Jak bliska musiała być więź między Marią a Jezusem, że wystarczyło jedno słowo, by w rozpoznała swego Mistrza
Dopóki nie dołożymy starań, by pogłębiać więź z Bogiem, dopóty i nasze intencje mogą wciąż okazać się nieszczere.
Moja więź, relacja z Bogiem nie może się jednak zatrzymywać na starych, wcześniej przeżywanych schematach. Musi się stale rozwijać.
Trwa Tydzień Biblijny. Ks. dr Jarosław Kwiatkowski zachęca do odkrywania w tym czasie osobistej więzi ze słowem Bożym.
Nie da się żyć całkiem osobno, ignorując te wielorakie więzi, zależności, wzajemne zobowiązania i możliwości, które mamy dzięki bliźnim.
Porównując się z innymi, nieważne, czy ze względu na bliskość, czy oddalenie od Boga, zatracam to, co najważniejsze – moją więź z Nim.
Bóg nigdy nie pragnął „religii” to znaczy bezosobowego i automatycznego przestrzegania ustanowionych zasad. Pragnął serdecznej więzi z tymi, których stworzył.
Jeśli nie będę pragnąć poznania prawdy o sobie, z czasem stanę się głucha na nią. To osłabi moją więź z Bogiem, który jest Bogiem Prawdy
Wielu ludzi odczuwa dzisiaj potężny głód głębszego doświadczenia Boga w modlitwie. Nie zadowalają nas już tylko „modlitwy słowne”, chcemy wejść w bardziej osobową więź z Bogiem.
By być wiernym Jezusowi trzeba zgodzić się nieraz na odrzucenie, na ból i samotność. Czy moja więź z Nim wystarczy, by podjąć taką decyzję?
Żyjmy tak, by w dzień sądu nie musieć się wstydzić.
O Bogu, o człowieku i o nadziei. W rytmie czytań roku liturgicznego.
Garść uwag do czytań na I niedziele Adwentu roku A z cyklu "Biblijne konteksty".
Komentarze biblijne do czytań liturgicznych.