Pośrednictwo Maryi

Reklama

Niniejszy tekst jest odpowiedzią na tekst Mariusza Agnosiewicza pt. Wszechpośredniczka Maryja, który został zamieszczony w internetowym serwisie racjonalistycznym[1]. W tekście tym Agnosiewicz próbuje atakować stosunek i postawę, jaką katolicy przejawiają wobec Matki Jezusa. Swój wspomniany tekst, na który będę odpowiadał, podobnie jak w przypadku poprzednich jego tekstów, z jakimi polemizowałem na łamach niniejszego serwisu, Agnosiewicz ułożył w formie dialogu, jaki odbywa się pomiędzy księdzem (oznaczanym w tym dialogu za pomocą określenia ksiądz katecheta i skrótu Kk) a pewnym uczniem (oznaczanym w tym dialogu za pomocą określenia Prostaczek i skrótu P). Tradycyjnie, dla ułatwienia odróżnienia moich wypowiedzi od wypowiedzi Agnosiewicza, jego tekst zaznaczam kursywą, zaś swój tekst pozostawiam bez zmian formatu czcionki[2].


Ksiądz katecheta - Drogie dzieci, dzisiejszą katechezę poświęcimy Matce Bożej. Do niezliczonych darów, jakimi Bóg nas obsypał, zaliczyć należy Maryję, Matkę Zbawiciela. Chciałbym was wprowadzić w podstawowe prawdy mariologiczne. Dziś zacznijmy od wyjątkowej roli wszechpośredniczki i współodkupicielki, jaką Bóg zamyślił dla Maryi przy zbawieniu naszym.

Prostaczek - Dlaczego Maryję nazywamy Matką Boga, chociaż była tylko człowiekiem ?


Odpowiedź:
Dziwne pytanie. Skoro Pismo nazywa Jezusa Bogiem (np. 1 J 5,20; J 1,1; Tt 2,13, itd.), to Maria może być nazwana Matką Boga, skoro Go urodziła.


Kk. - Maryja była Matką Jezusa Chrystusa, prawdziwego Syna Bożego, dlatego przysługuje Jej tytuł Bożej Rodzicielki, Bogurodzicy, Matki Bożej.

P. - Jezus najwyraźniej nie zdawał sobie sprawy z tego, że jego matka jest Bogarodzicą. Traktował ją cokolwiek lekceważąco, delikatnie mówiąc.

Odpowiedź:
Przyjrzymy się, czy rzeczywiście.


Kk. - Jak tak możesz mówić?! Jak tak możesz myśleć?! Kiedy oddajemy Jej cześć, to naśladujemy wówczas samą Ewangelię. Ona stanowi punkt wyjścia. W niej uczczono Maryję w taki sposób, jakiego nie doświadczył żaden człowiek. Wystarczy np. przeczytać, co pisze św. Łukasz o zwiastowaniu Matce Bożej. Anioł nazywa Maryję 'obdarzona łaską'. Bóg urzeczywistnia swój plan zbawienia nie bez Jej akceptacji. Po odpowiedzi Maryi: 'Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego', rozpoczyna się wybawienie nas przez Boga. W akcie odkupienia Bóg chciał dobrowolnej zgody, wolnego 'tak' swojego stworzenia. Stąd przyjęcie zbawienia przez Maryję jest istotnym momentem w dziejach zbawienia. Ona odzwierciedla najważniejsze treści wiary. W Niej objawia się, kim jest Jezus Chrystus i czym jest dla nas zbawienie. Maryja przyjęła Bożą propozycję, zgodziła się być Matką Jezusa Chrystusa, wychowała Go, dzieliła z Nim radości i smutki.

P. - Nie było żadnej Bożej propozycji, proszę księdza, tylko oznajmienie. Bóg, którego dziecko miała Maryja urodzić i wychować, nie zaszczycił jej nawet swoją wizytą, jak na przykład Mojżesza. Po prostu wysłał posłańca, który ...oznajmił Maryi, że jego pan postanowił, aby urodziła mu syna.


Odpowiedź:
To, co Agnosiewicz wyżej wypisuje, jest co najmniej niepoważne. Przecież do Mojżesza też Bóg wielokrotnie wysyłał anioła (por. Wj 3; Dz 7,38). Czy to znaczy, że wtedy już go lekceważył? Wyróżnienie nie tkwi więc w tym, że Bóg zwraca się do kogoś bezpośrednio, lecz w tym, czego od kogoś oczekuje. Patrząc w innych kategoriach, to właśnie Maria miała urodzić Mesjasza. Już tylko samo to nobilituje ją o wiele bardziej niż Mojżesza, mimo że do niego Bóg zwracał się bezpośrednio. Idąc dalej tokiem rozumowania Agnosiewicza, w myśl którego poprzez fakt bezpośredniego zwracania się do kogoś Bóg nobilituje tego kogoś bardziej niż tych, do których się w ten sposób nie zwraca, można by dojść do absurdalnego wniosku, że np. sprzeciwiający się Bogu Elifaz z Temanu jest ważniejszy w planie zbawczym Boga niż Matka Jezusa, bowiem do niego Bóg zwracał się bezpośrednio w swym gniewie (por. Hi 42,7).


Wprawdzie ta próbowała oponować, była zmieszana i zagubiona. Jakże to się stanie - pytała - skoro nie poznałam męża? ('poznanie' oznacza współżycie - podobnie jak Kain 'poznał' swoją żonę). Anioł objaśnił, że Duch Święty na nią zstąpi, bo dla Boga nie ma nic niemożliwego. 'Nie bój się Maryjo' - uspokajał. Poddała więc się pokornie temu co i tak już dla niej zaplanowano. 'Ecce ancilla Domini' - rzekła (łac. ancilla - dziewka, służąca, niewolnica). Jeśli chodzi o wspólne radości i smutki, to może nam się nasunąć pytanie - dlaczegóż więc Jezus ciągle narzekał na dom rodzinny? Dlaczego czuł, że w tam jego prorocza misja jest lekceważona (Mk 6,4)?

Odpowiedź:
A czy Mk 6,4 mówi cokolwiek o Marii? Nie.


Matka nie towarzyszyła mu w drodze krzyżowej, nawet legendy katolickie mówią, że pot ocierała mu jakaś Weronika, a nie matka?

Odpowiedź:
A od kiedy Agnosiewicz wierzy w te legendy? Ponadto dziwne, że Agnosiewiczowi nie przyszło do głowy, iż w przeciwieństwie do Weroniki Maria po prostu nie miała sposobności tego zrobić. Jak wynika z Mk 15,16-22, w drodze krzyżowej Jezus był eskortowany przez żołnierzy, którzy znęcali się nad Nim. Oznacza to, że niełatwo było uzyskać dostęp do Niego w celu sprawienia mu jakiejś ulgi. Dla żołnierzy rzymskich był w końcu skazańcem.


Dlaczegóż rodzina Jezusa nie zajęła się jego pochówkiem? Dlaczego uczynił to jakiś enigmatyczny Józef z Arymatei w towarzystwie jakichś kobiet galilejskich (pogrzebowi przyglądały się dwie Marie, lecz jedna to Maria Magdalena, druga była matką Józefa - Mk 15, 47; BT)?

Odpowiedź:
W Mt 27,57 czytamy, że Józef był „zamożnym człowiekiem”, a w Mk 15,43, że był „poważnym członkiem Rady”, co wskazuje na to, że był osobą wpływową. Stąd można łatwo wytłumaczyć, czemu to właśnie jemu, a nie Matce Jezusa udało się uzyskać w szybkim czasie ciało Jezusa od Piłata. Z Matką Jezusa Piłat nie byłby najwidoczniej chętny w ogóle rozmawiać, skoro w skali ówczesnych stosunków społecznych nie miała takich koneksji jak zamożny Józef z Arymatei. Natomiast wysłanie do Piłata kogoś tak wpływowego jak Józef z Arymatei rokowało szanse na to, że ciało Jezusa zostanie wydane bez zbędnych komplikacji. Ma to więc swój głębszy sens, do którego Agnosiewicz już nie dokopał się jednak.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama