Panna młoda z ulicy

Garść uwag do czytań na XXVIII niedzielę zwykłą roku A z cyklu „Biblijne konteksty”.

Reklama

4. Warto zauważyć

Nie chcieli przyjść na ucztę i zaraz taki ambaras? Mamy pewnie w uszach Łukaszową wersję tej przypowieści, w której wszystko, opowiedziane zresztą w innym kontekście, nie jest tak jasne. Tu jednak sprawy wyglądają inaczej. To nie była byle jaka uczta. I nie przez byle kogo przygotowana. To uczta weselna królewskiego syna. I gdy król sam prosi, przyjść nie tylko wypada. To wręcz obowiązek. Tymczasem poddani zwyczajnie lekceważą władcę. Nie są obłożnie chorzy, nie przyszło im zajmować się jakimiś super ważnymi sprawami. Idą do swoich codziennych zajęć. Jeden na pole, drugi do swojego kupiectwa. A jeszcze inni posuwają się do znieważenia królewskich sług i zabicia ich. Gniew króla jest więc jak najbardziej słuszny....

To oczywiście przypowieść. Królem jest Bóg, Synem – Syn Człowieczy, sam Jezus. Sługami przywódcy Izraela. To oni gardzą Bogiem i jego planami stawiając ponad nimi swoje własne sprawy. I posuwają się nawet do zabijania Bożych wysłanników. Stąd Boży gniew i późniejsze stwierdzenie, że zaproszeni nie byli uczty godni.

Ale jako że uczta jest gotowa (czyli Boże zamysły są ciągle aktualne) stąd  zaproszenie skierowane do wszystkich: jak pisze Mateusz zarówno złych jak i dobrych. To zapowiedź faktu, że teraz na ucztę weselną zaproszeni zostają wszyscy, jak leci. Wszyscy, których spotkają królewscy słudzy. Czyli już nie przywódcy Izraela, ale zwykli ludzie. I pewnie to zarówno Żydzi jak poganie.

A co z tą godową szatą, której zabrakło jednemu z biesiadników? Rozważania typu „skąd ludzie z ulicy mieli mieć odpowiednie szaty” albo „biesiadnicy musieli mieć czas na przebranie się” o tyle nie maja tu sensu, że to nie opis jakiegoś prawdziwego wydarzenia, ale przypowieść. Ważne, co się pod owym brakiem szaty godowej kryje.

Warto zauważyć, że jeśli człowiek nie został zmuszony do założenia jakiegoś mundurka, ubranie najczęściej wyraża jego styl, jego wnętrze. Ten ubiera się na czarno, ten na kolorowo, ten oficjalnie, ten na sportowo. A ten chodzi ubrany jak łachmyta i faktycznie cos z łachmyty w sobie ma. Także w Biblii  szata to często jakby drugie ja człowieka. To emanacja jego wnętrza. Opętany z Gerazy jest dziki, biega prawie goły, a gdy Jezus go uzdrawia przyjmuje na siebie jakieś ubranie. Czyli wraca do społeczeństwa. Jezusowe szaty w czasie przemienienia lśnią, co jest znakiem Jego nadzwyczajności. Tajemniczy młodzieniec w Ogrójcu zostawia swoja szatę w rękach chcących go pochwycić i nagi ucieka, a w grobie Jezusa w dzień zmartwychwstania znów pojawia się ubrany w białą szatę. Nie o zewnętrzna szatę w naszej przypowieści pewnie chodzi. Chodzi o wnętrze, której ta szata jest symbolem.

Na ucztę zaproszeni zostali przypadkowi ludzie – źli i dobrzy napisał Mateusz. A jednocześnie tylko jeden z nich nie ma godowej szaty i zostaje wyrzucony z uczty. Bo widać tylko w tym jednym niespodziewane zaproszenie na wesele królewskiego syna nie wywołało przemiany wnętrza. I pozostał człowiekiem byle jakim. Czyli niegodnym uczty.

Pozostaje odpowiedź na najtrudniejsze pytanie. Co to za uczta, na którą nie przyjdą pierwotnie zaproszeni, a wezmą w niej udział ludzie przypadkowi? Można zwyczajnie powiedzieć, że to najpewniej uczta zbawionych w niebie. Czyli symbol szczęścia i radości, jaka czeka odkupionych. Sęk jednak w tym, że to nie byle jaka uczta. Uczta, jakich może być wiele. To przecież zaślubiny Syna. Czyli samego Jezusa Chrystusa! Nasuwa się więc pytanie: a kto jest szczęśliwa Panna Młodą?

Tego w tekście Mateusza już nie ma. Ale motyw „godowy” pojawia się w Apokalipsie, gdzie jest scena „godów Baranka”. Panną młodą jest tam odkupiona ludzkość. A same zaślubiny są „znakiem głębokiego zjednoczenia stworzenia i Stwórcy w radości i pokoju” (św. Jan Paweł). Wynikającym z tego – chciałoby się dodać w duchu Izajasza  z pierwszego czytania – że nie ma już łez i nie ma śmierci

Zaskakujące, prawda? Wynika z tego, że zebrani z ulic i opłotków na weselne gody królewskiego Syna sami stają się (zbiorową) panną młodą. Niesamowite...

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • jwilczek
    10.10.2017 10:36
    Tajemniczy młodzieniec w Ogrójcu zostawia swoja szatę w rękach chcących go pochwycić i nagi ucieka, a w grobie Jezusa w dzień zmartwychwstania znów pojawia się ubrany w białą szatę.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama