Psy w czasach Jezusa

Nie były zbyt dobrze postrzegane. Porównywano je do pogan, uznawanych za nieczystych.

„Nie dawajcie psom tego, co święte […]”. Mt 7,6

W czasach Jezusa na Bliskim Wschodzie psy, często bezpańskie i agresywne, nie były dobrze postrzegane – zaledwie nieco lepiej niż świnie. Psy porównywano do pogan, uznawanych za nieczystych.

Ludzie ci podróżowali po Izraelu w interesach; nie wiedziano, skąd przychodzą i dokąd idą. Święty Paweł wprost przestrzegał Filipian: „Strzeżcie się psów, strzeżcie się złych pracowników, strzeżcie się fałszywych obrzezańców” (Flp 3,2).

W tym przysłowiu określenie „psy” należy rozumieć jako przenośnię. Jezus poucza swoich uczniów, aby głosząc tajemnice królestwa, zachowywali szczególną ostrożność, bowiem najświętszych prawd nie wolno objawiać byle komu.

Przykładem tej misjonarskiej przezorności może być między innymi zwracanie się do nieznajomych językiem przenośni. Jezus często się nim posługiwał.

*

„[…] Nie godzi się odejmować chleba od ust dzieciom, a rzucać go szczeniętom”. Mt 15,26 (// Mk 7,27)

Kontekst tej sentencji jest dobrze znany. Jezus i Jego uczniowie udali się do krain zamieszkałych przez pogan – w okolice Tyru i Sydonu. Kobieta kananejska poprosiła Go, aby uzdrowił jej córkę. Ale Jezus dał jej do zrozumienia, że jeszcze nie nadszedł czas głoszenia dobrej nowiny „całemu stworzeniu” (Mk 16,15).

Jego Ojciec, który jest w niebie, chce, aby Syn poświęcił się tylko „owcom, które zginęły z domu Izraela” (Mt 15,24), to znaczy grzesznym, chorym i ubogim Żydom.

***

Powyższy tekst jest fragmentem książki „Większa radość jest z dawania. Przysłowia Nowego Testamentu”. Autor: Brat Bernard-Marie. Wydawnictwo: Święty Wojciech.

«« | « | 1 | » | »»
  • Gość
    11.10.2016 21:20
    Psami w tamtych czasach nazywano męskie prostytutki świątynne typu pasywnego, które usługiwały w pogańskich światyniach dla celów swoich religii a właściwie dla mamony kapłanów. Tym "psom" płaciło się również jadłem. Natomiast od najgroźniejszego psa można się było opędzić zwykłym kijem. Nie dawać świętego "psom" to to samo co nie bratać się z pogańskimi zwyczajami, nie ulegać im i nie przejmować. Ale gdyby te zasady stosować to by nie było czego święcić w Kościołach np. szynek, kiełbas, chlebków itd. Kościoły nie stałyby w miejscach świątyń pogańskich na wzgórzach, nie byłoby rozet na fasadach albo "gwiazd Sikkuta" niesłusznie nazywanych "gwiazdami Dawida". Jednym słowem byłoby "biblijnie" a nie "ekumenicznie".
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.