mojżesza: „Mów do całej społeczności synów Izraela i powiedz im: Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!

Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. Będziesz upominał bliźniego, aby nie zaciągnąć winy z jego powodu. Ne będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz kochał bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan”.


Najpierw jest więc jednozdaniowe wezwanie do świętości. Czyli do bycia innym, lepszym niż otaczający Izraela świat . Mają być inni, bo inny niż ten okrutny, bezmyślny, pełen fałszu i nieuczciwości świat jest opiekujący się nimi Bóg. A ta ich inność, świętość, lepszość ma wyrażać się między innymi w zrezygnowaniu z nienawiści, szukania zemsty czy pielęgnowania urazy wobec ziomków. Mają kochać swoich bliźnich jak siebie samych. Ale nie oznacza to głaskania po główce. Mają, jeśli trzeba, także upominać tych swoich braci. Bo inaczej są współwinni ich nieprawości.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama