Pisanie ksiąg biblijnych

Jest to fragment książki "Biblia w kulturze świata" :. , który zamieszczamy dzięki uprzejmości i zgodzie Wydawnctwa SALWATOR.

Reklama

Rozwój cywilizacyjny ludzkości w dziedzinie pisma i jego rodzajów owocował dziełami światowej literatury. Wśród starożytnej twórczości literackiej poczesne miejsce zajmuje Biblia. Powstała ona tak samo jak inne utwory – dzięki pracy ludzkiego umysłu i rąk, które przelewały myśli na kamień, drewno, glinę, papirus czy pergamin. Byłoby rzeczą niezmiernie interesującą prześledzić historię literacką Biblii z ukazaniem poszczególnych etapów kształtowania tej całości, którą dziś stanowi. Mając na względzie kulturowe uwarunkowania tworzenia Biblii, zajmiemy się tymi – oczywiście, wybranymi – wypowiedziami, które mówią o pisaniu zawartych w niej tekstów przez ludzi.
Dzieje spisywania Biblii rozpoczynają się na Synaju, gdzie powstają kamienne tablice zawierające dziesięć przykazań Bożych. Opierając się na tekście biblijnym, tradycja żydowska uwypuklała zapisanie pierwszych tablic przez samego Boga – miały być one przyniesione przez Mojżesza z góry Synaj, na którą Bóg zstąpił z nieba. Jako ze zostały stłuczone, a ich kopie wykonał już Mojżesz, zatem już od samego początku uważano, że Biblia nie została przyniesiona narodowi wybranemu z góry (nie spadła z nieba).

Pan rzekł do Mojżesza: „Wstąp do Mnie na górę i pozostań tam, a dam ci tablice kamienne, Prawo i przykazania, które napisałem, aby ich pouczyć”. Wstał więc Mojżesz i Jozue, jego pomocnik, i wstąpił Mojżesz na górę Bożą. Powiedział zaś tak do starszyzny: „Pozostańcie tu, aż wrócimy do was. Oto macie Aarona i Chura. Kto miałby jakąś sprawę do załatwienia, może się zwrócić do nich”. Gdy zaś Mojżesz wstąpił na górę, obłok ją zakrył. Chwała Pana spoczywała na górze Synaj, i okrywał ją obłok przez sześć dni. W siódmym dniu Pan przywołał Mojżesza z pośrodku obłoku. A wygląd chwały Pana w oczach Izraelitów był jak ogień pożerający na szczycie góry. Mojżesz wszedł w środek obłoku i wstąpił na górę. I pozostał Mojżesz na górze przez czterdzieści dni i przez czterdzieści nocy (Wj 24, 12–18).

Mojżesz udał się na górę, aby otrzymać od Boga tablice z dziesięciorgiem przykazań. Jak zaznaczają egzegeci, wyrażenie „prawo i przykazania” nie oznacza całego prawa i wszystkich dotyczących jego przestrzegania przykazań, których – jak wiemy – doliczono się sześćset trzynaście, ale odnosi się do treści tablic, czyli Dekalogu, który miał obowiązywać nie tylko Izraelitów, lecz wszystkich ludzi. Mojżesz zabrał też ze sobą Jozuego, swego sługę i przyszłego następcę, a spodziewając się, że jego pobyt na górze się przedłuży, polecił Aaronowi i Churowi troskę o obozujących pod Synajem współplemieńców.
Tablice kamienne były materiałem, na którym wówczas pisano, a raczej ryto. Stanowiły trwałą rękojmię przechowania tego, co zapisano, dlatego więc najważniejsze prawa starożytności utrwalono w kamieniu. Kodeks Hammurabiego został wyryty na dużym czarnym słupie bazaltowym[1], a Rzymianie zapisali swoje prawo Dwunastu Tablic w spiżu[2].
Tablice kamienne w tradycji prorockiej symbolizować będą niedoskonałość prawa, któremu, jako zapisanemu w kamieniu, odpowiada zatwardziałość (kamienność) serca ludzkiego. Dlatego Bóg przez Jeremiasza zapowiada:

Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa
i wypiszę na ich sercu
(Jr 31, 33).

Natomiast u Ezechiela czytamy:

I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała (Ez 36, 26).

Nowe przymierze zostanie zapisane nie w zimnym kamieniu, a w sercu ludzkim, które będzie z pulsować gotowością wypełnienia przykazań zawartego przymierza.
Jak mamy okazję zauważyć, z jednej strony pisanie Biblii wkomponowane jest w realia kulturowe czasów, kiedy powstawała, a z drugiej strony wykorzystuje je do przedstawienie głębokiej symboliki zawartych w niej treści.

Przytoczony fragment Księgi Wyjścia poddamy obecnie pewnej interpretacji. Hebrajskie słowo kabod (chwała) wiąże się z ideą wagi, ciężaru (gatunkowego), który wyraża się znaczeniem rodzącym szacunek. Określenie „Chwała Boża” w Biblii oznacza samego Boga, który ukazuje się w swoim majestacie, w blasku swej świętości, a więc odrębności, inności i w całej mocy swojego bytu[3]. Manifestacją Chwały Bożej są wielkie dzieła Boga dokonane w historii zbawienia oraz teofanie, którym towarzyszą obłok, ogień i promieniowanie. Obłok symbolizuje tajemniczość obecności Boga. Ukazuje tę obecność, równocześnie ją osłaniając[4]. Gdy Mojżesz wstąpił na górę, okrył ją obłok, co oznaczało, że Chwała Boża spoczęła na górze Synaj. Mojżesz przez sześć dni przygotowywał się na spotkanie z Bogiem i dopiero w dniu siódmym Bóg zawołał go do siebie. Wtedy Mojżesz wszedł w środek obłoku. Święty, to znaczy całkowicie Inny i Odrębny Bóg, jest niedosiężny w swej Chwale, może On jednak, i tylko On, dać stworzeniu udział w swej świętości. Mojżesz wszedł w boską sferę świętości, aby zostać pouczonym o Prawie, które miał przekazać Izraelitom. Pobyt Mojżesza na górze trwał czterdzieści dni i czterdzieści nocy. W Biblii jest to określenie długiego okresu. Tyle trwał potop (Rdz 7, 17), podróż Eliasza na górę Horeb (1 Krl 19, 8) i pobyt Jezusa na pustyni (Mk 1, 13). Księga Powtórzonego Prawa (9, 9) zaznacza, że w czasie pobytu na górze Mojżesz nie jadł ani nie pił, a po czterdziestu dniach otrzymał od Boga kamienne tablice. W Księdze Wyjścia o kamiennych tablicach będzie mowa po przytoczeniu przepisów, które odnosiły się do zorganizowania kultu (25, 1–31, 18).

Zanim przejdziemy do dalszego śledzenia dziejów Mojżesza i tablic, które dał mu Bóg, przytoczymy rabinistyczne legendy mówiące o rozważanym przez nas pobycie Mojżesza na górze, który Edmond Fleg zatytułował Szkoła niebios.

Jest napisane: Mojżesz wszedł w środek obłoku. Nasi mędrcy opowiadali w związku z tym, że kiedy prorok wstąpił na górę, pojawił się przed nim obłok. Mojżesz nie wiedział, czy ma postawić na nim stopy, czy też wspiąć się nań za pomocą rąk. Wtedy obłok się otworzył, prorok wszedł weń i ten uniósł go do nieba.
Najpierw przebył pierwsze niebo, gdzie dwaj aniołowie czuwają przy każdej bramie: przy bramach modlitwy i błagania, utrapień i radości, obfitości i głodu, wojny i pokoju, poczęcia i narodzin, zdrowia i choroby, życia i śmierci.
W drugim niebie zobaczył anioła Nuriela z jego pięćdziesięcioma miriadami aniołów, którzy rządzą obłokami i wiatrami, rosami i burzami, a w trzecim niebie zobaczył pałac o filarach z czerwonego światła, o stropach z zielonego światła, o posadzce z niebieskiego światła i o ścianach z białego światła, pałac zamieszkany przez aniołów, którzy rządzą słońcem i księżycem, i wszystkimi źródłami światła we wszechświecie.
Przy wejściu do czwartego nieba zatrzymał go anioł Kemuel wraz z jego dwunastoma tysiącami aniołów niszczycieli, krzycząc: „Człowieku zrodzony z niewiasty i z nieczystości, czego szukasz wśród świętych Najwyższego?”. „Jestem synem Amrama – odrzekł Mojżesz – a przychodzę, by od Pana otrzymać Prawo”. I Kemuel chciał pochwycić proroka swą ognistą ręką, lecz Mojżesz, uderzając go, przepędził ze świata.
Wtedy prorok, idąc dalej swą drogą, wzniósł się sześćset tysięcy mil aż do piątego nieba, gdzie przebywa Hadarniel, którego każde słowo miota siedem tysięcy błyskawic. „Czego szukasz między świętymi Najwyższego, człowiecze zrodzony z niewiasty i z nieczystości?” – krzyknął do niego anioł. Gdy Mojżesz usłyszał jego głos, oczy napełniły mu się łzami, a duszę ogarnęło przerażenie i z wysokości obłoku chciał się rzucić w przepaść.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama