Jedyna sensowna pociecha

Garść uwag do czytań na drugą niedzielę Adwentu roku B z cyklu „Biblijne konteksty”.

Reklama

Bywa, że człowiek jest smutny nie dlatego, że brak w jego sercu Boga. Czasem skomasowany atak różnorakich ucisków sprawia, ze naprawdę trudno się uśmiechać. Zwłaszcza wobec tych, którzy są tych ucisków powodem. Dla przeżywających takie trudności czytania tej niedzieli to promyk światła. A dla innych...

1. Kontekst pierwszego czytania Iz 40,1-5.9-11

Pochodzące z księgi Izajasza pierwsze czytanie II niedzieli Adwentu to początek tzw. Księgi Pocieszenia. Jej autorstwo przypisywane jest anonimowemu autorowi, zapewne z kręgu uczniów proroka, żyjącemu w czasach niewoli babilońskiej. Wskazuje na to kontekst tego proroctwa: Izajasz żył w czasach, gdy głównym wrogiem Izraela była Asyria, a niepodległość Judy nie była jakoś specjalnie zagrożona. Tymczasem w tej części księgi znajdujemy odniesienia do niewoli babilońskiej. Raczej niemożliwe, by tyle szczegółów znał ktoś żyjący znacznie wcześniej. No i co najważniejsze, w czasach Izajasza pocieszanie Judy i zapowiadanie jej wyzwolenia (Jerozolima o której prorok mówi zaraz na początku przemowy była stolica Judy) byłoby bez sensu.

A więc znów ta niewola babilońska... Warto przypomnieć: był to czas gwałtownego  pogłębienia refleksji nad stosunkiem Izraela do Boga.  Bóg pozwolił, by Izrael popadł w niewolę. Przestała działać ochrona, jaką obiecał swojemu ludowi, gdy zawierali z Nim przymierze na Synaju. Dlaczego? Zapomniał o przymierzu? Znudził się Izraelem? Nie. W końcu stracił cierpliwość. Naród Wybrany ciągle nie przestrzegał zasad, które ustalili zawierając ów pakt. Chodził swoimi, czysto ludzkimi drogami, często też za obcymi bogami. Chodziło o pokazanie Izraelowi, że żyjąc wśród tylko wrogich plemion i mocarstw (między wielkim Egiptem i zmieniającymi się potęgami znad Tygrysu i Eufratu) nie jest samowystarczalny. I gdyby nie pomoc Boża już dawno przestałby jako naród istnieć. Ale tym razem Bóg nie ustrzegł Judę przed upadkiem, nie obronił swojego świętego miasta, Jerozolimy. Bo chciał by Jego naród w końcu zrozumiał, że  zawarte niegdyś z Nim przymierze miało działać w obie strony. Prawda, On obiecał chronić Izraela. Ale i Izrael zobowiązał się przestrzegać Bożego prawa.

Teraz jednak czas kary się kończy – mówi Bóg przez (Deutero)Izajasza. Niebawem dostaniecie kolejną szansę. I o tym słyszymy w pierwszym czytaniu tej niedzieli. Przytoczmy tekst czytania razem z pominiętymi wierszami 6-8.

«Pocieszcie, pocieszcie mój lud!» - mówi wasz Bóg.
«Przemawiajcie do serca Jeruzalem
i wołajcie do niego,
że czas jego służby się skończył,
że nieprawość jego odpokutowana,
bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób
za wszystkie swe grzechy»,


Głos się rozlega: «Drogę dla Pana
przygotujcie na pustyni,
wyrównajcie na pustkowiu
gościniec naszemu Bogu!

Niech się podniosą wszystkie doliny,
a wszystkie góry i wzgórza obniżą;
równiną niechaj się staną urwiska,
a strome zbocza niziną gładką.
Wtedy się chwała Pańska objawi,
razem ją wszelkie ciało zobaczy,
bo usta Pańskie to powiedziały».

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • gut
    04.12.2014 14:03

    Bywa, że człowiek jest smutny nie dlatego, że brak w jego sercu Boga. Czasem skomasowany atak różnorakich ucisków sprawia... Właśnie, właśnie to cenna myśl.

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama