Słownik biblijny

Hasła na literę „T”

TOMASZ - DIDYMOS

Jeden z dwunastu Apostołów. Ewangelie nie mówią na temat jego powołania. Wiemy jedynie, że był nazywany Didymos (lub Didymus), co w języku aramejskim znaczy bliźniak (być może jest to przeniesienie z języka hebrajskiego, w którym Toma ma takie samo znaczenie). Był człowiekiem bojaźliwym i ostrożnym, chociaż zdecydowanym umrzeć dla Pana Jezusa. Nie chciał uwierzyć w zmartwychwstanie Jezusa, zanim nie dotknął Jego ran. Gdy się to stało, bez wahania uznał Jego Bóstwo (Pan mój i Bóg mój). W trzech pierwszych Ewangeliach pojawia się tylko w opowiadaniach o ustanowieniu Apostołów. Ewangeliści wymieniając Dwunastu, umieszczają go obok Mateusza (Lewiego). Więcej uwagi poświęca tej postaci czwarta Ewangelia. Tomasz występuje w imieniu wszystkich uczniów, którzy nie rozumieją słów Jezusa o odejściu do Ojca i o drodze, którą powinni podążać za Nim: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?” (J 14,5). Na jego wątpliwości Jezus odpowiada: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem” (J 14,6).

Droga Tomasza do prawdy, jego droga do poznania Życia jest dłuższa niż innych Apostołów. Postawa Tomasza jest bliska wszystkim wątpiącym na temat świadectw o realności zmartwychwstania Jezusa. Z powodu tych trudności otrzymał on przydomek niewierny.

Nie był jednak wyjątkiem, ponieważ wszyscy Apostołowie wątpili w prawdę o zwycięstwie Jezusa nad śmiercią. Kiedy przybiegły do uczniów kobiety i wołały, że grób Jezusa jest pusty, uczniowie sprawdzili to natychmiast, ale dalej byli pogrążeni w sprzecznych domysłach. Ciało przecież mogli przenieść Rzymianie lub wykraść Żydzi. Nawet Marii Magdalenie nie wierzyli.

Świadectwom o Zmartwychwstaniu najdłużej opierał się Tomasz. Nie chciał przyjąć wiary, która byłaby przeciwko oczywistym faktom. Jezus przecież wołał do Boga, ale Bóg Go opuścił. Nie zszedł z krzyża, lecz zdjęto Go z niego i pogrzebano w pośpiechu. Minęły trzy długie dni. I teraz ten umarły miałby być żywy? Ostatnie znane z Ewangelii słowa Tomasza potwierdzają jego nawrócenie. Polega ono na tym, że widząc to, co materialne, przyjął to, co duchowe, uwierzył w Bóstwo Jezusa. Wyznanie wiary nie ograniczyło się do samych tylko słów. Jego wiara zrodziła trwałe owoce daleko od Jerozolimy. Według tradycji chrześcijańskiej Tomasz nawracał Partów i prowadził działalność misyjną w Indiach. Tam też po 67 r. miał zginąć śmiercią męczeńską na przedmieściu Madrasu, gdzie czci się jego grób. W III w. relikwie Tomasza przeniesiono prawdopodobnie do Edessy, a wyznawcy Chrystusa należący do Kościołów na Wybrzeżu Malabarskim w indyjskim stanie Kerala nazywają się chrześcijanami św. Tomasza. (za: Gość Niedzielny Nr 14/2002 i 17/2003)

Autopromocja