Z reklamacją do Jezusa?

Rozważanie z cyklu "Nim rozpocznie się niedziela" na 6. Niedzielę Wielkanocną przygotował o. Oskar Maciaczyk OFM, duszpasterz akademicki.

Zdarzyło mi się w duszpasterskim posługiwaniu, że przyszedł ktoś niejako z reklamacją. Była ona właściwie pod adresem samego Jezusa. Pretensje do Boga to już nie raz ktoś artykułował wysyłając je do Niego przez moje ucho, ale ten jeden raz wybrzmiało to tak mocno. Właściwie było to w taki sposób, jak robi to konsument zawiedziony kupionym produktem. - Przeżyłem wspaniałe rekolekcje - mówiła ta osoba. - Wybrałem Jezusa jako Pana swojego życia, obiecałem Mu bardzo wiele i postanowiłem, że zmienię swoje życie. Teraz natomiast widzę, że w moim życiu tak wiele się rujnuje, tak wiele się sypie, tak wiele tracę - słuchałem wypowiedzi, która wybrzmiewała z żalem pod adresem Boga. Czy warto zatem tak bardzo starać się w budowaniu relacji z Jezusem?

Transmisja Mszy św. w 6. niedzielę wielkanocną

Myślę, że wielu czytelników otworzyło się w swoim życiu na pokój, który daje Jezus. On sam mówi: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka” (J 14,27). Kiedy wybrzmiewają w liturgii słowa o pokoju, który daje Jezus, ponawia się we mnie pragnienie przyjęcia tego pokoju. Któż z nas nie chce pokoju na świecie oraz miedzy nami w rodzinach, we wspólnotach. Ile zabiegania o to, żeby wewnętrznie być uspokojonym, żeby nie kłębiły się żadne czarne myśli, które odbierają codzienną radość.

Mamy też swoje wyobrażenia pokoju i dobrze się stało, że Jezus od razu nam wyjaśnia: „Nie tak, jak daje świat”. Przecież to, co światowe okazuje się być kruche, zbudowane jakby z kart, bardzo nietrwałe i niestabilne, zależne od czyjegoś humoru, oparte na pewnych zależnościach materialnych. Wystarczy chwila, by pokój gwarantowany przez kogoś, przez tę samą osobę został zniszczony. Świat chce też wypełnić swoim pokojem wnętrze człowieka. Ilu to ucieka w alkohol, narkotyki, pornografię i jeszcze gdziekolwiek tam, gdzie da się zbudować swoje miejsce ucieczki i schowania się przed odpowiedzialnością, służbą, decyzjami.

Tak bardzo przypomina to postawę Jonasza, któremu wydawało się, że im dalej ucieknie, tym głębiej się schowa przed powołaniem, swoim zadaniem, właściwie przed Bogiem. Wszystko, co miało być pokojem, okazało się być przyczyną jeszcze głębszej frustracji i chęcią ucieczki jeszcze dalej, chowania się jeszcze głębiej.

Jezus mówi, że daje pokój odmienny od tego światowego. Czym jest zatem pokój Chrystusa? Przede wszystkim nie można zapomnieć, że dawca tego pokoju jest Miłością. Oczywiście, że mówiąc o miłości słusznie pojawiają się takie myśli jak: zranienie, cierpienie, ból, śmierć. Jezus, który jest sam jest Miłością i Pokojem oraz daje miłość i pokój nie mógł uciec przed tym, co zadaje ból. Wystarczy spojrzeć na krzyż, by to zrozumieć. Skoro natomiast Jezus jest Miłością, to na pewno dając nam swój pokój nie chce nas zniszczyć, ale chce nam dać pełnię życia w sobie.

Przyjąć Jego miłość i pokój to w pierwszej chwili zobaczyć w swoim wewnętrznym życiu wszystko, co niepoukładane, co przeczy miłości Boga, co odbiera godność dziecka Bożego, co niszczy życie duchowe, w tym również w ogóle życie doczesne. Ujrzenie tego wszystkiego w momencie przyjęcia pokoju Chrystusa prowadzi do decyzji odrzucenia tego wszystkiego. Chodzi o rezygnację z wszystkiego, co do tej pory było jedynie ułudą szczęścia i karykaturą pokoju. To jest moment, kiedy człowiekowi trudno jest rozstać się z tym, co było częścią jego życia do tej pory. Taki człowiek myśli, że przyjęty do życia Jezus jako Pan wszystkiego coś właśnie zabiera, psuje, niszczy – robi coś niechcianego. Zdaje się, właśnie dlatego ktoś przyszedł do mnie kiedyś z reklamacją. Cóż to za Jezus, który coś zmienia w moim życiu. To jest natomiast pokój Chrystusa, który kocha. Skoro kocha, to nie niszczy człowieka, ale wszystko, co odbiera godność człowiekowi.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama