XXVII NIEDZIELA ZWYKŁA - ROK B

Komentarze biblijne do czytań liturgicznych.

Reklama

Dzięki uprzejmości Oficyny Wydawniczej „Vocatio” i Księgarni św. Wojciecha (www.mojeksiazki.pl), które wyraziły zgodę na publikację fragmentów wydawanych przez nie pozycji, przedstawiamy czytelnikom cykl: „Zrozumieć Słowo”. Będziemy starali się ukazywać w nim fragmenty Pisma Świętego przewidziane w Liturgii w kontekście historycznym, kulturowym i teologicznym.
Mamy nadzieję, że pomoże to czytelnikom w pełniejszym przeżywaniu spotkania z Chrystusem podczas Eucharystii oraz w coraz lepszym odczytywaniu skierowanego do nas Słowa Bożego i wprowadzaniu go w życie. Zapraszamy do lektury i refleksji.

XXVII NIEDZIELA ZWYKŁA – Rok B

Czytania mszalne


PIERWSZE CZYTANIE
Stworzenie niewiasty

Czytanie z Księgi Rodzaju

Pan Bóg rzekł:
„Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam; uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc”.
Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta ziemne i wszelkie ptactwo powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby się przekonać, jaką da im nazwę. Każde jednak zwierzę, które określił mężczyzna, otrzymało nazwę „istota żywa”. I tak mężczyzna dał nazwy wszelkiemu bydłu, ptakom powietrznym i wszelkiemu zwierzęciu polnemu, ale dla człowieka nie znalazł odpowiedniej mu pomocy.
Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał, wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę.
A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, mężczyzna powiedział: „Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała. Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta”. Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem.

Rdz 2,18-24

Boża obserwacja, że nie jest rzeczą dobrą, by człowiek uczyniony z prochu ziemi był sam, prowadzi do stworzenia pomocnika (towarzysza) odpowiedniego dla niego. Pan Bóg sprowadza do człowieka wszystkie zwierzęta i ptaki, by ten mógł je nazwać, co stanowi część jego obowiązku doglądania i uprawiania ogrodu. Czynność nadawania imion wyraża udzieloną mu przez Boga władzę nad zwierzętami; zostały stworzone dla niego. W w. 20b zwierzęta okazują się niewystarczającymi towarzyszami dla mężczyzny - przekorne to niedopowiedzenie przygotowuje do stworzenia kobiety - w ww. 21-24. kobieta została uczyniona nie z prochu ziemi, lecz z żebra mężczyzny - co od razu wyjaśnia seksualny pociąg występujący między nimi (wyrażony za pomocą słów „odpowiednia dla mężczyzny”). Bóg zsyła na człowieka głęboki sen (por. 15,12). Ten po przebudzeniu przyjmuje dar kobiety. Ta dopiero [po długim korowodzie zwierząt, które Bóg do niego przyprowadził] jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała. Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta: Hebrajska gra słów 'iššâ i 'îš znajduje odzwierciedlenie w angielskich słowach „woman” (kobieta) i „man” (mężczyzna). W perspektywie biblijnej pochodzenie bytu stworzonego zwykle go definiuje. Bóg uczynił małżeństwo częścią swojego stworzenia.

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

2,21-22. Żebro. Wyjaśnienia faktu użycia żebra Adama do stworzenia Ewy można się doszukiwać w języku sumeryjskim. Sumeryjskim słowem oz­naczającym żebro jest ti. Co ciekawe, ti znaczy „ży­cie", podobnie jak Ewa (Rdz 3,20). Inni badacze sugerują, że należy je łączyć ze egipskim wyrazem imw, który może oznaczać glinę (z której uczynio­no człowieka) lub żebro.

2,24. Mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swo­ją. Stwierdzenie to stanowi narracyjną dygresję, która dostarcza komentarza na temat życia spo­łecznego w czasach późniejszych. Autor posługuje się opowieścią o stworzeniu Ewy jako podstawą za­sady prawnej mówiącej o odrębności rodzin ludz­kich. Po zawarciu umowy małżeńskiej żona opusz­czała dom rodziców i przyłączała się do domu męża. W ten sposób tworzyły się nowe więzy lojal­ności. Co więcej, skonsumowanie małżeństwa łączy się tutaj z ponownym cielesnym zjednoczeniem; oboje, Adam i Ewa, pochodzili też bowiem z jedne­go ciała. Wzmianka, że mężczyzna opuści swoją ro­dzinę, nie musi tutaj oznaczać określonej sytuacji społecznej, lecz nawiązanie do faktu, że mężczyzna szukał sobie towarzyszki. Może również nawiązy­wać do zwyczaju, zgodnie z którym uroczystości weselne (także noc zaślubin) odbywały się w domu rodziców oblubienicy.

Komentarz Historyczno-Kulturowy do Biblii Hebrajskiej, John H. Walton,
Victor H. Matthews, Mark W. Chavalas, Oficyna Wydawnicza "Vocatio", Warszawa 2005
:.


PSALM RESPONSORYJNY

Refren: Niechaj nas zawsze Pan Bóg błogosławi.

Szczęśliwy człowiek, który się boi Pana
i chodzi Jego drogami.
Będziesz spożywał owoc pracy rąk swoich,
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie.
Refren.
Małżonka twoja jak płodny szczep winny
w zaciszu twojego domu.
Synowie twoi jak oliwne gałązki
dokoła twego stołu.
Refren.
Tak będzie błogosławiony człowiek, który się boi Pana.
Niech cię z Syjonu Pan błogosławi
i obyś oglądał pomyślność Jeruzalem
przez wszystkie dni twego życia.
Obyś oglądał potomstwo swych dzieci. Pokój nad Izraelem.
Refren.
Ps 128,1-2.3.4-6

Psalm mądrościowy, łączący Ps 127, z którym dzieli wspólne słownictwo i tematy mądrościowe: formuła „szczęśliwy” (127,5; 128,1-2), błogosławieństwo wielu synów (127,3-5; 128,3.6), "dom" (127,2; 128,3), refleksja nad ludzkim wysiłkiem (127,4; 128,2) oraz porównania obu psalmów (127,4; 128,3). Tematami mądrościowymi w Ps 128 są bojaźń wobec Jahwe i Jego droga.

Struktura:
ww. 1-3 (bojaźń przed Jahwe i nagroda w postaci synów);
ww. 4-6 (Boże błogosławieństwo dla tego, który boi się Jahwe)


2. Ludzki wysiłek, niezbędny do zdobycia pożywienia ukazany jest tutaj w bardziej pozytywnym świetle niż w Ps 127,2. W Ps 127 temat pracy wprowadza słowo "na próżno", tutaj oddaje go słowo "szczęśliwy".

5. Por. paralelę w Ps 134,3

6. ”Pokój nad Izraelem”: To błogosławieństwo kończy również Ps 125. Odnośnie podobnej modlitwy końcowej por. Ps 29,11

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.


DRUGIE CZYTANIE
Chrystus, który uświęca, jak i ludzie, którzy mają być uświęceni, z jednego są wszyscy

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Hebrajczyków

Bracia:
Widzimy Jezusa, który mało od aniołów był pomniejszony, chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia śmierci, iż z łaski Bożej za wszystkich zaznał śmierci.
Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko, który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie. Tak bowiem Chrystus, który uświęca, jak ludzie, którzy mają być uświęceni, z jednego są wszyscy. Z tej to przyczyny nie wstydzi się nazwać ich braćmi swymi.
Hbr 2,9-11

9. Według tradycji żydowskiej aniołowie panowali nad narodami w obecnym świecie. Jezus w oczywisty sposób przyszedł na świat jako niższy od Boga i aniołów, lecz po śmierci ukoronowano Go chwalą (Hbr 1,13). Dlatego tekst ten ma sens nie tylko w odniesieniu do dawnego Adama i Bożego ludu w przyszłości, lecz został także wypełniony w Jezusie. (Słowami „mało pomniejszony" autor może chcieć wyrazić: „na krótko został uczyniony mniejszym", co było dopuszczalnym sposobem odczytywania Ps 8 w wersji LXX. Odróżnia też „mało pomniejszony" od „chwałą i czcią ukoronowany", chociaż w tekście hebrajskim wiersze te są paralelne. Starożytni komentatorzy żydowscy odczytywali teksty Pisma w sposób, który najlepiej odpowiadał ich celom.)

”za wszystkich zaznał śmierci”: Jest to zdanie celowe; co znaczą jednak słowa, że Jezus został ukoronowany chwałą i czcią za cierpienia śmierci, iż z łaski Bożej za wszystkich zaznał śmierci? Pogląd H. Strathmanna, że ukoronowanie nie odnosi się do wywyższenia, lecz do arcykapłańskiego wyświęcenia Jezusa jako przygotowania do jego ofiarniczej śmierci, wydaje się trudny do przyjęcia z powodu pierwszej części wersetu, w której ukoronowanie wydaje się dotyczyć doświadczenia przez Jezusa śmierci („za cierpienia śmierci”); por. też 5,4-5, gdzie cześć i chwała Jezusa jako arcykapłana związane są z jego wywyższeniem; oraz 12,2. J. Hering sugerował, że zdanie celowe powinno być rozumiane łącznie z frazą „za cierpienia śmierci", stanowiącą wyjaśnienie późniejszych słów (Hebrews 17); zob. też omówienie P. Hughesa (Hebrews 90), który w w. 9 dostrzega konstrukcję chiastyczną, ze zdaniem celowym (stanowiącym czwarty element chiazmu) połączonym związkiem znaczeniowym z jego pierwszym elementem („mało od aniołów był pomniejszony”),

”z łaski Bożej”: Takie brzmienie tekstu (chariti theou) jest poświadczone przez najlepsze rękopisy i zgadza się z w. 10, który mówi o Bożej inicjatywie podjętej w zbawczym dziele Jezusa. Jednak w kilku rękopisach jest chōris theou, „oddzielony od Boga”. Mimo słabego poświadczenia takie brzmienie tekstu może być właściwe, zgodnie z zasadą, że należy wybrać trudniejszą wersję tekstu, bowiem kopista mógł zmienić tekst z powodu teologicznych wątpliwości. Słowa te wyrażałyby zatem poczucie opuszczenia, jakiego Jezus doświadczał w chwili śmierci (por. Mk 9,1).


10. Chrystus został uczyniony niższym, a następnie wywyższony. Tym samym jawi się jako przewodnik sprawiedliwych, którzy odziedziczą świat przyszły (Hbr 1,14; 2,5). Termin archēgos, tłumaczony jako „przewodnik", oznacza „pioniera", „przywódcę" lub „mistrza". Słowo to było używane na określenie ludzkich i boskich bohaterów, założycieli szkół lub tych, którzy wytyczali nowe drogi dla swych następców i których dokonania dla ludzkości zostały w sposób szczególny nagrodzone. Słowa „dla którego wszystko i przez którego wszystko" były używane przez stoików na określenie najwyższego Boga, lecz idea ta pasuje również do żydowskich wyobrażeń Boga i Boskiej Mądrości. Zwrot ten był też szeroko stosowany przez pisarz) żydowskiej diaspory, w tym apostoła Pawła (l Kor 8,6). Słowo „udoskonalić", którym posługuje się autor Listu do Hebrajczyków, Septuaginta używa w odniesieniu do wyświecenia kapłana. Niektóre ówczesne teksty żydowskie mówią też o ukoronowaniu życia sprawiedliwego męczeńską śmiercią jak o jego „udoskonaleniu".

”Przystało bowiem”: Takie zastosowanie argumentacji ex convenientia w odniesieniu do Boga jest „innowacją w Biblii”, chociaż często pojawia się w pismach Filona (np. Leg. alleg. 148; De conf. ling. 175).

”dla którego wszystko i przez którego wszystko”: Taka koncepcja Boga, w którym wszystko, co stworzył, ma swój cel, pojawia się również w 1 Kor 8,6 i Rz 11,36.

”który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie”: Grecka partykuła agagonta, „doprowadza", odnosi się przypuszczalnie do Boga, chociaż niektórzy komentatorzy łączą ją z osobą Jezusa („by przez cierpienie uczynić doskonałym przewodnika ich zbawienia, tego, który wielu synów do chwały doprowadza”). Uzasadnienie drugiej interpretacji opiera się na tym, że partykuła została użyta w bierniku, natomiast zaimek odnoszący się do Boga („Przystało bowiem Temu”) występuje w celowniku. Argumentacja ta nie ma jednak charakteru rozstrzygającego. Najlepiej przyjąć, że partykuła została użyta w aoryście ingresywnym, co wskazuje, że punktem wyjścia było Boże działanie. Określenie Jezusa mianem przewodnika zapowiada ważny temat Hbr: podróż ludu Bożego do miejsca odpoczynku (4,11), niebieskiego przybytku, u stóp Jezusa ich „poprzednika” (6,20). R. Bultmann dostrzega tutaj związki z gnostyckim motywem wędrówki duszy do świata światłości, podobnie uważa E. Kasemann.

”udoskonalił”: Grecki czasownik teleioō, „uczynić doskonałym”, pojawia się dziewięć razy w Hbr, przy czym trzy razy łączy się z udoskonaleniem Jezusa (2,10; 5,9; 7,28). W LXX używa się go na określenie kapłańskiego poświęcenia, tłumacząc za jego pomocą hebr. wyrażenie „wprowadzić [w czynności kapłańskie]” (Wj 29,9.29.33.35; Kpł 16,32; 21,10; Lb 3,3); na temat odpowiadającego mu rzeczownika „doskonałość" (teleiōsis) zob. Kpł 8,33. To kultowe wyobrażenie doskonałości z pewnością występuje w Hbr. Jednak kapłańskie poświęcenie Jezusa obejmowało jego posłuszeństwo, do którego doszedł poprzez cierpienie (5,8-10), zaś jego udoskonalenie oznacza także, że przez posłuszeństwo Jego ludzka moralna doskonałość została doprowadzona do pełni”. D. Peterson stara się uzasadnić powołaniowe rozumienie koncepcji doskonałości w Hbr, tj. że Jezus poprzez cierpienia posłusznego życia, śmierć i wywyższenie uzyskał prawo do stania się źródłem zbawienia dla tych, którzy są mu posłuszni; Peterson utrzymuje, że chociaż „wskazówki" sugerujące „kultowy punkt widzenia" odnaleźć można w 2,11-12, to nie są one wystarczające, by w 2,10 przyjąć religijne rozumienie doskonałości”. Później mówi jednak, że „przejście w 2,17 do ukazania dzieła Chrystusa w kategoriach arcykapłańskich ma wielkie znaczenie”. Czy kategorie te nie rzucają światła na znaczenie wersetu 2,10?


11. Słowa te wypełniły się najpierw w Jezusie, spełnią się też jednak w życiu pozostałych sprawiedliwych. Jezus jest „Pierworodnym" (Hbr 1,6) pośród wielu braci.

”Ten, który uświęca, jak ci, którzy mają być uświęceni”: Jezus jest tym, który uświęca. Grecki czasownik hagiazō, „uświęcać", podobnie jak „czynić doskonałym", jest terminem z dziedziny kultu; por. Wj 28,41; 29,33. Jezus stał się doskonały jako arcykapłan, co czyni go zdolnym do udoskonalenia swojego ludu (por. 10,14 [gdzie słowa „udoskonalenie" i „uświęcenie" zostały użyte razem]; 11,40; 12,23). „Poprzez kapłańskie uświęcenie Chrystusa wierzący zostają uświęceni i uczynieni doskonałymi”. Autor Hbr podkreśla szczególny charakter kapłaństwa Jezusa i nie przypisuje jego naśladowcom tego, co w sposób wyjątkowy jest właściwe tylko jemu. Wspólnym elementem obydwu rodzajów uświęcenia jest to, że umożliwia ono dostęp do Boga. Jako arcykapłan, Jezus wszedł do Miejsca Świętego (9,12), do samego nieba, by wstawiać się przed obliczem Boga za nami (9,24); podążając za nim, wierzący mają wolny przystęp do Boga i mogą zbliżać się do Niego (7,19).

”z jednego [są] wszyscy”: Większość komentatorów uważa „jednego" za Boga; inni wskazują na Abrahama (por. 2,16), argumentacja autora sugeruje jednak, że chodzi raczej o Adama. Nie jest prawdą, że fragment ten implikuje, iż „związek Chrystusa z ludzkością sięga okresu przed wcieleniem”; to właśnie wcielenie Syna spowodowało, iż ludzie stali się jego braćmi (por. 2,14). Ponieważ utożsamił się z nimi, stając się jak oni „krwią i ciałem", może być ich arcykapłanem (2,17). Argumentacja opiera się na tym, że Jezus ma możność udzielić im pomocy, ponieważ doświadczył ich losu i jest jednym z nich, czyli dlatego, że tak jak oni jest synem Adama,

”nie wstydzi się nazywać ich braćmi swymi”: Ponieważ ma udział w naturze tych, których uświęca.

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

Historyczno Kulturowy Komentarz do Nowego Testamentu,
Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2000
:

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja
Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg w nas mieszka
i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja
1 J 4,12

EWANGELIA
Co Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Faryzeusze przystąpili do Jezusa i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę.
Odpowiadając zapytał ich: „Co wam nakazał Mojżesz?”
Oni rzekli: „Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić”.
Wówczas Jezus rzekł do nich: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg «stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem». A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela”.
W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: „Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo”.
Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus widząc to oburzył się i rzekł do nich: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego”.
I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.
Mk 10,2-16

Nauka Jezusa na temat małżeństwa i rozwodu jest kolejnym wyzwaniem dla tych, którzy pragną być jego wyznawcami. Radykalna nauka zawarta w Mk 10,1-12 (zob. Łk 16,18) najprawdopodobniej odzwierciedla poglądy samego Jezusa. Pozytywnym jej elementem jest to. że małżonkowie są „jednym ciałem" i dlatego ich związek nie może zostać zerwany. Odwrotną stroną tego twierdzenia jest zakaz rozwodów i powtórnego wstępowania w związek małżeński. Inne fragmenty NT (Mt 5,32: 19,9; 1 Kor 7.10-16) wprowadzają jednak pewne wyjątki do kategorycznego nauczania Jezusa.

2. Słowa użyte przez Mateusza (Mt 19,3; zob. komentarz do tego fragmentu) są bliższe sformułowaniom, których użyliby ówcześni faryzeusze. Kwestią sporną byty powody rozwodu, nie zaś to, czy sam rozwód jest w ogóle dopuszczalny. Ponieważ to Mojżesz wprowadził praktykę rozwodu (Pwt 24,1), żydowscy egzegeci debatowali jedynie nad tym, jakie mogą być uprawnione jego powody. Żądanie od Jezusa odpowiedzi dotyczącej dopuszczalności rozwodu równało się zapytaniu, czy zna i zgadza się z Prawem Mojżesza.

”Przystąpili do Niego faryzeusze”: W niektórych rękopisach wprowadzenie ma nieokreślony charakter („przystąpili do Niego ludzie"), bez wzmianki o faryzeuszach (zob. Mt 19,3). Jednak podkreślenie, że wystawiali oni Jezusa na próbę, wskazuje, że w tekście oryginalnym mogła znajdować się wzmianka o faryzeuszach. Zwrócić należy uwagę, że Jezus zmienił teren swojego nauczania z Galilei na Judeę.

”czy wolno mężowi oddalić żonę”: Pytanie dotyczy legalności rozwodu, nie jego przyczyny (zob. Mt 19,3). Marek sformułował je w taki sposób, by dać do zrozumienia, że pytający wiedzieli, iż zakaz rozwodów głoszony przez Jezusa był sprzeczny z Pwt 24,1-4. Pytanie mogło mieć na celu wciągnięcie Jezusa w konflikt z rodziną Heroda, w której często dochodziło do rozwodów.


3-5. Rabini rozgraniczali to, co nakazywało Pismo, od tego, co jedynie dopuszczało na zasadzie ustępstwa. Pytając faryzeuszów o to, co Mojżesz „pozwolił", Jezus zmusił ich do uznania, że Mojżesz jedynie „pozwolił", nie zaś „nakazał" rozwód, niezależnie od jego konkretnych powodów.

3. ”Co wam nakazał Mojżesz?”: Tekst Pwt 24,1-4 zakłada dopuszczalność rozwodu; porusza jedynie kwestię postępowania, gdy mąż postanawia rozwieść się z żoną, oraz zakazu ponownego małżeństwa po ustaniu drugiego związku w przypadku kobiety. W Księdze Powtórzonego Prawa powody rozwodu zostały określone niejasno („gdyż znalazł u niej coś odrażającego", bāh 'erwat dābār). Ta niejasność była przyczyną rabinicznej debaty zmierzającej do precyzyjnego ustalenia znaczenia owej frazy; w tym właśnie kontekście należy interpretować tzw. Mateuszowe wyjątki (Mt 5,32; 19,9). Jednak w Ewangelii Marka chodzi o sprawę bardziej podstawową: czy rozwód jest prawnie dopuszczalny?

4. ”Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić”:. Na pytanie Jezusa faryzeusze odpowiadają, nawiązując do Pwt 24,1-4. W starożytnym judaizmie rozwód nie był związany z podjęciem działań prawnych w sądzie. Mąż sporządzał list rozwodowy („Opuszczam i oddalam moją żonę dnia dzisiejszego") i wręczał go małżonce.

5. ”Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych”: Jezus uważał nauczanie Pwt 24,1-4 za ustępstwo z powodu ludzkich słabości i oddalanie się od pierwotnego Bożego planu dla małżeństwa. W dalszym ciągu opowiadania Jezus będzie konfrontował różne fragmenty ST.

6-9. Żydowscy egzegeci często odwoływali się do jednego tekstu Pisma, którego znaczenie jest jasne, by wykazać, że interpretacja innego tekstu, podawana przez ich adwersarza, jest błędna. Niektórzy komentatorzy, np. uczeni w Piśmie autorzy Zwojów znad Morza Martwego, odwoływali się do opowieści o stworzeniu, by pokazać, jaki był pierwotny plan Boga względem małżeństwa. Korzystali oni z Rdz 1-2, występując przeciwko poligamii. Jezus posługuje się tym tekstem w argumentacji przeciwko rozwodom. (Nawiązując do greckich obyczajów przeciwnych poligamii, w Septuagincie zastąpiono hebrajskie „stają się oni" z Rdz 2,24 greckim „tych dwoje staje się".)

6. ”na początku stworzenia”: Na dowód, że zakaz rozwodów jest biblijny, Jezus cytuje dwa fragmenty: Rdz 1,27 i 2,24. Mają one potwierdzać, że pierwotnym planem Boga było, by małżonkowie tworzyli „jedno ciało", i dlatego rozwód byłby zakazany. Pwt 24,1-4 dopuszcza rozwód jako ustępstwo wywołane ludzką słabością. Nauczanie Jezusa jest przywróceniem Bożego planu dla stworzenia i nie stanowi poglądu sprzecznego z nauczaniem Pisma. Od tej zasady nie ma tu wyjątków (ale por. Mt 5,32; 19,9; 1 Kor 7,10-16).

8. ”i będą oboje jednym ciałem”: Ten ideał małżeństwa został zaczerpnięty z Rdz 2,24; wyjaśnia on powody, dla których rozwód jest niedopuszczalny.

9. ”tego człowiek niech nie rozdziela”: Słowo „człowiek" oznacza męża, nie zaś stronę trzecią, np. sędziego. Ponieważ według Pwt 24,1-4 mąż mógł sam zainicjować i przeprowadzić całą procedurę rozwodową, trzecia strona była zbędna. Jezus unieważnia starotestamentową procedurę postępowania rozwodowego.

10. ”W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go”: Nie może chodzić o ten sam dom w Kafarnaum (zob. 1,29; 9,33), bowiem Jezus i uczniowie opuścili już Galileę. Sytuacja prywatności stwarza okazję do bezpośredniego nauczania na temat rozwodu i ponownego małżeństwa.

11. Podobnie jak wiele wypowiedzi mądrościowych starożytnych żydowskich nauczycieli, i to zawiera ogólną zasadę. Mateusz (Mt 5,32) i Paweł (1 Kor 7,15) podają od niej wyjątki (na korzyść niewinnej strony, z którą rozwiedziono się wbrew jej woli). Wypowiedź Jezusa ma charakter hiperboli - tj. celowej przesady w celu wzmocnienia jej wymowy: Ponieważ Bóg nie akceptuje rozwodu, człowiek, który odprawił żonę, w rzeczywistości nie jest rozwodnikiem, jeśli więc poślubi inną kobietę - popełni cudzołóstwo. W starożytności nikt nie wypowiadał się w tak zdecydowany sposób na temat rozwodu. (Ponieważ większość żydowskich nauczycieli zezwalała na poligamię, nie traktowali poślubienia drugiej żony jako cudzołóstwa, nawet jeśli zgadzali się, że mężczyzna ten był nadal mężem pierwszej żony. Jezus usuwa jednak tę dwuznaczność - mężczyzna, który łączy się z dwiema kobietami, dopuszcza się cudzołóstwa w takim samym stopniu jak kobieta, która utrzymuje związki z dwoma mężczyznami. Jezus podkreśla wierność pierwszej żonie).

”Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej”: Ta sama kategoryczna nauka zawarta jest w Łk 16,18a. CD 4,19-5,2 wydaje się raczej zabraniać poligamii niż ponownego związku po rozwodzie, chociaż 11QTemple 57,17-19 zabrania ponownego wstępowania w związek małżeński po rozwodzie.


12. W przeciwieństwie do prawa rzymskiego, prawo żydowskie z obszaru Palestyny nie zezwalało, by kobieta rozwiodła się ze swym mężem (chociaż w warunkach skrajnych mogła zwrócić się do sądu z prośbą, by zmusił go do udzielenia jej rozwodu). Jedynymi żydowskimi kobietami, które mogły zlekceważyć to prawo, były arystokratki, takie jak Herodiada (Mk 6,17), które większą wagę przywiązywały do greckich zwyczajów, niż do żydowskich. Marek, pisząc Ewangelię dla czytelników żyjących w kulturze, w której żony mogły się rozwodzić z mężami, wskazuje na implikacje nauki Jezusa także w tym przypadku. (Podobnie jak współcześni kaznodzieje, pisarze starożytni mogli parafrazować wypowiedzi, by wydobyć ich pełniejsze znaczenie.)

”jeśli żona opuści swego męża”: Według żydowskiego prawa jedynie mąż mógł rozpocząć procedurę rozwodową (zob. Pwt 24,1-4; Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela 15.7.10 § 259). Nauczanie zawarte w Mk 10,12 często rozumie się jako adaptację nauczania Jezusa do obowiązującego prawa rzymskiego (zezwalającego kobiecie na rozpoczęcie procedury rozwodowej). Istnieją jednak przykłady żydowskich kobiet, które rozwiodły się ze swoimi mężami.


13-16. Wydaje się, że umieszczenie fragmentu o dzieciach jest właściwą kontynuacją tematu małżeństwa. Jednak w rzeczywistości chodzi tutaj o królestwo Boże i o to, kto może do niego wejść. Jedynie ci, którzy uznają królestwo za dar i przyjmą je (tak jak dziecko przyjmuje podarunek), mogą oczekiwać, że zostaną uznani za członków królestwa Bożego; królestwo Boże jest dla ludzi, którzy nie powołują się na swą władzę czy pozycję, przewyższa ono bowiem wszelką ludzką władzę i godności.

13. Dzieci były kochane przez rodziców, lecz pozbawione praw w społeczeństwie. Wysoki wskaźnik śmiertelności niemowląt wskazuje też na ich fizyczną słabość, wiele nie dożywało wieku dorosłego. (W najbiedniejszych częściach ówczesnego świata, np. w Egipcie, połowa dzieci nie dożywała dwunastego roku życia. Biedniejsze rodziny pogańskie zwykle pozbywały się dzieci, jeśli rodzice sądzili, iż nie zdołają ich utrzymać.) Pełni zapału do pracy dla królestwa, uczniowie lekceważyli dzieci, które przecież nie miały żadnej władzy politycznej.

”żeby ich dotknął”: Z zakończenia opowiadania (10,16) wynika, że ludzie, którzy przyprowadzili dzieci, pragnęli, by Jezus je pobłogosławi przez nałożenie rąk. Dzieci mogły być w wieku od niemowlęctwa do lat dwunastu.


14-15. Niektórzy sądzili, że królestwo zostanie ustanowione mocą oręża, inni, że nastanie za sprawą radykalnej reformy moralnej itd. Chociaż Żydzi cenili pokorę, nikt nie wierzył, że królestwo powstanie, gdy ludzie staną się bezradni jak dzieci. Ci, którzy byli pozbawieni wszelkiej władzy, mogli polegać jedynie na Bogu.

”Jezus (...) oburzył się”: Kolejny opis uczuć Jezusa (zob. 1,43; 3,5; 8,12; 14,33-34) łączy się z niezrozumieniem przez uczniów jego osoby oraz natury głoszonego przez niego królestwa. Uczniowie ponownie dostarczają Jezusowi bodźca do pozytywnego nauczania,

”do takich bowiem należy królestwo Boże”: Główną cechą dzieci jest otwartość. Pozbawione władzy i pozycji dzieci doskonale potrafiły przyjmować prezenty. Królestwo musi zostać przyjęte jako dar, ponieważ żadna ludzka władza ani zajmowana pozycja nie mogą nam go zagwarantować.

”Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko”: Wypowiedź ta jest wyjaśnieniem drugiej części 10,14: jedynie ci, którzy przyjmą królestwo Boże jako dar, będą mogli do niego wejść.


16. W Księdze Rodzaju niektórzy z patriarchów udzielali błogosławieństwa przez włożenie rąk (Rdz 48,14), zaś Bóg odpowiadał na ich modlitwy. Możemy być pewni, że dzieci te były naprawdę błogosławione.

”kładł na nie ręce i błogosławił je”: W pismach pochodzących z tego okresu przedstawiano dzieci jako przykład głupiego postępowania lub osób potrzebujących nauczania. W tym fragmencie (zob. też 9,33-37) dzieci są traktowane tak samo jak inne osoby, cieszą się ze wspólnoty z Jezusem i nadchodzącego królestwa.

Katolicki Komentarz Biblijny,
prac. zbiorowa, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2001
:.

Historyczno Kulturowy Komentarz do Nowego Testamentu,
Craig S. Keener, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2000
:

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama