Cierpiący Sługa Jahwe

Zapis czatu z prof. Anną Świderkówną, który odbył się dnia 09.03.2008

[19:00] ksiadz_na_czacie7: Witamy Panią Profesor. Dzisiaj wielkopostnie - temat o cierpiącym Słudze Jahwe z Izajasza.... Zapraszam do zadawania pytań i rozmowy.

[19:00] Anna_Swiderkowna: I ja witam Państwa.

[19:01] zielona_mrowka: Pieśni Sługi Jahwe powstały 500 lat przed Chrystusem. Kim był Sługa Jahwe według ich autora?
[19:02] Anna_Swiderkowna: Bardzo chcielibyśmy umieć na to pytanie odpowiedzieć, ale ludzie mądrzejsi ode mnie nie znajdują na nie odpowiedzi. Musimy pogodzić się z faktem, że w Biblii nie wszystko można sobie ładnie wyobrazić.
Pierwszą próbą zrozumienia tego tekstu była xix-wieczna koncepcja Bernarda Duhma - uczonego niemieckiego - który zaproponował, by w rozdziałach 42, 49, 50 i 52-53 Księgi Izajasza wyróżnić Pieśni Sługi Jahwe - najprawdopodobniej cztery pieśni, które zostały do niej włożone. Od razu jednak pojawia się kilka pytań.

[19:06] Anna_Swiderkowna: Zwykle, jeśli mamy do czynienia z pieśniami, możemy wyróżnić ich granice. W tym przypadku bardzo trudno jest określić zwłaszcza koniec każdej z nich. Wyjątkiem jest tu pieśń IV, której granice są oczywiste.

[19:09] Anna_Swiderkowna: Drugim znakiem zapytania jest sam autor - pieśni Sługi Jahwe zostały wmontowane w tę część księgi Izajasza, którą nazywamy Drugim Izajaszem. O autorze tym wiemy tylko, kiedy żył - w 538 roku, kiedy Cyrrus zdobył Babilon i pozwolił wrócić Izraelitom do Jerozolimy, i nieco przed tym okresem.

[19:11] Anna_Swiderkowna: Pytanie trzecie dotyczy właśnie tego, kim jest ów Sługa, i czy jest to ten sam Sługa we wszystkich czterech pieśniach. Jeśli próbujemy czytać Biblię bardzo często jednak okazuje się, że nie wiemy wszystkiego i nie potrafimy odpowiedzieć na nasze pytania. Po prostu trzeba się tym pieśniom przyjrzeć…

[19:12] Anna_Swiderkowna: W pieśni pierwszej (Iz 42, 1-7) Jahwe sam opowiada o swoim Słudze, któremu dał swojego Ducha, podobnie jak dawał go prorokom i królom. Sługa ma przynieść Prawo narodom i pouczenie wyspom. Trzeba tu powiedzieć, że słowo "narody" w Biblii oznacza zawsze pogan. "Wyspy” również oznaczają pogan - na wyspach na Morzu Egejskim zwykle mieszkali poganie. Sługa ma być przymierzem dla ludzi i światłością dla narodów. Oznacza to, że Jego misja jest skierowana przede wszystkim do pogan.

[19:14] Anna_Swiderkowna: W pieśni drugiej zabiera głos sam Sługa Jahwe - zwraca się do wysp i ludów najdalszych, mówi o swoim powołaniu z łona matki i o swojej roli narzędzia w planach Bożych. Jednocześnie mówi też o rozterce wewnętrznej: "Próżno się trudziłem, na darmo, i na nic zużyłem swe siły". Inaczej to jednak wygląda w oczach Jahwe: "A teraz przemówił Jahwe, który mnie ukształtował od początku na Swego Sługę, bym nawrócił do niego Jakuba i zgromadził Mu Izraela". "Ustanowię Cię światłością dla pogan" - mówi Jahwe do Sługi - "aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi". W tej pieśni jest już mowa o wielkim poniżeniu Sługi i zarazem o jego przyszłej chwale.

[19:19] Anna_Swiderkowna: Przechodzimy teraz do najważniejszych tekstów: pieśń III (Iz 50, 9-11) przynosi nową wypowiedź Sługi, którego "Bóg obdarzył go językiem wymownym", i każdego rana "budzi jego ucho, by słuchał jak ci, których uczą". W tej pieśni znajdujemy jeszcze stwierdzenie, że Sługa - bity, opluwany i znieważany - zachowuje spokój, bo wspomaga go Jahwe.

[19:21] Anna_Swiderkowna: Pieśń IV (Iz 52,13-53,12) jest najdłuższa i najtrudniejsza w interpretacji, a jednocześnie najbardziej doniosła. W pierwszej jej części (Iz 52, 11-15) mowa jest o "moim Słudze" (słyszymy w tych słowach samego Boga): "Oto się powiedzie mojemu Słudze, wybije się, wywyższy i wyrośnie bardzo. Jak wielu osłupiało na jego widok, bo nieludzko został oszpecony jego wygląd i postać jego była niepodobna do ludzi. Tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed nim usta, gdyż ujrzą coś, czego nigdy nie opowiadano i pojmą coś niesłychanego."

[19:24] Anna_Swiderkowna: Tutaj horyzont jest niezmiernie szeroki, pojawiają się mnogie narody i królowie. Sługa zostaje najpierw oszpecony, czy może okaleczony tak bardzo, że staje się niepodobny do człowieka. Potem jednak, przez jakąś nagłą odmianę sytuacji, dostępuje chwały, która każe wszystkim oniemieć ze zdumienia. To wywyższenie przez najgłębsze, rozpaczliwe poniżenie jest czymś niesłychanym, wydarzeniem bez żadnego precedensu. Otwiera to nową epokę.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |