Bliźniego jak siebie samego

Garść uwag do czytań na XV niedzielę zwykłą roku C z cyklu „Biblijne konteksty”.

3. Kontekst Ewangelii Łk 10,25-37

Ewangelia tej niedzieli jest kontynuacją lektury z poprzednich niedziel. Przypomnijmy: po czasie „galilejskiej radości”, w której wszystko jest cudowne  i wydaje się, że już niebo zstąpiło na ziemię Jezus zaczyna mówić o trudach i wymaganiach, jakie stoją przed Jego uczniami.  Bycie chrześcijanina to nie same zwycięstwa. To też porażki. Czytane tej niedzieli pouczenie o najważniejszym przykazaniu – miłości Boga i bliźniego – i wyjaśnienie, jaką postawę powinien każdy przyjmować wobec bliźnich, trzeba chyba rozumieć jako pewne uspokojenie obaw: nie bójcie się, nie wymagam od was rzeczy niemożliwych;  kierujcie się prostymi zasadami, które macie wypisane w swoich sercach. Ale jednocześnie jest to mocne wskazanie, że trzeba porzucić stare przyzwyczajenia. O których mowa w kolejnym punkcie ;)

Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?» On rzekł: «Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego». Jezus rzekł do niego: «Dobrze odpowiedziałeś. To czyń, a będziesz żył».

Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?» Jezus, nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jeruzalem do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.

Pewien zaś Samarytanin, wędrując, przyszedł również na to miejsce. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”. Kto z tych trzech okazał się według ciebie bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?» On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!»

4. Warto zauważyć

Sporo tu ciekawych myśli, więc po kolei.

  • Przykazań była w Starym Testamencie całą masa. Jezus wystawiany na próbę przystaje na opinię uczonego w prawie, że wszystkie one streszczają się w przykazaniu „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego” Warto jednak podkreślić: tego przykazania nie można chyba rozumieć jako czegoś, przez co inne zasady są nieważne. Raczej jest tak, że to przykazanie daje klucz do interpretacji wszystkich innych. Chroni przed pokusą omijania prawa. I jednocześnie otwiera oczy na sprawy, które szczegółowe przykazania niezbyt dokładnie precyzują.
     
  • Uczony w Piśmie zadając pytanie kto jest jego bliźnim próbuje się usprawiedliwiać – pisze w. Łukasz. Podobnie jak wielu dzisiejszych chrześcijan,  próbuje zawężyć krąg tych, którym jest winien miłość.
     
  • Kto jest moim bliźnim? Uczony w prawie orzeknie, że bliźnim pobitego był Samarytanin. Nie znaczy to jednak wcale, że nie byli nimi kapłan i lewita, którzy minęli nieszczęśnika. Jezus mówiąc uczonemu, że ma czynić podobnie jak ów Samarytanin wzywa go do poszerzenia kręgu tych, których uważa za swoich bliźnich. Bo bliźnim jest nie tylko mój przyjaciel czy znajomy, ale każdy kto mnie potrzebuje.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg