Schronienie przed gniewem

Prorok Sofoniasz zdaje się wyciągać jeszcze dalej idące wnioski: bez pokory nie tylko cudów nie będzie, ale i nie przetrwacie nadchodzącego gniewu Bożego.

Reklama

Rozniosła się pogłoska, że pewna zakonnica potrafi czynić cuda. Papież Grzegorz XIII postanowił zbadać sprawę i w tym celu wysłał św. Filipa Neri. Ten znany był ze swego poczucia humoru, ale i przenikliwości. Dotarł do klasztoru i wyjaśnił siostrom cel swej wizyty: „Macie tutaj ponoć jedną mniszkę, która dokonuje cudów?”. Wnet zakonnica weszła do pomieszczenia, w którym oczekiwał święty. Zaledwie ją ujrzał, zdjął buty – a były wyjątkowo ubłocone – i rzucił w jej stronę, wykrzykując: „Proszę mi te buty natychmiast wyczyścić”. Zakonnica, wyraźnie dotknięta, obróciła się na pięcie i ze złością opuściła salę. Filip uznał swą misję za zakończoną. Po powrocie do Rzymu zrelacjonował: „Ojcze Święty, wszystkie te pogłoski o siostrze i jej cudotwórstwie należy uznać za plotki. Kto bowiem nie jest pokorny, ten nie będzie w stanie czynić cudów”.

Prorok Sofoniasz zdaje się wyciągać jeszcze dalej idące wnioski: bez pokory nie tylko cudów nie będzie, ale i nie przetrwacie nadchodzącego gniewu Bożego. To prorok nadciągającej katastrofy. Czuje powinność przestrzegania. Lecz czy znajdzie się pokorny, skłonny do słuchania i wzięcia sobie do serca przestrogi proroka? Zawsze można „gniew Boga” uznać za przesadę. Arystoteles definiował gniew jako „żądzę odwetu”, pragnienie „zemsty za domniemaną urazę”, „przelotne szaleństwo”. Trudno takie stany emocjonalne przypisywać Bogu. Filon z Aleksandrii dowodził, że Bóg „nie podlega żadnym afektom”. Jeśli już, to tylko żywi miłość i miłosierdzie. Jesteśmy pokoleniem, które odpycha obraz Boga gniewnego, obraz kary za grzechy, wizję piekła i czyśćca. Niech żyje Dobrotliwy Starzec z siwą brodą, który wszystko nam będzie odpuszczał, nawet bez potrzeby przyznawania się do błędów!

Tymczasem Sofoniasz przestrzega przed gniewem Boga. I wcale nie ma na myśli Boga furiata, urażonego despoty. W Nim jest miłosierdzie, ale i sprawiedliwość. Każda ludzka decyzja ma swe konsekwencje. Skutki waszych czynów i postanowień sprowadzą wam na głowę katastrofę. Dlatego potrzeba ludzi pokornych, którzy „szukać będą schronienia w imieniu Pana”, „nie będą czynić nieprawości ani wypowiadać kłamstw”. Historia nie zakończyła się wielkim ludobójstwem tylko dzięki miłości Pokornego, który dał się ukrzyżować, płacąc życiem za konsekwencje ludzkiej podłości. I swoją miłością wciąż ratuje nas od cywilizacji furii i żółci.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama