Pragnę... O potrzebach człowieka w Piśmie Świętym

Jezusowe „pragnę” na krzyżu przywodzi na myśl wiele ludzkich pragnień. Jedne potrzeby są umiarkowane, rozsądne, inne niepohamowane i grzeszne. Ludzie pragną rzeczy materialnych, ale i tych, których nijak zmierzyć lub zważyć nie można, jak przyjaźń, szczęście, pokój. Biblia jako księga o Bogu, ale także o człowieku, o tych różnych ludzkich potrzebach wspomina. O jednych wyraźniej, o drugich mniej. Są bowiem ponadczasowe. Tak samo jak dziś odczuwał je człowiek cztery tysiące lat temu. Wszystkie też mają źródło w odczuwanych przez człowieka brakach. Tych, które - jak przedstawia to autor natchniony - zrodziły się z ludzkiego grzechu.


U źródeł

Biblijne opowiadanie o grzechu pierwszych rodziców jest niezwykle bogate w treści. Przedstawia „anatomię” pokusy, istotę grzechu. I, co dla nas w tej chwili najważniejsze, także jego skutki.

„(…) Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł. A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski. Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: Gdzie jesteś? On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się. Rzekł Bóg: Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść? Mężczyzna odpowiedział: Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: Dlaczego to uczyniłaś? Niewiasta odpowiedziała: Wąż mnie zwiódł i zjadłam. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę. Do niewiasty powiedział: Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą. Do mężczyzny zaś Bóg rzekł: Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść - przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz! ( Rdz 3, 6-19)



Pierwszym skutkiem grzechu jawi się w tym opowiadaniu okrycie własnej nagości. Przez teologów jest to interpretowane jako zakłócenie wewnętrznego spokoju, harmonii, która pierwotnie cechowała człowieka. Drugim jest ucieczka przed Bogiem. Grzech nie zmienił Boga, ale zmienił spojrzenie człowieka na Niego. Od tamtego czasu człowiek skłonny jest traktować Boga jako swojego wroga i przez to rzeczywiście jest często od Boga oddzielony. Trzecim skutkiem grzechu jest według autora Księgi Rodzaju zaburzenie relacji z drugim człowiekiem. Do tej pory Adam cieszył się ze swojej towarzyszki. Teraz, pytany przez Boga o powód spożycia zakazanego owocu wskazuje na winowajczynię: „Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem”.
W dalszej części opowiadania dostrzec można kolejne konsekwencje grzechu. Są to ciągła walka szatana z człowiekiem, (w. 15), bóle rodzenia (obrazowe przedstawienie różnorakich cierpień), panowanie mężczyzny nad kobietą (obraz wszelkiej niesprawiedliwości i krzywdy, nawiązujący też do wcześniejszego zaburzenia relacji między ludźmi - w. 16), konieczność walki z przyrodą o swoje utrzymanie (w.17-19) oraz śmierć (w. 19). Te braki pojawią się w historii zbawienia jako źródło wszystkich ludzkich pragnień i potrzeb.





Pragnę



Odkąd człowiek opuścił raj, musiał przeciwstawiać się różnym przeciwnościom losu. I gdyby przyjrzeć się biblijnej historii, wszystkie wspomniane wcześniej utrapienia rzeczywiście pojawiają się w ludzkim życiu wywołując pragnienie zaspokojenia tego, czego człowiekowi brakuje. Na przykład, zgodnie z Bożą zapowiedzią, utrzymanie się rzeczywiście stało się problemem. Jak mówi Kohelet (2, 23a), „wszystkie dni jego (człowieka) są cierpieniem, a zajęcia jego utrapieniem”. Niepewni o chleb powszedni Izraelici zmierzali do Kanaanu jako ziemi opływającej w mleko i miód (Wj 3,8). Mogli mieć nadzieję na szczególną Bożą opiekę, bo przecież na pustyni Bóg nie pozwolił im umrzeć z głodu karmiąc ich manną i przepiórkami. Niestety, Kanaan, choć okazał się ziemią znacznie lepszą niż jałowa pustynia, nie był rajskim ogrodem. Także i tu Izraelici narażeni byli na głód spowodowany suszą czy zniszczeniem zbiorów przez najeźdźców.

W Biblii znaleźć można wiele narzekań na choroby, starość utrapienia i śmierć. Szczególnie ich wiele w Psalmach i w Księdze Koheleta.

„(…) Szczęśliwy ten, kto myśli o biednym i o nędzarzu,
w dniu nieszczęścia Pan go ocali.
Pan go ustrzeże, zachowa przy życiu,
uczyni szczęśliwym na ziemi
i nie wyda go wściekłości jego wrogów.
Pan go pokrzepi na łożu boleści:
podczas choroby poprawi całe jego posłanie.
Mówię: O Panie, zmiłuj się nade mną;
uzdrów mnie, bo zgrzeszyłem przeciw Tobie!
Nieprzyjaciele moi mówią o mnie złośliwie:
Kiedyż on umrze i zginie jego imię?
A jeśli przychodzi któryś odwiedzić, mówi puste słowa,
w sercu swym złość gromadzi,
a skoro wyjdzie za drzwi, wypowiada ją.
Szepczą przeciw mnie wszyscy, co mnie nienawidzą
i obmyślają moją zgubę:
„Zaraza złośliwa nim zawładnęła”
i „Już nie wstanie ten, co się położył”.
Nawet mój przyjaciel, któremu ufałem
i który chleb mój jadł, podniósł na mnie piętę.
Ale Ty, Panie, zmiłuj się nade mną i dźwignij mnie,
abym im odpłacił.
Po tym poznam, żeś dla mnie łaskawy,
że mój wróg nie odniesie nade mną triumfu.
A Ty mnie podtrzymasz dzięki mej prawości
i umieścisz na wieki przed Twoim obliczem.
Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, od wieku aż po wiek!
Amen, amen. Ps 41, 2-14

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |