Bierz i czytaj

O roli słowa Bożego w życiu chrześcijan z ks. dr. hab. Zdzisławem Żywicą, archidiecezjalnym moderatorem Dzieła Biblijnego im. Jana Pawła II, rozmawia ks. Piotr Sroga.

Reklama

Ks. Piotr Sroga: W przyszłą niedzielę rozpoczyna się II Tydzień Biblijny. Skąd zrodziła się ta inicjatywa i jaki ma cel?

Ks. Zdzisław Żywica: – Pomysłodawcą jest ks. bp Gołębiewski, który na forum Episkopatu Polski zaproponował wprowadzenie liturgicznego zaakcentowania roli Pisma Świętego w życiu wszystkich katolików i każdej wspólnoty parafialnej. Chodzi o impuls, zachętę do korzystania z Biblii. Księża biskupi przyjęli ten pomysł i ustanowili drugą niedzielę po uroczystości Zmartwychwstania Niedzielą Biblijną. W tym roku prowadzić nas będzie hasło: „Patrzmy na Jezusa – miłosierne- go i wiarygodnego Arcykapłana”. Wydano materiały pomocnicze w formie biuletynu, które mogą służyć jako pomoc duszpasterska. Propozycje nabożeństw, homilii, medytacji, komentarzy biblijnych są bogatym źródłem do celebracji liturgicznej słowa Bożego. Czas ten może być także okazją do podjęcia pewnych inicjatyw w parafii, na przykład powstania kręgu biblijnego.

W wielu domach Pismo Święte stoi na półkach wśród innych książek. Nie zawsze jednak jest czytane. Jakie znaczenie dla rozwoju ma lektura Biblii?

– Temu właśnie służy Tydzień Biblijny. Ze słowem Bożym mamy kontakt podczas każdej Eucharystii. Jeśli ktoś uczęszcza na Mszę św. i uważnie słucha, karmi się Dobrą Nowiną. Chodzi jednak o to, aby po przyjściu do domu sięgnąć do tekstu, który słyszało się w kościele podczas liturgii. Dla chrześcijanina słowo Boże jest punktem wyjścia w codziennym życiu. Przecież na początku było Słowo. W Księdze Rodzaju czytamy, że Bóg, stwarzając świat, wypowiadał formułę: „Niech się stanie”. Słowo Boga opowiada historię zbawienia, dlatego dotyka egzystencji każdego człowieka.

Jednak codziennie spotykamy się z wieloma słowami, które płyną z telewizji, radia, gazet, internetu. Czym szczególnym dla człowieka wierzącego, katolika jest właśnie to Słowo?

– Znana jest historia św. Augustyna, który w mediolańskim ogrodzie pod figowcem użalał się nad trudnością osobistego nawrócenia. Wtedy usłyszał głos dziecka: „Bierz i czytaj”. Chodziło o słowo Boże. W momencie chrztu człowiek zyskuje nową tożsamość. Przyobleka się w Chrystusa i od tej chwili jest zobowiązany kształtować w sobie myślenie i postawy chrześcijańskie. Zadanie to należy najpierw do rodziców, potem już polega na samodzielnej pracy. Ważne jest więc korzystanie z bogactwa Pisma Świętego w procesie wychowawczym. Później każdy powinien być świadomy, że nie chodzi tylko, aby być chrześcijaninem – nim trzeba się nieustannie stawać. W tym rozwoju pomaga właśnie słowo Boże. Przecież w tekście o rozesłaniu apostołów czytamy: „Starajcie się zachować wszystko, co wam przekazałem”. Podstawową powinnością całego Kościoła jest więc głoszenie Dobrej Nowiny. Pierwsze było nauczanie, dopiero później pojawiły się celebracje liturgiczne, które opierały się także na medytacji słowa Bożego. W ten sposób dokonywało się uobecnianie Chrystusa.

Powstaje jednak pytanie o korzystanie z Pisma Świętego w dzisiejszych czasach. W jaki sposób powinniśmy czytać słowo Boże?

– Człowiek przyzwyczaja się do pewnych formuł. W czasie Mszy św. po lekturze poszczególnych fragmentów Pisma Świętego odpowiadamy automatycznie: „Bogu niech będą dzięki” lub „Chwała Tobie, Chryste”. Chodzi o to, żeby uświadomić sobie wyjątkowość tego Słowa. Sam Bóg przychodzi do nas. Trzeba sobie zadać na początku pytanie: Kim jest dla mnie Słowo Boże? Drugie ważne pytanie, które należy sobie zadać na początku lektury Biblii: kim ja jestem w perspektywie słowa Bożego? Jakie zadania i wyzwania stoją przede mną? Odpowiedź jest prosta w kontekście wiary. Bóg jest blisko mnie, dlatego nie jestem sam. Kiedy praktykujemy czytanie Pisma Świętego, odczuwamy Jego obecność i prowadzenie. Ważna jest systematyczność sięgania do tekstów biblijnych. Gwarantuje ona stałą obecność Boga w życiu codziennym.

Podczas czytania słowa Bożego napotykamy czasami na trudności w interpretacji poszczególnych fragmentów. Gdzie szukać pomocy?

– Jeśli pojawiają się trudności w rozumieniu poszczególnych fragmentów, trzeba zwrócić się do osoby kompetentnej, która pomoże zinterpretować dany tekst. Można poprosić o pomoc duszpasterza, katechetę lub osobę zajmującą się zawodowo egzegezą biblijną. Wskazane jest także dzielenie się swoimi pytaniami ze spowiednikiem. Oprócz tego, dostępne są różne komentarze i pomoce ułatwiające czytanie Pisma Świętego. Można je kupić w każdej księgarni religijnej. Warto polecić stronę internetową, na której znajdują się materiały z tego zakresu: www.biblista. pl. Zawiera ona wielkie bogactwo tekstów biblijnych.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama