Zdrada Michaela Glatze’a

– Moje gejowskie pragnienia były nienormalne, a Bóg je wykorzenił – mówi w jednej ze scen bohater filmu „Kim jest Michael?”.

Reklama

Coming out Michaela Glatze’a wywołał furię aktywistów LGBT. Nic dziwnego, bo jedna z najbardziej znanych postaci tego środowiska zdradziła swoich. Był to coming out inaczej. Glatze położył ogromne zasługi w walce o prawa gejów jako redaktor najpopularniejszego w tym środowisku gejowskiego magazynu „XY”, a później innego, skierowanego do młodszego odbiorcy. O ile ujawnianie orientacji homoseksualnej spotyka się z entuzjastycznym przyjęciem środowiska LGBT, to krok w przeciwnym kierunku spotyka się z agresją. W filmie „Kim jest Michael?” tytułowy bohater przyjeżdża do San Francisco, miasta posiadającego największą populację osób o orientacji homoseksualnej i cieszącego się sławą najbardziej przyjaznego tym mniejszościom. Tam bohater filmu spotyka się z siostrą, z którą wcześniej nie miał dobrej relacji. – To niedobre miejsce dla byłego geja – ostrzega go siostra. Tym bardziej takiego, którego ta „zdrada” i późniejsza działalność kwestionują przyjęte przez to środowisko dogmaty.

Chcesz iść do nieba?

W wersji oryginalnej film nosi tytuł „Jestem Michael”. Nie wiem, dlaczego polski dystrybutor zmienił go na „Kim jest Michael?”. Tytuł z pytajnikiem stawia przemianę bohatera pod znakiem zapytania, co zresztą koresponduje z jedną z ostatnich scen filmu, w której Glatze rozmawia ze swoim byłym przyjacielem. Sugeruje, że zmiana ta może być chwilowa, że nie jest do końca pewny swojej tożsamości.

Chociaż z drugiej strony być może lepiej oddaje intencje twórców filmu. Scenariusz filmu został oparty na zamieszczonym w dzienniku „New York Times” artykule dawnego kolegi bohatera filmu z czasów aktywnej walki o prawa gejów. Ta historia nie wzbudziłaby większego zainteresowania, bo opowieści o młodych ludziach, którzy byli gejami, ale przeszli przemianę i powrócili do orientacji heteroseksualnej, jest wiele. Historia Glatze’a jest jednak wyjątkowa ze względu na pozycję, jaką miał w środowisku aktywistów walczących o prawa gejów dla nastolatków. – Nie rozumiem, dlaczego Bóg mnie takim stworzył? – pyta Michaela w pierwszej scenie filmu, rozgrywającej się w 2008 r., Paul, młody gej, którego dręczą wątpliwości dotyczące jego orientacji. – Nigdy nie identyfikuj się przez swoje wybory czy pragnienia. Nie ma kogoś takiego jak gej. To fałszywa tożsamość – odpowiada Michael. Paul tłumaczy, że przecież to nie był jego wybór, bo taki się urodził. – Zawsze masz wybór. Chcesz iść do nieba? Jeżeli jesteś moralny, wybierzesz heteroseksualizm, żeby żyć zgodnie z Bogiem. Nie wiemy, czy to tłumaczenie w jakiś sposób chłopcu pomogło, bo przenosimy się w przeszłość. Film przedstawia w porządku chronologicznym wydarzenia, które doprowadziły do zasadniczych zmian w życiu Glatze’a. Bohatera poznajemy jako redaktora wpływowego magazynu dla gejów, którego redakcja uważa, że „chrześcijańscy fundamentaliści powinni smażyć się w piekle”. Fundamentaliści to ci, którzy nie wspierają ich postulatów. Michael od lat żyje w związku z Bennetem, starszym od siebie partnerem. Praktycznie jest na jego utrzymaniu.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Gość
    25.08.2016 22:16
    Trochę tendencyjna recenzja. Wybierając to co wygodne z filmu. Dodam, że choć bohater jest wciąż żonaty, to już zaczął zmieniać poglądy. Więc zakończenie, które jest tu lekceważone jest najbardziej trafne. Glatze w pewnym sensie nie chcę się nikomu podporządkowywać.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama