Z Jerozolimy na cały świat

„Gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam”.

Reklama

1 Dwaj uczniowie po powrocie z Emaus opowiadają braciom o swoich przeżyciach. Dzielą się tym, co sami otrzymali od Zmartwychwstałego. Ich serca zapłonęły wiarą, miłością, nadzieją. Chcą przekazać coś z tego ognia innym. Jezus objawia się dokładnie w tym momencie, gdy o tym mówią. Kiedy dzielimy się wiarą z innymi, Jezus sam przychodzi. Umacnia nasze nieporadne słowa swoją obecnością. Dzielenie się słowem Bożym jest zawsze dzieleniem się Jezusem. Chrześcijaństwo nie jest religią księgi, lecz Słowa.

2 „Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha”. W opisach spotkania z żyjącym Jezusem powtarza się motyw niedowierzania, zwątpienia. Nie jest łatwo uwierzyć, że można powstać z grobu. Wiara w zmartwychwstanie z trudem przebija się przez sceptyczne myśli, które osiadły w naszych umysłach. „Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach?” – pyta Jezus także nas. Co jest powodem naszych zwątpień? Kto zasiewa w nas sceptycyzm, zamieszanie?

3 „Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem”. Tak mocno podkreślony został aspekt cielesności. „Duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam”. Jezus tłumaczy to także nam. I wzywa: „dotknijcie się Mnie i przekonajcie”. No dobrze, ale gdzie mamy dotknąć dziś Jezusa? Odpowiedź: w Kościele – w sakramentach, w słowie Bożym, w ubogich, w braciach i siostrach z kościelnej ławy. Wiara ma wymiar duchowy, ale nigdy nie może osunąć się w czystą spekulację czy kontemplację oderwaną od materii. Jezus wskazuje na ręce i nogi, czyli na swoje rany. Mimo że jest to ciało uwielbione, zachowuje ślady męki i śmierci. Dotykanie Jezusa w Kościele jest zawsze także dotykaniem Jego ran. Ciało Jezusa (Kościół) jest zranione grzechami, skandalami, pychą, nieczystością... To niedoskonałe Ciało Kościoła jest nośnikiem Jego obecności. Kto nie chce „brudzić się” Kościołem, ten nie spotka Jezusa.

4 „Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie”. Pan Jezus wskazuje uczniom na biblijne zapowiedzi. Z jednej strony tłumaczy, a z drugiej, od wewnątrz, „oświeca ich umysł, aby rozumieli Pisma”. Musimy szukać Jezusa w Biblii. Konieczny jest jednak otwarty umysł, aby Go rozpoznać. Konieczne jest Boże oświecenie. Samo rozumowanie nie wystarczy.

5 „W imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy”. Jerozolima jest punktem wyjścia dla ewangelizacji świata. Od jednego miasta na cały świat. Od zaczynu do zakwaszenia całego ciasta. Każdy z nas ma jakąś swoją Jerozolimę, którą można symbolicznie odczytać jako początek wiary, miejsce spotkania, punkt zakorzenienia się w Jezusie. Nie wolno mi okopać się w tym miejscu, ale muszę iść do świata. Pamięć o początku (Jerozolima) i świadomość misji. Obie te rzeczywistości muszą się przenikać, dopełniać.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama